Uncategorized

Jak Turcja nieumyślnie doprowadziła do powstania sojuszu między Izraelem, Grecją i Cyprem


Zdjęcie: Generał brygady Amit Adler (po lewej), szef Wydziału Współpracy Międzynarodowej Sił Obronnych Izraela (IDF), podczas ceremonii podpisania trójstronnych umów o współpracy wojskowej między Izraelem, Grecją i Cyprem w Nikozji, 23 grudnia 2025 r. Źródło: IDF.

Yaakov Lappin

W związku z politycznym i militarnym zacieśnieniem partnerstwa w regionie wschodniej części Morza Śródziemnego, obserwatorzy analizują konsekwencje tego stanu rzeczy oraz rolę sektora energetycznego.

Trójstronny sojusz między Izraelem, Grecją i Cyprem zrobił ostatnio kolejny znaczący krok naprzód dzięki podpisaniu nowego planu współpracy wojskowej na rok 2026. 28 grudnia 2025 r. izraelskie siły zbrojne ogłosiły, że generał brygady Amit Adler udał się do Nikozji, aby podpisać „Trójstronny plan współpracy wojskowej”.

Według dowództwa porozumienie obejmuje „wspólne ćwiczenia i szkolenia, grupy robocze w różnych dziedzinach oraz strategiczny dialog wojskowy na tematy będące przedmiotem wspólnego zainteresowania”. Podpisanie dokumentu nastąpiło zaledwie kilka dni po szczycie wysokiego szczebla, podczas którego premier Izraela Benjamin Netanjahu spotkał się w Jerozolimie z premierem Grecji Kyriakosem Mitsotakisem i prezydentem Cypru Nikosem Christodoulidesem, aby omówić rozszerzenie więzi w obszarze bezpieczeństwa i gospodarki. IDF odmówiło podania dalszych szczegółów dotyczących nowej umowy.

Ankara jako „architekt” sojuszu

Dr Hay Eytan Cohen Yanarocak, ekspert ds. stosunków turecko-izraelskich w Centrum Moshe Dayana na Uniwersytecie w Tel Awiwie, powiedział JNS, że zacieśnienie tego sojuszu jest bezpośrednim wynikiem agresywnej polityki zagranicznej Ankary.

„Musimy podkreślić jedno: pomimo napięć, Izrael i Turcja nie ogłosiły się wrogami” – powiedział Yanarocak. „Jednak podobnie jak Turcja podejmuje strategiczne działania we wschodniej części Morza Śródziemnego, w Libii, Somalii i Syrii, aby wzmocnić swoją pozycję, tak samo Izrael ma prawo zbliżać się do innych krajów i rozszerzać swoją strefę wpływów”.

Yanarocak argumentował, że skargi Turcji dotyczące paktu grecko-izraelskiego są hipokryzją, biorąc pod uwagę jej własne ekspansjonistyczne działania. „Turcja i Izrael postrzegają się nawzajem jako główni rywale. Jeśli spojrzymy na to jak na szachownicę, to naturalne jest, że ruchy Turcji wywołują kontrruchy”. Według eksperta to nie Jerozolima zainicjowała pogorszenie relacji: „Decyzja o ochłodzeniu stosunków zapadła w wyniku jednostronnych działań Turcji. Izrael jedynie reaguje na rozwój sytuacji”.

W surowej ocenie Yanarocak wskazał prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana jako „nieświadomego ojca” obecnego partnerstwa. „Głównym architektem sojuszu między Izraelem a państwami helleńskimi jest sam Erdoğan. To on własnoręcznie popchnął Izrael w ich ramiona. Zaczęło się od incydentu z flotyllą Mavi Marmara w 2010 roku i od tego czasu sytuacja tylko się pogarsza”.

Dyplomacja gazowa i gazociąg East Med

Choć kwestie bezpieczeństwa są priorytetem, projekt gazociągu wschodniośródziemnomorskiego (East Med) pozostaje istotnym elementem koncepcyjnym. Yanarocak jest jednak sceptyczny co do jego fizycznej realizacji, sugerując, że jego wartość jest raczej dyplomatyczna niż ekonomiczna.

„Z moich analiz wynika, że wykonalność techniczna tego projektu jest wątpliwa – jest on kosztowny i problematyczny geopolitycznie ze względu na roszczenia Turcji”. Opisał on projekt jako formę „dyplomatycznej turystyki” – mechanizm zapewniający stały kontakt liderów. „Grecja, Cypr i Izrael wykorzystują projekt East Med jako pretekst do regularnych spotkań i omawiania innych kwestii, co jednocześnie stanowi wyzwanie dla tureckiej narracji w regionie”.

Perspektywa z Aten

Dr George N. Tzogopoulos z Europejskiego Instytutu w Nicei (CIFE) ocenił, że choć wola polityczna jest duża, rzeczywistość operacyjna pozostaje złożona. „Scenariusz wspólnego rozmieszczenia sił szybkiego reagowania Grecji, Cypru i IDF nie wydaje się obecnie prawdopodobny. Izrael ma inne priorytety, a misja takich sił pozostaje niejasna”.

Tzogopoulos zauważył jednak, że Izrael jest kluczowym graczem energetycznym w regionie. „Budowa gazociągu East Med byłaby optymalna dla Cypru i Grecji, a wznowienie projektu może zależeć od polityki administracji Trumpa. Jeśli amerykańskie firmy oszacują, że wydobycie na wodach greckich jest opłacalne, dyskusja o rurociągu powróci”.

Ankara bacznie obserwuje te działania. Zdaniem Tzogopoulosa Turcja zachowa neutralność, jeśli izraelski gaz będzie płynął przez egipskie terminale LNG, ale zrobi wszystko, by zablokować budowę gazociągu East Med. „Izrael nie chce angażować się w chaos związany z wytyczaniem granic morskich – szuka jedynie stabilności regionalnej niezbędnej do eksportu surowców”.


Jak Turcja nieumyślnie doprowadziła do powstania sojuszu między Izraelem, Grecją i Cyprem

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.