Uncategorized

Historia żydowskiej walki o wolność


Autor: Gerd Buurmann

W poniedziałek kończy się Chanuka – żydowskie Święto Świateł. Co ciekawe, historia upamiętniana podczas tego święta nie znajduje się w Biblii hebrajskiej (Tanachu) ani w Biblii protestanckiej, lecz w Biblii katolickiej.

Właśnie jako katolik życzę wszystkim moim żydowskim przyjaciołom, z którymi czuję się szczególnie związany, szczęśliwej, wolnej, samodzielnej i jasnej Chanuki. Dlaczego właśnie jako katolik? Ponieważ historia, którą upamiętnia to święto, nie figuruje w Tanachu ani w kanonie protestanckim, lecz jest obecna w Biblii katolickiej. Dzięki temu ta żydowska opowieść jest mi bardzo bliska. Powstanie Machabeuszy zostało szczegółowo opisane w pierwszej i drugiej Księdze Machabejskiej. Te dwie księgi nie występują w kanonie żydowskim ani protestanckim.

Powodem tego stanu rzeczy jest żydowskie rozumienie kanonu. Księgi Tanachu tradycyjnie uważa się za prorocze – albo zostały napisane przez proroków, albo mają wyraźny kontekst profetyczny. Jednak zgodnie z tradycją żydowską, czas klasycznego proroctwa zakończył się kilka wieków przed powstaniem Machabeuszy. Księgi Machabejskie są zatem uznawane za historiografię postproroczą. Nie przynoszą one nowego objawienia Bożego, lecz opisują wydarzenia historyczne po zakończeniu ery proroków. To właśnie dlatego nie należą do Tanachu – nie z powodu braku istotności, lecz ze względu na odmienny typ literacki i teologiczny.

Marcin Luter również nie włączył później tych ksiąg do ścisłego kanonu. Wydał je oddzielnie jako tzw. apokryfy, nadając im niższą rangę teologiczną. Natomiast w Kościele katolickim Księgi Machabejskie pozostały integralną częścią Pisma Świętego.

Czytamy w nich na przykład: „Dwudziestego trzeciego dnia drugiego miesiąca roku sto siedemdziesiątego pierwszego Izraelici wkroczyli tam z pieśniami pochwalnymi i gałązkami palmowymi, przy akompaniamencie lir, cymbałów i instrumentów strunowych, śpiewając hymny i pieśni pochwalne. Został bowiem pokonany niebezpieczny wróg Izraela” (1 Mch 13, 51).

Nie ma chrześcijan i muzułmanów bez Żydów

Kto przeczyta te dwie księgi, znacznie lepiej zrozumie istotę dzisiejszych sporów o Izrael. Powstanie Machabeuszy nie jest bowiem abstrakcyjnym mitem, lecz konkretną historią żydowskiej walki o wolność. Opisuje ono, jak w II wieku p.n.e. Żydzi zbuntowali się przeciwko obcej władzy Seleucydów, którzy usiłowali stłumić ich wiarę, zbezcześcić Świątynię i zakazać żydowskich praktyk religijnych. Pod przywództwem rodziny Machabeuszy, z Judaszem Machabeuszem na czele, podjęto zbrojny opór – początkowo o charakterze partyzanckim, a później w formie regularnego powstania. W rezultacie odzyskano Jerozolimę, oczyszczono i ponownie poświęcono Świątynię oraz przywrócono żydowską suwerenność religijną i polityczną. Chanuka do dziś upamiętnia to poświęcenie (reedykację) Świątyni.

Powstanie Machabeuszy pokazuje bardzo wyraźnie: Jerozolima jest kolebką żydowskiej Świątyni. Dowodzi również, że jeśli jakikolwiek naród ma uzasadnione prawo do miana rdzennych mieszkańców Jerozolimy – a w szczególności Wzgórza Świątynnego – to są to właśnie Żydzi. Dzisiaj często się o tym zapomina, zwłaszcza gdy mowa o rzekomej „żydowskiej okupacji”. Tymczasem prawda historyczna jest jednoznaczna: jeśli istnieje naród, który w Izraelu nie jest siłą okupacyjną, to są to Żydzi.

Widać to wyraźnie na przykładzie architektury: islamska Kopuła na Skale została wzniesiona na płaskowyżu, który wcześniej stanowił część kompleksu świątynnego Żydów. Ściana Płaczu była elementem potężnego muru oporowego podtrzymującego teren Świątyni. Bez wątpienia należy ona zatem do dawnej żydowskiej dzielnicy świątynnej. Już w czasach bizantyjskich na Wzgórzu Świątynnym istniały chrześcijańskie budowle sakralne, które jednak również stawiano na ruinach żydowskiego kompleksu. Tak więc i chrześcijanie budowali tam na żydowskich fundamentach. Jeśli coś jest zbudowane na czymś innym, to fundament pod spodem musi być starszy.

Ta kolejność ma znaczenie nie tylko architektoniczne, ale i teologiczne. Chrześcijaństwo wyrosło z judaizmu. Nie byłoby chrześcijan bez Żydów. Jezus był Żydem, Jego Biblią była Biblia hebrajska, a bez narodu żydowskiego nie byłoby Kościoła. Również islam w kluczowych kwestiach odwołuje się do żydowskiej tradycji, postaci biblijnych i historii. Bez judaizmu nie byłoby ani chrześcijaństwa, ani islamu.

Trwała wdzięczność dla narodu żydowskiego

Żydzi istnieli jednak na długo przed pojawieniem się chrześcijan i muzułmanów. O ile chrześcijanie i muzułmanie potrzebują judaizmu dla własnej tożsamości, o tyle Żydzi do samookreślenia się nie potrzebują ani jednych, ani drugich. To pokazuje nie tylko, kto pierwszy był w Jerozolimie, ale także, komu należy się wdzięczność. Jako chrześcijanin wiem, że gdyby nie naród żydowski, nigdzie na świecie nie byłoby Kościoła. To z judaizmu wywodzą się nasze duchowe korzenie. Dlatego odczuwam wobec tego narodu głęboką i trwałą wdzięczność.

W całej znanej historii ludzkości Jerozolima była stolicą tylko jednego narodu – narodu żydowskiego. Choć miasto to bywało ośrodkiem administracyjnym lub prowincjonalnym pod panowaniem rzymskim, bizantyjskim czy islamskim, nigdy nie pełniło funkcji stolicy żadnego innego narodu. Żydzi zamieszkują Jerozolimę najdłużej i trwają w niej nieprzerwanie do dziś.

Dlatego z całego serca życzę wszystkim moim żydowskim przyjaciołom i wszystkim, którzy kochają Izrael, radosnej Chanuki – święta światła, wolności i żydowskiej tożsamości. A ponieważ Chanuka to czas radości, zakończę krótkim żartem:

Żyd, muzułmanin i chrześcijanin siedzą w kawiarni. Chrześcijanin mówi: „Żydzi zabili Jezusa”. Żyd odpowiada: „Nie, to byli muzułmanie”. Na to muzułmanin oburzony: „Bzdura! W tamtych czasach islam jeszcze nie istniał!”. Żyd uśmiecha się i kwituje: „Bardzo dobrze. W takim razie możemy teraz spokojnie porozmawiać o Jerozolimie”.

Chanuka Sameach!

Historia żydowskiej walki o wolność


Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.