Uncategorized

CZTERY LATA, ALE WIELE POKOLEŃ

Kyrie Eleison

UKRAINA I KRAJE BAŁTYCKIE

Kiedyś nie mogłam się doczekać 24 lutego. Tego dnia moja ukochana Estonia – kraj, w którym mieszkałam w 2011 roku i do którego tak często wracałam – obchodziła swoje święto niepodległości. W zeszłym tygodniu, 16 lutego, świętowała Litwa. Tradycją jest, że tego dnia wywieszane są flagi wszystkich trzech krajów bałtyckich i śpiewane są trzy hymny narodowe. To silny akt solidarności między narodami, które dzielą podobny los: życie w cieniu moskiewskiego ucisku.

Historia Ukrainy ma z nimi wiele wspólnego, choć jej bieg był nieco inny. Ukraina wywodzi się z tego samego źródła co Rosja – ze słowiańskiego, prawosławnego Kijowa. Natomiast Estonii, Łotwie i Litwie historycznie bliżej było do Szwecji czy Polski. Jednak ich XX wiek był do siebie podobny, choć pod pewnymi względami różny.

Podczas święta narodowego Litwy przed pałacem prezydenckim w Wilnie, obok flagi litewskiej, podnoszona jest flaga Estonii przy dźwiękach jej hymnu. 2026 r.

Estonia, Łotwa i Litwa wygrały swoje wojny o wolność przeciwko Armii Czerwonej w chaosie I wojny światowej. Ukraina swoją wojnę przegrała i została wcielona do Związku Radzieckiego. Kraje bałtyckie ten sam los spotkał dwie dekady później. Dopiero w 1991 roku wszystkie cztery państwa ostatecznie odzyskały niepodległość wraz z rozpadem ZSRR.

12 LAT TEMU

Facebook często przypomina nam, co publikowaliśmy w danym dniu w poprzednich latach. Od listopada wyświetla mi się wiele wpisów o Ukrainie sprzed 12 lat. Na początku listopada 2013 roku byłam ze szwedzką grupą ekspertów w Wilnie i Rydze. Rozmawialiśmy z parlamentarzystami o zbliżającym się szczycie UE, podczas którego miały zostać podpisane umowy stowarzyszeniowe z Gruzją i Mołdawią. Umowa z Ukrainą była właśnie finalizowana.

Nagle nastąpił zwrot o 180 stopni. Prezydent Wiktor Janukowycz przez lata pracował nad porozumieniem z UE, ale po tajnym spotkaniu z Putinem (możemy tylko spekulować, jakie padły tam groźby) całkowicie zmienił zdanie. Wybuchły masowe protesty, krwawo tłumione przez milicję. Pod koniec miesiąca szef administracji prezydenta, Serhij Lowoczkin, podał się do dymisji w akcie protestu.

Pokojowi demonstranci wypełniają ulice Kijowa dzień po rezygnacji Lowoczkina w 2013 roku.

Uchwalano coraz bardziej drakońskie prawa, przemoc eskalowała, a po śmierci ponad stu osób sytuacja stała się nie do zniesienia. Mimo kompromisu wynegocjowanego przy udziale podmiotów zewnętrznych (w tym Polski, która odegrała kluczową rolę), kryzys trwał. Janukowycz obiecał powrót do demokratycznej konstytucji z 2004 roku, którą sam wcześniej ograniczył, ale nie zamierzał dotrzymać słowa. Nieufność narastała.

W ciągu 48 godzin prezydent uciekł z Kijowa do Charkowa na zjazd polityków z południowej i wschodniej Ukrainy, postrzeganych jako prorosyjscy. Choć rosyjscy wysłannicy lobbowali za separatyzmem, lokalne elity chciały utrzymać jedność kraju.

Delegacja z Sewastopola na konferencji w Charkowie w lutym 2014 r. (poprawiono datę), mówiąca „nie” separatyzmowi.

To, że ktoś był rosyjskojęzyczny i chciał dobrych stosunków z Rosją, nie oznaczało, że pragnął podporządkować się Moskwie. Janukowycz, widząc, że stracił kontrolę, zabrał część skarbu państwa i uciekł do Rosji. 22 lutego 2014 roku parlament, w tym członkowie jego własnej partii, pozbawił go władzy.

27 lutego Rosja wzięła sprawy w swoje ręce, dokonując inwazji na Krym. W kwietniu rosyjscy żołnierze rozpoczęli wojnę w Donbasie, gdzie – co warto podkreślić – poparcie dla separatyzmu było znikome. Prawdziwy konflikt wywołano sztucznie: rosyjską bronią, pieniędzmi i regularnymi oddziałami przekraczającymi granicę latem 2014 roku.

Zdjęcia satelitarne z lata 2014 r. pokazują rosyjską artylerię przekraczającą granicę Ukrainy.

Od 2015 roku wojna stała się konfliktem zamrożonym. Niestety, zainteresowanie świata osłabło. Dopiero zestrzelenie samolotu Malaysia Airlines (MH17) przez prorosyjskich separatystów, w którym zginęli obywatele UE, zmusiło Europę do nałożenia poważniejszych sankcji.

Rosji udało się wykreować fałszywy obraz, jakoby wschodnia Ukraina była zamieszkana głównie przez Rosjan, których Putin musiał „chronić”. W rzeczywistości większość mieszkańców Donbasu stanowili Ukraińcy. Choć wiele osób w spisie ludności podawało narodowość „rosyjską”, często odnosiło się to do języka lub było reliktem czasów radzieckich, gdy taki wpis w paszporcie ułatwiał życie. Etnicznie byli to w większości Ukraińcy.

4 LATA TEMU

W 2021 roku Rosja zaczęła eskalować konflikt. Wielkie manewry przy granicy, usunięcie obserwatorów OBWE i agresywna retoryka zwiastowały najgorsze. Eksperci strategiczni sądzili, że to tylko gra dyplomatyczna Putina, mająca na celu zastraszenie Ukrainy. Jednak ci, którzy analizowali logistykę wojskową, widzieli, że Rosja realnie szykuje się do inwazji.

Ówczesna brytyjska minister spraw zagranicznych Liz Truss i Siergiej Ławrow, 10 lutego 2022 r.

Putin prawdopodobnie planował powtórkę operacji „Dunaj” z 1968 roku, która stłumiła Praską Wiosnę. Chciał szybkiej operacji, która usunie reformatorów i zainstaluje w Kijowie marionetkowy rząd. Mógł sądzić, że mu się upiecze – latem 2021 roku USA w pośpiechu opuściły Afganistan, co odebrano jako oznakę słabości Zachodu.

Prezydent Zełenski z najbliższymi współpracownikami w nagraniu z 24 lutego 2022 r.

Mimo że prezydent Zełenski początkowo wydawał się bagatelizować ostrzeżenia wywiadu, Ukraina stawiła opór, który zadziwił świat. Stało się to możliwe dzięki szybkim decyzjom generała Walerija Załużnego oraz fatalnej organizacji rosyjskiej armii. Rosyjski system Batalionowych Grup Bojowych (Batalionowe Grupy Taktyczne) kompletnie zawiódł w starciu z determinacją Ukraińców i wiosennym błotem. Bez planu B i nadrzędnego dowództwa, „druga armia świata” utknęła na przedpolach Kijowa.

WOJNA INFORMACYJNA

W 2022 roku Ukraina wygrała wojnę informacyjną dzięki technologii i nowoczesnej komunikacji. Zełenski stał się symbolem oporu, codziennie publikując nagrania z oblężonego Kijowa. Filmy z dronów Bayraktar niszczących rosyjskie kolumny pokazały światu, że Rosję można bić.

Rosyjskie obchody Dnia Obrońcy Ojczyzny, 23 lutego 2021 r.

W Rosji symbolika dat jest kluczowa. 23 lutego to Dzień Obrońcy Ojczyzny. Atak nastąpił dzień później, w oparach patriotycznego uniesienia. Gdyby operacja Putina się udała, 27 lutego (rocznica zajęcia Krymu) byłby dziś pewnie świętowany jako dzień „przywrócenia porządku”.

CZAS OFENSYW

Gdy ofensywa na Kijów upadła, Rosja skoncentrowała się na Donbasie. Jesienią 2022 r. jej siły zaczęły pękać. Ukraińcy błyskawicznie wyzwolili obwód charkowski, a w listopadzie wkroczyli do Chersonia jako wyzwoliciele.

Prezydent Zełenski w wyzwolonym Chersoniu, listopad 2022 r.

Dopiero we wrześniu 2022 r. Rosja ogłosiła mobilizację – o rok za późno, by utrzymać tempo inwazji. Z czasem jednak zaczęła porządkować swoje siły, przechodząc na tryb wojny totalnej. Wielkie nadzieje pokładano w ukraińskiej kontrofensywie wiosną 2023 r., ale Rosjanie pod dowództwem gen. Surowikina zdążyli zbudować potężne linie obrony. Ukraińcy popełnili błąd, rzucając do walki nowo utworzone, niedoświadczone brygady przeciwko umocnionym pozycjom.

Żołnierze 142. Brygady na początku 2023 r.

Dodatkowo ofensywę rozproszono na zbyt wielu kierunkach. Choć generał Załużny chciał uderzyć całą siłą w jednym punkcie, by przeciąć korytarz lądowy na Krym, presja polityczna na szybkie sukcesy terytorialne wygrała. To był strategiczny błąd.

WOJNA BEZ KOŃCA?

Dziś, w 2026 roku, wojna nadal trwa. Rosja to gigant z ogromnymi zasobami i 3,5 raza większą populacją. Jako państwo autorytarne łatwiej mobilizuje ludzi i gospodarkę. Mimo sukcesów ukraińskich dronów atakujących cele w głębi Rosji, sytuacja Ukrainy jest znacznie trudniejsza.

Uralwagonzawod w Niżnym Tagile – największa fabryka czołgów na świecie.

W wojnie na wyniszczenie statystyki są nieubłagane. Sukcesem Ukrainy nie jest samo zabijanie Rosjan – przy obecnej dysproporcji demograficznej Ukraina musi zadawać wielokrotnie większe straty, by utrzymać status quo. Rosja przestawiła gospodarkę na tryb wojenny i mimo sankcji, dzięki współpracy z Chinami, wciąż produkuje ogromne ilości sprzętu. Putin gra na czas, stosując taktykę „mięsnych szturmów” i powolnych postępów.

Cmentarz wojskowy na półwyspie Kola, wymazany z rosyjskich map satelitarnych.

Ukraina również się reformuje, przygotowując do długiego konfliktu. Ostatnie kontrataki w obwodach zaporoskim i dniepropetrowskim dają nadzieję, ale nie należy liczyć na cud. To jest wojna materiałowa. Hitler przegrał, bo odcięto go od surowców. Rosja w 2026 r. wciąż ma ropę, gaz i ogromny przemysł.

Kiedy to się skończy? Mimo ataków na cywilów i infrastrukturę energetyczną, opór Ukraińców pozostaje niezłomny. Ale smoka z Moskwy nie da się pokonać szybko ani łatwo.

WOJNA, KTÓRA NISZCZY POKOLENIA

Obie strony są zdeterminowane. Nawet powrót Trumpa do władzy (z jego nieprzewidywalnością) nie zakończył konfliktu od razu. Pokonanie Hitlera zajęło 5,5 roku. Obecna faza wojny na Ukrainie trwa już cztery lata i stała się „nową normalnością”. Ceną są zniszczone życiorysy milionów ludzi.

Oleksandr z córką Michelle przed ruinami swojego domu. Ich życie nie powinno tak wyglądać.

Po 1991 roku dorastały pokolenia Ukraińców, które nie znały wojny. Dziś te marzenia o spokoju legły w gruzach przez imperialne urojenia Putina. Ukraina mogła być jak Estonia – liderem cyfryzacji i nowoczesnej gospodarki. Wybrała tę drogę, ale Rosja postanowiła ją za to ukarać.

Dlatego dziś, świętując niepodległość Estonii, płaczę nad Ukrainą. Te rany będą się goić przez pokolenia.

Kyrie Eleison


CZTERY LATA, ALE WIELE POKOLEŃ

Kategorie: Uncategorized

2 odpowiedzi »

  1. Brakuje też w analizie wydarzeń, (pogrywek prezydenta USA Bidena) przed wojną. Nieco póżniej, przed jej rozpoczęciem, administracja Bidena jedynie co robiła, to podawała komunikaty jak Ruska armia koncentruje się na granicy. Można było tylko żałośnie obserwowac.

  2. Dobra analiza, brakuje nieco akapitu o sytuacji GOSPODARCZEJ w Rosji. Ta wojna nie skończy się na froncie, lecz w wyniku rozpadu gospodarczego.
    Pozdrawiam.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.