Możemy siedzieć tu do nocy, a rano obudzę się na drodze w polu i tak mogłoby już być do końca świata. Ale musimy dostać się na tamte tory i uratować wszystkie dzieci.
Każdy dostaje dwa imiona. Jedno imię jest prawdziwe, drugie ratuje życie. Najmłodsi wcale nie wiedzą, jak mają na imię, bo mama mówiła słoneczko, maleństwo, jagniątko i szczęście moje, i nie wiedzą, czy są Jadzią, Jehudą, Heinzem czy Fajgą. Trawa robi się mokra od rosy. Pójdziemy do domu mojej praprababci. Dom jest z drewna czarnego ze starości, niższy od drzew w sadzie. Nie było mnie, a teraz jestem. Jeśli zamknę oczy i polecę głową w dół, to nad samą ziemią chwycą mnie dło nie moich praprababek, pradziadków. Nie będę rozumiała ich języka, ale wiem, co mówią. Poznamy się po oczach, po myślach. To moja praprababcia, przychodzę do niej wieczorem z gromadą dzieci, każde inne, bose, obdarte i głodne, a ona cieszy się, że w końcu trafiliśmy do domu, bo już się martwiła, co robimy cały dzień w lesie. Ma mleko kwaśne w kance w studni, do jej rąk fruną wszystkie przedmioty, łapie z po wietrza chleb, smaruje go śmietaną zebraną z mleka i sypie cukrem, każdemu grubo. Wszystko wie ta moja prababcia. Że Josek otarł rękę o korę, jak łaził po drzewie, że Rachela ma oberwany guzik, że Heinz nagle zaczął tęsknić do mamy, a ja jestem jednak bardzo, bardzo zmęczona.
Moja praprababcia podnosi pierzynę, poprawia słomę w sienniku, kładę się na szorstkim prześcieradle, maluchy szybko mnie obłażą, oplatają cieniutkimi rączkami i nogami, nie lubię tego prześcieradła – drapie, len jest źle oczyszczony, babcia nie widzi już dobrze. Jeszcze nigdy nie czułam się tak bezpiecznie, może tylko wtedy, kiedy jeszcze się nie urodziłam? Teraz pod pierzyną jestem dopiero zapowiedzią wszystkiego, łóżko jest wielkie jak cały dom, cały ogród, może my spać, babcia zdmuchnęła świeczkę.
Poprzednie fragmenty
KLIKNIJ TUTAJ – Przytyk
KLIKNIJ TUTAJ – Minsk Mazowiecki
Kliknij Tutaj – Nasza Polska tajemnica – wywiad z Anna
Przyslala Anna Karolina Klys
Kategorie: Uncategorized



O, Boze….
Ludzie sa zwariowani…
swiat jest zwariowany…
dobroc jest zniewolona,
zlo ja podporzadkowuje……..
a przeciez zycie to piekna rzecz