
W miarę jak izraelska operacja wojskowa „Rydwany Gedeona” wywierała nieustanną presję na Hamas w Strefie Gazy, wielu izraelskich obserwatorów bezpieczeństwa i byłych urzędników resortu obrony oceniło, że organizacja terrorystyczna znajduje się w bezprecedensowej sytuacji strategicznej, a jej struktura dowodzenia została zdziesiątkowana, zdolności militarne poważnie osłabione, a żelazna kontrola nad ludnością cywilną wykazuje wyraźne oznaki erozji.
Chociaż droga do całkowitego rozbicia Hamasu wydaje się nadal długa, ostatnie wydarzenia, w tym inicjatywa Izraela dotycząca stworzenia nowego systemu pomocy humanitarnej z pominięciem tej organizacji terrorystycznej, sugerują znaczącą zmianę w dynamice wewnętrznej Strefy, potencjalnie zwiastującą początek końca rządów Hamasu.
Trwające operacje IDF poniosły ciężkie straty wśród członków Hamasu. 3 czerwca IDF ogłosiło, że jego Brygada Bojowa Givati kontynuuje intensywne operacje w rejonie Jabalia w północnej części Strefy Gazy, likwidując w ostatnich tygodniach wielu terrorystów i niszcząc rozległą infrastrukturę terrorystyczną zarówno na powierzchni, jak i pod ziemią.
Jednocześnie operacje IDF były kontynuowane w południowej części Strefy Gazy, gdzie wydano rozkazy ewakuacji części Khan Younis i zgłoszono prace inżynieryjne w pobliżu szpitala europejskiego, gdzie 13 maja zlikwidowano byłego przywódcę Hamasu Mohammeda Sinwara. O intensywności walk świadczy bolesna strata czterech żołnierzy IDF w ostatnich dniach.
Profesor Kobi Michael, starszy badacz w Instytucie Bezpieczeństwa Narodowego i Strategii Syjonistycznej Misgav oraz w Instytucie Studiów nad Bezpieczeństwem Narodowym, który pełnił funkcję szefa biura ds. palestyńskich w izraelskim Ministerstwie Spraw Strategicznych, powiedział w ostatnich dniach że „Hamas znajduje się zdecydowanie w prawdziwym strategicznym kryzysie. Cały jego mechanizm dowodzenia i kontroli został zniszczony.
Poza dowódcą Brygady Gazy, Ezzidinem al-Haddadem, nie ma już żadnej wysokiej rangą osoby zdolnej do kierowania organizacją jako zorganizowaną strukturą wojskową„.
Michael szczegółowo opisał osłabienie siły militarnej Hamasu, stwierdzając: ”Zdolności wojskowe organizacji zostały poważnie nadszarpnięte. W rzeczywistości Hamas nie ma dziś zdolności do działania jako zorganizowana struktura wojskowa. To, co pozostało, to jedynie resztki”.
Jako organizacja hybrydowa, która przygotowała się do tego z wyprzedzeniem, Hamas „przerzucił się na sporadyczne akty terroru i partyzancką wojnę, podejmując wysiłki w celu umieszczenia min i improwizowanych ładunków wybuchowych na trasach ruchu wojskowego, a następnie szybkiego wynurzania się z tuneli w celu wystrzelenia pocisków przeciwczołgowych i natychmiastowego powrotu do tuneli”.
Według Michaela, poza zdolnościami wojskowymi Hamas traci również kontrolę nad ludnością cywilną. „Hamas traci kontrolę nad cywilami. Bariera strachu przed Hamasem słabnie, a centra dystrybucji pomocy humanitarnej działają w sposób, który przyciąga wielu cywilów, pomimo prób zakłócenia ich działalności przez Hamas” – stwierdził.
Michael zauważył, że Hamas w desperacji ucieka się do propagandy. „Hamas jest tak zagubiony, że próbuje za pomocą sfabrykowanych filmów i raportów stworzyć narrację o niepowodzeniach operacyjnych centrów dystrybucji i twierdzić, że IDF wyrządza masowe szkody cywilom” – stwierdził. „Wasze kłamstwa wychodzą na jaw i jest dla was jasne, że kontynuacja i utrwalenie tej tendencji oznacza funkcjonalną zagładę organizacji”.
Michael dodał, że silna presja wojskowa IDF, ucieczka ludności cywilnej z północnej części Strefy Gazy oraz ataki na wielopiętrowe budynki i obiekty cywilne wykorzystywane przez Hamas do celów terrorystycznych dodatkowo destabilizują wspieraną przez Iran grupę terrorystyczną, co sugeruje, że nawet mediatorzy tacy jak Katar i Egipt są zmęczeni Hamasem i zwiększają presję na tę organizację, aby przyjęła amerykańską propozycję porozumienia w sprawie zakładników przedstawioną przez specjalnego wysłannika USA na Bliski Wschód Steve’a Witkoffa.
Ocenę osłabienia kontroli Hamasu nad ludnością cywilną podzielił Oded Ailam, były szef wydziału antyterrorystycznego Mossadu, a obecnie badacz w Centrum Bezpieczeństwa i Spraw Zagranicznych w Jerozolimie.
W rozmowie z Jerusalem Press Club 29 maja Ailam opisał sytuację jako „dość fenomenalną, ponieważ po raz pierwszy Hamas traci kontrolę nad ludnością. Byli asertywni, grozili i robili wszystko, co w ich mocy, aby zniechęcić ludność do dotarcia do tych punktów i otrzymania żywności, ponieważ kontrola nad żywnością i zaopatrzeniem oznacza kontrolę nad ludnością, a oni ją tracą”.
Dodał: „Obecnie obserwujemy pierwszy krok ku upadkowi reżimu Hamasu w Strefie Gazy i niezwykle ważne jest, aby ten proces był kontynuowany. Powinniśmy wspierać działania nie tylko Izraela, ale całego zachodniego świata, który chce pozbyć się dżihadystów i ekstremistów i pozwolić mieszkańcom Strefy Gazy po raz pierwszy w historii, jak sądzę, żyć godnie”.
Negocjacje w sprawie zakładników są wynikiem trudnej sytuacji Hamasu – stwierdzili izraelscy obserwatorzy. Podczas gdy 3 czerwca przedstawiciel biura politycznego Hamasu Bassem Naim powiedział stacji Al Jazeera, że Hamas jest gotowy do nowych rozmów, ale nie na podstawie tzw. „dokumentu Witkoffa” bez gwarancji zakończenia wojny, doniesienia egipskiej gazety Al-Ghad sugerowały, że Hamas wycofał się z wielu spornych punktów i jest bliższy zgodzie na amerykańską propozycję, pod pewnymi warunkami.
Podpułkownik (w stanie spoczynku) Shaul Bartal, starszy pracownik naukowy Centrum Studiów Strategicznych im. Begina Sadata, który służył na różnych stanowiskach związanych z bezpieczeństwem w Judei i Samarii, powiedział JNS, że „Hamas znajduje się pod presją. Znaczna część jego prominentnych dowódców polowych nie żyje. Obecne walki to partyzancka wojna prowadzona przy użyciu improwizowanych ładunków wybuchowych i granatników RPG przez pojedynczych bojowników”.
Bartal zwrócił uwagę na wyraźną zmianę w publicznym stanowisku Hamasu, stwierdzając: „Na początku konfliktu widzieliśmy bojowników Hamasu wystrzeliwujących rakiety Qassam z różnych miejsc, filmy pokazujące eksplozje czołgów lub pojazdów IDF. Dzisiaj prawie nic takiego nie ma. Trwa ciężka partyzancka wojna polegająca na podkładaniu improwizowanych ładunków wybuchowych w domach lub szybach, a także ostrzał snajperski”.
Bartal podkreślił strategiczne znaczenie dystrybucji pomocy. „Hamas rozumie, że ten, kto skutecznie dystrybuuje pomoc w punktach dystrybucji, kontroluje ludność”.
Stwierdził, że Hamas znajduje się pod rosnącą presją, „która wyraża się w ostrzeliwaniu uchodźców próbujących dotrzeć do centrów pomocy, co niedawno udokumentował dron IDF, oraz w agitacji międzynarodowych organizacji pomocowych, takich jak UNRWA, które oskarżają amerykańską firmę [Gaza Humanitarian Foundation] o nieprofesjonalizm i niewypełnianie swojej misji. Do tego dochodzi bezprecedensowa kampania propagandowa Hamasu we wszystkich mediach, mająca na celu pokazanie głodu w Strefie”.
Bartal przytoczył jako przykład tej propagandy niedawny artykuł opublikowany 3 czerwca na stronie internetowej Hamasu, w którym stwierdzono, że system kierowany przez Stany Zjednoczone Gaza Humanitarian Foundation (GHF) jest nieefektywny i sprowadza się do wykorzystywania głodu jako „zbrodni wojennej”.
GHF poinformowało jednak 3 czerwca, że pomimo jednodniowej przerwy spowodowanej poprawą logistyki i bezpieczeństwa, w ciągu ośmiu dni działalności udało mu się dostarczyć ponad siedem milionów posiłków.
„Hamas splądrował pomoc, która dotarła do Strefy w koordynacji i współpracy z uznanymi organizacjami międzynarodowymi, takimi jak UNRWA, i rozdzielił ją wśród ludności, uzależniając ją w ten sposób od siebie. W momencie, gdy żywność zostanie rozdystrybuowana przez zewnętrzną amerykańską firmę, Hamas straci swoją władzę” – ocenił Bartal.
Pomimo tych oznak upadku Hamasu droga do jego całkowitego usunięcia pozostaje złożona.
Michael ostrzegł przed możliwymi desperackimi reakcjami Hamasu: „Oprócz reakcji rozpaczy w postaci wojny partyzanckiej, w której wykorzystuje się nowych, niewykwalifikowanych i niewyszkolonych młodych rekrutów jako mięso armatnie wysyłane na misje samobójcze, należy założyć, że będą oni próbować wystrzelić rakiety z pozostałych dostępnych zapasów” – stwierdził.
„W desperacji będą nadal zabijać własnych ludzi, próbując uniemożliwić im opuszczenie północnej części Strefy Gazy i dotarcie do ośrodków pomocy. W większości stracili zdolność do ochrony swoich magazynów i próbując nadal coś zrobić, nie zawahają się przed rzezią własnego narodu, a następnie obwinieniem Izraela” – ostrzegł.
„Dzień po” Hamas pozostaje kwestią krytyczną. Bartal nakreślił kilka scenariuszy, od emigracji ludności, którą uważa za najlepszą z punktu widzenia Izraela, ale trudną do zrealizowania, po tymczasową izraelską administrację wojskową skupiającą się na oczyszczeniu terytorium i ułatwieniu pomocy, po której potencjalnie nastąpiłoby stopniowe przekazanie kontroli Autonomii Palestyńskiej lub siłom międzynarodowym – stwierdził.
Ostrzegł jednak, że jeśli wojna nie zakończy się całkowitą kapitulacją Hamasu lub wygnaniem jego przywódców – a Hamas obecnie sygnalizuje zamiar walki do końca – Izrael stanie w obliczu długotrwałej wojny partyzanckiej.
Michael zasugerował, że „somaliizacja” Strefy Gazy jest teoretycznie możliwa, ale mało prawdopodobna, jeśli Izrael wdroży skuteczny system administracji wojskowej w celu przygotowania alternatywnego rozwiązania politycznego i zakończy militarne rozbicie Hamasu.
Wszyscy izraelscy obserwatorzy zgodzili się, że każde rozwiązanie dla Strefy Gazy, które pozostawi Hamas przy władzy, oznaczałoby niebezpieczne zwycięstwo tej terrorystycznej organizacji.
Kategorie: Uncategorized

