Uncategorized

„Żydowska księżniczka”, gwiazda Argentyny z czasów Perona i oszczepnik z Breslau

Dawid Kaczmarski

Inge Mello na okładce w 'El Grafico'

Inge Mello na okładce w 'El Grafico’ (’El Grafico’)

Niektóre opowieści należy zaczynać od środka. Od momentu, w którym historie dotychczas niezwiązane łączą się na krótką chwilę. W opowieści o trojgu moich bohaterach środek wypada w Buenos Aires końca lat 40.

Nad La Platą schronienie znalazło w tamtym czasie kilka fal uciekinierów z wojennej Europy. Ostatnie fale stanowili w dużej mierze oprawcy, którzy powodowali te wcześniejsze. Nad wszystkim tym świeciła pełnym blaskiem gwiazda Juana Domingo Perona, którego stosunek do wydarzeń za Atlantykiem był co najmniej niejednoznaczny.

Erich przybył do Argentyny ponad dekadę wcześniej. Choć najgorsze miało dopiero nadejść, to życie niemieckich obywateli pochodzenia żydowskiego już wtedy było trudne do zniesienia. Dlatego w połowie października 1938 roku dołączyła do niego jego narzeczona, Inge. Zamieszkali początkowo w Necochea, portowym mieście znajdującym się około 500 kilometrów na południe od stolicy. Do Buenos Aires powrócili już po ślubie, który zawarli 1 kwietnia 1939 roku.

To tam Inge podjęła próbę powrotu do lekkoatletyki. Tam też urodziła się 5 lat później ich córka Eleonora, zaś w Erichu zaczęła budzić się natura biznesmena, która objawić się miała w pełni kilkanaście lat później. Pod koniec lat 40. handlował na skromną skalę galanterią skórzaną. Po latach Eleonora wspomni, że jej rodzina nie była wówczas stabilna finansowo. Również w Buenos Aires uczucie, które rozkwitło między Inge i Erichem lata wcześniej, zaczęło gasnąć. Wreszcie, to tam Erich spotkał Ruth.

Ruth 

Ruth Soberski urodziła się w Berlinie w 1923 roku. Niecałe trzy lata później jej rodzice rozwiedli się a ona, wraz z mamą Else, z domu Voss, i babcią Johanną, zamieszkała w nadreńskim Bad Neuenahr. Jej rodzina od kilku lat znajdowała się w posiadaniu hotelu w willi przy tamtejszej Lindenstraße 4. Do jego zakupu zmusił ich koniec I wojny światowej. Wcześniej mieszkali na terenie Alzacji-Lotaryngii, którą traktat wersalski przyznał Francji. Nowe władze wypędziły obywateli niemieckich.

Rodzina matki Ruth, ze względu na polskie pochodzenie, miała szansę uniknąć wysiedlenia. Wystarczyło wystąpić o polski paszport. Vossowie czuli się jednak Niemcami i postanowili przenieść się na drugą stronę nowo powstałej granicy. Zachodni brzeg Renu okupowany był jednak przez wojska Ententy, a zgodę na osiedlenie otrzymywali tylko ci Niemcy, którzy posiadali na nim nieruchomości. W takich okolicznościach rodzina Voss postanowiła nabyć willę w Bad Neuenahr.

Wczesne dzieciństwo było dla Ruth okresem beztroskiego dorastania w prowadzonym przez jej rodzinę pensjonacie. Ze wspomnień wyłania się obraz psotliwej dziewczynki, której dni wypełniało przechodzenie przez dziury w płotach i szarpanie fartuchów kelnerek w hotelowej restauracji. Choć początek rządów NSDAP nie stanowił we wspomnieniach Ruth cezury, to dorośli w jej otoczeniu dobrze rozumieli zachodzące wokół nich zmiany. Dlatego już w 1935 roku Else postanowiła, że jej córka bezpieczniejsza będzie w ośrodku dla żydowskich dzieci, w oddalonym o blisko 150 kilometrów Dinslaken.

W nim zakończyło się życie „żydowskiej księżniczki”, jak samą siebie z wczesnych lat nazwała później Ruth. Wychowankowie placówki poddani byli ścisłemu rygorowi, którego elementem było, chociażby sprzątanie przez dziewczynki chłopięcych łóżek, kiedy sami chłopcy udawali się na poranne modlitwy. Dodatkowo część edukacji prowadzona była w języku hebrajskim, z którym Ruth wcześniej nie miała styczności.

Choć od pierwszego dnia pobytu chciała wracać do mamy, to w Dinslaken pozostała do Nocy Kryształowej. Po niej i po krótkim pobycie w Kolonii Ruth wróciła do Else – jak się miało okazać, na chwilę. 6 stycznia 1939 roku matka odprowadziła piętnastoletnią dziewczynę na pociąg ewakuujący żydowskie dzieci do Middelkercke w Belgii. To wtedy widziały się po raz ostatni. Else Soberski zginęła w obozie koncentracyjnym w Rydze.

Inge

Ingeborg Mello przyszła na świat w 1919 roku jako córka Kurta Mello i Clary Karp. Podobnie jak w przypadku Ruth miało to miejsce w Berlinie, jednak Inge miała spędzić w stolicy pierwszych kilkanaście lat życia. Gdy była jeszcze dzieckiem umarł jej ojciec, już od kilku lat pozostający w separacji z matką Inge, na którą spadł ciężar wychowania córki i jej starszego brata Heinza. Choć Clara, inaczej niż pochodzący z chrześcijańskiej rodziny z Görlitz Kurt, posiadała żydowskie korzenie, religia nie odgrywała ważnej roli w wychowaniu jej dzieci.

Co innego sport. Inge i Heinz zawsze przejawiali predyspozycje atletyczne. Nie wiadomo, czy przed 1933 należeli już do klubu sportowego. Jest jednak pewne, że wraz z nastaniem III Rzeszy niemal wszystkie zostały dla nich zamknięte. W państwie rządzonym przez Führera osoby pochodzenia żydowskiego mogły należeć tylko do klubów żydowskich. Choć wcześniej wśród, na ogół zasymilowanych, niemieckich Żydów uchodziły one za „dobrowolne getto”, to w nowej rzeczywistości stały się dla nich jedyną legalną opcją.

Rodzeństwo Mellów zdecydowało się wstąpić do Jüdisher Turn- und Sport-Club Berlin 1905 (JTSC 05). Inge szybko stała się kluczową postacią sekcji piłki ręcznej (wówczas rozgrywanej na trawie, w wersji jedenastoosobowej). W maju 1935 roku wzięła udział w meczu swojej drużyny z „aryjskim” Polizei Sport Verein. Spotkanie to zostało uznane przez nazistowską prasę za skandal i doprowadziło do wprowadzenia formalnego zakazu przeprowadzania meczów między drużynami żydowskimi i nieżydowskimi.

Kolejny etap sportowej drogi Inge wytyczony został przez berlińskie igrzyska w 1936 roku. Nazistowskie władze, z różnym skutkiem, starały się przekonać międzynarodową opinię publiczną, że obywatele żydowscy mają szansę uczestnictwa w igrzyskach, a jawna segregacja nie ma charakteru dyskryminującego. Umożliwiono więc wyróżniającym się zawodnikom uczestnictwo w profesjonalnie zorganizowanym obozie szkoleniowym. Desygnowano na niego także młodą nadzieję JTSC 05, szesnastoletnią Ingeborg Mello. Obóz odbywał się w czerwcu 1935 roku w położonym u podnóża Szwarzwaldu Ettlingen. Jednym z jego uczestników, oprócz Mello, był przystojny lekkoatleta z Wrocławia, Erich Preiss.

Erich

Choć urodził się, w 1912 roku, w Katowicach, to dorastać przyszło mu już we Wrocławiu. W międzywojennej stolicy Provinz Niederschlesien, podobnie jak w większości największych niemieckich miast, działały wówczas żydowskie kluby o rodowodzie syjonistycznym, wchodzące w skład międzynarodowej organizacji Makkabi oraz proniemieckim, zwane Schild. Preiss zdecydował się wstąpić właśnie do wrocławskiego oddziału Schildu. Trudno powiedzieć, czy był to wybór przypadkowy, ale wydaje się, że w rodzinie Preissów identyfikacja niemiecka górowała nad pamięcią o żydowskim pochodzeniu. Częścią Schildu był również stołeczny JTSC 05.

Nazwisko Preissa pojawia się w 1935 roku w żydowskiej prasie w kontekście tytułów w pchnięciu kulą, rzucie oszczepem i wieloboju. Zaproszenie na obóz szkoleniowy nie było więc przypadkiem. Chociaż żadne z jego uczestników nie wystąpiło ostatecznie na igrzyskach, całe przedsięwzięcie było dla niemieckich władz wyłącznie zabiegiem wizerunkowym, to możliwość profesjonalnego treningu była wartością samą w sobie.

Ettlingen pozwoliło też na kilka dni zapomnieć o codzienności. Ze wspomnień zaproszonych sportowców przebija dobra atmosfera i zawiązane przyjaźnie. Potwierdzają to zachowane fotografie, na których uwiecznione zostały nieformalne, pełne uśmiechu rozmowy uczestników. W centrum jednej z nich widać roześmianą Inge, za którą stoi nieodstępujący jej na krok Erich.

Paradoksalnie, konieczność rywalizacji tylko we własnym gronie pozwoliła na utrwalenie zawiązanych w Ettlingen relacji. Erich i Inge regularnie spotykali się na zawodach organizowanych przez Schild. Młoda zawodniczka, która więcej czasu poświęcała teraz lekkiej atletyce, szczególnie pchnięciu kulą, szybko stała się rozpoznawalna w środowisku. W październiku 1936 roku w magazynie „Die Kraft” ukazało się jej zdjęcie w towarzystwie dwóch kolegów z berlińskiego klubu (po rozwiązaniu JTSC 05 reprezentowała Jüdische Sport Gemeinschaft 1933), z których jeden odebrał właśnie Preissowi prymat w rzucie oszczepem.

Spośród wszystkich wzmianek o Inge i Erichu publikowanych w żydowskiej prasie niemieckiej na szczególną uwagę zasługuje ta z „Israelitisches Familienblatt” z lutego 1938 roku. W dziale komunikatów rodzinnych ogłoszone są oto ich zaręczyny. Z krótkiego obwieszczenia można się dowiedzieć, że Preiss mieszkał wówczas przy Sonnenstraße 21, a więc w okolicach dzisiejszego wrocławskiego Placu Legionów. Ówczesna zabudowa tej części miasta w większości nie przetrwała oblężenia z 1945 roku. Wówczas jednak Inge i Erich byli już od kilku lat w Argentynie.

Erich i Inge

W nowym kraju stali się częścią środowiska lekkoatletycznego, które w tamtych latach było w dużej mierze niemieckojęzyczne. Na arenach „królowej sportu” spotykali się przedstawiciele emigracji o nazistowskich sympatiach oraz żydowscy uciekinierzy z III Rzeszy. Niewątpliwie nadawało to dodatkowej wymowy lokalnej rywalizacji.

Oboje związali się ze stołecznym River Plate – Erich jako działacz i sędzia, Inge jako zawodniczka, za namową trenera Victora Caamaño skupiająca się wyłącznie na konkurencjach rzutowych.

Sport pozwolił młodemu państwu Preiss zadomowić się w Argentynie, ale codzienność emigrantów ze swoimi trudnościami materialnymi i językowymi, nie pozwalała o sobie zapomnieć. Tylko oni sami wiedzieli, na ile wpłynęły one na ich związek. Faktem jest, że pod koniec lat 40. ich małżeństwo, formalnie trwające jeszcze kilka lat, już nie istniało. Wtedy też Erich poznał Ruth.

Erich i Ruth

Nie wiadomo, kiedy opowiedziała mu swoją historię ani jakie zawarła w niej szczegóły. Czy wspomniała o tym, jak po wkroczeniu Niemiec do Belgii udała się do Francji? Jak znalazła się w obozie w Gurs, z którego uciekła z fałszywymi francuskimi dokumentami? Jak przedostała się do Hiszpanii, gdzie spędziła większość wojny i gdzie zastała ją wiadomość z zaproszeniem od mieszkającego w urugwajskim Montevideo Alfreda Vossa, brata jej matki. Całą swoją historię zawarła po latach w nagraniu dla USC Shoah Foundation, jednego z wielu, jakie instytucja ta udostępnia badaczom Holokaustu.

Erich inaczej, podobno nigdy nie mówił o przeszłości, skupiając się raczej na tym, co jeszcze przed nim. Na powrocie do Europy i kolejnym wyjeździe, z Ruth i ich dwoma synami, do Kalifornii, gdzie założył dobrze prosperujący biznes. Nie wiadomo, czy odwiedził kiedyś Wrocław, ale podobno, w przeciwieństwie do Ruth, z którą spędził resztę życia, lubił wracać do Niemiec. Zmarł w 1977 roku.

Ruth przeżyła męża o 28 lat. W 2003 roku powróciła na krótko do Bad Neuenahr, by opowiedzieć o zawiłych losach mieszkańców Lindenstraße 4. W miejscu dawnego hotelu działa dziś szpital. Nieopodal umieszczono Stolperstein – kamień pamięci poświęcony Else Soberski.

Kariera Inge

Inge Mello przejawiała niewątpliwy talent do sportu i można tylko gdybać, gdzie zaszłaby, gdyby umożliwiono jej profesjonalny trening w Niemczech. Jednak to, co zabrał jeden reżim, zwrócone zostało częściowo przez kolejny.

O tym, czym był i jest peronizm pisano i mówiono nie raz, a mimo to trudno o jego jednoznaczną definicję. Tym, co spajało składające się na niego w latach czterdziestych prądy myślowe, było dążenie do budowy nowej Argentyny. Jej propagandowe zaplecze zapewnić miały sukcesy sportowców, w tym także wyemancypowanych kobiet. Między 1946 a 1955 rokiem kultura fizyczna była więc hojnie dotowana, czego wynikiem było powstanie nowych aren imienia Perona i jego niezwykle popularnej żony Evity. Sukcesy miały nadejść wkrótce, a Inge stała się ich twarzą.

Zaczęła już w 1941 roku od dwóch medali, w tym złotym w pchnięciu kulą, na mistrzostwach Ameryki Południowej. Z kolejnych przywiozła dwa srebra, przegrywając w rzucie dyskiem z reprezentującą Chile Lore Zippelius. Jej ojciec, Otto, urodzony w Norymberdze, był zarówno niemieckim, jak i chilijskim wojskowym, silnie związanym z ruchem nazistowskim.

Pierwsze mistrzostwa po urodzeniu Eleonory były też najbardziej udanymi w karierze Mello, która w 1947 roku przywiozła z Rio de Janeiro dwa złota i srebro. Brazylijski triumf wyniósł ją do rangi prawdziwej gwiazdy argentyńskiego sportu, czego wyrazem było pojawienie się na okładce kultowego tygodnika „El Grafico”. W kolejnych latach dwukrotnie reprezentowała Argentynę na igrzyskach olimpijskich.

Pomimo korzystania w pełni z możliwości dostępnych w nowej ojczyźnie, Inge Mello dystansowała się od polityki. Dzięki temu uniknęła odsunięcia na boczny tor po wrześniu 1955 roku, kiedy Revolución Libertadora odebrała władzę Peronowi, a wiele dziedzin życia, w tym sport, poddane zostały deperonizacji.

Inge kontynuowała starty dla Argentyny, zdobywając kolejne medale. Ostatni na mistrzostwach kontynentu wywalczyła w 1963 roku w wieku 44 lat. Karierę zakończyła oficjalnie 11 lat później. Do końca życia pozostała w Argentynie, w której zmarła w 2009 roku. Do dziś jest tam pamiętana jako jedna z pionierek i legend sportu kobiecego.

***

Kalifornijskie tradycje biznesowe Ericha Preissa kontynuuje jego syn Henry. To dzięki jego pośrednictwu udało mi się skontaktować z dalszymi członkami jego rodziny, w tym z mieszkającą w Buenos Aires Eleonorą. Ich wspomnienia o Inge, Erichu i Ruth dodają ludzkiego wymiaru historiom ludzi wtłoczonych w wiry minionego stulecia. Dopóki pielęgnowane są ślady ich pamięci, dopóty historie zaczynane od środka nie mają swego zakończenia.

„Żydowska księżniczka”, gwiazda Argentyny z czasów Perona i oszczepnik z Breslau

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.