Marian Marzyński – reżyser telewizyjny, dokumentalista, pisarz. Polak o żydowskich korzeniach, obecnie mieszka w Ameryce. W latach 60. autor popularnych programów telewizyjnych, m.in. Turnieju Miast. Po emigracji w 1969 roku był reżyserem telewizyjnym w Danii, następnie wykładowcą w Rhode Island School of Design w Stanach Zjednoczonych, gdzie jego uczniem był m.in. Gus Van Sant. Reżyserował filmy dokumentalne dla wielu amerykańskich sieci telewizyjnych. Jednym z jego najwybitniejszych filmów jest „Sztetl”, nagrodzony między innymi Grand Prix na Festiwalu Cinema du Réel w Paryżu.
- Cóż tam, panie, w polityce? Chińcyki trzymają się mocno!?
- A, mój miły gospodarzu, mam przez cały dzień dosyć Chińczyków. Pon się boją we wsi ruchu.
- Pon nos obśmiwajom w duchu. A jak my, to my się rwiemy ino do jakiej bijacki. Z takich, jak my, był Głowacki.
Z pierwszego rzędu Teatru Polskiego, gdzie wchodzący na scenę w rytmie Dans-Polo ocierali nam się o kolana, pozostał mi jeno w uszach pijacki bełkot, panna młoda kopulowana z tylu i z przodu przez swoja bronowicka kieckę i ten przebijający bębenki polski laser znany z konwencji PiS. Niewiele miał do powiedzenia młody reżyser “Wesela”, a widzowie? Pyta mnie kobieta w średnim wieku, jedna z niewielu ubranych jak do teatru:
- Czy zauważył pan, że Żyd wypił tylko jeden kieliszek, a jego córka Rachela w ogóle nie piła? Dlatego Żydzi do czegoś dochodzą, a my nie.
- Czy nie za dużo było dla was tego picia – pytam licealistów, którzy wypełnili połowę widowni.
- Nie, dla nas było w porządku.
Opuszczając Polskę mam wrażenie, że odbyło się tu wesele, na którym w pijanym widzie wybrano nowy rząd, a ze złotego rogu został im się jeno sznur.
Marian Marzyński
http://studioopinii.pl/marian-marzynski-miales-chamie/
Wszystkie wpisy mariana
KLIKNIJ TUTAJ
Kategorie: Uncategorized

