Uncategorized

Przewodnik po udawanej walce z nienawiścią

Autor: Andrew Fox

Dziś rano obudziła mnie wiadomość o nocnym podpaleniu karetek pogotowia należących do londyńskiej społeczności żydowskiej. Moja pierwsza myśl pobiegła oczywiście ku tym, których ten atak dotknął najbardziej: ku politykom. „O rany”, pomyślałem. „Będą tym potwornie »zbulwersowani« i »oburzeni«. Skąd biedacy mają wiedzieć, co z tym fantem zrobić?”.

Dlatego też, z myślą o wszystkich politykach czytających ten tekst – na wypadek, gdyby ataki i morderstwa Żydów na całym świecie nie wystarczyły Państwu do sformułowania własnej opinii – pozwalam sobie przedstawić: Przewodnik Ladybird po walce z antysemityzmem.

Krok pierwszy: Biurokracja. Zanim polityk zajmie jakiekolwiek stanowisko moralne, musi zdecydować, jakiego koloru kredki użyć do napisania stanowczego listu. Niebieski sugeruje powagę. Czerwony wskazuje na pilność. Zielony – jeśli czuje się szczególnie międzyresortowo. Sam list potępi ataki w możliwie najostrzejszych słowach, czyli w sformułowaniach tak starannie dobranych, by nie urazić nikogo, kto mógłby poczuć się dotknięty… zbyt stanowczym potępieniem.

Krok drugi: Nowomowa. Oświadczenie musi zawierać frazę: „Sprzeciwiamy się antysemityzmowi i wszelkim formom rasizmu”. Spójnik „i” ma tu kluczowe znaczenie. Rozmywa on problem, uogólnia go i pozwala uniknąć poruszania konkretnych, wrażliwych politycznie kwestii dotyczących antysemityzmu jako zjawiska odrębnego i trwałego. Gdy problem przedstawia się jako powszechny, przestaje on być czyjąś konkretną odpowiedzialnością.

Krok trzeci: Kontrola zagrożenia. Należy zaszufladkować antysemityzm jako domenę „skrajnej prawicy” – to niezwykle użyteczny worek, w którym można upchnąć wszystkie niewygodne realia. Ma to tę zaletę, że jest zakorzenione historycznie, choć obecnie zupełnie niekompletne. Pozwala to uniknąć konieczności zajmowania się współczesnymi formami antysemityzmu, które nie pasują do tej kalki – zwłaszcza tymi wyłaniającymi się z internetowych ekosystemów, sieci aktywistów czy importowanych ram ideologicznych. Złożoność psuje przecież prosty przekaz.

Krok czwarty: Finanse. Na problem należy rzucić znaczne środki. Nie w sposób strategiczny czy ukierunkowany na przyczyny, lecz szerokim strumieniem, by zasygnalizować powagę sprawy. Finansujemy inicjatywy, przyznajemy dotacje na programy i powołujemy grupy zadaniowe do pisania raportów. Ukryta teoria głosi, że antysemityzmem – podobnie jak wilgocią w ścianie – można zarządzać za pomocą odpowiedniej izolacji.

Istnieją rozwiązania, które mogłyby realnie poprawić sytuację Żydów w Wielkiej Brytanii, ale kluczowe jest, aby ich nie realizować. Wymagałyby one bowiem bezpośredniego uderzenia w problem, co mogłoby zrazić tych wyborców, którzy obecnie z entuzjazmem obserwują nasilający się antysemityzm. Czego zatem należy unikać?

  • Bierność wobec dezinformacji: Nie należy podejmować żadnych poważnych prób walki z rolą dezinformacji w napędzaniu nienawiści. Ekosystem, który wyolbrzymia oskarżenia o „ludobójstwo” i rutynowe zbrodnie wojenne w oderwaniu od jakichkolwiek standardów dowodowych, musi pozostać nienaruszony. Platformy społecznościowe można prosić o „większą aktywność”, co te zinterpretują jako „zrobienie czegoś symbolicznego” lub po prostu nic.
  • Brak granic dla demonstracji: Nie wolno wprowadzać znaczących ograniczeń dla marszów, które z protestów płynnie przechodzą w celebrowanie przemocy i zastraszanie. Granice będą wyznaczane, przsuwane, a potem grzecznie przekraczane. Próg interwencji powinien zawsze pozostawać tuż poza zasięgiem.
  • Pobłażliwy wymiar sprawiedliwości: Reakcja sądów powinna nadal cechować się niejednoznacznością. Czyny takie jak świętowanie masakry z 7 października czy ataki na żydowskie firmy powinny skutkować sankcjami tak łagodnymi, by były jedynie proceduralną formalnością, a nie realnym odstraszeniem. Lekkie upomnienie wystarczy.
  • Unikanie trudnych decyzji dyplomatycznych: W żadnym wypadku nie należy dążyć do delegalizacji organizacji działających w szarej strefie między aktywizmem a ekstremizmem. Uznanie Islamskiej Gwardii Rewolucyjnej za organizację terrorystyczną pozostanie „dyplomatycznie niewygodne”. Bractwo Muzułmańskie nadal będzie korzystać ze statusu celowej niejednoznaczności. Obie struktury są zbyt uwikłane w interesy strategiczne, by uderzyć w nie wprost.
  • Tabu integracyjne: Należy unikać poważnej dyskusji o integracji społecznej, asymilacji grup o odmiennym zapleczu kulturowym oraz o tym, jak wpływa to na importowanie zagranicznych konfliktów. To obszar zbyt ryzykowny wyborczo. Lepiej pozostać przy bezpiecznych abstrakcjach.

I tak cykl się domyka: wydaje się oświadczenia, pisze listy i pompuje fundusze. Gdy cykl informacyjny dobiegnie końca, niniejszy podręcznik może wrócić do szuflady. Przynajmniej do czasu, gdy kolejny incydent zmusi nas do jego ponownego wyjęcia.


Przewodnik po udawanej walce z nienawiścią

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.