
Minęło sto dni od rozpoczęcia najbardziej uzasadnionej wojny, która jest sprawdzianem dla nas jako narodu. Testem odwagi, bohaterstwa, determinacji, prawości, siły, wzajemnej odpowiedzialności, jedności i zaangażowania, jakie mamy jako społeczeństwo w nasze podstawowe wartości i zasady, które definiują nas jako kraj.
Minęło sto lat, odkąd życie stanęło w miejscu, niebo pociemniało, a my wszyscy zostaliśmy wystawieni na działanie wrzącej i szokującej lawy terroru i głębokiej nienawiści, która została na nas wylana.
Sto dni najbardziej uzasadnionej wojny, która jest sprawdzianem dla nas jako narodu. Testem odwagi, heroizmu, determinacji, prawości, siły, wzajemnej odpowiedzialności, jedności i zaangażowania, jakie mamy jako społeczeństwo w nasze podstawowe wartości i zasady, które definiują nas jako kraj.
W tych trudnych czasach nie możemy nie myśleć o poświęceniu naszych synów i córek, zarówno w mundurach, jak i po cywilnemu. Ich poświęcenie, odwaga, miłość do życia i oddanie ideałom, które są nam tak drogie, świadczą o sile, którą w sobie nosimy.
Nie wolno nam, nawet na chwilę, zapomnieć o jeńcach. Trudno wyobrazić sobie trudniejszą i bardziej zdradziecką podróż niż ta, która została wymuszona na rodzinach, których bliscy znaleźli się w rękach morderców z Hamasu. Wszyscy modlimy się w oparciu o słowa proroka: „Niech córki i synowie powrócą do swoich granic”.
Będziemy dalej opłakiwać blask młodości, piękno heroizmu, świętość woli i poświęcenie, które zginęły w tej wojnie. Będziemy płakać nad życiem zbyt wielu – zbyt wielu – zabranych przez brutalne ręce – ofiar potwornej i bezgranicznej antysemickiej przemocy. A jednak pamiętamy, że nawet w najciemniejszych godzinach byliśmy świadkami podnoszących na duchu działań, heroizmu, odporności i współczucia, które uczyniły nas tym, kim jesteśmy jako naród: izraelskim duchem, który nie chce się złamać, który nie zna granic.
Rzeczywiście, popełniliśmy poważny i bolesny błąd, będąc źle przygotowanymi. Ale nasz wróg popełnił jeszcze większy błąd w obliczeniach: Wróg, którego „wielcy bohaterowie” mordowali, masakrowali, gwałcili i zabijali niemowlęta, osoby starsze, dziewczęta i chłopców, palili domy z mieszkańcami w środku i popełniali najgorsze zbrodnie przeciwko ludzkości; wróg, który sprowadził zniszczenie i katastrofę na swoje miasta i ludzi; Wróg, który dumnie pokazywał „Mein Kampf” Hitlera w swoich pokojach i którego letnie obozy obejmują mordercze pranie mózgu i ślepą nienawiść; wróg, który myślał, że nas zna i gardził bohaterstwem naszych synów i córek, dopóki nie zobaczył na własne oczy, jak „naród powstanie jak wielki lew i podniesie się jak młody lew”. „
Widzieliśmy, jak niesamowita siła naszego narodu wychodzi na światło dzienne. Widzieliśmy, jak „pokolenie TikTok” stanęło na wysokości zadania, a jego heroizm na zawsze zapisze się w kronikach historii Izraela. Spotkałem się z mężczyznami i kobietami, którzy poszli do walki oraz dowódcami prowadzącymi oddziały z determinacją stali, dążącymi do kontaktu, przysięgającymi „nigdy więcej!”.
Wszyscy widzieliśmy, jak ewakuowane społeczności i rodziny zachowują się z tak ogromną gracją, odwagę naszych rannych w szpitalach, płonącą wiarę i dumę pogrążonych w żałobie rodzin, ducha wolontariatu i wzajemną odpowiedzialność pokazaną przez izraelskie społeczeństwo – zarówno Żydów, jak i Arabów, determinację naszych sojuszników, którzy stoją po naszej stronie – na czele z USA – światowym żydostwem, które stało z nami jako jedność, nawet na własne ryzyko. Nikt nie może pokonać narodu, którego synowie i córki są tacy; nikt nie może pokonać naszej jedności i wspólnoty.
Chociaż wojna wybuchła w jednym z najbardziej spolaryzowanych okresów w naszej historii, a wróg miał nadzieję, że atak terrorystyczny pogłębi rozłam i osłabi izraelską jedność, wybraliśmy życie, wybraliśmy wzajemną solidarność. Zdecydowaliśmy się natychmiast zjednoczyć i walczyć razem, ramię w ramię, o teraźniejszość i przyszłość naszego wspólnego domu.
Niestety, trudno nie zauważyć, że są tacy, którzy zdecydowali się powrócić do mowy nienawiści, która panowała tutaj do 6 października. Powrót do tego sposobu myślenia stanowi bezpośrednie zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa i życia.
Zawsze można krytykować, a czasem się spierać – to część naszego wspólnego DNA, ale nadszedł czas, aby prowadzić dyskusje i debaty w sposób odpowiedzialny i zachować naszą jedność, pamiętając, że jesteśmy jednym narodem i jednym krajem. Nie możemy pozwolić Hamasowi wygrać bitwy przeciwko izraelskiej spójności. Dotyczy to nas wszystkich, a z pewnością wybranych urzędników i przywódców. Przywództwo podczas wojny oznacza odpowiedzialność za to, by Izraelczycy stali razem jako jedna tkanka społeczna; jest to fundament, na którym opiera się zwycięstwo.
Kiedy nasi bracia i siostry ryzykują życie na linii frontu, musimy wznieść się ponad kampanie, małostkową politykę oraz dzielący i toksyczny dyskurs, zarówno w dyskusji o wydarzeniach poprzedzających wojnę, jak i o tym, co może się wydarzyć następnego dnia. Musimy wsłuchać się w wołanie naszych dzieci: Zamiast błogosławić nam bezpieczny powrót do domu, wróćmy bezpiecznie do narodu, w którym panuje pokój wewnętrzny.
Pomimo czekających nas wyzwań, nie wątpię, że wyjdziemy z mroków bitwy silniejsi i bardziej zdeterminowani niż kiedykolwiek.
Razem, jako jeden naród, pokonamy ciemność, odrodzimy się z popiołów, będziemy budować, sadzić i siać, postawimy nowe mezuzot, zamienimy każde piekło w niebo, jak zawsze to robiliśmy, i stworzymy przyszłość nadziei i dobrobytu dla naszych ludzi, naszego stanu i całego regionu – taką, która jest godna poświęcenia poległych, podnosi morale rannych i odzwierciedla nasze zaangażowanie w ustanowienie światła nadziei dla nas samych i całej ludzkości. Nasz wróg się pomylił; duch narodu izraelskiego zawsze zwyciężał. Tym razem zwycięży ponownie.
Izraelski charakter zwycięży po raz kolejny
Kategorie: Uncategorized

