
82 procent izraelskich Żydów poparłoby deportację Palestyńczyków z Gazy. 56 procent poparłoby deportację arabskich obywateli Izraela. A 31 procent uważa, że izraelskie wojsko po zdobyciu wrogiego miasta winno wymordować jego mieszkańców.
Takie są wyniki badania opinii publicznej, przeprowadzonego w marcu przez izraelską sondażownię Geocartography Knowledge Group na zlecenie amerykańskiego Pennsylvania State University. Metodologia badania wykluczała odpowiedź „nie wiem”, więc rzeczywiste wskaźniki poparcia dla zbrodni, o które pytano, są zapewne niższe.
Istotnie, w badaniu innej sondażowni, aChord, deportację Palestyńczyków poparło 60 procent respondentów, zaś w dwóch badaniach przeprowadzonych przez stacje telewizyjne, Kanał 12 i Kanał 13, stanowisko takie wyraziło odpowiednio 69 i 72 procent pytanych.
Dopuszczalne, niemoralne oraz nierealne
Ale Geocartography pytała tylko Żydów, podczas gdy w pozostałych badaniach zwracano się do wszystkich Izraelczyków, których 20 procent stanowią Arabowie, niewątpliwie zamiarom, o których mowa, przeciwni. Innymi słowy, wyniki sondażu Geocartography są, jeśli chodzi o stosunek do ludności Gazy, niepodważalne. Można też założyć, że wiarygodne są też odpowiedzi udzielone na pozostałe dwa pytania: o izraelskich Arabów i mord pokonanych.
Zresztą trudno sobie wyobrazić, by ktoś nie wiedział, jaka w teorii jest jedyna dopuszczalna odpowiedź na zadawane przez Geocartography pytania. Jeśli ktoś wybrałby odpowiedź „nie wiem”, oznaczałoby to, że uważa, iż zbrodnie, o których mowa, są w jakichś okolicznościach dopuszczalne – a więc w istocie je popiera. Zarazem odpowiedź taka jest nie tylko całkowicie niemoralna, lecz także nierealna. Nie istnieje żaden scenariusz, w którym deportacja Palestyńczyków z Gazy byłaby możliwa.
Amerykański prezydent Donald Trump, który postulował ją w swym planie, dziś mówi o konieczności wstrzymania działań zbrojnych w Strefie. Żaden kraj nie zgodziłby się gazańskich deportowanych przyjąć. Egipt i Jordania kategorycznie odmówiły, groteskowe konsultacje z Sudanem Południowym, Erytreą i Somalilandem (tysiące uchodźców z tych krajów znalazło schronienie w Izraelu) także spełzły na niczym.
Społeczna zgoda na zbrodnię i na czystki etniczne
Tak więc poparcie dla pomysłu deportacji Gazańczyków czy izraelskich Arabów nie jest opowiedzeniem się za jakimiś dającymi się zrealizować działaniami. W ostatnich wyborach parlamentarnych w 2022 roku partia, która ostrożnie sugerowała rozważenie takich możliwości – Religijny Syjonizm Itamara Ben-Gvira i Becalela Smotricza – zdobyła 11 procent głosów, a nie 82. Oni obaj są teraz w rządzie i hasło deportacji z Gazy głoszą wprost, a deportacji arabskich obywateli też nie odrzucają. Ale w sondażach poparcie dla nich nie rośnie. Skąd więc się wzięło to przerażające 82 procent?
Z rozpaczy. Z przekonania, iż rzeczywistość jest nie do przyjęcia– a więc trzeba zmienić rzeczywistość, a nie nasze wobec niej oczekiwania. Skoro z Palestyńczykami nie da się żyć, to niech żyją, ale gdzie indziej albo niech nie żyją wcale. To urojeniowe myślenie stanowi lustrzane odbicie myślenia po stronie przeciwnej, w którym ci Żydzi, którzy przeżyliby przyszłe zwycięstwo Hamasu, byliby deportowani z powrotem do Polski czy do Stanów Zjednoczonych. Ale urojeniowy charakter takiego myślenia nie umniejsza jego moralnej hańby. Po stronie Hamasu zaowocowało to rzezią 7 października. Nie ma żadnych gwarancji, że po stronie izraelskiej nie mogłoby zaowocować tym samym.
Jeszcze tak się nie dzieje: wbrew oskarżeniom, Izrael nie popełnia ludobójstwa. Nawet jeśli przyjąć by za wiarygodną podawaną przez Hamas liczbę 55 tysięcy ofiar po stronie palestyńskiej po półtora roku wojny, to podczas drugiej wojny światowej alianci potrafili zabić w nalocie połowę tej liczby w ciągu jednej nocy. Gdyby Izraelczycy chcieli wymordować Palestyńczyków – a nie jedynie pokonać Hamas – liczba ofiar w Gazie byłaby nieporównanie większa. Nie widać więc działania „w zamiarze wymordowania… grupy narodowej, etnicznej, rasowej bądź religijnej” – kluczowego elementu definicji zbrodni ludobójstwa.
Badania Geocartography pokazują jednak, że istnieje już dziś w Izraelu pewna zgoda społeczna na taką zbrodnię. Jest ona częściowo spowodowana zrozumiałą traumą 7 października – ale traumy Palestyńczyków nie można przecież uznać za usprawiedliwienie tej hamasowskiej rzezi. Nawet jeżeli 60 procent młodych Amerykanów uważa, że tak właśnie jest.
Aksjologia zbrodni
W rzeczywistości jednak ani trauma, ani rozpacz nie wystarczą, by zrozumieć poparcie dla oczywistych zbrodni, wyrażone w przytoczonym sondażu. To zaprzeczenie podstawowym wartościom wymaga jednak jakiegoś aksjologicznego zakorzenienia. Różnica w odpowiedziach udzielanych przez Żydów świeckich, tradycyjnych i ultraortodoksyjnych umożliwia pewną interpretację.
Deportację Gazańczyków poparło 70 procent Żydów świeckich – i 97 ultraortodoksyjnych. Dla deportacji izraelskich Arabów poparcie wyraziło odpowiednio 38 i 91 procent, dla mordu pokonanych – 31 i 63. W tym ostatnim pytaniu ankieterzy bezpośrednio odwołali się do biblijnego opisu zdobycia Jerycha, zakończonego rzezią mieszkańców miasta.
Z danych wynika więc, że choć nie trzeba być religijnym, żeby poprzeć zbrodnie, to religijny światopogląd najwyraźniej także pomaga znaleźć dla nich uzasadnienie. Jest to zdumiewające, bo zasada świętości życia ludzkiego jest jednym z fundamentalnych elementów żydowskiej etyki, tak religijnej, jak i świeckiej. Zasada ta, rzecz jasna, nie zabrania toczenia wojen w samoobronie – a taką była wojna w odpowiedzi na rzeź Hamasu. Ale w pytaniach sondażu chodzi wszak o coś innego.
Warto zauważyć, że odwołanie się do rzezi Jerycha jako uzasadnienia jest tu jednak, w świetle samego judaizmu, niedopuszczalne. Talmud stanowi, że podbój Kanaanu, będący realizacją Bożego nakazu, był wydarzeniem jednorazowym i nie wolno zeń wyciągać wniosków dla ewentualnych późniejszych wojen. W tym zwłaszcza takich wniosków, jakie wyciągnęli ultraortodoksyjni uczestnicy badania.
Bardzo podobnie traktują swoją wiarę Palestyńczycy z Gazy. Mimo że islam wprost zabrania mordowania cywili oraz (z pewnymi wyjątkami) brania zakładników, połowa Palestyńczyków – jak wynika z majowego badania szanowanego palestyńskiego ośrodka PSR z Ramalli – uważa atak Hamasu za uzasadniony. Co jednak znaczące, procent ten systematycznie spada, zwłaszcza w Gazie, gdzie w maju tego roku uważała tak tylko niewiele ponad jedna trzecia respondentów. Co więcej, 87 procent respondentów zaprzecza, jakoby Hamas popełnił wówczas zbrodnie. Spadające poparcie dla hamasowskiej rzezi wynika więc prędzej z oceny jej skuteczności, a nie zbrodniczości. Zaś jako że 98 procent Palestyńczyków określa się jako muzułmanie-sunnici, a Hamas jest organizacją islamistyczną, związek między tą postawą a religią wydaje się oczywisty.
Wysokiej palestyńskiej odmowie uznania popełnionych czynów za zbrodnię – przypomnijmy – odpowiada po stronie izraelskiej równie wysoka aprobata dla zbrodni jeszcze nie popełnionych. Acz palestyńska odmowa wydaje się moralnie bardziej obciążająca niż izraelska akceptacja, to w obu wypadkach postawy takie są sprzeczne z wyznawaną religią, a zarazem zdają się czerpać zeń oparcie. To dla ludzi wierzących – jak autor niniejszego – powód do głębokiego rachunku sumienia.
Droga wyjścia ze zbrodniczej pułapki
Różnica wszelako polega też na tym, że Izrael jest społeczeństwem demokratycznym, które ma swobodę wpływania na politykę swego rządu, a tym samym ponosi za nią, podobnie jak i za swoje postawy, odpowiedzialność. Jak wynika z sondażu PSR – tylko 37 procent Palestyńczyków z Gazy popiera obecnie Hamas, zaś w Izraelu opozycja zdobyłaby 66 miejsc w Knesecie wobec 48 dla obecnej koalicji. W Gazie nadal zdarzają się antyhamasowskie demonstracje, mimo że udział w nich grozi śmiercią. W Izraelu demonstracje przeciwko rządowi Benjamina Netanjahu są coraz częściej brutalnie tłumione, acz oczywiście nadal w granicach prawa. Zmiana władzy jest jednak możliwa tylko po stronie izraelskiej – ale musi ją poprzedzić odrzucenie postaw, jakie ujawniło badanie Geocartography. W przeciwnym wypadku polityka nowego rządu niewiele będzie się różnić od obecnej.
By to było możliwe, społeczeństwo musi zobaczyć drogę wyjścia z pułapki nieakceptowalnej, lecz niezmienianej rzeczywistości. Z której ucieka – podobnie jak Palestyńczycy – w zbrodnicze złudzenia. Punktem wyjścia musiałoby być uznanie trwania Hamasu w Gazie i akceptacja dla palestyńskiej niepodległości w Strefie i na Zachodnim Brzegu. Dziś jednak nie widać sił politycznych zdolnych do wskazania takiej drogi ani sił społecznych zdolnych do jej poparcia.
A właśnie rysuje się szansa. Jedna z dwóch partii religijnych wchodzących w skład koalicji rządowej – Zjednoczony Judaizm Tory, reprezentująca ultraortodoksów aszkenazyjskich – zapowiedziała, że występuje z koalicji, sprowadzając ją do 61 miejsc w 120-osobowym Knesecie. Jeśli w jej ślad pójdzie też sefardyjski Szas, to konieczne będą przedterminowe wybory.
Partie religijne są oburzone, że wojsko, naruszając obowiązujący od powstania państwa przywilej, pragnie objąć także ultraortodoksów poborem. Odmawiają oni służby wojskowej nie dlatego, by się nie zgadzali z wojnami, jakie Izrael toczy, ale dlatego, że chcą chronić swą młodzież przed zepsuciem, jakie według nich niesie służba wojskowa obok kobiet lub wręcz pod ich rozkazami. I generalnie kontakt ze światem świeckim.
Wojna w Gazie spowodowała konieczność mobilizacji dwustu tysięcy rezerwistów, z których kilkuset zginęło. Opinia publiczna kategorycznie nie akceptuje już przywileju dla ultraortodoksów i rząd szykuje ustawę o objęciu także i ich poborem. Ale nienaruszalność przywileju jest ceną, jakiej partie religijne żądają za udział w rządzie; bez nich Likud i faszyści skazani są na opozycję.
Izrael i Palestyńczycy – pułapka zbrodniczych złudzeń
Kategorie: Uncategorized


@Alicia Rand
Pozwalam sobie podesłać link do ciutkę uwspółcześnionej wersji kabaretowej piosenki, do której bodajże dwie nowe zwrotki dopisał był Wojciech Młynarski. Moim zdaniem – prawdziwy cymes, w sam raz dla kogoś, kto potrafi docenić.
@gimel777
”myślozbrodnia” to trafna zbitka…”
Niestety nie moja zbitka, aż taki mądry to ja nie jestem. ”Myślozbrodnia” to zapożyczenie z powieści Orwella ”1984”, w oryginale to bodajże ”thoughtcrime”. W powieści Orwella działa prężnie Policja Myśli, która z ramienia Ministerstwa Miłości poddaje winnych posiadania nie takich, jak trzeba, niewypowiedzianych myśli ehmm…. gruntownej reedukacji. Czapę inkasuje się dopiero po zakończeniu procesu reedukacji, nie ma lekko. Mój skromny wkład to jedynie ”myślozbrodnia przeciw ludzkości”.
Pomysł karania Syjonistycznych Zbrodniarzy (tak będzie dobrze?) za to, że żywią jakoby niewypowiedziane, ale nieprzyjazne myśli względem speców od umieszczania bomb w autobusach i osesków w piekarnikach, ma najwyraźniej swoich zwolenników także na tym blogu. Słaby punkt tego pomysłu to pewne trudności ze znalezieniem chętnych, którzy w należyty sposób ukarzą wzmiankowanych Zbrodniarzy za nie takie, jak trzeba, myśli. Jak na razie nikt się raczej nie wychyla poza popisy werbalne.
Wlodek S. . ” Bomby izraelskie na glowki dzieci w Gazie”, nie spakowak swoich manatek jeszcze i nie opuscil rasistowskej Francji , ktora wydalila ”niepozadanych”, i to w rzeczywistosci i w 100% skutecznie. ZA to serduszko zbolale jego nie moze tego zniesc i przerzuca swa wine na Izrael.
Mowa o wydaleniu Cyganow, sorry, Roma, za Sarkozego.
Mieli prawo, jak obywatele Rumunii, EU, przebywac we Francji, ale ich namioty nie podobaly sie wykwintnym Obroncom Praw Czlowieka, wiec pewnego dnia buldozery zjawily sie na przedmiesciach Paryza i innych miast, razem z autobusami i oczywisie masa policji.
Cyganow, sorry, Roma, zaladowano sila na autobusy, namioty buldozerami splaszczomo, autobusy wyruszyly w droge ” Na Wschod ”.
Bylo krzyczenie w EU ze to przypomina akcje policji francuskiej z lat miedzy 1940-1945, specjalna sesja Komisji Europejskiej, ale Sarkozy przybyl i oswiadczyl ze ta cala wrzawa ” uwlaszcza honorowi Francji”. I natychmiast ucichlo.
Tylko Wlodek S. biczuje, nie samego siebie, czy Marianne z Pierrem, a Izrael, za ” zamiary”.’
”myślozbrodnia” to trafna zbitka…
Nie bardzo wiadomo z kim i o czym dyskutujeze, ale niektóre przypadkowe skojarzenia sa nawet ciekawe.
Analizę problemów kognitywnych trzeba zostawić specjalistom, baw się sam.
@Wlodek S
… nie daje za wygraną:
”Zadziwjajace Tomciu, to po przegonieniu Zydów z Gazy, bylo tam pusto? ”
Tym razem ”Wlodek S” uczciwie przyznaje, że z Gazy ”przegoniono” właśnie Żydów. Zgadza się. W Gazie miała miejsce czystka etniczna. W efekcie tej czystki ”przegoniono” z Gazy wszystkich Żydów i Gaza stała się (już dwadzieścia lat temu) Judenrein jak u Adolfa na imieninach.
Odpowiadając na pytanie – nie, nie było pusto. Było pełno. Było pełno takich właśnie Bohaterskich Bojowników Palestyńskiego Ruchu Oporu (tak będzie dobrze?), którzy wybrali się z wizytą 7-go października. Nie wszystkim ta wizyta się podobała. Wychodzi na to, że wypędzenie Żydów z Gazy (w roku 2005-tym) jakoś wiele nie pomogło.
”To kogo chce Trumpek przeniesć do innych arabskich?”
Tego akurat nie wiem, ale wiem na pewno (bo to Oczywista Oczywistość), że winę za ewentualne zachcenia Trampka ponoszą Żydzi w Izraelu, zbiorowo i kolektywnie. Jak wykazał Gepert (a potwierdził ”Wlodek S”), ci okropni Żydzi w Izraelu co i rusz dopuszczają się Myślozbrodni Przeciw Ludzkości. A że ci wstrętni Żydzi dodatkowo ponoszą odpowiedzialność za to, co się Trampkowi zachce, udowodnił właśnie w sposób niezbity ”Wlodek S”.
Ciekawe, że spece od wyszukiwania Potwornych Żydowskich Myślozbrodni jakoś nigdy się nie czepiają takiej choćby specustawy Drymmera, z roku 1938-go, na mocy której jednym pociągnięciem pióra Najjaśniejsza Niepodległa pozbawiła obywatelstwa dziesiątki tysięcy polskich Żydów, w charakterze kary za nadmierną długość nosa. Jakby kto sie czepiał, to się takiemu ktosiowi wyjaśnia, że przedwojenne polskie władze nie mialy raczej wiele wspólnego z ”władzą stalinowską”.
”czeba czytacz”
??
”Chcesz sobie ustawić « chlopca do bicia”
”Chłopca do bicia” chce sobie ustawić raczej spec od osobistych wycieczek (” Perfidna logika”).
@Wlodek S Pięknie dziękuję. Wprawdzie znam ten szmonces od lat, za każdym razem kiedy się na to natykam muszę uważać, aby się nie rozpuknąć ze śmiechu, hahaha
Alicjo, tu masz caly szmonces Sęk
https://staremelodie.pl/piosenka/4155/Sek
Zadziwjajace Tomciu, to po przegonieniu Zydów z Gazy, bylo tam pusto? To kogo chce Trumpek przeniesć do innych arabskich?
« Perfidna logika » odnosi się do twojej argumentcji a nie osoby, czeba czytacz ze zrozumieniem.
Podejzewanie mnie o sympathie do Hamasu jest niepowazne. Chcesz sobie ustawić « chlopca do bicia »., znana taktyka . Tracisz watek, baw się sam.
Co ja mówię „ma rację”… On ma dwa razy rację! On ma trzy razy rację! „Nie trzy pytajne, tylko trzy wzięte liczebniczo!”.
Oj Tomciu, Ty jesteś niemożliwy. Tak się uśmiałam, że o mało z krzesła się nie omsknęłam. Hahaha
@gimel777
„…Gebert …”
Ponieważ nie chcę wylecieć z bloga (a chyba mam blisko), to niniejszym zaświadczam, że pleno titulo Pan Redaktor Gebert pisze doskonale, prezentuje Jedynie Słuszne stanowisko i w każdej sprawie ma rację. Co ja mówię „ma rację”… On ma dwa razy rację! On ma trzy razy rację! „Nie trzy pytajne, tylko trzy wzięte liczebniczo!”.
Wlodek S.
„nie chcesz odpowiedzieć na moje pytanie”
Nie zauważyłem, zby „Wlodek S” zadawał jakieś „pytania”.
„perfidna logikę.”
Osobiste wycieczki odnotowane, spuszczone z wodą.
„…przeganiania Palestyńczyków z Gazy…”
Ze strefy Gazy to wypędzono nie żadnych tam „Palestyńczyków”, tylko Żydów (wszystkich, co do jednego) w ramach czystki etnicznej zarządzonej przez ówczesnego premiera Ariela Sharona. To nie była najszczęśliwsza decyzja Sharona, niegdyś owianego legendą bohatera wojny Jom Kippur (i wojen wcześniejszych). Do 7-go października 2023-go roku Arabowie w Strefie Gazy rządzili się tak, jak chcieli i nikt ich nie „przeganiał”. Nikt się nie wtrącał nawet wtedy, kiedy pozrzucali z dachów wieżowców, żywcem zresztą, co nieco swoich rodaków-współbraci z Al Fatah.
Działąnia przeprowadzone przez ehmm… Bohaterskich Bojowników Palestyńskiego Ruchu Oporu (tak będzie dobrze?) w dniu 7-go października 2023 r nie każdemu się podobały. Reguły savoir-vivre są na ogół takie, że po wizycie następuje rewizyta. Ulubieńcy „Wlodka S” mieli świetny sposób uniknięcia rewizyty: Otóż mogli nie wybierać się z wizytą 7-go października.
Czego się dowiadujemy… : Gebert jest religijny, lubi gdybać statystycznie i wyciągać z tego gdybania daleko idące wnioski, z których się okazuje jakimi niebezpiecznymi barbarzyncami mogliby Żydzi zostać, więc Gebert już z góry się martwi.
Tomciu, nie chcesz odpowiedzieć na moje pytanie i jak dorosly wziasć odpowiedzalnosci za swoja perfidna logikę.
Dodales tylko jeszcze jeden przyklad zbrodniczej próby czystki etnicznej, aliję Grabowskiego. Nie da się usprawiedliwić w ten sposób przeganiania Palestyńczyków z Gazy i Zachodniego Brzegu (o nich tu chodzi a nie o izraelskich Arabów).
@Wlodek S.
… wciska kit. Znaczy ściemę:
”Nie wiem czy dobrze zrozumialem Tomcia, poniewaz wladza stalinowska deportowala ,Niemców. Ukraińcówi w końcu Zydów to dlaczego protestować jak Izraelczycy wydalaja Palestyńczykòw”
Żydów wypędzali Polacy, a nie żadna tam ”władza stalinowska”. Kit. Ściema. Polacy zdążyli wypędzić jakieś dwieście tysięcy Żydów (tzw ”alija Grabskiego”) jeszcze przed wojną, za pomocą takich sposobów, jak bojkot gospodarczy, endeckie pałkarstwo i żyletkarstwo, zasada ”numerus clausus” (a potem ”numerus nullus”) na wyższych uczelniach, ”paragraf aryjski” dla lekarzy. Tuż przed wojną władze Najjaśniejszej Niepodległej kombinowały, jak tu wypędzić WSZYSTKICH Żydów ”na Madagaskar”, wiele z tego nie wyszło, bo Madagaskar do Polski nie należał. Opisał to, z ujmującym bezwstydem, wysoki rangą urzędnik sanacyjnego MSZ-tu, niejaki tomir Dymmer, w ichniej, paryskiej ”Kulturze”. Po wojnie posprzątano po Adolfie za pomocą pogromów (jak w Kielcach), za pomocą ”akcji kolejowej”, niedobitki wyniesiono na kopach dzięki Gomułce, raz w latach 56-57, ostatecznie już w latach 68-69. Próba zmiany tematu na ”władze stalinowskie” odnotowana, spuszczona z wodą.
”dlaczego protestować jak Izraelczycy wydalaja Palestyńczykòw.”
Jak na razie to w Izraelu mieszka, żyje i jakoś nie zamierza emigrować prawie dwa miliony Arabów (których nikt nie określał mianem ”Palestyńczyków” w czasach, kiedy mnie i moją rodzinę wypędzono z Polski). Nikt ich jakoś nie ”deportuje”, nie gnoi głodem i nędza w ramach jakiegoś ”bojkotu gospodarczego”, niemal co trzeci lekarz w Izraelu to Arab (czy, jeśli ktoś woli nowomowę, ”Palestyńczyk”). Ponieważ po prostu nie ma się do czego przyczepić, to Gerbert czepia się tego, co rzekomo Żydzi w Izraelu myślą. Otóż jak na razie nawet najbardziej zbrodnicze myśli karalne nie są. Jak ”Wlodek S” zostanie jakimś Wielkim Kalifem Eurabii, to będzie mógł surowo karać takich, co myślą w sposób nieprawidłowy. Jak na razie chyba się na to nie zanosi.
”W historii jest masa przykladów zbrodni, więc wszystko mozna usprawiedliwić.”
Co dla jednego jest zbrodnią, dla drugiego jest czymś fajnym, wesolutkim, cacy i oki. PO raz kolejny wklejam co nieco dowcipów z popularnych polskich witryn:
*****
1. Czym sie różni mały Żyd od duzego. – Wartoscia opalowa. – Duzemu wystaja nogi z pieca. – Duzy dluzej sie pali.
2. Najlepszy samochód dla Zyda – Gazik.
3. Czym sie rózni Zyd od piasku? – Piasku widlami nie mozna przerzucac.
4. Co to jest? 50 Zydów zakopanych po pas w ziemi? – Zydoplot.
5. A jeden zakopany w ziemi? – Zydkiewka.
6. Gryps na kominie w Oswiecimiu? – Zydzi góra.
7. Ile Zydow miesci sie w butelce? – Full.
8. Czym sie rózni Zyd od chleba? – Chleb w piecu nie piszczy.
9. Ulubiona kapela zydowska? – Gaz n’ roses. – Gazowsze. – Gazik (zydowski raper) – Iron Majdanek. – Kremator.
10. Najszybszy srodek transportu Zydow? – Gazociag.
11. Co robia dwaj Zydzi w piecu? – Graja w dwa ognie.
*****
http://www.perkusja.fora.pl/hyde-park,11/smieszne-linki-dowcipy-itp,33.html
Nie wiem czy dobrze zrozumialem Tomcia, poniewaz wladza stalinowska deportowala ,Niemców. Ukraińcówi w końcu Zydów to dlaczego protestować jak Izraelczycy wydalaja Palestyńczykòw. Gratuluję logiki i pięknych wzorów historycznych.
W historii jest masa przykladów zbrodni, więc wszystko mozna usprawiedliwić.
Komentarz z godz 09:29 w niniejszym wątku rzeczywiście dotyczy istoty rzeczy.
Jak wiadomo, zły uczynek to wtedy, jeśli ktoś Kalemu zabrać krowy.
A dobry uczynek to wtedy, jeśli Kali komuś zabrać krowy.
Mistrz Henryk, mistrz nad mistrze, przewidział całkiem sporo i był znacznie mądrzejszy od swoich czytelników.
Wracając do tematu – to Oczywista Oczywistość, że Najjaśniejsza Niepodległa spełniła Dobry Uczynek, usuwając ze swojego Suwerennego Terytorium szkopów, Ukraińców i Żydów. Jak Kali komuś zabrać krowy… itd.
Co innego, jak Żydzi jakoby ”myślą” o tym czy o tamtym, to już Zbrodnia. Znaczy Przeciw Ludzkości.
I w taki to zgrabny sposób ten Gerbert stworzył nowe pojęcie – Myślozbrodnia Przeciw Ludzkości.
Gerber chce uznania panowania Hamasu i..itd,.itp.
Nic nie mowi, jak nikt w Polsce nie mysli nawet o faktycznym totalnym wysiedleniu Niemcow z Polski.
I Ukraincow.
I w praktyce Zydow tez, tak wiec jego Polska jest „rasowo czysta”.
Niech zacznie mowic o tych ” zbrodniczych poczynaniach Polakow”.
Polacy jak Kali, a Gerber ich usluznym piewca.
Oficjalne panowania Hamasu w Gazie by oznaczało, że zbrodnia 7 października przyniosła zamierzony przez Hamas efekt i stanowiłoby zaproszenie do kolejnych tego typu ataków. Gdyby nie cicha akceptacja dla rządów Hamasu w latach minionych, te zbrodnia by się nie wydarzyła.