
YAAKOV LAPPIN
Administracja IDF w Strefie Gazy: Niezbędne rozwiązanie tymczasowe
Pomimo zastrzeżeń dotyczących tej opcji, wszystkie inne opcje są wysoce nierealistyczne w obecnych warunkach w Strefie Gazy.
Spór o możliwość ustanowienia tymczasowej izraelskiej administracji wojskowej w Strefie Gazy stał się kluczowym punktem podziału w izraelskim Gabinecie Wojennym, a minister obrony Izraela Yoav Gallant publicznie sprzeciwił się temu pomysłowi w środę. Premier Izraela Benjamin Netanjahu, choć nie wykluczył takiej możliwości, nie poparł jeszcze publicznie tej koncepcji.
W sobotę wieczorem minister Gabinetu Wojennego Benny Gantz postawił Netanjahu ultimatum składające się z sześciu żądań, z których jednym było, oprócz izraelskiej kontroli bezpieczeństwa w Strefie Gazy, ustanowienie „amerykańsko-europejsko-arabsko-palestyńskiej administracji, która będzie zarządzać Strefą na poziomie cywilnym i stworzy podstawy dla przyszłej alternatywy, która nie będzie Hamasem ani [przewodniczącym Autonomii Palestyńskiej Mahmudem] Abbasem”.
Istnieją dobre powody, by sądzić, że ustanowienie tymczasowej izraelskiej administracji wojskowej jest już dawno spóźnione, a zakończenie rządów Hamasu bez tego tymczasowego kroku wydaje się fantazyjne.
Izraelska administracja wojskowa w Strefie Gazy, choć tymczasowa, rozwiązuje bezpośrednie problemy związane z bezpieczeństwem, wypełnia próżnię, która jest obecnie nadal wypełniana w obszarach Strefy Gazy przez Hamas, i przygotowuje grunt pod zrównoważoną, umiarkowaną cywilną strukturę zarządzania Gazą, która w rzeczywistości zajmie dużo czasu. Kiedy już powstanie, musi działać pod parasolem izraelskich operacji bezpieczeństwa w Strefie Gazy, które muszą być kontynuowane w Gazie w najbliższej przyszłości.
Może to być jedyny sposób na uniknięcie pułapek i błędów z przeszłości, kiedy Izrael wycofał się ze Strefy Gazy zarówno militarnie, jak i na poziomie cywilnym, stworzył próżnię i nie kiwnął palcem, gdy palestyńscy dżihadyści wspierani przez Iran wkroczyli do Strefy Gazy, aby zbudować armię terroru o ludobójczych zamiarach.
Podczas gdy wyłączenie zdolności wojskowych Hamasu ma kluczowe znaczenie i jest ciągłym wysiłkiem IDF, ustanowienie bezpiecznego środowiska, które zapobiegnie odrodzeniu się politycznego i wojskowego reżimu Hamasu, może być obecnie dokonane jedynie przez administrację wojskową IDF.
W przeciwnym razie Hamas wykorzystałby każdą próżnię władzy, aby odzyskać przyczółek, co już próbował zrobić w miejscach takich jak północna Gaza.
Likwidacja infrastruktury wojskowej Hamasu i utworzenie izraelskiej administracji wojskowej to powiązane ze sobą cele, które, jeśli byłyby realizowane jednocześnie, prawdopodobnie promowałyby długoterminową stabilność w sposób, w jaki żadne inne rozwiązanie nie może. Departament Obrony wydaje się być przeciwny jakiejkolwiek wersji tej inicjatywy, prawdopodobnie z powodu obaw, że może ona stać się trwałym rozwiązaniem, drenującym izraelskie zasoby wojskowe i finansowe.
Istnieje jednak wiele sposobów na ustanowienie administracji wojskowej, a koszty takiego rozwiązania byłyby prawdopodobnie niższe niż podejmowanie skazanych na niepowodzenie wysiłków na rzecz szybkiego przekazania Strefy Gazy nieistniejącej obecnie umiarkowanej lokalnej autonomii cywilnej. Tymczasem międzynarodowa administracja, jak przewiduje Gantz, miałaby niewielkie szanse na przetrwanie w obecnych warunkach i szybko przyciągnęłaby zabójców i zamachowców Hamasu.
Krytycy opcji izraelskiej administracji nie biorą pod uwagę natychmiastowej potrzeby ustabilizowania sytuacji w Strefie Gazy i zapewnienia ram, w których w przyszłości może powstać realny cywilny rząd. Bez takiej stabilności dystrybucja pomocy humanitarnej pozostaje zagrożona, co widać w ciągłej kradzieży i porywaniu zasobów przez Hamas i wynikającym z tego chaosie, a Gazańczycy będą nadal wierzyć, że Hamas może powrócić, co oznacza, że nikt nie będzie poważnie współpracował z wysiłkami na rzecz jego zastąpienia.
Jak wcześniej argumentował profesor Kobi Michael, starszy badacz w Instytucie Studiów nad Bezpieczeństwem Narodowym z siedzibą w Tel Awiwie oraz w Instytucie Bezpieczeństwa Narodowego i Strategii Syjonistycznej Misgav w Jerozolimie, zapewnienie, że pomoc humanitarna dotrze do zamierzonych odbiorców i przekonanie Gazańczyków, że Hamas nie jest już realną opcją, można obecnie osiągnąć jedynie poprzez cywilną administrację IDF.
Wszystkie inne alternatywy wydają się oderwane od rzeczywistości. Pozwolenie Hamasowi na przegrupowanie oznaczałoby porażkę Izraela; słabość, niechęć i niezdolność Autonomii Palestyńskiej, a także podżeganie do terroru sprawiają, że nie ma to sensu. Niepraktyczność i niebezpieczeństwo rządów opartych na klanach w Gazie w tym czasie, czego dowodem są zabójstwa przywódców klanów w Gazie przez Hamas, również czynią tę opcję nieopłacalną. Siły wielonarodowe, choć teoretycznie atrakcyjne, nie mają obecnie praktycznego uzasadnienia i nie byłyby w stanie zbrojnie stawić czoła Hamasowi. Pozostaje więc rozwiązanie tymczasowe pod przywództwem Izraela.
Potencjalnie izraelska administracja wojskowa może stać się celem ataków terrorystycznych. Jednak potrzeba przeciwdziałania wpływom Hamasu i zabezpieczenia projektów cywilnych wymaga odważnego podejścia. Wiąże się to z tymczasową administracją mającą na celu nadzorowanie cywilnych funkcji Strefy, przy jednoczesnym przygotowaniu do przyszłego, lokalnego zarządzania cywilnego, wspieranego finansowo i politycznie przez umiarkowane państwa Zatoki Perskiej, kiedy to faktycznie stanie się wykonalne – co nie jest teraz możliwe.
Podczas gdy koncepcja tymczasowej administracji IDF w Strefie Gazy spotyka się z zastrzeżeniami, alternatywy albo nie są w stanie sprostać natychmiastowej potrzebie wbicia ostatniego gwoździa do trumny nadziei Hamasu na odbudowę, albo są obecnie niewykonalne. Proponowana administracja IDF nie ma być trwałym rozwiązaniem, ale raczej niezbędnym krokiem w kierunku ustanowienia stabilnego i bezpiecznego środowiska, które może sprzyjać rozwojowi kompetentnego, nieradykalnego lokalnego rządu, gdy stanie się to możliwe.
Dzięki skrupulatnemu planowaniu i strategicznemu przewidywaniu, to tymczasowe rozwiązanie może najlepiej służyć podstawowym interesom bezpieczeństwa Izraela i aspiracjom stabilności regionalnej, które powinny być ważniejsze niż interesy nawet sojuszników Izraela.
Kategorie: Uncategorized


Ciekawe jak RM zakradl sie tutaj
Szkoda ze Teresa z nim zaczela dyskutowac, .
I ta zasada ” zadnego najezdzania !” widocznie odnosi sie do Zydow,inni maja wolna reke
”świat wymiotuje już na bezkarność Izraelczyków gwarantowaną przez USA?”
To chyba nie całkiem tak. Przez pierwsze dziesięciolecia swojego istnienia Stany Zjednoczone prowadziły zdecydowanie antyży.. , no , powiedzmy – antyizraelską politykę. Niemniej jednak Żydzi w Izraelu bezkarnie i bezczelnie żyli, oddychali i spuszczali zdrowy łomot specom od ”spychania do morza”, który to fakt psuł (i psuje nadal) nastrój Siłom Pokoju i Postępu.
”Jak powiedział pewien Amerykanin, „never underestimate the stupidity of the general public”
Rzeczywiście istniały systemy, w których nikt się nie oglądał na ”general public”, zgodnie z zasadą ”ein Volk, ein Reich, ein Führer”. Problem w tym, że te systemy jakiś czas temu szukały guza i w efekcie dostały taki łomot, że na kilka pokoleń starczyło.
RM – Ty chyba nigdy w Izraelu nie byles i napewno nie znasz historii nawet z 2023 roku. Radze Ci, zebys pojechal do Iranu i wtedy zobaczysz co to jest Islam. W Gazie, ktora jest pod wladza Hamas od 2005 roku. Zapytaj sie tych, ktorzy nie sa czescia Hamas co oni wola. Takiego steku bzdur nie czytalam of czasow Stalina i Hitlera.
Czytam te komentarze i zachodzę w głowę: ile idiotyzmów potrafią tu przesłać zagorzali syjoniści podczas gdy świat wymiotuje już na bezkarność Izraelczyków gwarantowaną przez USA? Jak powiedział pewien Amerykanin, „never underestimate the stupidity of the general public”. Nie ma jak żyć w żydowskiej echo chamber i wypisywać głupoty nie mające nic wspólnego z rzeczywistością.
AV:
Pomyliły ci się daty.
Izrael zdobył Gazę w 1967 i opuścił ją w 2005 czyli panował tam około 38 lat. Piszesz 75 lat, może poprawisz?
Izrael zdobył Judeę i Samarię w 1967 i w 1995 przekazał władzę nad 90% populacji arabskojęzycznej w ręce PA. Rejony zaludnione większością żydowską zostały w rękach żydowskich. Czyli Izrael panował na Arabami palestyńskimi nie dłużej niż 28 lat. Piszesz 75 lat, to może poprawisz?
Nawet Wyżyna Golan znajduje się w rękach izraelskich nie dłużej niż 57 lat.
A może masz na myśli 75 lat istnienia państwa żydowskiego o czym piszesz ”dosyć”?
Zakonczyc 75 lat okupachi Gazy i Zachodniego Brzego. Ale nie Izrael ich wyzwol8. 75 lat, dosy
Proponuje uzycia gazu usypiajacego jak narkoza albo kloroform w tunelach w okolicy Rafah. W ten sposob bedzie mozliwe ubezwladnienie uspionych zolnierzy Hamasu jak tez wyzwolenie ewentualnie znajdujacych siie tam zakladnikow.
Uwazam, zeby zachowac Gaze jako niezalezne panstwo palestynskie, co bedzie argumentem, zeby nie tworzyc jeszcze inne pastwo palestynskie. Geograficznie Gaza jest zalezna od Izraela jesi chodzi o wode,jedzenie prad i Izrael ma calkowita militarna kontrole co sie dzie w Gazie