
Pięć miesięcy po wojnie Izraela z Hamasem prawie trzy czwarte Palestyńczyków w Strefie Gazy, Judei i Samarii popiera atak z 7 października.
Dziewięćdziesiąt trzy procent Palestyńczyków uważa, że Hamas nie dopuścił się okrucieństw podczas masowej inwazji na południowy Izrael 7 października, a 72% popiera atak, wynika z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez Palestyńskie Centrum Badań Politycznych i Sondażowych (PCPSR).
Ankieta przeprowadzona wśród 1580 Palestyńczyków w Strefie Gazy, Judei i Samarii została przeprowadzona między 5 a 10 marca w formie wywiadów osobistych. Margines błędu wyniósł 3%.
Warto zauważyć, że wśród Palestyńczyków, którzy oglądali filmy z okrucieństwami sfilmowanymi przez samych sprawców, 81% nadal nie wierzyło, że popełniono okrucieństwa.
Według sondażu tylko jeden na pięciu Palestyńczyków widział takie filmy.
Podczas inwazji z 7 października w Strefie Gazy zginęło 1200 osób, głównie cywilów, tysiące innych zostało rannych, a 253 osoby zostały uprowadzone. Podczas ataku terroryści dopuścili się aktów masowych gwałtów, nekrofilii, pozbawienia głów, tortur, okaleczeń, bezczeszczenia zwłok i innych okrucieństw.
Palestyńskie poparcie dla ataku z 7 października praktycznie nie zmieniło się od czasu ostatniego sondażu przeprowadzonego trzy miesiące temu, a 71% respondentów uznało decyzję Hamasu o jego przeprowadzeniu za „słuszną”. Wyniki pokazują jednak różnicę między respondentami w Strefie Gazy oraz w Judei i Samarii. W Strefie Gazy poparcie dla ataku wzrosło o 14 punktów procentowych od grudnia, do 71%. W Judei i Samarii poparcie dla inwazji spadło o 11 punktów procentowych, również do 71%.
Co zaskakujące, poparcie mieszkańców Strefy Gazy dla kontynuacji rządów Hamasu wzrosło od grudnia o 14 punktów procentowych do ponad 50%, a prawie 60% uważa, że grupa terrorystyczna pozostanie pod kontrolą tego terytorium.
„Biorąc pod uwagę skalę cierpienia w Strefie Gazy, wydaje się to być najbardziej sprzecznym z intuicją wnioskiem z całego sondażu”, twierdzi instytut z Ramallah.
„Niemniej jednak jest to zgodne ze wzrostem procentu mieszkańców Strefy Gazy, którzy uważają, że Hamas wygra obecną wojnę. Jest to szczególnie interesujące, ponieważ na Zachodnim Brzegu nastąpiła odwrotna sytuacja, a preferencje dla Hamasu pozostającego pod kontrolą znacznie spadły, podczas gdy oczekiwania mieszkańców Zachodniego Brzegu, że Hamas wygra, spadły o 14 punktów „.
Sondaż wykazał również znaczny wzrost poparcia dla tak zwanego „rozwiązania dwupaństwowego” w Strefie Gazy o 27%, podczas gdy poparcie pozostało stabilne w Judei i Samarii.
Odnotowano również 17-punktowy spadek poparcia dla „walki zbrojnej” wśród respondentów na obu terytoriach, a także 5-punktowy wzrost poparcia dla negocjacji i niestosowania przemocy.
JOZUE MAREK
Ponad 90% Palestyńczyków stwierdziło, że 7 października nie doszło do żadnych okrucieństw
Kategorie: Uncategorized


@— @Tomasz C
„owego porozumienia z Izraelem, dający z jednej strony im prawo utworzenia własnego państwa (kwestie didatkowe – gdzie? na czyim terenie? w jakich granicach?), a z drugiej strony Izraelowi gwarancję nienaruszalności oraz możliwość ochrony własnych granic.”
???
?????
Chyba wiadomo, „gdzie”: Na gruzach rozgromionego Izraela, „from the river to the sea”. Toz darcie ryja na te wlasnie nutke osiaga natezenie 130-tu decybeli.
Chyba oczywiste, ze zadne tam „porozumienie” z Izraelem nie jest planowane. Podczas konferencji w Monachium nikt chyba nie zabiegal o „porozumienie” z Czechoslowacja. Nieco pozniej esesmani pilnujacy zaladunku wagonow na Umschlagplatz’u tez chyba nie zabiegali o „porozumienie” z ehmm… pasazerami tych wagonow.
” To będzie wymagało z ich strony wykonania pięciowymiarowej akrobatyki mentalnej by zaproponować cokolwiek przekonującego w tej kwestii.”
Chyba sie nie zgodze. Lepiej niz wzmiankowana „akrobatyka” zadziala jakis tuzin perskich bomb atomowych. Rownowaga strachu (MAD, Mutually Assured Destruction) dziala tylko pod warunkiem, ze adwersarz boi sie odwetu. A tu adwersarz przestal sie bac i mysli pewnie, ze jak mozna bezkarnie napasc, mordowac, gwalcic, zywcem wydlubywac oczy na skale jednostkowa – to tym bardziej bedzie mozna na skale atomowa, globalna.
Adwersarz nie boi sie odwetu, bo nie wierzy, ze jakis odwet moze nastapic. No bo przeciez gdyby nastapil, to by ucierpialy – o zgrozo – „niewinne kobiety i dzieci”. A takze sedziwi starcy.
Pisze Tomasz C
Porozumienie z Oslo gwarantowało Izraelowi zachowanie prawa do obrony swoich granic, w tym granicy z kopertą.
Na razie pomijając kwestie etyczno-moralno-prawne związane z kwalifikacją czynów bestii z hamasu z 7.10, powyższe prawo Izraela zostało wtedy naruszone, a tym samym został też jeden z fundamentów tego porozumienia, a tym samym samo porozumienie.
Jestem niezmiernie ciekaw jak w tym momencie palestyńczycy wyobrażają sobie osnowę nowego porozumienia z Izraelem, dający z jednej strony im prawo utworzenia własnego państwa (kwestie didatkowe – gdzie? na czyim terenie? w jakich granicach?), a z drugiej strony Izraelowi gwarancję nienaruszalności oraz możliwość ochrony własnych granic.
Ja jestem na pewno ograniczony i głupi, ale ja w tym momencie nie widzę takiej możliwości. To będzie wymagało z ich strony wykonania pięciowymiarowej akrobatyki mentalnej by zaproponować cokolwiek przekonującego w tej kwestii.
Wracając do oceny moralno-etyczno-prawnej czynów z 7.10, załóżmy dla eksperymentu myślowego, że moralność i etyka to sprawy wewnętrzne każdej ze stron, zależne od religii i kultury, jednak idąc dalej aby jakiekolwiek nowe porozumienie mogło działać, obie strony, w tym ta która ma długą historię naruszeń wszelkich zapisów wszelkuch porozumień, muszą poruszać się w jednolitej przestrzeni prawnej np. prawa międzynarodowego, które nawet z ich perspektywy chcąc-niechcąc jednoznacznie definiuje gwałt, przestępstwa seksualne, terror, naruszenia granic, oraz w pewnej mierze różnicę między irredentyzmem oraz ruchem oporu i powstańczym, a np. międzynarodowym terroryzmem politycznym czy też zwykłym nieludzkim bandytyzmem oraz bestialstwem godnym najgorszych psychopatów. wszystkie te ostatnie popełniane w sytuacji walki zbrojnej kwalifikowane są jednoznacznie jako zbrodnie wojenne.
Na odległym marginesie myślę, że to co łączy oba konflikty obecnie w fazie gorącej to brak definicji wojny napastniczej w prawie międzynarodowym legitymizujący oba wtargnięcia.
@avinaneseed26e9a65
„Oni uwazaja, ze jestesmy gorsi.”
A „my” to kto taki konkretnie? Czyzby ksywa @avinaneseed26e9a65 reprezentowala soba zwarty kolektyw? Bo jesli nie, to was jest raz.
@Ewa Korulska
„To dlaczego żaden kraj na świecie nie chce ich przyjąć do siebie ?”
Dlatego, ze bez „niewinnej ludnosci cywilnej” trudniej byloby oskarzac Zydow (wszystkich) o „ludobojstwo” i o „mordowanie kobiet i dzieci”. Pozwole sobie zauwazyc, ze po Wojnie Szesciodniowej nawet w Polsce wyrazano sie o Zydach z niejakim respektem. Nikt raczej nie kupowal przekazu o milujacych pokoj czolgach T-54 i T-55, ktore zostaly niecnie zaatakowane na Synaju. Kit i sciema o „zbrodniarzach” ktorzy rozpieprzyli Jedynie Sluszne maszyny typu MiG i Suchoj tez sie raczej nie przyjmowal.
Teraz jest prosciej – Arabowie wciskaja kit o „trzydziestu tysiacach” „zamordowanych kobiet i dzieci” a przekaziory to podchwytuja. Przekaziory tez sie ciutke zmienily, nawet w WSJ autorzy to na przyklad Omar Abdel-Baqui czy Summer Said.
Mam nadzieję że że mniej niż 10% cześć Izraelu podziela opinie ob. Nanesa.
”Czy trzymac 2,5 miliona ludzi w klat e, nie jest okrucienstwem. Od 1967. Narodzie zydowski. Badz z tego dumny”
Ciekawe, przedstawicielu Narodu Nieskazitelnych Bohaterow, ze jakos tego waszego Bratniego Egiptu sie nie czepiasz. A przeciez ta wasza ukochana/umilowana Gaza ma dluga granice z Egiptem. Te wredne synonisty (ze tez kary na nich nie ma) nie mialy zadnej mozliwosci, zeby mieszkancow Gazy ”trzymac” w klatce, w chatce ani nawet w kratce, bo Gaza to nie enklawa. Dluga granica z Egiptem, po drugiej stronie granicy tacy sami Arabowie, w tym samym jezyku nawijaja i modla sie do tego samego Allacha. A do 67-go roku to byli wspolobywatele jednego i tego samego Egiptu.
Tobie i tym twoim ziomom zaleca sie, zeby byli dumni z ”wydarzen” w Jedwabnem. i w Radzilowie. I w Wasoszy. I w Rajgrodzie. I wszedzie tam, gdzie te twoje /CENZURA/ ziomy tak zgrabnie organizowaly ”wydarzenia”. Przy okazji badz dumny z bojkotu gospodarczego, z zasady ”numerus nullus”, z endeckiego palkarstwa i zyletkarstwa i z obozu koncentr.. sorki, z sanatorium w Jablonnej.
Czy trzymac 2,5 miliona ludzi w klat e, nie jest okrucienstwem. Od 1967. Narodzie zydowski. Badz z tego dumny.
Oni uwazaja, ze jestesmy gorsi.
Widzieliscie jak oni, w Gazie Zyja? A moze maja racji? Tyle lat. A na okupowanym West Bank. Tamta gehenna jest lepsza?
Gdzie te pozostałe 10%, które myśli trochę inaczej? Ukrywa się w piwnicach? W drodze do UE na morzu śródziemnym? A może po prostu pracują na lewo w TLV?
« Niewinni cywile z Gazy « ?
To dlaczego żaden kraj na świecie nie chce ich przyjąć do siebie ?
Przeciez to by rozwiązało od ręki sprawę ich « cierpień « a oni z radością opuściliby swoje tunele dla zasiłków w Kanadzie czy Kuwejcie. Prawda jest taka : Gazanczycy są zdemoralizowani do kości ideologia barbarzyństwa, nienawiści i terroru.
I świat o tym wie.
Dlatego używa ich cynicznie do niszczenia Izraela, płacząc nad ich bieda krokodylowymi łzami.