
Moja znajoma Magda Grzebałkowska pod anonimowo wydanym w Warszawie „Dziennikiem z Gazy”
A więc to tak wygląda życie, kiedy wybucha wojna. Tak zwyczajnie, tak banalnie, tak strasznie. Nauczono nas w szkołach, że wojna to ostrzenie kos, darcie prześcieradeł na bandaże, wykopywanie karabinów z ogródków, a tymczasem wojna to brak prądu, brak internetu, brak kontaktu ze światem. Wojna to sprawdzanie pogody w Berlinie, szukanie karmy dla kotów, zdobywanie wody. I magiczne myślenie, że zaraz się to skończy i człowiek wróci na treningi tenisa, bo inaczej grozi utrata kondycji. Ale to tylko na początku. Po tygodniu magiczne myśli przekierowuje się na przyjaciół, rodzinę, sąsiadów. Czy żyją? Koleżanka z pracy na razie tak. Przez telefon (jeszcze jest zasięg) pociesza, że kiedy to wszystko się skończy pójdziemy na niezdrowe i pyszne jedzenie do ulubionej restauracji. Ale kolega i jego żona i dwie córki już nie żyją. Można mieć tylko nadzieję, że nie cierpieli.
Tamtej restauracji też już nie ma. Zbombardowana. I te telefony od najbliższych, którzy są za granicą. Dobrze, że dzwonią, wiadomo denerwują się. Ale trzeba ich pocieszać i dochodzi do absurdów, że człowiek w środku bombardowania stara się mówić lekkim tonem, że naprawdę bez przesady, że można się przyzwyczaić, proszę tam w tym Berlinie, Paryżu, Kairze czy Nowym Yorku nie histeryzować, doprawdy. Takiej wojny my nie znamy, ale moja babcia już taką pamiętała. Bo wojna to zawsze bezradność, bezsenność, nieustające zagrożenie, troska, otępienie, pocieszanie kotów, głód. I wieczne, nieustanne przepakowywanie toreb – trzeba mieć co najmniej dwie – na szybką ewakuację w przypadku bombardowania (kontenery z kotami zawsze się zabiera, tylko trzeba je najpierw złapać, gdzie one się pochowały ze strachu, kici kici) i drugą, gdy ewakuuje się całą dzielnicę i można zabrać także te mniej potrzebne rzeczy.
Gdzie taka wojna jest teraz? W Ukrainie, w Sudanie, w Gazie, dla niektórych nawet trochę w USA. Wszystko wskazuje na to, że może być też na Grenlandii i w Polsce. Akurat czytam książkę „Nie zapomnij nakarmić gołębi. Dziennik z Gazy”, więc czytam o wojnie w Gazie. Nie wiemy kim jest autor – książka jest anonimowa ze względów bezpieczeństwa. Nie poznamy nazwisk i imion jego najbliższych i tych, których spotyka podczas tułaczki z siostrą i kotami. Nie padają w niej oskarżenia wobec Izraela, nie ma też słowa o Hamasie. To czysty ekstrat strachu, który jest uniwersalny i towarzyszy wszystkim ludziom, którzy kładąc się dziś spać nie wiedzą czy jutro dane im się będzie obudzić.
Taka prosta jest ta książka. Nie spodziewajcie się tu wielkich przemyśleń, zdań, które trafią potem do ksiąg złotych myśli, między Marka Aureliusza i Paula Coelho, mimo że człowiek który ją pisze jest wykształcony. Podejrzewam, że my też nie mielibyśmy ani minuty na górnolotne przemyślenia, gdyby w mieszkaniu obcych ludzi, którzy nas przygarnęli, z powodu wybuchu bomby w sąsiedztwie byłyby utrudnienia w korzystaniu z toalety. Wojna czy nie, trudno się robi kupę, gdy nie ma już okna w łazience i wszyscy na ulicy mogą spoglądać teraz na nasz monodram toaletowy. Powstańcy styczniowi jak już naostrzyli kosy też musieli robić kupę i siku. I warszawscy też. No dobra, rozpisałam się jak nigdy. Przepraszam, że wyszło mi patetycznie, ale wojna to mój największy życiowy lęk (dziękuję peerelowska szkoło za to dziedzictwo). Nie mam wciąż plecaka ewakuacyjnego, bo to moje myślenie magiczne – nie spakuję go, to wojna nie wybuchnie. Napisałam to z własnej woli, nikt nie płacił, choć książka jest…”
Na to riposta krótka i prosta: „rozpisałam się jak nigdy. Przepraszam, że wyszło mi patetycznie” i bezdennie głupio jak nigdy dotąd, bo nie ma Pani pojęcia o tym co usiłuje nadziać literaturą. Według kłamstw Hamasu, który jest tego specjalistą, w ciągu dwóch lat wojny zginęło aż 70 tys. z dwóch milionów wrogów Izraela, którzy się cieszyli, że 1200 Izraelczyków wymordowano w ciągu jednego dnia. Wliczeni są w to wszyscy hamasowcy, którzy brali żywy udział w tej wojnie, a to mogło być ze 30 tys. Niech Pani pomnoży 1200 Izraelczyków zabitych w ciągu pierwszego dnia przez 730 pozostałych dni i ma Pani wynik wojny, jakiego nie było, bo Izrael chronił wojennych drani przed bombami jak jeszcze nikt. Niech Pani policzy przy tym 200 tys. mieszkańców Warszawy zabitych w ciągu dwóch miesięcy 1944 roku i to nie z ponad dwóch milionów jak w Gazie, lecz jednego i porówna prawdziwą wojnę z tym wygłupem jakiego nigdy się po Pani nie spodziewałem. HG
PS I niech Pani tę rzekomo przerażającą wojnę w Gazie porówna z tysiącami (od 16 do 20 tys) zabitych w ciągu kilku dni w Iranie przez moco-dawców Hamasu.
Kategorie: Uncategorized


Wlodek S. uwaza sie za ”intelektualiste” bo wg, niego palestyncow sie ”morduje”. Kon by sie usmial z tych 2ch jego stwierdzen, jest po prostu Pania D.
Pisalem kilkakronie tutaj o Pani D. ktora zglosila sie ochoczo odczytac paszkwil wyslany do jej pracy, tak ohydny ze miejscowy sekretarz partii odmowil. Tez tam cos bylo o mordowaniu.
Nie pomoglo jej, kopnieto ja w d..sko i wyjechala gdzies
Ma teraz duzo wyplodkow, niektorzy we Francji tez.
Marku, nie ma sprzecznosci między tym co Ty mówisz i co ja mówię. Wspólczucie nie jest « gra o sumie stalej ».
W końcu trzeba mieć jakas uczciwosć intelektualna i ludzkie wartosci.
Jezeli jest się przeciwko torturom i mordowanie cywilów to nie tylko « swoich ».
do Wlodka,
1. Najpierw trzeba sluchac i byc czulym na cierpienia swoich wlasnych ludzi
2. Buc czulym na cierpienia bandytow i barbarzyncow to tylko zacheta do wiekszego barbarzynstwa
3. Jest jeszcze jedna lekcja z Zaglady: DONT FORGET and DONT FORGIVE!
Chlopi uciekaja pierwsi i pierwsi wracaja, ale Polska nie pozwala jakos chlopom niemieckim wrocic.
Systematyczne wysiedlanie Niemcow z Polski trwalo od 1945 do 1950, tak do porownania z Izraelem ktory powsal w 1948.
Jestem pewny ze Wlodek S. mowi o tym w swoich czestych odwiedzinach w Polsce i protestuje tez przed Ambasada Polski w Paryzu.
A na marginesie, Benny Morris mowi tez ze to bylo koniecznoscia pozbycie sie wrogiej arabskiej mniejszosci , o tym W. S. wygodnie ” zapomina”:
https://www.google.com/search?q=benny+Morris+on+zionism&sca_esv=0741cf7597fe19c4&sxsrf=ANbL-n6-ZS9JuEx-PklIha4bPHT1OUPfkg%3A1769859249567&source=hp&ei=seh9abLhIIXp7_UP6cGtIA&iflsig=AFdpzrgAAAAAaX32wR4a6N9HePG_nxHcYVwO7MlW7AP_&ved=0ahUKEwjy_fu-17WSAxWF9LsIHelgCwQQ4dUDCB4&uact=5&oq=benny+Morris+on+zionism&gs_lp=Egdnd3Mtd2l6IhdiZW5ueSBNb3JyaXMgb24gemlvbmlzbTIGEAAYFhgeMgYQABgWGB4yCBAAGIAEGKIEMggQABiABBiiBDIIEAAYgAQYogQyCBAAGIAEGKIESPtFUABYuEJwAHgAkAEAmAGHAaAB9AyqAQQyMi4xuAEDyAEA-AEBmAIXoALDDcICChAuGIAEGEMYigXCAgsQABiABBiRAhiKBcICBRAAGIAEwgILEC4YgAQYkQIYigXCAg4QLhiABBjHARiOBRivAcICBRAuGIAEwgIIEAAYgAQYxwOYAwDiAwUSATEgQJIHBDIyLjGgB_eWArIHBDIyLjG4B8MNwgcGMC4xNy42yAc2gAgA&sclient=gws-wiz
”Benny Morris, a prominent Israeli historian often associated with the ”New Historians,” argues that Zionism was a necessary, justified movement for Jewish survival, particularly post-Holocaust, but one that inherently required the removal of the Arab population. While documenting the 1948 Nakba’s ”cruellest deeds” and forced expulsions, he asserts these were not part of a master plan but unavoidable outcomes of a ”clash of civilizations”…..”
W latach 80 otwarto izraelskie archiva i wielu izraelskich historyków napisalo monografie na tych zródlach.
Polecam Benny Morrisa.
Exod arabów zacza się przed wojna 1948, podczas i potem. Byl rozwinięciem planu Daleth, a strategiczny kierunek dal Ben Gurion mówiac ze przyszle państwo musi mieć przynajmniej 80% ludnosci zydowskiej.
Rację ze wielu arabów ucieklo przed wojna (ale nie wszyscy) ale nie wrócili, czy zadaleds sobie pytanie dlaczego? Wiesniacy uciekaja ostatni i wracaja pierwsi, ale nie w mandatowej Palestynie. Dlaczego?
Odpowiedz jest w pamiętnikach prezesa Agencji Zydowskiej, wpadl na pmysl ze trzeba zrównać z ziemia puste wioski i miasteczka, tak zeby niebylo po co wracać i wtedy mozna zagarnać ich ziemie.
A w archwach sa kwity i rachunki za cięzarówki to wywozu arabów i spychaczy do niszczenia…okolo 400 wiosek.
Jezeli Morris jest za trudny, wikipedia EN daje dobry wstęp do poznania,
Milej lektury.
@wlodekS:
”Na maginesie Lancet to druga po New England Journal of Medicin najwyzej rankowa naukowa publikacja w medycynie i jako taka niezajmuje się polityka.”
Pięknie ale polecam ten artykuł o ”naukowcach”:
https://www.thejc.com/opinion/europes-silenced-scholars-the-forced-gaza-genocide-consensus-fifilnd4?sfnsn=scwspwa&fbclid=IwdGRzaAPqdhFjbGNrA-p1uWV4dG4DYWVtAjExAHNydGMGYXBwX2lkDDM1MDY4NTUzMTcyOAABHjJVjyqAX2sDermNpIbevNlAO3fYZX5gwny-iNe7ypdhjWgBJmdLXGD4cLDo_aem_Bzs9hj0xru44Y4XtpFoAKA&sfnsn=wa
Wlodek S., jestem w 100% pewny, jezdzi do Polski, gdzie poucza ze wygnanie 100% Niemcow z ich rdzennych terytoriow, 5 milionow ich, jest Polskim kolonializmem.
Podpowiem mu w Izraelu po tych ” wygnaniach” zostalo wielu Arabow, 20% ludnosci, Niemcow 40 tysiecy w Polsce co jest promilem..
Ciekawe ze Francja nie slucha sie Ameryki,i to w porzadku, ale Bidena Izrael obowiazkowo, bo ten sk.. powiedzial ” Nie mozecie wejsc do Rafah!!”.
Ameryka, Francja etc. rostrzeliwala praktycznie Mosul artyleria z daleka, bez ostrzegania cywili, mimo ze zaden Francuz nie byl tam wieziony. I Mos ul zostal rozwalony , bez zadnych walk ulicznych
Nikt na Swiecie nigdy nie walczyl w tak trudnych warunkach, z tunelami dluzszymi niz London Metro, i z taka troska o cywili, ostrzeganych przed atakiem, gdzie i kiedy, mimo ze to pomagalo Hamasowi
I sluchajc jazgotanie nieudacznikow, ” Nie tak!!” . A jak ? Rady o ”pinpoint” niech sobie Biden i Wlodek S. zastosuja do siebie i swojej niewydolnosci oddawania moczu.
Reprezentacje wszystkich prawie Armii Europy zjawiy sie w Izraelu na odzczyty IDF o Urban Warfare jakos, mimo ze ”wiedzieli lepiej ”
A ”kolonialna wojne” to Francja prowadzila/ prowadzi , w Mali np. gdzie nie bylo jakichs ” pinpoint” tylko rozwalanie calych wsi razem z mieszkancami, mimo ze tam male chaty byly, nie wiezowce jak w Gazie z ktorych mozna ostrzeiwac obszar wielu kilometrow.
Czy kolonialne popieranie Huti w Rwandie w ich prawdziwym ludobojstie Tutsi, tak ze do dzisiaj zaden ” dyplomata” Francji nie wazy sie tam sam pojechac.
A ze ” Lancet” jest medyczny, coz,dopuszczaja artykuly jak jakiegos angielskiego Profesora Medycyny Sadowej ktory stwirdzil ze widzial ” zabitych cywili palestynskich”.. Dlaczego cywili ?
Ano, byli w cywilnym ubraniu oburzony Profesor przedstawia jako dowod
Włosku S
Zaiste przez ”wojnę kolonialna” ujawniło się wyraziscie twoje pojmowanie izraelskiej rzeczywistości i twój anysyjonizm:
W 48r. Jak najbardziej wygnano część Arabów, którzy znaleźli sie między broniacym się nowopowstalym Izraelem a pięcioma arabskimi armiami. Jako że Arabowie przegrali wywołana przez nich wojnę domową w mandatowej Palestynie (29.11.47-14.5.49).
7.10.23 Izrael zostal zaatakowany z siedmiu stron, nie było miejsca na cackanie się w Gazie, Izrael zdjął aksamitne rękawice i zaczął likwidować Hamas Gazie i w Judei i Samarii.
Biden dzialal…(?)pod naciskiem lewgo skrzydła Dems.
Leonie, niewiadomo skad przypisujesz mi poglady których nie mam. Juz parę razy jasno pisalem ze atak Hamasu 7/10 byl brutalna zbrodnia i Izrael ma prawo i nawet obowiazek go zwalczać.
Wszystkie wojny izraelskie maja dwa fronty albo dwie wojny. Najlepjej to widać w najbardziej dramatycznej wojnie 1948. Izrael walczyl bohatersko o przezycie i cudem wybronil się, to jest to pierwsza wojna obronna. Z chwila wygrania zaczęla sie ta druga wojna o ziemię, masowa deportacja setek tysięcy arabów i calkowite zniszczenue ich miasteczek i wiosek. W naturze jest to klasyczna wojna kolonialna o ziemię.
Kazda wojna izraelska, poza ta z 1956,ma ta sama strukturę.
Zwalczanie Hamasu i obrona obywateli jest oczywiscie obowiazkiem państwa Izrael.
Dosyć wczesnie CIA a potem rzad US, mieli objekcje co do sposobu prowadzenua wojny przez masowe bombardiwanie zabudowań cięzkimi i nie bardzo dokladnymi tonowymi bombami.
Wojskowi US radzili walczyć eltarnymi jednostkami i precyzyjna amunicja, w czym oczywiscie Izraelczycy celuja, to jest ta pierwsza wojna. US i reszta swiata przeciwstawia się masowemu niszczeniu zabudawań, tej drugiej kolonialnej wojnie przeciw ludnosci palestyńskiej, .
Przed ofensywa w zaludionej Rafah, Biden zawiesil na dwa tygodnie dostawy 1000 kg bomb, bo zadaja za duze straty cywilom.
Pierwsza wojna antyterrorystyczna jest chwilowi zawieszona, ale ta druga nadal trwa. Od zawieszenia broni, izraelscy saperzy wysadzili 2,500 budynków w okupownej przez nich częsci Gazy i nawet parę za zóta linja. Ta druga wojna równiez nadal trwa na okupowanym Zachodnim Brzegu.
Mozna popierać Izrael w walkach z terrorystami i jednoczesnie uznawać kolonialna wojnę za przestępstwo.
Na maginesie Lancet to druga po New England Journal of Medicin najwyzej rankowa naukowa publikacja w medycynie i jako taka niezajmuje się polityka.
‘Włodek s’ jest wyraźnie czuły na cierpienia Gazan, których wyraźnie lubi i którym bardziej współczuje niż izraelskim ofiar bestialskiego ataku gazańskiego Hamasu. A może by tak, Włodku, wyrazić trochę współczucia dla ofiar Hamasu z 7 października 2023, które to wydarzenie było kolejnym gwoździem do trumny pomysłu pokojowego państwa palestyńskiego na granicy z Izraelem? Taką to polityczną bzdurę daleko nie renomowany ”Lancet” nieustannie popiera! A jaką odpowiedź Izraela na bestialstwa Hamasu ”współczujący” świat (i w tym Włodek s) gotów byłby zaakceptować i wg jakich proporcji i zrozumienia?
„Ci, którzy obiecują nam raj na ziemi, nigdy nie stworzyli niczego poza piekłem”
Karl Popper
Dla Wlodka S. Lancet, medyczna publikacja ktora dawna przerzucila sie na anty-izraelska propagande, jest „renomowany”.
Nawet zwykli Niemcy cierpieli, mimo ze ” sprawiedliwych” tam bylo nieporownywalnie wiecej niz wsrod Gazan.
Ba, brat Gôringa byl jednym z nich,
Niech Wlodek S. zajmie sie pezez mordowanie cywili w np Mali przez zoldakow francuskich, dlaczego rzad Mali ma byc mniej wiarygodny niz Hamas. Francuzom nie przyzszo tam do glowy ostrzegac godziny przed bombardowaniami.
I lekcja z Zaglady jest ze byli wsrod nas Kapo. I sa.
Tak denerwuje Pana ze zwykli ludzie cierpia pod sprawiedliwymi bombami?
Sa oceny strat palestyńskiej ludnosci niezalezne od Hamaswskiej Health Authority (nawiasem, nawet izraelski wywiad przyznaje ze sa wiarygodne), i oceny sa 20-30% wyzsze niz HHA, byl nawet artykul publikowany w renomowanym pismie Lancet. Bez trudu Chatgpt znajdzie Panu zródla.
Jest jedna zapominana lekcja z Zaglady,
Trzeba sluchać i być czulym na cierpienie ludzi których się nielubi.