
–Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych
Komentarz dnia
Pod jednym z artykułów z prasy codziennej w Internecie znalazłem następujący komentarz. Jego autorką jest Alina Brzuska-Kępa:
„Moja rodzina od pokoleń mieszka w Łodzi. Znam dobrze historię dziadka, któremu z kolumny gnanej do niewoli pozwolił uciec przedwojenny sąsiad z kamienicy, Niemiec; historię ciotki, którą, by nie wywieziono jej na roboty, do opieki nad dziećmi zatrudniła sąsiadka, Niemka; historię taty, którego najlepszym kumplem zabaw dziecięcych na podwórku był Żyd, czy babci, dla której ważniejsze w rozmowach z sąsiadkami było, czy dzieci są zdrowe, co i gdzie kupić i ugotować na obiad, niż kto wieczorem co robi: idzie na nabożeństwo majowe czy odpala menorę przed szabasem. Islamista odpalający ładunki wybuchowe z imieniem Allaha na ustach jest tak samo przerażający jak kontrrefomata tłukący protestantów z okrzykiem „Bij, kto w Boga wierzy”.
Piosenka na dzisiejszy wieczór
Alphaville to niemiecki zespół muzyczny, powstały w 1982 roku w Münsterze, grający muzykę opartą na syntezatorach, z pogranicza rocka i synth popu, nawiązującą do stylów new romantic i rocka elektronicznego. Nazwę grupy zaczerpnięto z filmu Jean-Luc Godarda „Alphaville” z 1965 roku. Największymi przebojami zespołu były: „Forever Young”, „Big in Japan”, „Sounds Like a Melody”, „A Victory of Love”, „Dance with Me” oraz „Jerusalem”.
Poniżej „Forever Young”, piosenka nawiązująca do czasów „zimnej wojny” i ryzyka wybuchu konfliktu nuklearnego.
„Zatańczmy, zatańczmy chwilę…
"Zatańczmy, zatańczmy chwilę...
Niebiosa mogą poczekać,
oglądamy jedynie nieboskłon.
Mając nadzieję na najlepsze,
a spodziewając się najgorszego.
Zrzucą bombę czy nie?
Pozwólcie nam zginąć młodo lub żyć wiecznie.
Tak wiele porzuconych przygód dziś..."
Książki
Nie wiem, w jakim wieku jesteście, tzn. czy macie to już za sobą, czy jeszcze przed sobą bądź jesteście właśnie w trakcie. Chciałbym polecić Wam książkę „Kryzys wieku średniego” Kierana Setiya. Jej autor jest filozofem, etykiem, wykładowcą w prestiżowym Massachusetts Institute of Technology. Oto fragment książki:
„Niektórzy znajomi opowiadają mi o swoich osobistych doświadczeniach. Oto co napisał do mnie kolega, naukowiec z bogatym dorobkiem:
W połowie 1994 roku dopadło mnie coś na kształt kryzysu wieku średniego. Latem tego roku skończyłem czterdzieści lat. […] Wszystko mi się w życiu świetnie układało. Miałem jednak trójkę małych dzieci i ogromny kredyt hipoteczny, przez co ogarnęło mnie nieodparte uczucie, że już nigdy niczego nie zmienię. Że już nigdy… jak by to powiedzieć… nie napiszę powieści, nie nakręcę filmu, nie zostanę piosenkarzem folkowym i nie zrobię żadnej z innych rzeczy, o których zawsze marzyłem. Miałem pozostać na zawsze uwięziony w potrzebie osiągania dochodów na określonym poziomie, co mnie potwornie przygnębiało. To było oczywiście strasznie egoistyczne i moja żona nie chciała o tym słyszeć. Teraz jednak znajduję dziwną pociechę w fakcie, że być może istnieje cały gatunek literacki na ten temat! (…)
Przez jakiś czas myślałem o medycynie. Mój ojciec jest lekarzem i chciał, żeby jeden z jego synów kontynuował rodzinną tradycję, według wzoru z sitcomu z lat osiemdziesiątych „Don’t Wait Up”, o dwóch dermatologach, ojcu i synu. Ojciec uważał dermatologię za wdzięczną dziedzinę medycyny, ponieważ niewielu pacjentów umiera. Mnie bardziej interesowało ratowanie życia, chociaż mdleję na widok krwi. Kiedy przyszło co do czego, poszedłem za swoją muzą i zapisałem się na filozofię, czego efekty widać na załączonym obrazku…”
Filmy
Teraz coś na poprawę nastroju. Obejrzałem „Cztery gwiazdki” („Four Christmases”) – zwariowaną komedię z 2008 roku w reż. Setha Gordona. Jak odwiedzić każdego z rozwiedzionych rodziców młodej pary w czasie świąt Bożego Narodzenia? Tym bardziej, że są to aż cztery nowe rodziny. Z takim właśnie wyzwaniem zmierzą się Reese Witherspoon i Vince Vaughn. Przedstawienie bożonarodzeniowe oraz końcowy dialog o zaletach posiadania dzieci rozłożyły mnie zupełnie 🙂 Zwiastun filmu tutaj:
Cytat na dziś i jutro
„Życie dobrze przeżyte jest wtedy, kiedy guma jest trochę napięta. Są momenty w życiu, gdy dobrze jest zachowywać się trochę lepiej niż normalnie, ubrać się trochę lepiej niż normalnie. To służy nie tylko innym, ale i mnie, bo potrafię się zmobilizować.”
Mark Brzezinski (1965- ), amerykański prawnik i dyplomata pochodzenia polsko-czeskiego.
Miłej, spokojnej nocy i dobrych snów.
Jarosław Kosiaty
Listy z krainy snów
Wszystkie wpisy Jarka TUTAJ
Kategorie: Uncategorized


Wspaniałości !!! Dziękuję bardzo 🌷