Uncategorized

Czy rosół naprawdę pomaga na przeziębienie?

Kiedy robi się chłodniej i zaczyna cieknąć z nosa, wiele osób naturalnie sięga po rozgrzewający środek, który pamiętają z dzieciństwa: rosół. Czy badania rzeczywiście potwierdzają jego łagodzący wpływ na przeziębienia i infekcje grypopodobne? Naukowcy twierdzą, że zupa obniża ciśnienie i zwiększa apetyt, ale jest pewien haczyk.

Czy rosół naprawdę pomaga na przeziębienie?

Kurczak, marchewka, seler, por, kilka przypraw, świeże zioła i woda – zrobienie rosołu to nie sztuka. Mimo to, a może właśnie dlatego, w wielu kulturach od wieków uznawany jest za lekarstwo. Mówi się, że ma działanie łagodzące, zwłaszcza przy przeziębieniach i infekcjach grypopodobnych. Dlaczego tak jest? Właściwości przeciwzapalne rosołu były już niejednokrotnie przedmiotem badań naukowych. Co odkryli badacze na temat skutków zdrowotnych i czy zupa rzeczywiście może pomóc w leczeniu drapania w gardle, kataru i ogólnego zmęczenia?

Rosół. Skąd pochodzi?

Zupę z kurczaków i innych zwierząt gotowano od czasów starożytnych. Rzymianie używali rosołów z mięsa i kości nie tylko jako źródło pożywienia, ale także do celów leczniczych. W starożytnym Egipcie w XII wieku lekarz Majmonides zalecał rosół jako lekarstwo na choroby układu oddechowego. W kuchni chińskiej rosół wzbogacany jest żeń-szeniem lub imbirem, aby zapewnić właściwości wzmacniające i lecznicze.

W Europie zupy zawsze przygotowywano jako środek wzmacniający dla chorych, ponieważ są lekkostrawne i dostarczają wiele składników odżywczych. W USA rosół uznawany jest nawet za „żydowską penicylinę” – imigranci pochodzący z tej mniejszości etnicznej sprawili, że rosół stał się popularny w Ameryce. Rosół to dziś danie uniwersalne, zakorzenione w wielu kulturach. Jest uważany za żywność i lekarstwo na całym świecie.

Rosół. Główne składniki

Zupa z kurczaka występuje w różnych wersjach. Łączy je to, że składają się z kilku prostych składników, a główne to: mięso z kurczaka, kości i warzywa. Oto bardziej szczegółowa lista produktów, z której uzyskamy rosół:

  • cały kurczak (lub jego części, udka lub skrzydełka)
  • warzywa do zupy: marchew, seler, por i/lub korzeń pietruszki
  • sól i pieprz
  • świeże zioła, głównie pietruszka
  • woda

W innych krajach rosół przyrządza się z innymi przyprawami (imbirem, cebulą lub czosnkiem), warzywami lub innymi dodatkami. Oznacza to, że rosół podawany jest także w odmianach z makaronem, ryżem, a nawet ziemniakami.

Rosół zwykle przygotowuje się poprzez ugotowanie wszystkich części kurczaka i późniejsze ich usunięcie. Oczywiście mięso jest zawsze konserwowane. Dzięki tej metodzie rosół ma tak intensywny smak. Rosół zwykle odcedza się, a następnie pije bezpośrednio lub robi z niego zupę z makaronem, ziemniakami lub większą ilością warzyw.

Kultury na całym świecie szerzą mądrość, która głosi, że gdy jesteś chory, powinieneś jeść rosół. Co, kiedy lokalna wiedza zostaje poddana naukowemu testowi? Badania pokazują: zupa z kurczaka może mieć działanie przeciwzapalne na błony śluzowe, obniżać ciśnienie krwi oraz zwiększać apetyt i uczucie sytości. FITBOOK przyjrzał się bliżej najciekawszym badaniom dotyczącym rosołu.

W 1993 roku dr. Stephen Rennard, specjalista od płuc na Uniwersytecie w Nebrasce, wszedł do laboratorium, aby się tego dokładnie dowiedzieć. Obiektem jego badań był rodzinny przepis jego żony na rosół.

On i jego zespół odkryli, że na początku przeziębienia do błon śluzowych nosa przedostaje się zdecydowanie za dużo białych krwinek. I tutaj z pomocą przychodzi rosół, co przekazał Rennard:

Udało nam się wykazać, że babciny rosół ma niewielką, ale wyraźnie mierzalną zdolność ograniczania transportu tych komórek

Jeśli zjesz rosół, błony śluzowe ponownie puchną, jak wykazało badanie opublikowane w 2000 roku w Chest Journal. Badanie ma jednak wadę: działanie rosołu badano w laboratorium, czyli w probówce, ale nie na ludziach. Uniwersytet Nebraski opublikował rodzinny przepis, którego działanie badał wówczas Stephen Rennard.

Zatem brakuje prawdziwego dowodu na działanie przeciwzapalne? Nie całkiem. W 1978 roku w niewielkim badaniu zbadano wpływ rosołu na śluz w nosie. Opublikowano go w czasopiśmie „Chest Journal”. Wyniki wykazały, że zupa może tymczasowo sprawić, że śluz z nosa będzie bardziej płynny, dzięki czemu będzie lepiej spływał. Jednak gorąca woda ma również podobny efekt.

Ale co dokładnie takiego w zupie ma działanie zdrowotne? Rennard nie znalazł odpowiedzi na to pytanie. Z kolei japońska badaczka Ai Saiga z Uniwersytetu w Hiroszimie tak! Według niej to właśnie sam kurczak – a raczej białka kolagenowe (hydrolizat kolagenu) jest szczególnie obfity w jego nogach i stopach. Powinny być w stanie obniżyć ciśnienie krwi – podobnie jak leki zwane inhibitorami ACE.

Hydrolizat kolagenu może pomóc obniżyć ciśnienie krwi, ponieważ zawiera bioaktywne peptydy, które działają na układ sercowo-naczyniowy. Może na przykład wspomagać pracę nerek, co oznacza lepszą regulację równowagi wodno-solnej w organizmie, co z kolei pozytywnie wpływa na ciśnienie krwi. Efekt ten został zbadany w różnych pracach.

Rosół jako lek na nadciśnienie? Saiga i jej zespół podawali szczurom hydrolizat kolagenu z kurczaka. Następnie zauważyli znaczny spadek ciśnienia krwi. „Włączenie tych produktów do posiłków pozwala na normalizację ciśnienia krwi bez pogarszania jakości życia osób, które ich potrzebują” – podsumowali naukowcy. Badanie opublikowano w czasopiśmie „Journal of Agricultural and Food Chemistry” w 2022 roku.

W badaniu opublikowanym w „American Journal of Clinical Nutrition” w 2014 roku uczestnicy eksperymentu spożywali niskokaloryczną zupę zawierającą między innymi glutaminian sodu.

Glutaminian sodu nadaje smak umami, który określa się jako pikantny lub mięsny. W przeciwieństwie do grupy kontrolnej osoby jedzące zupę umami stwierdziły, że spożycie pobudza apetyt i zwiększa poczucie sytości po przerwie na jedzenie.

Zupa z kurczaka to także umami. Mięso i kości kurczaka zawierają naturalnie występujące aminokwasy, takie jak kwas glutaminowy, które odpowiadają za smak umami. Marchew, seler i por zawierają także glutaminiany, które poprawiają smak. To połączenie sprawia, że ​​rosół nie tylko zwiększa apetyt, ale także jest wyjątkowo sycący i pożyteczny. Nie jest to najgorsza rzecz, gdy jesteś przeziębiony.

Rosół łączy w sobie kilka potencjalnych korzyści zdrowotnych potwierdzonych badaniami naukowymi: może działać przeciwzapalnie na błony śluzowe poprzez zmniejszenie nadmiernego transportu białych krwinek. Do tego dochodzą właściwości obniżające ciśnienie krwi zawartych w nim peptydów, a także pobudzający apetyt i zapewniający uczucie sytości smak umami.

Jednakże nie ma dowodów na skuteczność u ludzi. Ich zbadanie również nie byłoby takie proste. W końcu w takiej zupie łączy się wiele składników – od kurczaka z różnymi kwasami tłuszczowymi po warzywa takie jak seler, marchew czy por wraz z ich wartościami odżywczymi. Trudno jest szczegółowo zbadać, jak te poszczególne składniki wpływają na indywidualne mechanizmy obronne układu odpornościowego.

Czy rosół naprawdę pomaga na przeziębienie?

Kategorie: Uncategorized

3 odpowiedzi »

  1. Rosół bardzo pomaga szczególnie w dzisiejszych czasach kiedy hodowcy drobiu faszerują intensywnie kury antybiotykami…

  2. @Ewa Korulska

    ”Rosół… kropka”

    Hmm…

    ”Kur w średnim wieku nie lubię, oraz pewnych osób.
    Lubię je jako jajko – oraz jako rosół”.

    (JT)

  3. Rosół bardzo pomaga na przeziębienie.
    A do tego jest pyszny, rozgrzewa i wzmacnia.
    Nasze babcie miały rację.
    Koniec kropka.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.