
Alice Teodorescu Måwe
Świat powoli zaczyna dostrzegać sensowność tego rozwiązania, ale terroryści nadal otrzymują finansowanie. Obrona Palestyńczyków nigdy nie jest ważniejsza niż nienawiść do Izraela, pisze Alice Teodorescu Måwe.
Wcześniej Rada Bezpieczeństwa ONZ dała zielone światło dla międzynarodowych „sił stabilizacyjnych” w Strefie Gazy. Rezolucja została przyjęta 13 głosami za, bez głosów przeciw i przy dwóch wstrzymujących się. Siły te, które będą realizować swoją misję we współpracy z Izraelem, Egiptem i nowo utworzonymi palestyńskimi siłami policyjnymi, będą działać na rzecz kontroli granic w Strefie Gazy i wokół niej oraz w dłuższej perspektywie przygotowywać grunt pod utworzenie państwa palestyńskiego.
Ochrona ludności cywilnej, zapewnienie dostarczania pomocy humanitarnej, a także aktywne działania na rzecz trwałego rozbrojenia niepaństwowych grup zbrojnych – takich jak Hamas – również należą do zakresu zadań sił. Ponadto rezolucja otwiera członkom UE możliwość udziału w radzie przejściowej „Board of Peace”, która ma kierować odbudową i ożywieniem gospodarczym Strefy Gazy.
Brzmi fantastycznie, prawda? W końcu widać światełko w podziemnych tunelach, które Hamas sfinansował z podatków Państwa! W końcu podejmowane są odpowiednie kroki w kierunku samostanowienia Palestyńczyków i długoterminowego, zrównoważonego utworzenia państwa, które uznaje podstawy rozwiązania dwupaństwowego, a mianowicie bezwarunkowe prawo Izraela do istnienia.
Nowa świadomość
Bo nawet jeśli oczywiste jest, że tylko Izraelczycy byli gotowi faktycznie zrobić to, czego wszyscy inni, w tym UE, sumiennie deklarowali, że chcą – czyli rozbrojenia Hamasu i tym samym uniemożliwienia mu dostępu do przyszłych rządów – to nowo powstała na całym świecie świadomość, że spiralę przemocy w Palestynie można przerwać tylko poprzez wyeliminowanie Hamasu i jemu podobnych, może być początkiem końca. To ostatnie zakłada jednak, że świat zewnętrzny uniemożliwi krajom takim jak Iran, Katar i Turcja dalsze finansowanie i umożliwianie istnienia terrorystów – co jest całkowitym przeciwieństwem wywierania presji dyplomatycznej i gospodarczej na Izrael, który został zmuszony do wykonania brudnej roboty, z której wszyscy inni chętnie czerpią korzyści, ale nikt nie był gotów poświęcić własnych żołnierzy, aby to osiągnąć.
Dlaczego ruch terrorystyczny, który uczynił dominację militarną swoją raison d’être, miałby poprzeć porozumienie, które właśnie tę dominację militarną ma zlikwidować?
Nie jest zaskoczeniem, że wkrótce po głosowaniu Hamas ogłosił, iż „powierzenie międzynarodowym siłom zadań i ról w Strefie Gazy, w tym rozbrojenia ruchu oporu, pozbawia je neutralności i czyni je częścią konfliktu na korzyść okupacji (izraelskiej)”.
Dlaczego ruch terrorystyczny, który uczynił dominację militarną swoją raison d’être, miałby poprzeć porozumienie, które właśnie ma na celu likwidację tej dominacji? Dlaczego ci sami terroryści, którzy złamali rozejm obowiązujący do fatalnych godzin porannych 7 października 2023 r., mieliby zgodzić się na coś innego niż stan przejściowy, który można wykorzystać przede wszystkim do przegrupowania sił i odzyskania możliwości osiągnięcia długoterminowego celu – zniszczenia Izraela?
Dlaczego ci, którzy przez lata poświęcali życie cywilów, którzy uczynili wysoką liczbę ofiar cywilnych skutecznym, cynicznym środkiem w działaniach wojennych, a tym samym w wojnie propagandowej, mieliby zgodzić się na rozbrojenie dla dobra cywilów, a w dalszej perspektywie umożliwić powstanie konkurencyjnego demokratycznego rządu? Dlaczego mieliby zgodzić się na coś, co przypomina kapitulację, skoro światowi przywódcy, media, organizacje pozarządowe i zdezorientowani mieszkańcy Zachodu nieustannie udowadniają, że barbarzyństwo jest nagradzane sympatią i niewiążącymi obietnicami utworzenia własnego państwa? Dlaczego mieliby dobrowolnie zrezygnować z jedynego narzędzia, które wielokrotnie dawało im przewagę propagandową: cierpienia, które sami powodują?
Działania Hamasu są całkowicie logiczne
To po stronie tych krwiożerczych fanatyków stanęli rzekomo pro-palestyńscy demonstranci, którzy na czas nieokreślony przywłaszczyli sobie prawo do paraliżowania transportu publicznego w stolicy i ograniczania swobody przemieszczania się mieszkańców Sztokholmu. Przeciwko narodom palestyńskiemu i izraelskiemu, przeciwko pokojowi – i za Hamasem, wojną i dalszym cierpieniem ludności cywilnej.
Nie, działania Hamasu nie są zaskakujące, wręcz przeciwnie, są całkowicie logiczne. Tym gorsza jest hipokryzja tych, którzy dzień w dzień domagają się wyzwolenia Palestyny – od Izraela, ale nigdy od Hamasu. Dla tych pozujących na pół-humanistów miłość do Palestyńczyków zawsze była podporządkowana nienawiści do Żydów i państwa Izrael, którego tak naprawdę nigdy nie uznali za legalne.
Alice Teodorescu Måwe, opiniotwórczyni i europosłanka
Kategorie: Uncategorized

