
Układanie się z islamskimi terrorystami nie działa.
Lobby ustępstw ma tylko jeden wielki pomysł, jeśli chodzi o islamskich terrorystów i innych wrogów:
1. Dać im ziemię.
2. Kiedy terroryści i tak zaatakują, wyjaśnij, że to dlatego, że poprzednim razem nie dostali wystarczającej ilości ziemi.
3. Daj im więcej ziemi.
4. Kiedy terroryści i tak zaatakują, wyjaśnij, że to dlatego, że ostatnim razem nie dostali wystarczającej ilości ziemi.
Izrael przeżywa ten szczególny koszmar „procesu pokojowego” od pokolen.
Teraz, w obliczu nasilających się ataków Hezbollahu, administracja Bidena ma jeden świetny pomysł.
„Amerykańscy urzędnicy zaproponowali niedawno, podczas wirtualnego spotkania ze swoimi izraelskimi odpowiednikami, wymianę ziemi między Libanem a Izraelem w ramach kompleksowego porozumienia mającego na celu zakończenie konfliktów granicznych i rozwiązanie sporu o ziemię między dwoma krajami, podała w niedzielę kuwejcka gazeta Al-Jarida ”, donosi The Jerusalem Post.
Amos Hochstein, wysłannik Bidena, nalegał, aby Izrael przekazał Hezbollahowi pola gazowe już w… 2022 roku. Miało to zapobiec konfliktowi.
Wiemy, jak to się skończyło.
Libańskie ugrupowanie terrorystyczne Hezbollah opublikowało w niedzielę rano nagranie wideo, w którym grozi infrastrukturze wydobywczej gazu na izraelskim polu morskim, w pobliżu spornej granicy morskiej między krajami.
„Hezbollah ostatnio zaostrzył swoją retorykę i działania w związku ze sporem granicznym, po tym jak Izrael przeniósł statek wiertniczy z gazem ziemnym na swoje pole Karish, które według Libanu jest obszarem spornym. W swoim najśmielszym posunięciu, Hezbollah wysłał cztery drony w kierunku platformy Karish kilka tygodni temu, z których wszystkie zostały przechwycone przez Siły Obronne Izraela”, donosi The Times of Israel.
Dokładnie temu miało zapobiec oddanie części pola gazowego Hezbollahowi.
Ale uspokajanie islamskich terrorystów nie działa. Pokonanie ich działa.
Hezbollah będzie rościł sobie prawo do każdego terytorium, które zdobędzie i tak zaatakuje, ponieważ to właśnie robią islamscy terroryści. Hezbollah jest wspierany przez Iran. Będzie atakować, kiedy Teheran mu każe. Dla islamskiej grupy terrorystycznej atakowanie niemuzułmanów i dominowanie nad nimi jest podstawowym obowiązkiem religijnym. Dlatego układanie się z nią nic nie da.
Podobnie jak układanie się z Hamasem nie działa.
„Z drugiej strony, dwie nierozstrzygnięte kwestie zostały podniesione w propozycji Waszyngtonu dotyczącej dyplomatycznego porozumienia. Pierwszą z nich jest kwestia „punktu B1”, najbardziej wysuniętego na zachód punktu granicznego „niebieskiej linii”, z widokiem na izraelski ośrodek turystyczny w Rosz Hanikra”, kontynuował raport Post.
„Propozycja dotycząca tego punktu zakłada uznanie go za część Libanu, z siłami ONZ rozmieszczonymi tam jako neutralna strona dla obu stron”
Siły ONZ są absolutnie bezużyteczne i wycofują się za każdym razem, gdy dochodzi do konfliktu. (ONZ nie jest też neutralna).
Liban jest kontrolowany przez Hezbollah. Traktaty podpisane przez jego marionetkowe reżimy są bezwartościowe. Reżim ten istnieje wyłącznie w celu wiarygodnego zaprzeczenia, więc Waszyngton może nadal go uzbrajać i zapewniać mu pomoc zagraniczną.
Umowa z 2022 r. podpisana przez izraelskich parlamentarzystów Jaira Lapida i Naftalego Bennetta dyskwalifikowała każdego z nich z ponownego sprawowania urzędu. Ponowne zrobienie tego samego byłoby kryminalnym szaleństwem. Uspokajanie islamskich terrorystów nigdy nie działa. Jeśli jakieś pojedyncze wydarzenie miałoby to przełamać, to byłby to 7 października. Wszelkie postrzegane korzyści ekonomiczne dla terrorystów tylko przygotowują większy atak.
Administracja Bidena naciska na Izrael, by oddał ziemię Hezbollahowi
Kategorie: Uncategorized


Nikt zadnej ziemi od Izraela, ni zada. Moze zacytujesz odpowied i tekat.
Pisze JP
Bardzo trafna ocena, ani kawałka ziemi i morza nie powinien oddać Izrael z terenów przygranicznych, a ci, którzy o tym mówią i piszą nie są przyjaźni Izraelowi.