Moja książka:
…o spotkaniach, podróżach i używkach…

Byłem w Afganistanie za króla i w Iranie za szacha. Podróżowałem bez rozkładu jazdy, najtańszymi środkami lokomocji.
W książce wspomnienia luźno przeplatają się z historycznymi przemyśleniami.
Poniżej mały fragment z podróży do Iranu:
W Ankarze wyrobili sobie międzynarodowe legitymacje studenckie zapisując się na naukę języka tureckiego. Zaszczepili się także na wszystkie szczepionki, które trzeba było mieć, żeby poruszać się na wschód. W ambasadzie Iranu uzyskali wizę turystyczną i prawo wjazdu do tego kraju. Po spędzeniu dwóch tygodni w towarzystwie miłych hippisów wyruszyli pociągiem w stronę Iranu. Rządził tam wtedy Szach. Iran i Izrael jako dwa kraje niearabskie wśród Arabów stworzyły porozumienie wojskowe. Romek z izraelskim paszportem mógł swobodnie do tego kraju wjechać. Z Ankary wyjechali pociągiem. Jechali przez górzystą wyżynę żółtawego koloru. Przejeżdżali tereny wiejskie. Stały tam same niskie budowle z niepalonej glinianej cegły. Kobiety pracowały przy budowie domów nosząc ciężary. Im bardziej przesuwali się na wschód tym puściej, surowiej i biedniej wyglądały miejscowości.
……………….
Planowane wieczory autorskie w późniejszym terminie.
Książka do nabycia:
Cena150kr +porto
Kategorie: Uncategorized

