Uncategorized

Uwolnienie się od zależności od USA: Konieczność nawet po zwycięstwie Trumpa


Nitzan Dawid Fucks

Izrael potrzebuje strategii, aby maksymalnie wykorzystać okres Trumpa w sposób, który lepiej przygotuje go na następnego prezydenta. Następny prezydent może być proizraelski lub nie. Ale nie możemy sobie pozwolić na bierne czekanie do tego czasu.

Systemy biologiczne reagują na stres poprzez nadmierną kompensację. Weźmy na przykład budowanie mięśni: intensywny wysiłek uszkadza mięsień, ale potem się on odbudowuje. Mięsień nie tylko powraca do swojej pierwotnej siły, ale staje się jeszcze silniejszy. „Zakłada”, że stres, który przeszedł, nie był maksymalnym, z jakim będzie musiał się zmierzyć w przyszłości, więc »przygotowuje się«, powiększając się. Nasze kości reagują podobnie.

Zależność Izraela od Stanów Zjednoczonych wzrosła w tym roku do tego stopnia, że podważa naszą autonomię. Wojna na miecze z żelaza to nie pierwszy raz, gdy Izrael polegał na amerykańskim wsparciu, ale tym razem zależność ta była tak głęboka, że każdy ruch Izraela wymagał uprzedniej zgody Białego Domu.

Można było odnieść wrażenie, że nie tylko Gabinet Wojenny zarządzał kampanią – Sekretarz Stanu Antony Blinken i prezydent Joe Biden również. Nie jest to krytyka administracji: to naturalne, że kraj wykorzystuje swoje wpływy zarówno na przeciwników, jak i sojuszników. Administracja Bidena była w rzeczywistości stosunkowo „łagodna” w wywieraniu nacisku w porównaniu do tego, co mogła zrobić.

Teraz Izrael może odetchnąć z ulgą. Wielu oczekuje, że nadchodząca administracja Trumpa będzie bardzo wspierać Izrael, z pewnością bardziej niż administracja Harrisa. Możemy przynajmniej oczekiwać, że presja będzie wywierana na Iran i Palestyńczyków, a nie tylko na nas. Istnieje nadzieja, że nowa administracja będzie również skłonna do użycia siły w odpowiedzi na zagrożenia dla amerykańskich interesów, takie jak zagrożenie ze strony Huti na Morzu Czerwonym lub irańskie ataki na Izrael.

Izrael nie może jednak zapominać o tych „chudych latach” ze względu na cztery potencjalnie pomyślne lata, które nadejdą – jeśli rzeczywiście okażą się pomyślne. Militarna i dyplomatyczna zależność od Stanów Zjednoczonych, która się rozwinęła, jest nie do zniesienia. To niemal egzystencjalne zagrożenie. Izrael nie może zabezpieczyć swojej przyszłości bez strategicznej autonomii, nawet od swojego najbliższego sojusznika. Dawid Ben-Gurion wiedział o tym i musimy powrócić do realizacji jego zasady: Izrael obroni się sam.

Izrael potrzebuje strategii, aby maksymalnie wykorzystać okres Trumpa w sposób, który lepiej przygotuje go na następnego prezydenta. Następny prezydent może być proizraelski lub nie. Ale nie możemy sobie pozwolić na bierne czekanie do tego czasu. Izrael potrzebuje strategii podobnej do tej, jaką obrał Józef w Egipcie: wykorzystania lat obfitości do przygotowania się na lata głodu. Musi stworzyć, odnowić i wzmocnić źródła energii znajdujące się pod jego kontrolą, aby zmniejszyć zależność od USA. Nie jest to wezwanie do „odłączenia się” od Waszyngtonu, ale do zrównoważenia relacji. Izrael odzyska swoją autonomię.

Jak to osiągnąć? Przychodzi mi na myśl kilka pomysłów. Na przykład przygotowanie IDF i instytucji obronnych na koniec amerykańskiej pomocy wojskowej. Izrael powinien dążyć do zaprzestania otrzymywania dotacji pomocowych i zamiast tego przejść do wspólnego rozwoju systemów bojowych i broni, podobnie jak w przypadku projektów rakietowych Iron Dome i Arrow. W ten sposób obie strony odniosą korzyści, ale zależność stanie się wzajemna, a nie jednostronna.

Ten sam trend zmniejszania zależności Izraela od Ameryki można osiągnąć poprzez wzmocnienie więzi z podobnymi krajami – demokracjami znajdującymi się w obliczu realnych zagrożeń, które muszą budować swój potencjał wojskowy, tak jak Izrael. Ukraina, Tajwan, Polska, Korea Południowa, Japonia – wszystkie stoją w obliczu zagrożeń, niektóre nuklearnych. Izrael powinien skupić się na rozwijaniu strategicznych sojuszy z zagrożonymi krajami poprzez projekty rozwoju broni, produkcję amunicji, inwestycje, koordynację i wzajemne wsparcie na forach międzynarodowych.

Administracja Trumpa prawdopodobnie pozytywnie oceni te kroki, ponieważ zmniejszyłyby one pomoc zagraniczną dystrybuowaną przez Waszyngton na całym świecie. Może to nawet pomóc Izraelowi w zawarciu nowych sojuszy. Izrael musi to wykorzystać. Nadeszły lata obfitości: teraz jest czas na przygotowania.

Uwolnienie się od zależności od USA: Konieczność nawet po zwycięstwie Trumpa

Kategorie: Uncategorized

6 odpowiedzi »

  1. Ośmiomilionowa Szwecja z powodzeniem produkowała (i nadal produkuje) zupełnie znakomite samoloty bojowe, po kolei Tunnan, Lansen, Draken, Viggen i obecnie Gripen-JAS. O własnych siłach i bez niczyjej łaski produkuje znakomite okręty podwodne. Amerykanie wynajęli taki okręt, żeby odgrywał rolę przeciwnika i usiłował ”zatopić” amerykański lotniskowiec podczas manewrów (i oczywiście ”zatopił”).

    Całe szczęście, że ktoś mądry rozkręcił był w swoim czasie produkcję czołgów ”Merkawa”, jak już się okazało, że ”przyjaciele” i ”sojusznicy” bardzo lubią wbić nóż w plecy podczas toczącej się wojny. Całe szczęście, że nikt nie pytał Amerykanów o zdanie i o pozwolenie, kiedy rozkręcono produkcję broni jądrowej i rakiet balistycznych.

    Nie trzeba być supermocarstwem, żeby produkować buldożery czy bomby lotnicze. W Izraelu umiano chyba produkować obiekty ciut większe niż buldożer – choćby ten stalowy most-kolos, który przerzucono przez Kanał Sueski i który w 73-cim roku przekuł klęskę w zwycięstwo.

  2. MEF

    Generałowie są rzadko dobrymi politykami – to widać aktualnie na Gantzu i spółce. Polityka to nie struktury wojskowe. Jedynym sprawnym politykiem aktualnie jest Netanjahu. Narazie nie widzę, kto go może zastąpić. Ponoć Benett był sprawny, tyle że się spalił dla swoich wyborców.

  3. @Walerian555

    ”Pobożne życzenia. Jedyną siłą która może powstrzymać Rosję, Chiny i Iran jest USA. na Polskę nie ma co liczyć, to kraj antysemicki ”

    Hmm…

    Przypomina mi się dowcip, który usłyszałem od kumpla – Polaka, aryjczyka. Tak w ogóle – nieżyjący już ojciec tego kumpla był Sprawiedliwym, sadził drzewko w Jad Waszem. No, ale nie o tym chciałem…

    A więc wkrótce po Wojnie Sześciodniowej dzwoni telefon na biurku u Dajana. Okazuje się, że sam Czu En Laj czy ktoś w tym rodzaju telefonuje, żeby w imieniu Ludowych Chin oficjalnie wypowiedzieć Izraelowi wojnę.

    ”O k***a”, reaguje serio przerażony Dajan. ”Co teraz? Gdzie my was wszystkich pochowamy?”

  4. Pobożne życzenia. Jedyną siłą która może powstrzymać Rosję, Chiny i Iran jest USA. na Polskę nie ma co liczyć, to kraj antysemicki z Konfederacją Polski na czele (G.Braun). Inne z kolei są socjalistyczne i pokojowo nastawione do świata.

  5. Dobrze prawi. Oczywiście nie wolno polegać na opinii generałów w kształtowaniu doktryn geopolitycznych. To raczej generałów kształtuje się według potrzeb tych doktryn. Jednak co jest oczywiste w innych demokracjach parlamentarnych nie jest oczywiste w Izraelu. Bo wpływy wojska, albo raczej metody wyboru generałów są zakorzenione w historii nowożytnego państwa żydowskiego. Przez wiele lat nie było praktycznie różnicy między wojskiem, systemem socjalnym i rządem Izraela, wszystkie miały silne zabarwienie lewicowe.
    Nawet zwycięstwo prawicy po wojnie dnia sądnego, w 1977 niewiele zmieniło balans sił. A to przez głupotę pierwszych przywódców prawicy przy władzy, którzy sądzili że Izrael może funkcjonować na systemie politycznym podobnym do brytyjskiego. Może dlatego że znali ten system z bliska a systemu amerykańskiego nie rozumieli. A może z innych powodów.
    W wyniku czego silnie lewicowa administracja izraelska przetrwała zmiany rządów bo była widziana jako brytyjski ”civil servants”. Do dzisiaj.
    Co jeszcze nie znaczy że obecny prawicowy parlament i prawicowy rząd są zdolne zmienić tą lewicową administrację.

  6. Tu nie ma co liczyc na IDF Generalow. Nie wykorzystali poprzedniej obecnosci Trumpa jako Prezydenta, nie zamowili np. tankowcow. Zrobili to za wrogiej administracji Bidena.
    Nie zamowili helikopterow, ktorych Biden odmowil teraz.
    Biden zablokowal sprzedaz buldozerow, ktore IDF potrzebuje, i ciezkich bomb.
    Gdyby medrcy z IDF mysleli o potrzebach wojska zamiast zajmowac sie politykai, to i te zamowienia by dano ponad 4 lata temu-i Oct.7 nie wydarzylby sie.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.