
–Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych
Jedwabnym Szlakiem, czyli wakacyjne wyprawy w nieznane c.d.
Kirgistan – śladami Marco Polo: Pozyskałem oryginalną zbroję kirgiskiego wojownika sprzed wieków. Zawiera kilka warstw, ale jest zaskakująco lekka i wygodna. Zaprzyjaźniłem się także z drapieżnymi ptakami, których Kirgizi używają do polowań. To właśnie Azja jest uważana za kolebkę sokolnictwa. W Polsce sokolnictwo zostało przejęte od Tatarów i już od X w. na dużą skalę uprawiano je na dworach książąt, a następnie królów polskich. Bolesław Chrobry, w opisach Galla Anonima przedstawiany jako miłośnik polowania z ptakami łowczymi, sprowadzał ptaszników z wielu krajów. Na dworach możnowładców utrzymywano sokolarnie, z których najsłynniejsze znajdowały się w Łowiczu, Niepołomicach, Miechowie i Płocku. Powstawały szkoły sokołów, w tym najbardziej znana w Grodnie. Sokolnictwo było nie tylko męską dziedziną – Bona Sforza umiłowała łowy ze sprowadzonymi z Włoch sokołami, które sama karmiła i nosiła.
Ciekawostka: Ułożone za pomocą metod sokolniczych ptaki drapieżne ochraniają obecnie większość lotnisk cywilnych i wojskowych. Dzięki nim samoloty startują i lądują bez ryzyka zderzenia z dzikimi ptakami. Sokoły strzegą też sadów, plantacji oraz magazynów produktów rolnych przed obecnością niepożądanych skrzydlatych intruzów. Są więc sprzymierzeńcami rolników. Sokolnicy prowadzą ponadto ośrodki rehabilitacji ptaków drapieżnych.
Filmy
23. sierpnia minęła rocznica urodzin Bolajiego Badejo (1953-1992) – człowieka, który zagrał rolę kosmicznego monstrum w filmie „Obcy” (1979). 26-letni Nigeryjczyk miał 2,08 m wzrostu. Bolajiego „odkrył” w pubie w londyńskim West Endzie jeden ze współpracowników ekipy produkcyjnej „Obcego” i szybko przedstawił go Ridleyowi Scottowi. – Jak tylko wszedłem – powiedział Bolaji – Ridley Scott wiedział, że znalazł właściwą osobę. Scott przyglądał się wcześniej koszykarzom, a nawet aktorowi Peterowi Mayhew i testował połączenie wzrostu, szczupłości i wyprostowanej postawy, które pasowałyby do roli „Obcego”. – Pomysł – mówił Bolaji – był taki, aby stworzenie było zarówno pełne wdzięku, jak i okrutne, wymagające powolnych, rozważnych ruchów. Ale było także kilka czynności, które musiałem wykonać dość szybko. Bolaji żałował, że nikt nie rozpoznawał go jako Obcego w filmie, ale myśląc o Borisie Karloffie, Christopherze Lee lub innych odnoszących sukcesy aktorach, którzy zaczynali swoje kariery od grania groteskowych potworów, dodaje: – Fakt, że zagrałem rolę Obcego jest dla mnie wystarczająco dobry. Prawnie dostanę możliwość zrobienia kontynuacji, jeśli taka będzie. Bolaji wrócił do Nigerii w 1980 roku, gdzie prowadził własną galerię sztuki do 1983 roku. Zmarł na niedokrwistość sierpowatokrwinkową w wieku 39 lat. Informacje i cytaty z „Cinefantastique”. Źródło: Veron Mark Abraham. PS. Zapisałem się do grupy „Loży Pożeraczy Filmów” na fejsbuku. Rozmawiamy tam o ciekawych filmach, aktorach, anegdotach, dawnych i najnowszych produkcjach filmowych…
Piosenki
Dziś chciałbym Was zaprosić do obejrzenia i wysłuchania piosenki „Falling Back” – zaśpiewanej wspólnie przez Matteo Bocelliego (syna znanego włoskiego tenora) i Sanah. W jednym z komentarzy pod utworem na kanale streamingowym ktoś napisał: „Jednak można zrobić coś pięknego na starą modłę – bez golizny, bez grupy tancerzy, bez specjalnych fajerwerków… Wystarczy dwoje pięknych ludzi, dwa piękne i zharmonizowane głosy, prosta sceneria i coś do przekazania. To jest tak proste, jak ta polska kromka chleba ze smalcem i ogórkiem, a przez to smaczne i wyrafinowane. Wyszło cudownie. Gratuluję. Spotkał się Pączek z Hamburgerem i co? Wyszło bardzo smaczne danie.”:
Wiersz na dzisiejszy wieczór
Tytuł całego mojego cyklu literacko-poetyckiego zobowiązuje, dlatego poniżej przedstawiam piękny wiersz Leopolda Staffa „Dzieciństwo”:

Poezja starych studni, zepsutych zegarów,
Strychu i niemych skrzypiec, pękniętych bez grajka,
Zżółkła księga, gdzie uschła niezapominajka
Drzemie - były dzieciństwu memu lasem czarów...
Zbierałem zardzewiałe, stare klucze... Bajka
Szeptała mi, że klucz jest dziwnym darem darów,
Że otworzy mi zamki skryte w tajny parów,
Gdzie wyjdę - blady książę z obrazu Van Dycka.
Motyle-m potem zbierał, magicznej latarki
Cuda wywoływałem na ściennej tapecie
I gromadziłem długi czas pocztowe marki...
Bo było to jak podróż szalona po świecie,
Pełne przygód odjazdy we wszystkie świata częście...
Sen słodki, niedorzeczny, jak szczęście... jak szczęście...
Na zakończenie
Kiedy „Titanic” zatonął, na jego pokładzie znajdował się milioner John Jacob Astor IV. Pieniądze na jego koncie bankowym wystarczyły na zbudowanie 30 „Titaników”. Jednak w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa wybrał to, co uważał za moralnie słuszne i zrezygnował ze swojego miejsca w szalupie ratunkowej, aby uratować dwójkę wystraszonych dzieci. Milioner Isidor Straus, współwłaściciel największej amerykańskiej sieci domów towarowych „Macy’s”, który również był na „Titanicu”, powiedział: – Nigdy nie wejdę do szalupy ratunkowej przed innymi mężczyznami. Jego żona, Ida Straus, również odmówiła wejścia na pokład szalupy ratunkowej, oddając swoje miejsce nowo mianowanej pokojówce, Ellen Bird. Postanowiła spędzić ostatnie chwile życia z mężem. Ci bogaci ludzie woleli rozstać się ze swoim bogactwem, a nawet życiem, niż pójść na kompromis ze swoimi zasadami moralnymi… To tak gwoli przypomnienia…
Spokojnej nocy i dobrych snów.
Jarosław Kosiaty
Listy z krainy snów
Wszystkie wpisy Jarka TUTAJ
Kategorie: Uncategorized


Wielkie podziękowania i gratulacje autorowi, niestrudzonemu Jarkowi Kosiatemu.
Zyczymy wszystkiego co się dobrem zwie.
”piękny wiersz Leopolda Staffa ”
Warto zauważyć, iż daleko nie wszyscy rodacy pana Kosiatego podzielali jego uznanie dla Leopolda Staffa. Pozwalam sobie zacytować fragment artykułu ”Inwazja żydowska w literaturze”. Autorem artykułu jest Czesław Lechicki, całostronicowy artykuł opublikowano w dzienniku ”SŁOWO NARODOWE”, 8 maja 1927.
””Tymczasem w Polsce jesteśmy obecnie świadkami powolnego opanowywania świata literackiego przez żydów … Wystarczy wymienić parę z kraju nazwisk: Tuwim, Słonimski, Stern, Susser, Jasieński, Wittlin, Libert, Winawer i kilku mu podobnych. A obok nich może jeszcze gorsi, bo przeżarci bakcylem semickiej psyche, zżydziali pseudo-Polacy w rodzaju Staffa, Lechonia, Witkiewicza, Wierzyńskiego, Dąbrowskiej, Morstina i innych…”