
Zarówno naziści, jak i Hamas wzywali do mordowania niewinnych żydowskich dzieci.
6 października 1943 r. Heinrich Himmler wygłosił mrożące krew w żyłach przemówienie do nazistowskich przywódców, w którym usprawiedliwiał mordowanie żydowskich dzieci. Osiemdziesiąt lat później, 6 października 2023 r., starszy przywódca Hamasu Yahya Sinwar wydał podobno podobnie przerażający rozkaz swoim zwolennikom – nie tylko zabijania żydowskich dzieci, ale także ich porywania. Ta wyraźnie widoczna analogia podkreśla trwały i brutalny charakter przemocy antysemickiej, ujawniając jej ciągłe zagrożenie w erze nowożytnej.
W swoim przemówieniu Himmler usprawiedliwiał masowe mordowanie żydowskich rodzin, stwierdzając: „Nie uważałbym się za usprawiedliwionego, gdybym zabił dorosłych … a następnie pozwolił ich dzieciom dorosnąć i szukać zemsty na naszych własnych dzieciach i wnukach. Dlatego postanowiliśmy sprawić, by ten naród zniknął z powierzchni ziemi”.
Ideologia ta doprowadziła do systematycznego mordowania 1,5 miliona żydowskich dzieci podczas II wojny światowej i Holokaustu, z których wiele zostało zabitych w ramionach matek lub poddanych brutalnym warunkom w obozach koncentracyjnych i obozach zagłady. Echa tego horroru rozbrzmiewają dziś, gdy Hamas w swoich aktach terroru atakuje żydowskie dzieci. Podczas ataków w południowym Izraelu 7 października 2023 r. terroryści Hamasu wkroczyli do izraelskich społeczności, paląc rodziny żywcem, okaleczając ofiary i uprowadzając dzieci, z których najmłodsze miało 9 miesięcy. Działania te były napędzane nienawiścią religijną, a nie strategicznymi działaniami wojennymi.
Pomimo oburzenia z powodu tych okrucieństw, reakcja organizacji międzynarodowych i grup zajmujących się prawami człowieka była w najlepszym razie niewielka. Podczas gdy przemoc antysemicka narasta w całym zachodnim świecie – od przemocy w Amsterdamie po wrogość wobec żydowskich studentów na kampusach uniwersyteckich i profesjonalistów w miejscu pracy – wiele instytucji milczy. Trudna sytuacja rodziny Bibas i innych porwanych dzieci została w dużej mierze zignorowana przez organizacje feministyczne i organizacje zajmujące się opieką nad dziećmi, ujawniając głęboką hipokryzję w globalnym rzecznictwie praw człowieka.
W przeciwieństwie do czasów Holokaustu, kiedy naród żydowski nie miał środków, by stawić opór, współczesny Izrael ma silne wojsko i determinację, by walczyć o swoje przetrwanie i przetrwanie narodu żydowskiego. Premier Izraela Benjamin Netanjahu obiecał zdecydowaną reakcję na atak z 7 października, wyciągając wnioski z wcześniejszych porażek związanych z bagatelizowaniem zagrożeń. Izrael spotkał się z międzynarodową krytyką, ale nie dał się zniechęcić w swojej misji wyeliminowania Hamasu. Oskarżenia o kolonializm, ludobójstwo i apartheid skierowane przeciwko państwu żydowskiemu nie zdołały zastraszyć narodu, który rozumie koszty bezczynności.
W międzyczasie Hamas próbował manipulować narracją, obwiniając Netanjahu za śmierć izraelskich zakładników, w tym dzieci Bibas i ich matki, Shiri. Rzeczywistość jest jednak jasna: Hamas jest odpowiedzialny za ich los, ponieważ wykorzystuje cywilów, zarówno izraelskich zakładników, jak i palestyńskie rodziny, jako ludzkie tarcze. Podczas gdy palestyńskie dzieci tragicznie giną na wojnie, są one pobocznymi ofiarami strategii Hamasu, podczas gdy żydowskie dzieci są celowo wykorzystywane do szerzenia terroru.
W ciągu ostatnich 16 miesięcy Izrael poważnie osłabił Hamas, zmniejszył siłę Hezbollahu i wysłał jasny sygnał do Iranu i innych regionalnych wrogów. Przy rosnącym wsparciu ze strony takich osobistości jak prezydent USA Donald Trump, izraelski rząd koncentruje się na uwolnieniu wszystkich pozostałych zakładników i trwałym usunięciu Hamasu ze Strefy Gazy. Pamięć o dzieciach Bibas służy zarówno jako bolesna rana, jak i okrzyk bojowy.
Izrael pozostaje wytrwały, nie tylko w żalu, ale także w niezachwianej determinacji, by przetrwać.

Kategorie: Uncategorized

