
Eliza Segiet – absolwentka studiów magisterskich Wydziału Filozofii, autorka siedmiu tomów wierszy, monodramu, farsy i mikropowieści. Jej teksty można znaleźć w licznych antologiach, zarówno w Polsce, jak i na świecie. Członek Stowarzyszenia Autorów Polskich oraz World Nations Writers Union.Laureatka Międzynarodowej Publikacji Roku (2017 r., 2018 r.) w Spillwords Press (USA) oraz Nagrody Literackiej Złota Róża im. Jarosława Zielińskiego (za tom Magnetyczni) w 2018 r. Dwukrotnie jej wiersze (2018 r., 2019 r.) zostały wybrane jako jedne ze 100 najlepszych wierszy roku w International Poetry Press Publications (Kanada).
Pośpiech
Żyjemy w pośpiechu,
nie zauważamy,
że nasze osiągnięcia
nie zawsze są sukcesami.
Wciąż dumni z rekordów
– szybciej,
– więcej,
– lepiej.
Butni, chwalimy się wyczynami,
ocieplamy nie tylko nasz wizerunek,
ale też klimat.
Cieplej znaczy
– susza,
– topniejące lodowce.
Kiedy
– woda zabierze ląd,
– susza zagłodzi żyjących,
– smog nie pozwoli oddychać.
Zranione
lądy, morza i powietrze
zamilkną.
To czas,
w którym nikt już nie wysłucha opowieści,
jak powoli uśmiercano przyszłość.
______________
Profesor Jolancie Misiewicz
Na sygnale
Wciąż nie może uwierzyć.
że teraz dostępny dla niej świat
- to otwarte okno i pustka.
Swoje przeżycia obnaża
przed samą sobą.
Sąsiada mało interesuje jej los,
przechodzień nie dojrzy
uwięzionej na szóstym piętrze
samotności.
Znana i nieznana,
teraz jest jak powietrze.
Tylko kiedy na sygnale przyjeżdżają po nią,
przez nieszczelne drzwi słychać szepty:
- Jeszcze żyje. Jak ona się męczy.
Wszystkie wpisy Elizy
Kategorie: Uncategorized


Panie Tomcio Paluch, każde z tych zjawisk jest oddzielone myślnikiem. Nie pisałam w jednym wersie…Każdy Ale oczywiście ma Pan prawo do subiektywnej oceny. Pozdrawiam serdecznie, Eliza Segiet
@Alicja Rand
”Azerbejdżanu … mokrej suszy”
:-)))
:-)))!!!!
”Mokra susza” to cymes. Dziękuję, doceniam!
Co się tyczy Azerbejdżanu, to właśnie z tego kraju przypływa ropa naftowa do Izraela. Bez ropy się nie da, naprawdę. Nie ma takiej możliwości, żeby czołgi (62 tony wagi) poruszały się ekologicznie, na baterie słoneczne czy na pedały. Paliwo lotnicze to też pochodna roby. Samoloty bojowe o elektrycznym napędzie to raczej odległa przyszłość.
”Azerbejdżan planuje zwiększyć produkcję boskiego daru gazu o jedną trzecią w następnej dekadzie.”
Trochę trudno się na to oburzać – i jednocześnie cieszyć się z gazu ze złóż Tamar i Lewiatan.
”Nie ma to jak służbowe podróże na cudzy koszt.”
A tu się zgadzamy w pełnej rozciągłości.
Dodam inną ciekawostkę, mianowicie president Azerbejdżanu ( kraju pełniącego rolę gospodarza COP29) wypowiedział się na tej konferencji, że ropa i gas są ”darami Boga”.
President Ilham Aliyev skrytykował także ”Zachodnie fake news” i powiedział, że nie powinno się winić krajów za utrzymywanie rezerw paliw kopalnych i za ich emisje.
Azerbejdżan planuje zwiększyć produkcję boskiego daru gazu o jedną trzecią w następnej dekadzie.
Czy konferencja uratuje Matkę Ziemię od mokrej suszy nie jestem pewna, ale międzynarodowi uczestnicy napewno dobrze się ubawili. Nie ma to jak służbowe podróże na cudzy koszt.
Już nawet wyguglałem, co to takiego ten COP 2024.
Cóż – wolnoć Tomku w swoim domku. Wolnoć, szefie, w twojej strefie. Na blogu właściciel pierwszy po Bogu.
Żeby zatem z bloga nie wylecieć, pokornie potwierdzam, że jak woda zabierze ląd i lodowce stopnieją, to nastanie susza. Zresztą znam nawet taki jeden kraj, gdzie co roku ma miejsce susza – i co roku kraj pustoszą powodzie. Znaczy jednocześnie. Sam kiedyś w tym kraju mieszkałem, więc to znam z autopsji.
A na tego COP-a to zdaje się spece od ratowania Matki Ziemi przybyli głownie prywatnymi odrzutowcami, żeby było bardziej ekologicznie?
”Did people have to fly to COP29? Private jet use soared, but one group got to Baku overland … According to data from plane tracking website FlightRadar24, 65 private jets landed in Baku in the week to Monday.”
https://www.euronews.com/green/2024/11/15/did-people-have-to-fly-to-cop29-private-jet-use-soared-but-one-group-got-to-baku-overland
Tomcio poezja to nie jest fizyka. Wiekszosc uczestnikow na COP 2024 czulo tak jak Eliza
„Cieplej znaczy
– susza,
– topniejące lodowce.
Kiedy
– woda zabierze ląd,
– susza zagłodzi żyjących”
Czegoś nie kumam. Woda zabierze ląd, lodowce stopnieją – i wskutek tych zjawisk nastanie susza? Jak lodowce stopnieją, to susza w efekcie nastanie i zagłodzi?
Niełatwo pojąć współczesną poezję.