Uncategorized

Hołd dla Brygady Golani

Podpułkownik Nadav Shoshani

Siedemdziesiąt osiem lat po utworzeniu Golani wciąż realizuje cele, dla których powołano ją do życia.

W tym tygodniu mija 78. rocznica utworzenia Brygady Golani. To niemal osiem dekad zmagania się z ekstremalnymi upałami i mrozem, wydawania rozkazów i ich niezłomnego wykonywania; czas wielkich strat, ale i ogromnej dumy. Golani to bowiem coś więcej niż jednostka wojskowa. To sposób na życie.

Brygada Golani powstała w 1948 roku jako pierwsza jednostka piechoty Sił Obronnych Izraela, rodząc się wraz z państwem. Powołała ją konieczność. Młode państwo potrzebowało żołnierzy zdolnych do walki w najtrudniejszym terenie, gotowych utrzymać pozycje pod ogromną presją i wykazać się nadludzką odpornością. Od samego początku Golani cechowała wytrzymałość, zdolność adaptacji i wspólne przekonanie, że misja jest święta. Zadanie musi zostać wykonane, bo od tego zależy przetrwanie.

Wczesne bitwy wojny o niepodległość nadały jednostce ton. Walki w Galilei i Dolinie Jordanu, w najbardziej wymagających warunkach środowiskowych, ukształtowały charakter żołnierzy, a oni z kolei zbudowali legendarną reputację brygady.

Przez dziesięciolecia Golani brała udział w niemal każdym kluczowym zwrocie w historii bezpieczeństwa Izraela – od kampanii synajskiej po wojnę sześciodniową, od wojny Jom Kippur po operacje w Libanie, przez intifady, aż po dzisiejsze działania poza granicami kraju. Wielokrotnie jednostki te wysyłano w rejony najbardziej zapalne, gdzie margines błędu nie istniał, a konsekwencje pomyłek były tragiczne.

Brązowy beret Golani, barwą nawiązujący do ziemi, odzwierciedla realia, w których brygada szkoli się i walczy. Jej żołnierze brodzą w błocie i maszerują przez gęste zarośla. Śpią niewiele, dźwigają ogromne ciężary i od pierwszych dni uczą się, że dyskomfort nie jest kryzysem, lecz naturalnym elementem służby.

Równie głęboką symbolikę niosą insygnia brygady – drzewo oliwne. Reprezentuje ono korzenie, hart ducha i ciągłość pokoleń. Drzewo oliwne rośnie powoli, potrafi przetrwać najcięższe susze i burze; może się ugiąć, ale nigdy nie łamie. Dla każdego, kto służył w Golani, ta symbolika jest uderzająco trafna.

Jednak sama historia nie oddaje w pełni istoty Golani. Definiują ją przede wszystkim ludzie. Brygada zawsze była tyglem izraelskiego społeczeństwa. Służą tu ramię w ramię religijni i świeccy, mieszkańcy kibuców i wielkich miast, nowi imigranci oraz potomkowie rodzin żyjących tu od pokoleń. Wspólnym mianownikiem nie jest pochodzenie, lecz wola – chęć pokonywania własnych słabości, brania odpowiedzialności i trwania na posterunku nawet wtedy, gdy najłatwiej byłoby się poddać.

W Golani kultywuje się silną kulturę pamięci. O poległych nie mówi się w sposób abstrakcyjny. Znamy ich imiona, opowiadamy ich historie. Każdy żołnierz ma świadomość, że jest ogniwem w długim łańcuchu; że inni stali wcześniej dokładnie tam, gdzie on teraz, i oddali za to życie.

Służba w szeregach Golani to kontynuacja tej spuścizny. To zrozumienie, że odwaga bywa cicha, a strach nie jest oznaką słabości. To lekcja koleżeństwa, którego nie buduje się płomiennymi przemówieniami, lecz wspólnym trudem, wyczerpującymi marszami i specyficznym, czarnym humorem, który pozwala przetrwać najgorsze chwile.

Siedemdziesiąt osiem lat później wyzwania pozostają równie trudne. Choć natura konfliktów ewoluowała, fundamenty służby pozostają niezmienne. W tę rocznicę historia Golani nie jest odległym wspomnieniem – jest krwawą rzeczywistością. Tylko 7 października, podczas brutalnej masakry dokonanej przez Hamas, brygada straciła siedemdziesięciu trzech żołnierzy. Walczyli oni ramię w ramię, odpierając terrorystów, by ratować cywilów w zaatakowanych społecznościach. Golani przyjęła na siebie ciężar najkrwawszych starć pierwszych godzin wojny.

Gdy walki się rozszerzyły, wielu z nich skierowano na front północny, by stawić czoła Hezbollahowi. Przez długie miesiące działali w skrajnie niebezpiecznym terenie, chroniąc mieszkańców północy Izraela. Większość ich misji, wymagających żelaznej dyscypliny i wzajemnego zaufania, odbywała się z dala od świateł jupiterów. Niestety, bilans tej wojny dla brygady jest bolesny – życie straciło łącznie 127 żołnierzy. Ich nieobecność jest dotkliwa, a ich ofiara czczona z najwyższym szacunkiem.

Dziś, tak jak 78 lat temu, Golani realizuje swoje pierwotne zadanie: trwa na pozycjach wszędzie tam, gdzie jest to konieczne, by Izraelczycy mogli żyć w bezpieczeństwie. Składamy im najwyższy hołd.


Hołd dla Brygady Golani

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.