Żyję w społeczeństwie nienawistnym – wywiad z Jackiem Dehnelem

„Dzieciaki w gimnazjum kipią od homofobii nie dlatego, że się z nią urodziły, ale dlatego, że tak zostały ukształtowane przez szkołę, ambonę, prasę, sejmową mównicę. Dziennikarzy, biskupów, polityków. Ci ludzie mają na rękach krew wielu dzieci, które co roku się zabijają przez homofobię” – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Jacek Dehnel, jeden z najważniejszych współczesnych polskich pisarzy, autor między innymi „Lali”, „Saturna”, „Matki Makryny” czy wydanej niedawno powieści „Krivoklat”, laureat Nagrody Fundacji im. Kościelskich, Paszportu Polityki, wielokrotnie nominowany do nagrody literackiej Nike. Z Dehnelem rozmawiamy o polskiej homofobii i tym, jak wielkie stanowi zagrożenie; grzechach biskupów i sugestiach wprowadzenia w Polsce prawa religijnego; podobieństwach Jarosława Kaczyńskiego do Władysława Gomułki; kulcie żołnierzy wyklętych i nienawistnikach oburzających się na „polskie obozy śmierci”, ale zapraszających jednocześnie uchodźców do Auschwitz.

Tomasz Pstrągowski: W rocznicę samobójczej śmierci Dominika z Bieżunia opublikował pan na swoim profilu facebookowym zjadliwy wiersz-oskarżenie wobec polityków, dostojników kościelnych, prawicowych publicystów. Dlaczego śmierć chłopca tak panem wstrząsnęła?

Jacek Dehnel: Naprawdę muszę tłumaczyć, dlaczego śmierć trzynastolatka, który został zaszczuty przez kolegów, jest wstrząsająca? Ale dobrze. Być może jest to dla mnie poruszające bardziej niż dla innych dlatego, że jestem gejem, a Dominik został zaszczuty z powodów homofobicznych. Homofobią ociekała również erupcja nienawiści i agresji, która nastąpiła już po jego śmierci. Przy czym nie ma większego znaczenia, czy sam chłopiec był gejem, czy nie. Podobnie jak nie ma znaczenia, czy ktoś zakatowany jako Żyd faktycznie miał żydowskie pochodzenie – zginął z powodu antysemityzmu.

Jak każdy gej przeszedłem swoje w dzieciństwie i młodości, a czasem przechodzę i dalej, bo żyję w społeczeństwie co do zasady raczej nienawistnym i homofobicznym. Miałem jednak silny charakter i odwagę cywilną zaszczepioną przez babcię, co pozwoliło mi niejedno znieść z zewnętrznym spokojem. Poza tym byłem z dużego miasta, z rodziny inteligenckiej, ze sporym kapitałem kulturowym. To wszystko ma znaczenie. Dominik był dzieckiem samotnej matki z maleńkiego Bieżunia, drobnym, z kompleksami. I ta nienawiść go zmiażdżyła.

Kto zawinił w jego sprawie?

Calosc KLIKNIJ TUTAJ

Przyslala Marysia Stauber

marysia stauber 2

2 komentarze to “Żyję w społeczeństwie nienawistnym – wywiad z Jackiem Dehnelem”

  1. Viktoria Korb 27/07/2016 at 18:25

    a podobno Kaczynski, to tez gej. Tak przynajmniej twierdza jego sasiedzi, ktorzy ciagle widza jakis facetow spedzajacych u niego noce! No i do tego on nie jest zonaty, co jak na polskiego katolika wrecz skandal. Viki Korb

  2. Żyję w kraju pełnym obłudy,nienawiści i ignorancji.To Rząd podzielił Polaków na”lepszy sort” i na „gorszy sort”.Minister Edukacji Narodowej zakłamuje historię /bo nie wierzę,że nie zna historii/,szef IPN-u nie słyszał o Jedwabnem-w imię honoru Polaków.Wg niego przecież to Polacy byli zawsze poszkodowani,to Polacy cierpieli.Na piedestał wynosi siꔯołnierzy Wyklętych”,stawia się im pomniki.A to oni -nieraz najbliżsi sąsiedzi z zimną krwią zabijali zarówno Żydów jak i Polaków.A gej to wg „mądrali”chory człowiek,którego należy leczyć.I takim oto sposobem,mąci się w głowach młodzieżyJeżeli nauczyciele nie będą reagowali na przemoc , nienawiść i nietolerancję w szkołach to fala nienawiści będzie narastać.A rodzice również mają wielkie pole do popisu.Z młodzieżą należy rozmawiać,a nie wydawać tylko polecenia.No,cóż – nieraz należałoby naprawę zacząć od rodziców.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: