Dzisiaj wieczorem miałam wielki zaszczyt przemawiać podczas uroczystości upamiętniającej ofiary zamachu z 7 października w synagodze w Sztokholmie. Było to najtrudniejsze, ale i najważniejsze przemówienie, jakie kiedykolwiek napisałam. Am Israel Chai!

Drodzy przyjaciele,
„Wszystko ma swój czas, wszystko, co dzieje się pod niebem, ma swoją porę.
Narodziny mają swoją porę, a śmierć ma swoją porę.
Rozpad ma swoją porę, a budowanie ma swoją porę.
Płacz ma swoją porę, a śmiech ma swoją porę.
Smutek ma swoją porę, a taniec ma swoją porę.
Milczenie ma swoją porę, a mówienie ma swoją porę.
Miłość ma swój czas, a nienawiść ma swój czas.
Wojna ma swój czas, a pokój ma swój czas.”
Dzisiaj musimy mieć siłę, aby robić wszystko jednocześnie: płakać ze szczęścia wraz z tymi, którzy w końcu, w bezgranicznej euforii, mogli pobiec do swoich ukochanych w salach szpitalnych – i płakać wraz z tymi, którzy nigdy nie doświadczą upragnionego ponownego spotkania.
Dzisiaj myślę o nadludzkiej sile, jakiej wymaga się od tych, którzy stają przed wyborem życia, podczas gdy łatwiej byłoby wybrać śmierć. O akcie oporu, jakim jest wybór życia. Myślę zwłaszcza o wszystkich dzieciach, które nigdy nie zobaczą swoich matek i ojców, oraz o matkach i ojcach, którzy nigdy nie zobaczą swoich dzieci. Myślę o Shiri Bibas, która zrobiła wszystko, aby chronić swoje dzieci – tak jak robią to matki – która dźwigała ich ciężary, cieszyła się ich szczęściem, towarzyszyła im do końca świata.
Myślę o wszystkich, którzy wstrzymali oddech dzień i noc, a teraz w końcu mogą odetchnąć jako pełni ludzie w zniszczonym świecie. O tych, którzy teraz niepewnymi krokami będą wracać do nowej codzienności, bez ubrań i butów przy łóżku na wypadek syren ostrzegających przed zbliżającym się atakiem rakietowym. Myślę o wszystkich młodych ludziach, którzy zostali zmuszeni do zbyt szybkiego dorastania, gdy zostali wrzuceni w piekło wojny, aby bronić kraju, który zawsze będzie ich bronił.
Jest okres przed 7 października 2023 r. – i jest okres po nim. Teraz musimy zapewnić, że będzie też okres po 13 października 2025 r. Że bezkompromisowo powstrzymana zostanie przepaść nienawiści, która ujawniła się wobec Żydów i państwa Izrael. Że świadomość, iż iskrę, która zapaliła ogień antysemityzmu, mogą ugasić tylko ci, którzy rozumieją, że nigdy nie zaczęło się to od Holokaustu – ale zawsze tak się kończy, jeśli pozwolimy, by tyrania małych kroków stępiła zbiorowe, moralne zmysły. Pomiędzy pierwszym a ostatnim krokiem znajduje się wiele małych kroków, które powodują pasywizację, normalizację i ostatecznie uodparniają nas, pozbawiając nas zdolności do działania i zaślepiając nas na naszą własną nieadekwatność.
Nie wystarczy pamiętać o Holokauście, jeśli nie wyciągnęło się wniosków z tego, co do niego doprowadziło. Nie wystarczy pamiętać o zmarłych Żydach, jeśli nie jest się gotowym do działania na rzecz żyjących. Jeśli ta synagoga nie ma stać się przyszłym pomnikiem żydowskiego życia, które kiedyś istniało w Szwecji, musimy chronić życie. Żadne życie żydowskie, żadne życie w ogóle, nie może kwitnąć w cieniu strachu i autocenzury.
Nie jestem tym samym człowiekiem, którym byłam 6 października 2023 r., i wiem, że wy też nie jesteście. Ale od poniedziałku mamy 8 października i w jakiś cudowny sposób życie toczyło się dalej, podczas gdy my wstrzymaliśmy oddech. Z ciemności wyrosła silniejsza miłość do życia. Teraz będziemy pamiętać, czcić i radować się, opłakiwać i znów tańczyć.
Dziękuję wam za to, że wzbogacacie Szwecję, że pozostajecie tu pomimo zdrady i porażek społeczeństwa. Wiem, że jest to trudne, rozumiem wasz strach, podzielam go i właśnie dlatego musimy wspólnie okazać odwagę. Nie jesteście sami – wielu z nas stoi u waszego boku. Nie dlatego, że musimy, ale dlatego, że chcemy. Ponieważ jest to słuszne i ponieważ naszym wspólnym obowiązkiem jest wybieranie tego, co słuszne, zwłaszcza gdy jest to trudne.
Dziękuję!
Z ciemności wyrosła silniejsza miłość do życia
Kategorie: Uncategorized

