
Katarzyna Żmuda-Bryl
Kulminacja oskarżeń o rzekome ludobójstwo, jakiego Izrael miał się dopuszczać w Gazie, przypadła na 16 września 2025 roku, kiedy opublikowano raport Komisji Śledczej ONZ ds. Okupowanych Terytoriów Palestyńskich. Dla wielu komentatorów był to „dowód koronny”: skoro sama ONZ używa słowa „ludobójstwo”, sprawa wydaje się przesądzona. Nikt jednak nie zadał sobie trudu, aby sprawdzić, czym tak naprawdę jest Komisja i jakie ma kompetencje. Wydała opinię, nie wyrok — bo żadnych uprawnień sądowych po prostu nie posiada.
To, że część członków komisji miała na koncie jawnie antysemickie wypowiedzi, że ich bezstronność budziła poważne wątpliwości, a sam dokument pomijał kluczowe fakty — jak choćby istnienie rozbudowanej infrastruktury terrorystycznej Hamasu czy wykorzystywanie cywilów jako żywych tarcz — nie robiło na nikim wrażenia. Wystarczyło, że widniał na nim skrót „ONZ”, i to już w opinii wielu zamykało dyskusję.
Sytuacja zmieniła się 17 listopada, kiedy Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucję 2803. Trzynaście głosów „za”, zero sprzeciwu, dwa wstrzymujące się (Rosja i Chiny) — to nie jest drobna uchwała, tylko decyzja najwyższego organu ONZ. Rezolucja wprost wdraża do realizacji 20-punktowy plan Trumpa i co najważniejsze: jej treść jednoznacznie rozbija narrację o ludobójstwie.
Kluczowy fragment dokumentu określa zadania międzynarodowych sił stabilizacyjnych (ISF): współpracę z Izraelem i Egiptem, stabilizację sytuacji w Gazie, zapewnienie procesu demilitaryzacji, zniszczenie i uniemożliwienie odbudowy infrastruktury militarnej, terrorystycznej i ofensywnej, ochronę ludności cywilnej, szkolenie nowej palestyńskiej policji i nadzorowanie korytarzy humanitarnych. IDF ma się wycofać dopiero wtedy, gdy Gaza będzie trwale zabezpieczona przed ponownym zagrożeniem terrorystycznym.
Tak wygląda wykładnia konfliktu przyjęta przez Radę Bezpieczeństwa. Nie ma w niej nawet miejsca na sugestię, że Izrael działał z zamiarem eksterminacji cywilów. Widzimy natomiast opisaną wprost operację antyterrorystyczną, skoordynowaną z państwami regionu i strukturami międzynarodowymi.
Dlaczego rezolucja 2803 rujnuje narrację o ludobójstwie
- uznaje Gazę za obszar silnie nasycony zagrożeniem terrorystycznym,
- nakazuje jej pełną demilitaryzację,
- wprowadza obowiązek zniszczenia i uniemożliwienia odbudowy infrastruktury militarno-terrorystycznej,
- każe traktować Izrael jako partnera stabilizacji.
W dokumencie najwyższej rangi w ONZ zawarto to, co było od początku kluczowe: Izrael działał w reakcji na zagrożenie terrorystyczne, a nie z zamiarem wyniszczenia ludności cywilnej.
W momencie, w którym taka interpretacja pojawia się w rezolucji Rady Bezpieczeństwa, cała konstrukcja oskarżeń o ludobójstwo po prostu się rozsypuje.
Kto reaguje wściekłością — i co nam to mówi
Najbardziej histeryczne reakcje przyszły dokładnie od tych, którzy tracą najwięcej na przyjęciu rezolucji:
- Hamas,
- Islamski Dżihad,
- Iran,
- Francesca Albanese, Specjalna Sprawozdawczyni ONZ ds. praw człowieka w terytoriach palestyńskich.
Warto zatrzymać się na Albanese. Oświadczyła, że rezolucja „narusza prawo Palestyńczyków do samostanowienia i legitymizuje masową przemoc”. Problem polega na tym, że jej wypowiedź brzmi dokładnie tak samo, jak reakcje Hamasu, Islamskiego Dżihadu i irańskiej dyplomacji. Po raz pierwszy bez owijania w bawełnę widać, że jej rzekoma „bezstronność” jest iluzją.
Albanese od dawna krytykowano za:
- naruszanie mandatu i granic funkcji,
- brak bezstronności,
- powtarzanie retoryki podmiotów wrogo nastawionych do Izraela.
Jeśli głos Specjalnej Sprawozdawczyni ONZ brzmi identycznie jak głos organizacji terrorystycznej, to mamy do czynienia nie z oceną praw człowieka, lecz z politycznym aktywizmem. I to takim, który w systemie ONZ powinien być nie do przyjęcia.
Co z Palestyńczykami?
Rezolucja 2803 nie narusza praw Palestyńczyków. Raczej przeciwnie:
- chroni cywilów,
- zakłada przywrócenie bezpieczeństwa,
- nakazuje neutralizację organizacji, które ich terroryzują,
- wyklucza z zarządzania Gazą zarówno Hamas, jak i skorumpowaną, skompromitowaną Autonomię Palestyńską,
- przewiduje stworzenie nowej, weryfikowanej palestyńskiej policji.
Rada Bezpieczeństwa wyraźnie oddziela Palestyńczyków od tych, którzy się pod nich podszywają: Hamasu i dysfunkcyjnej PA. To właśnie dlatego Hamas, Iran i Albanese reagują tak gwałtownie — bo rezolucja odbiera im monopol na reprezentowanie „palestyńskości”.
Po latach dominacji narracji opartej na emocjach i propagandzie pojawił się w ONZ dokument, który mówi językiem faktów. A fakty są proste: Izrael prowadził operację antyterrorystyczną.
Ludobójstwa nie było.
Ludobójstwo, którego nie było — i kto jest najbardziej wściekły po uchwaleniu rezolucji RB ONZ 2803
Kategorie: Uncategorized

