Uncategorized

Ocalały z Holokaustu Leon Weintraub kończy 100 lat

Przyslala Kasia


Leon Weintraub uciekł z nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau dzięki podjętej w ostatniej chwili decyzji. Dziś, jako świadek historii, ostrzega uczniów przed prawicowym ekstremizmem. 1 stycznia obchodzi swoje 100. urodziny.

Autor: Norbert Demuth,

Jest jednym z ostatnich ocalałych z Holokaustu, jednym z ostatnich świadków historii. 1 stycznia Leon Weintraub kończy 100 lat. Przeżył niewyobrażalne okrucieństwa, ale mimo to zachował poczucie humoru aż do późnej starości, sam określając się mianem „niepoprawnego optymisty”.

Zapytany, co oznaczają dla niego zbliżające się setne urodziny, śmieje się i mówi: „Mogę znów zacząć od zera”. Często w swoim życiu zostawiał wszystko za sobą i zaczynał od nowa. „Od narodu żydowskiego odziedziczyłem 2000 lat doświadczeń w zakresie umiejętności przetrwania” – powiedział lekarz mieszkający obecnie w Sztokholmie w wywiadzie dla Katolickiej Agencji Informacyjnej (KNA) w Stuttgarcie.

Weintraub urodził się w 1926 roku w żydowskiej rodzinie w Łodzi. Do wybuchu wojny w 1939 roku ukończył sześć klas szkoły powszechnej. Jego ojciec zmarł, gdy Leon miał zaledwie rok. Zimą 1939 roku musiał wraz z matką i siostrami przenieść się do łódzkiego getta (Litzmannstadt Ghetto), a w 1944 roku zostali deportowani do niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau, gdzie został oddzielony od bliskich.

Leon Weintraub miał wówczas 18 lat. Wspomina: „Nie wiedzieliśmy, że zabierają nas do Auschwitz. Nigdy nie powiedziano nam kiedy, dlaczego i dokąd nas wywożą. Ale zauważyłem coś: budynek z wysokimi kominami, z których nieustannie wydobywał się czarny, ciężki dym o zapachu spalonego mięsa, który przenikał wszystko”.

Nienawiść? Wykreślona ze słownika!

Weintraubowi udało się uciec z Auschwitz – jak sam twierdzi – dzięki spontanicznej decyzji podjętej w ostatniej chwili. Niezauważony przez strażników, dołączył do transportu więźniów roboczych zmierzających do obozu Gross-Rosen i w ten sposób uniknął śmierci w komorach gazowych. Następnie trafił do obozów Flossenbürg oraz Natzweiler-Struthof. Został wyzwolony przez wojska francuskie w pobliżu Donaueschingen na krótko przed końcem II wojny światowej.

Czy czuje nienawiść do sprawców? „Wykreśliłem to słowo ze swojego słownika” – mówi. Nie może jednak wybaczyć nazistom ich zbrodni, które nazywa „unikalnymi w historii świata”. To dla niego nie do pomyślenia.

Po wojnie Weintraub studiował medycynę w Getyndze. W 1950 roku powrócił do Polski i pracował jako ginekolog w warszawskiej klinice. W 1969 roku, w wyniku fali antysemityzmu w Polsce, stracił pracę jako ordynator. W rezultacie wyemigrował z rodziną do Szwecji. Obecnie mieszka z żoną Evamarią w Sztokholmie. Na jego setne urodziny zaplanowano wielką uroczystość z udziałem około 120 gości. W 2022 roku ukazała się jego książka „Pojednanie ze złem. Historia dalszego życia” (oryg. Die Versöhnung mit dem Bösen. Geschichte eines Weiterlebens).

„Zaczyna się od niechęci, a kończy w komorze gazowej”

Czy to, czego doświadczył w czasach nazistowskich, jest dla niego przeszłością czy teraźniejszością? „To smutne, ale staje się coraz bardziej teraźniejsze” – przyznaje Weintraub, wskazując na aktywność prawicowych radykałów. Pogarda dla innych i uzurpowanie sobie prawa do decydowania o ich życiu to według niego droga prowadząca prosto do komory gazowej. „Ci ludzie o tym zapomnieli” – dodaje.

W ciągu ostatnich dziesięcioleci Weintraub wygłosił setki wykładów w szkołach i miejscach pamięci w Niemczech, Polsce i USA. Jak sam mówi, ma już zarezerwowany terminarz do września 2026 roku. „To, że nadal mogę opowiadać o tej ciemnej plamie w historii świata – dwunastu latach tak zwanego Tysiąclecia Rzeszy – daje mi wielką satysfakcję i motywację”.

Podkreśla, że niewiele wydarzeń historycznych zostało udokumentowanych tak szczegółowo i wszechstronnie – zarówno przez ocalałych, wyzwolicieli, jak i samych sprawców. „To nie jest fałsz!” – zaznacza stanowczo.

Weintraub jest pewien swego dziedzictwa: „Osiągnąłem coś. Pozostawiłem po sobie ślad. Jestem przekonany, że ci, którzy mnie słuchali, nie będą głosować na skrajną prawicę. Wiedzą już, że chorobliwy nacjonalizm, który poniża innych, jest nieludzki”.

Jako zagrożenie dla pamięci o Holokauście postrzega generowane przez sztuczną inteligencję, fałszywe zdjęcia z obozów koncentracyjnych krążące w mediach społecznościowych. Widzi jednak także pozytywne strony nowej technologii: „Już dwukrotnie tworzono hologramy z moim udziałem. Dzięki temu nawet za 30 lat będzie można usiąść naprzeciwko mnie i zapytać, jak było naprawdę”.

Ocalały z Holokaustu Leon Weintraub kończy 100 lat

Zyczenie skladac na adres leonweintraub95@gmail.com


Kategorie: Uncategorized

4 odpowiedzi »

  1. Czy to tak trudno zaakceptować Leona punkt widzenia.Nic nie wskazuje na to że masz rację.proponuje zakończyć ta wymianę poglądów.

  2. No wlasnie, Panie Leonie: podkresla Pan jeszcze raz to co ja napisalem. Swiadczy to o tym, ze nie rozumie Pan wogole o co mi chodzi, wiec bede „brutalnie” wyrazny w mojej wypowiedzi, zeby nie zostawic cienia watpliwosci. Dla mnie obecna rzeczywistosc jest taka, ze nie widze specjalnego zagrozenia dla demokracji ze strony SD w Szwecji czy AfD w Niemczech. Natomiast widze wyraznie zagrozenie dla demokracji, dla Zydow – i dla swiata – ze strony polaczonych sil lewicy i ekstremy muzulmanskiej. Chociazby przez ich ilosc, gotowosc do terroru i niewatpliwego poparcia massmediow znajdujacych sie w wiekszosci w rekach lewicy. Jezeli Pan tego nie dostrzega to pozostaje mi tylko stwierdzic, ze nie wszystko do Pana dociera w tej obecnej rzeczywistosci.
    Ja widze wyraznie, ze „nazistowskie” SD w Szwecji wyczyscilo swoje szeregi z elementow nazistowskich i antysemickich stajac sie dzisiaj najbardziej proizraelska partia w Szwecji. Natomiast partia komunistyczna, socjalistyczna i zieloni tutaj zaprzeczaja, ze maja takie elementy u siebie. Mam nadzieje, ze AfD przejdzie ten sam proces starajac sie byc wyraznym partnerem dla CDU/CSU w Niemczech – jak ci w koncu zrozumieja, ze wspolpraca z socjalistami blokuje ich mozliwosci w wykonywaniu wladzy.
    Moj syn mieszka w Monachium od 25 lat. Ma zone Niemke i towarzystwo przewaznie niemieckie. Tam wszyscy narzekaja oficjalnie na AfD (tak, jak w Szwcji na SD) bo tak wolno i jest sie PP (politycznie poprawnym). Ale jak ida glosowac to glosuja tak, ze zarowno SD jak i AfD stale rosna. Bo Niemcy i Szwedzi dostrzegaja rzeczywistosc na… swoich ulicach. Pan tez powinien sie wybrac do centrum Sztokholmu w sobote w poludnie, zeby zobaczyc te tlumy krzyczace „from the river to the sea” po angielsku i „zabic Zydow” po arabsku. Zobaczylby Pan tych nic nie robiacych policjantow, mimo, ze jest to wyraznym przestepstwem. I moze zrozumialby Pan skad nadchodzi to rzeczywiste niebezpieczenstwo. Bo „ekstrema muzulmanska polaczona z lewica” rozumie, ze juz dzisiaj stanowia sile, z ktora nikt nie ma odwagi walczyc! A jutro wyciagna reke po wladze!!!
    Widzial Pan moze podobne demonstracje SD lub AfD? Ja tez nie! I daltego jak Pan przemawia do tej mlodziezy, ktorej pojecie o historii (przy obecnym systemie nauczania) jest zerowe to musi Pan wziasc pod uwage, ze jest Pan dla nich pewnego rodzaju wyrocznia w tych sprawach z powodu panskiego doswiadczenia. I dlatego jak powtarza Pan to co i tak pisze/pokazuje massmedia to pozostawia ich Pan w takiej samej nieswiadomosci, w jakiej zyja dzisiaj. I jak nadejdzie katastrofa to nie bede przygotowani…

  3. Nigdy mi na myśl przyszło uwzględnić ‘rzeszy połączonych sil lewicy i ekstremy muzulmanskiej’
    ba spotkaniach z młodzieżą w Niemczech, kiedy zawsze i dobitnie podkreślam zagrożenie ze strony AfD.

  4. Zycze Panu Leonowi wszystkiego najlepszego i zeby dozyl do 120!!!
    Ale jednoczesnie dziwie sie, ze czlowiek, ktory mimo wieku wyraznie widzi zmiany, ktore maja miejsce obecnie na swiecie (vide nowe mozliwosci, ktore daje AI) tak bardzo upiera sie, ze najwiekszym wrogiem swiata (i Zydow) obecnie sa „sily prawicowej ekstremy” – co w artykule powtarzane jest wielokrotnie. Widzi tych kilku chorych na nienawisc a nie dostrzega tych – doslownie – rzeszy polaczonych sil lewicy i ekstremy muzulmanskiej. A moze nie pozwalaja mu o tym wspominac w szkolach, gdzie duza czesc uczniow moglaby sie… zdenerwowac???

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.