
Kończący się rok przyniósł więcej pytań niż odpowiedzi. Może dlatego myśląc o przeszłym roku wybrałem to zdjęcie otwartej tuż po barbarzyńskim ataku Hamasu 7.10.2023 Biblioteki Narodowej w Jerozolimie. Spędzam w niej ostatnie dni starego 2024 roku i zamierzam tam wrócić w pierwszych dniach nowego 2025 roku. W tych dniach można tam oglądać również wystawę poświęcona najbardziej emblematycznej twarzy kultury żydowskiej – Franzowi Kafce. Jednak dla mnie fascynujące jest chodzenie po poszczególnych piętrach i przeglądanie książek. Mimo inwazji Internetu i coraz chętniej czytanych tekstów online, to książki papierowe pozostają moim światem.
Wracam do zbrodni i ataku na na bezbronnych mieszkańców kibuców w okolicy Gazy znanych z otwarcia i sympatii dla Palestyńczyków. Brutalne zamordowanie 1175 oraz uprowadzenie 251 Izraelczyków i obcokrajowców rozpoczęło wojnę, której końca nie widać. Może nowy rok ją zakończy.
Nie chce się wdawać w rachunki krzywd, których echa przetaczają się przez światowe media i rozpalają emocje w mediach społecznościowych. Sami Izraelczycy nie przestają każdego tygodnia domagać się powrotu uprowadzonych. Nikt nie wie ilu jeszcze żyje. Być może Nowy Rok przyniesie tym żyjącym koniec gehenny.
A u nas? Zwycięskie wybory demokratycznej koalicji 15.10.2023 ciągle nie mogą się przełożyć na realne zwycięstwo demokracji. Jej zniszczenie w latach 2015-2023 było zbyt głębokie, a struktury państwa prawa naruszone zbyt poważnie, by naprawa dokonała się szybko i sprawnie. Może Nowy 2025 Rok to zmieni? Oby.
Osobiście dla mnie stary 2024 rok oznacza ostateczne rozstanie się z katolicyzmem, czemu dałem wyraz właśnie na łamach Studia Opinii. Odczułem ulgę i prawdziwe wyzwolenie. Nikt już nie będzie mi zarzucał, że nie jestem dobrym katolikiem. W nowym 2025 roku spróbuję na nowo zdefiniować moja postsekularną tożsamość. Może się uda.
Kategorie: Uncategorized

