
TO SAMO TYLKO INACZEJ.
W roku 1968, po Wojnie Sześciodniowej, fala żydowskiej emigracji z Polski do Izraela stała się jednym z najbardziej przejmujących epizodów powojennej historii Polski i jej społeczności żydowskiej. Wydarzenia te były nie tylko efektem narastających napięć politycznych i antysemickiej kampanii prowadzonej przez władze komunistyczne, ale także głęboko osobistym poszukiwaniem duchowego i tożsamościowego wątku, który w powojennej Polsce został niemal całkowicie stłumiony.
Poszukiwanie duchowości w cieniu represji
Powojenna Polska pod rządami komunistycznymi była miejscem, w którym tysiącletnia historia Żydów na ziemiach polskich została niemal wymazana z pamięci zbiorowej. O ile w przedwojennej Polsce chasydyzm rozkwitał w takich miejscach jak Lublin, Leżajsk, czy Bobowa, o tyle po wojnie te duchowe centra zostały zredukowane do cichych świadków przeszlosci, otoczonych milczeniem.
Wyjazd z Leningradu (po ukonczeniu trzeciej klasy czerwiec 1957)
Tapierwsza emigracja z Leningradu do Polski była dla mnie traumatyczna ale o bardzo pozytywnym charakterze. Pierwszy raz widzialam zakonnice, kobiety byly bardzo modnie ubrane a nasze czteropokojowe mieszkanie na Ulicy Jednosci Narodowej 52 we Wroclawiu w porownaniu z mieszkaniem w Leningradzie bylo czterokrotnie wieksze. (Znalazlam rejestracje mieszkancow tej kamienicy Matthiasstraße w Breslau – ciekawe, ze wszyscy lokatorzy mieli zydowskie nazwiska!) Zaznaczę, że bardzo mi zależało, aby jak najszybciej nauczyć się mówić po polsku, bez rosyjskiego akcentu. Myślę, że to mi sie udało, jako że byłam celującą uczenicą naszego polonisty Pana Profesora Wasilewskiego. Jak większość żydowskich emigrantów rodzice zapisali mnie i siostrę do żydowskiej szkoly VII Liceum Ogolnoksztalcące im Szalom Alejchema na ulicy Pereca.
NASZA KLASA. MATURA 1965
Wlaciwie caly ten „zydowski” yidisz na maturze, byl dla mnie zupelnie nie do pojecia i nie do przyjecia, zwłaszcza że przeciez już wiedziałam, że będę studiowała Chemie i na pewno nie po żydowsku. Ten temat „zaliczyłam” mając chasydzkiego syna i jedynastu wspaniałych chasydzkich wnuków, z którymi mówię tylko w yidisz.
SKŁADAM WIELKIE DZIĘKI NASZEJ NAUCZYCIELCE, PANI TOPOROWSKIEJ z”l ZA TEN JEZYK I ZA MATURE.
RODZINA MOJEGO SYNA DAVID MOSZE NA SLUBIE DRUGIEJ CORKI SURELE 2022
Trauma wykorzenienia
Dla wielu młodych Żydów dorastających w powojennej Polsce, emigracja do Izraela była nie tylko ucieczką od antysemityzmu i represji, ale również drogą do odnalezienia swojej żydowskiej duszy, której nie mogli w pełni poznać w komunistycznej Polsce. Marzenie o Ziemi Obiecanej było nie tylko symbolem nowego życia, ale też powrotem do korzeni i poszukiwaniem duchowego sensu w świecie, który wydawał się od niego odcięty.
DZISIAJ, Z PERSPEKTYWY CZASU MAM WIELKIE PRETENSJE DO TSKŻ I JEGO KOMITETU.
ODEBRALI NAM ŻYDOWSKĄ RELIGIJNĄ TOŻSAMOŚĆ, ZAMIENIAJĄC W KLUBY, TEATRY, KOLONIE ITP. „PODRÓBKI”. TO POWOJENNE POKOLENIE „WROCŁAWSKICH ŻYDÓW” Z TRUDEM PRZETRWALO 23 LATA I WŁAŚCIWIE NIC PO NIM NIE POZOSTAŁO.
Studia na Uniwersytecie imiena Bieruta (???) wydzial CHEMII (1965-1968) (zalczylam piec semestrow)
Uniwersytet w Breslau (obecnie Uniwersytet Wrocławski) przed II wojną światową był jednym z ważniejszych ośrodków naukowych, w którym rozwijało się także środowisko żydowskich uczonych. Żydzi, którzy pracowali tam jako profesorowie, badacze czy studenci, wnieśli istotny wkład w rozwój nauki, a ich osiągnięcia przyczyniły się do ugruntowania pozycji uczelni na arenie międzynarodowej. Wielka szkoda, ze uczac sie na tej uczelni nic nie wiedzielismy o poprzedni pokoleniu slynnych naukowcow, wiec uzupelniam to teraz.
Żydowscy nobliści związani z Uniwersytetem w Breslau
- Fritz Haber (Nagroda Nobla w Chemii, 1918)
Fritz Haber, niemiecki chemik żydowskiego pochodzenia, studiował na Uniwersytecie w Breslau i odegrał kluczową rolę w rozwoju syntezy amoniaku, co miało ogromne znaczenie dla produkcji nawozów i materiałów wybuchowych. Pomimo jego żydowskiego pochodzenia, był początkowo lojalnym obywatelem Niemiec, ale po dojściu Hitlera do władzy i wprowadzeniu ustaw antyżydowskich zmuszony był opuścić kraj. - Otto Stern (Nagroda Nobla w Fizjologii lub Medycynie, 1943)
Stern studiował na Uniwersytecie w Breslau, gdzie rozwijał swoje zainteresowania fizyką. Był pionierem w dziedzinie badań molekularnych, w tym w eksperymentach dotyczących momentów magnetycznych atomów. - Max Born (Nagroda Nobla w Fizyce, 1954)
Max Born, wybitny fizyk teoretyczny i jeden z twórców mechaniki kwantowej, urodził się we Wrocławiu i studiował na Uniwersytecie w Breslau. Był związany z kilkoma niemieckimi uczelniami, zanim został zmuszony do emigracji do Wielkiej Brytanii po wprowadzeniu antysemickich ustaw w Niemczech.
Znaczenie Uniwersytetu w Breslau dla żydowskich naukowców
Uniwersytet w Breslau stanowił dla żydowskich uczonych przestrzeń rozwoju intelektualnego, mimo narastającego antysemityzmu w Niemczech w latach 30. XX wieku. Dla wielu z nich, w tym laureatów Nagrody Nobla, uczelnia była początkiem międzynarodowych karier, które przyniosły nie tylko indywidualne sukcesy, ale także ogromne osiągnięcia naukowe dla całego świata.
Izrael jako duchowy azyl
Dla tych, którzy wyjechali, Izrael stał się miejscem, gdzie mogli nie tylko odnaleźć schronienie, ale również odkryć na nowo duchowy wątek żydowski. Wielu młodych emigrantów, którzy w Polsce mieli ograniczony dostęp do nauk religijnych, w Izraelu zetknęło się z bogactwem judaizmu w całej jego różnorodności. Spotkanie z kulturą żydowską, która kwitła w wolności, było dla nich jak powrót do dawno utraconego domu.
Emigranci ci zaczęli odkrywać chasydyzm i inne nurty judaizmu nie tylko jako historię, ale jako żywą tradycję. Znaleźli duchową więź, której brakowało im w Polsce. Powrót do tradycji chasydzkich stał się dla wielu symbolem odrodzenia — zarówno osobistego, jak i narodowego.
Ukrywana historia
Powojenna Polska, zdominowana przez ideologię komunistyczną, zrobiła wiele, aby wymazać ślady żydowskiej obecności na tych ziemiach. Synagogi, które przetrwały wojnę, zostały przekształcone w magazyny lub opuszczone. Cmentarze porastały chwasty, a miejsca, gdzie niegdyś świętowano szabat i święta, stały się puste i milczące. Władze dążyły do tego, by pokolenie powojenne — dzieci i wnuki ocalałych — pozbawić korzeni, które mogłyby ich łączyć z przedwojennym światem.
Dziś, patrząc wstecz, widzimy, że emigracja ta była czymś więcej niż tylko przemieszczeniem geograficznym. Była aktem duchowego odrodzenia, odrzuceniem prób wymazania tożsamości i historii. Była wyrazem tęsknoty za światem, który był niszczony, ale nie zginął — za chasydyzmem, za duchowością, za żydowskim życiem w pełni jego blasku.
Jeszcze dodam porownanie emigracji z Polski do Izraela i do innych krajow: Skandynawia, USA
Różnice między emigracją Żydów z Polski w 1968 roku do Izraela, krajów skandynawskich czy Ameryki wynikają z różnych kontekstów kulturowych, społecznych i duchowych, które ukształtowały doświadczenia emigrantów. Można je podzielić na kilka kluczowych aspektów:
1. Duchowy i kulturowy kontekst Izraela
Dla emigrantów, którzy wybrali Izrael, była to nie tylko emigracja, ale swoiste „aliyah” – powrót do ziemi przodków. Izrael oferował możliwość pełnego zanurzenia się w żydowskiej kulturze, religii i tradycji. Było to miejsce, gdzie duchowy wątek judaizmu nie tylko przetrwał, ale kwitł w różnorodnych formach – od świeckiego syjonizmu po ortodoksyjny chasydyzm.
Emigracja do Izraela często była napędzana ideą odbudowy żydowskiego narodu po Holokauście i poszukiwaniem duchowego odrodzenia, które było trudne do zrealizowania w krajach zachodnich.
2. Asymilacja w krajach skandynawskich i Ameryce
Kraje skandynawskie oraz Stany Zjednoczone oferowały inne doświadczenia.
- Skandynawia: Społeczeństwa te były bardziej homogeniczne i sekularyzowane, co mogło prowadzić do utraty części żydowskiej tożsamości w procesie asymilacji. Życie żydowskie w tych krajach istniało, ale było mniej intensywne i zorganizowane niż w Izraelu.
- Stany Zjednoczone: Ameryka była z kolei miejscem, gdzie emigranci trafiali do dynamicznych społeczności żydowskich. Mogli tam znaleźć synagogi, szkoły i organizacje wspierające życie żydowskie, ale jednocześnie wciągający proces amerykanizacji prowadził do integracji kosztem części tradycyjnych wartości.
3. Polityczne i społeczne różnice
- Izrael: Emigranci z Polski w Izraelu byli witani jako część narodowego projektu odbudowy państwa żydowskiego. Jednak niektórzy doświadczali trudności wynikających z różnic kulturowych między nimi a Żydami, którzy przybyli wcześniej z innych krajów.
- Zachód: W Skandynawii i Ameryce Żydzi z Polski byli bardziej anonimowi. Było to zaletą dla tych, którzy szukali świeżego startu z dala od piętna antysemityzmu, ale jednocześnie mogło oznaczać mniejszą solidarność ze społecznością żydowską.
4. Duchowa tęsknota i możliwości jej realizacji
Emigranci, którzy wybrali Izrael, mieli bezpośredni dostęp do miejsc związanych z żydowską historią i religią. Wyjazd do krajów zachodnich był bardziej pragmatyczny – poszukiwanie lepszych warunków ekonomicznych, wyższej jakości życia lub ucieczka od represji. Duchowy aspekt emigracji był tam często zepchnięty na dalszy plan.
5. Pokolenie „baby boomers” a tożsamość
- W Izraelu młodsze pokolenie mogło odkrywać swoje żydowskie korzenie w sposób intensywny i wielowymiarowy.
- W Ameryce lub Skandynawii młodzi ludzie częściej przejmowali zachodni styl życia, co mogło prowadzić do stopniowego osłabienia związku z tradycją.
Podsumowanie
Emigracja do Izraela była aktem duchowego odrodzenia i identyfikacji z narodem żydowskim, podczas gdy emigracja do krajów zachodnich była często pragmatycznym wyborem, skupionym na poszukiwaniu bezpieczeństwa i stabilności. Obie drogi miały swoje wyzwania, ale różniły się głębią związku z żydowską tożsamością i historią.
Wnioski
Emigracja Żydów z Polski w 1968 roku była nie tylko tragicznym rozdziałem w historii polsko-żydowskiej, ale także momentem głębokiej refleksji nad znaczeniem tożsamości, duchowości i pamięci. Pokolenie „baby boomers” mogło zostać odcięte od swoich korzeni, ale ich podróż do Izraela była symbolem odrodzenia i powrotu do tego, co najważniejsze. W cieniu antysemityzmu i represji, wyjazd ten stał się aktem odwagi — zarówno osobistej, jak i narodowej — oraz poszukiwaniem światła w świecie, który chciał je zgasić.
Pozdrawiam z mojego balkonu w Tel Avivie . Zosia Braun. 3.3.2025
Kategorie: Uncategorized


ciekawe
Ciekawostka przyrodnicza. Podobnie ale i różnie było nasze życie w Polsce Ja też zaczałem w 1965 studia, kierunek fizyka na uniwersytecie Wrocławskim. W tym czasie 3 kierunki, matematyka, fizyka i chemia były razem w jednym dziekanacie.
Wyjechaliśmy z Witebska ZSRR w 1958 roku. Wcześniej nie pozwalali. Mieszkanie w Polsce dostaliśmy w Świdnicy, wojewódstwo Wrocławskie. Dwa pokoje dla nas pięciu. Ubikacja na dworze. Bierząca woda na półpiętze. Albo coś się of 1957 do 1958 roku zmieniło, albo nie zasłuzyliśmy na większe/lepsze mieszkanie.
Zosiu pieknie opisałaś swoją emigrację, judaizm i naszą tożsamość.
Z podziękowaniem za te głęboką i mądrą refleksję.
Dziękuję, błogosławię, pozdrawiam, życzę kolejnych sukcesów.
Am Israel Haj !!!
Zapomniane o innym zydowskim Noblicie ktory studiowal w Breslau, Poul Ehrlich, Nobel Medicine 1908.
To chyba ”najwazniejszy” z tych Nobelistow, to on wynalazl Salvarsan, jedyny przed penicilina skuteczny( w duzej mierze) lek na syfilis.
Salvarsan byl przed WW2 naibardziej wypisywanym na recepte lekiem na Swiecie.
Podobno wstzykiwano to Leninowi ( prosto w mozg) przed smiercia, ale Salvarsan nie skutkuje na neurosyfilis, m.in. tym jest penicilina lepsza, no i Tow. Wladimir zakonczyl zywot.
Co teraz, po wojnie ma Uniwersytet Breslau( Wroclawski) ?
Ano byl/ jest taki Profesor Chemii tam, ktory , kiedy 2ka fizykow z Utah oglosila powodzenie w Cold Fusion, z 35 lat temu, on ” potwierdzil eksperymentalnie ich rezultaty”.
Nikomu innemu na Swiecie nie udalo sie tych rezultatow potwirdzic, wiec Profesor wroclawski nie otzrzymal Nobla…