Dinah Bucholz ,

Jeśli jesteś Żydem i syjonistą i czytasz ten tekst, prawdopodobnie jesteś złym Żydem.
W dzisiejszych czasach bowiem jedynym dobrym Żydem w oczach świata jest Żyd, który wyrzeka się syjonizmu. Mimo to większość Żydów popiera państwo żydowskie. Dlaczego więc istnieje mniejszość, która tego nie robi? Co się dzieje z tymi ludźmi? Co naprawdę ich motywuje? Jakich rezultatów mogą oczekiwać od swojej działalności przeciwko Izraelowi?
Odpowiedzi na te pytania leżą w historii nienawiści do Żydów i jej wpływie na naszą psychikę. Spójrzmy prawdzie w oczy: nienawidzimy być nienawidzeni. W końcu bycie postrzeganym jako plaga ludzkości w każdym czasie i miejscu, w którym żyjemy, jest zdecydowanie nieprzyjemne. Większość z nas reaguje na to, trzymając się mocniej siebie nawzajem i naszych tradycji. Jednak w każdym czasie i miejscu niektórzy Żydzi nienawidzą tego tak bardzo, że są gotowi opuścić statek, aby uciec od tego strasznego ciężaru.
Podczas greckiej okupacji Ziemi Świętej większość Żydów opierała się greckim wpływom, ale mniejszość Żydów chciała się dostosować. I to właśnie oni, moi drodzy źli Żydzi, stanowią wczesny przykład dobrych Żydów, Żydów, którzy w przeciwieństwie do swoich uparcie zacofanych braci, szukali aprobaty i akceptacji nie-Żydów. W swoim zapale, by być postrzeganym jako dobry Żyd, niektórzy, jak Menelaos, posunęli się nawet do pomocy w prześladowaniu swoich braci, co ostatecznie doprowadziło do powstania Machabeuszy.
Kto znalazł się po właściwej stronie historii, Machabeusze czy helleniści?
W średniowiecznej Europie wasi chrześcijańscy gospodarze informowali was, że jedynym dobrym Żydem jest Żyd, który przeszedł na chrześcijaństwo. Czasami wyjaśniali to w miły sposób, ale zazwyczaj wyrażali swoje zdanie ostrym ostrzem miecza. Pomimo waszych perswazyjnych taktyk większość Żydów pozostawała uparcie zacofana. Jednak dla Żyda takiego jak Pablo Christiani (imię, które sam wybrał – bez żadnych subtelności!) pragnienie bycia przyjętym w ramiona chrześcijan przeważało nad wszelkimi innymi względami.
Christiani jest znany z inscenizacji słynnej dysputy między nim a wielkim żydowskim mędrcem Nachmanidesem, który został zmuszony do wygnania za zwycięstwo. Wśród różnych działań Christianiego jednym z najbardziej płodnych było prześladowanie Żydów z Aragonii z wielką gorliwością.
Sława Nachmanidesa rozbrzmiewała przez wieki, ale kto słyszał o Pablo Christianim?
Heinrich Marx, ojciec słynnego Karola Marksa, pochodził z długiej linii znamienitych rabinów. Aby jednak zostać przyjętym do społeczeństwa, musiał stać się dobrym Żydem; mianowicie, w przeciwieństwie do swoich uparcie zacofanych braci, ten oświecony Żyd przeszedł na chrześcijaństwo, aby móc nadal praktykować prawo. Jego syn Karol był dzieckiem, kiedy przeszedł na chrześcijaństwo. Jadowita nienawiść do Żydów, którą Karol Marks wyraził w „O kwestii żydowskiej”, wpłynęła na pokolenia antysemitów.
Czy możesz sobie wyobrazić, jak wyglądałby świat w XX wieku, gdyby Marx i jego syn pozostali w społeczności żydowskiej i przygotowywali się do pełnienia funkcji rabinackich?
Dzisiejsi dobrzy Żydzi uważają, że potrzeba istnienia państwa żydowskiego, choć być może zrozumiała po Holokauście, nie jest już tak pilna. Biorąc pod uwagę wzrost antysemityzmu na całym świecie – który poprzedził 7 października – przekonanie to jest niezrozumiałe. Niemniej jednak uważają oni, że ich uparcie zacofani bracia tkwią w paradygmacie przeszłości.
Żydzi w tych przykładach, a także Żydzi w całej historii, którzy szukali akceptacji wśród nie-Żydów, mają pewne wspólne cechy:
- Aby być dobrymi Żydami, musieli w jakiś sposób wyrzec się swojego judaizmu.
- Standard „dobrego Żyda” został narzucony z zewnątrz przez otaczającą kulturę/społeczeństwo.
- Dobrzy Żydzi stanowili niewielką mniejszość wśród wszystkich Żydów.
- W każdym pokoleniu niektórzy z tych dobrych Żydów przyłączali się do waszych wrogów, aby was prześladować.
- Ostatecznie, kiedy spisywano waszą historię, dobrzy Żydzi nie zostali przedstawieni jako bohaterowie.
- Dobrzy Żydzi nie zdołali utrzymać żydowskiej tożsamości dla waszego potomstwa w ciągu kilku pokoleń (a czasem od razu).
Jak dobrzy Żydzi dzisiaj wpisują się w ten schemat? Łatwo jest to sprawdzić:
- Dobrzy Żydzi muszą wyrzec się syjonizmu, który dla większości z nas jest nierozerwalnie związany z naszym judaizmem.
- Ten standard wyrzeczenia się syjonizmu jest narzucony z zewnątrz przez nie-Żydów, wśród których żyjemy.
- Żydzi ci stanowią niewielką mniejszość wszystkich Żydów.
- Współcześni dobrzy Żydzi aktywnie szkodzą Izraelowi i Żydom na całym świecie, legitymizując szaleństwo nienawiści do Izraela, które ogarnęło świat. W końcu, jeśli Żydzi stwierdzają to, to jak może to być antysemickie?
Czas pokaże, czy dzisiejsi dobrzy Żydzi znajdą się po właściwej czy niewłaściwej stronie historii i czy uda im się pozostawić po sobie potomków o rozpoznawalnej żydowskiej tożsamości. Ale skoro dotychczasowe osiągnięcia dobrych Żydów w historii były w 100% zgodne z tym schematem, to dlaczego tym razem miałoby być inaczej? Poza tym, kiedy w historii Żydów opinia światowa zwróciła się przeciwko narodowi izraelskiemu i okazała się słuszna?
Mam przesłanie dla dobrych Żydów naszych czasów: jeśli związać swój los z narodem izraelskim, nigdy, przenigdy nie popełnicie błędu. Ale odwrotna sytuacja też jest prawdziwa: jeśli zwrócicie się przeciwko swoim braciom i siostrom, z pewnością popełnicie bardzo, bardzo wielki błąd.
Kiedy jako dziecko uczęszczałem do prywatnej szkoły żydowskiej, nauczyłem się, że najgorszą karą wspomnianą w Torze jest wyrok karet, „ta dusza zostanie odcięta spośród swojego ludu”. Jedną z tradycyjnych definicji karet jest zakończenie żydowskiej linii rodowej, co skutecznie odcina wasze powiązania z narodem izraelskim.
Gdy dorastałem, zdałem sobie sprawę, że karet nie jest karą wymierzoną przez Boga; jest to coś, co sami sobie zadajecie. Jeśli przestaniesz przestrzegać zasad, które odróżniają cię od nie-Żydów, w końcu twoje potomstwo zasymiluje się z otaczającym społeczeństwem i utraci swoją żydowską tożsamość. W ten sposób twoja więź z narodem żydowskim zostanie zerwana.
Gdzie stoją ci dobrzy Żydzi, którzy nas nie reprezentują? Nie stoją z nami. Stoją poza społecznością żydowską. Już się odcięli, choć nieświadomie i w najlepszych intencjach – co sprawia, że jest to tym bardziej bolesne. Demonizując jedyne żydowskie państwo, używając oklepanych słów zniesławiających (rasizm, kolonializm osadniczy, ludobójstwo, apartheid, więzienie pod gołym niebem, czystki etniczne, państwo etniczne, masowy głód), przerażające jest to, co robią: sami wymierzają sobie karet.
Ci dobrzy Żydzi słyszą potępienie całego świata i wydaje im się oczywiste, że cały świat nie może się mylić; Izrael musi być niemoralny. Chcą być po stronie moralności. W czasach, gdy ludzie mogą szyderczo nazywać cię „syjonistą”, tak jak kiedyś nazywali cię „Żydem”, identyfikowanie się jako syjonista sprawia, że dobrzy Żydzi czują się nieswojo, podczas gdy głośne poparcie, jakie spotyka ich, gdy krytykują Izrael, sprawia, że czują się moralnie lepsi.
Odcinek programu „Uncensored” Piersa Morgana doskonale oddaje tę ideę. W odcinku tym trzech uczestników antyizraelskich wystąpiło przeciwko jednemu syjonistowi: Ana Kasparian, członkini Young Turks; Gideon Levy, dziennikarz Haaretz i dobry Żyd; oraz Piers Morgan, gospodarz programu; przeciwko Shabbosowi Kestenbaumowi, świeżo upieczonemu absolwentowi Harvardu, zwolennikowi syjonizmu i złemu Żydowi.
Podczas tego odcinka Kasparian wykrzykuje obelgi pod adresem Kestenbauma i nie pozwala mu mówić, a następnie krzyczy na niego za obstrukcję. Na koniec zwraca się do Levy’ego i dosłownie dziękuje mu za to, że jest dobrym Żydem. Wyraźnie widać tę dychotomię dobry Żyd/zły Żyd rozgrywającą się na ekranie w karykaturalnej surowości.
Media ukształtowały narrację o wojnie między Izraelem a Hamasem, przedstawiając Izrael jako złego złoczyńcę dokonującego ludobójstwa na Palestyńczykach i celowo głodzącego ich, podczas gdy nic nie może być dalsze od prawdy. Te oszczerstwa zwróciły cały świat przeciwko Izraelowi – a dobrzy Żydzi dali im dowód, że nie mogą być antysemitami, ponieważ mogą przedstawić tych dobrych Żydów jako dowód.
Czy kiedykolwiek zostaniemy uniewinnieni? W Księdze Izajasza 52-53 prorok mówi, że pewnego dnia królowie i narody stwierdzą: „O mój Boże, ci Żydzi mieli rację przez cały czas, a my się myliliśmy! Jak to możliwe? Powiedzą: „Ci, których nienawidziliśmy, których uważaliśmy za tak brzydkich (ktoś ma haczykowaty nos?), których prześladowaliśmy – okazało się, że to oni byli sprawiedliwi, a to my zgrzeszyliśmy”. Kto by pomyślał? (Parafrazuję).
Ale, o Boże, jakże trudno jest czekać na ten dzień. Tak bolesne jest życie tu i teraz, obserwowanie, jak świat realizuje słowa proroka, i świadomość, że usprawiedliwienie może nie nadejść przez długi czas.
Rzeczywiście, dopiero okropności Holokaustu sprawiły, że świat zmierzył się z konsekwencjami szalejącej nienawiści do Żydów i opamiętał się. Ale pokolenie rozsądnych ludzi zanika, a młodsze pokolenie, wychowane na TikToku, reprezentujące całe spektrum polityczne, które nie wie prawie nic o historii, dorasta z wyraźną wrogością wobec Żydów. Będą oni naszymi przyszłymi przywódcami i politykami. I powinniśmy się bać. Powinniśmy bać się o siebie, o nasze dzieci i o nasz naród.
A co z dobrymi Żydami? Jeśli, broń Boże, spotka nas nieszczęście, ludzie, którzy narzucili standard „dobrego Żyda”, nie będą się przejmować tym, którzy Żydzi są dobrzy, a którzy źli. Nie oszczędzą dobrych Żydów.
Taki jest więc los dobrych Żydów: zostaną zapamiętani jako źli ludzie, nie będą w stanie uciec przed prześladowaniami, które sami pomogli wywołać wobec swojego narodu, a ostatecznie stracą swoją więź z Am Yisrael. Opuścili statek, a statek popłynie dalej bez nich.
Dinah Bucholz ,
„Dobrzy Żydzi” na świecie są w historii złymi ludźmi.
Kategorie: Uncategorized


Historia byłych Żydów oczerniających swoich ex-pobratymców nie może pominać postaci średniowiecznego wychrzty, Johannesa Pfefferkorna, którego ataki pełne trującej dawki gorzkiego pieprzu (dowcip zamierzony…) wymierzone były w święte źródła judaizmu a szczególnie Talmud, publicznego spalenia którego się domagał. Miał duży wpływ na utrwalenie podstaw europejskiego anty-judaizmu i, co za tym idzie, antysemityzmu. Był często cytowany przez piewców kościelnego żydożerstwa a wśród nich ks. S. Trzeciaka, popularnego kaznodziei Polskiego Radia podczas międzywojnia oraz redaktora ”Rycerza Niepokalanej”, św. o. Maksymiliana Kolbe.