
Tekst Mitcha Schneider
Podczas gdy kamery śledzą skandale i polityczne hasła, izraelskie służby ratownicze po cichu przekraczają linie wroga, chronią zapasy krwi i ratują dzieci w podziemiach. Ratują życie, nie pytając, kto na nie zasługuje.
W zeszłym tygodniu pięć karetek pogotowia przekroczyło granicę między północnym Izraelem a Syrią. Nie były to czołgi ani oddziały wojskowe, lecz ambulanse – w pełni wyposażone i obsadzone przez izraelskich ratowników medycznych wyznania druzyjskiego. Zmierzały do druzyjskich i chrześcijańskich wiosek, gdzie szpitale zostały zbombardowane, a pomoc dociera niezwykle rzadko.
Innymi słowy: Izrael wysłał wsparcie medyczne do Syrii – kraju będącego z nim technicznie w stanie wojny – aby ratować życie muzułmanów i chrześcijan. Choć trafiło to na pierwsze strony gazet, dla Magen David Adom (MDA), izraelskiej narodowej służby ratowniczej, był to po prostu „kolejny wtorek”.
Na pierwszej linii frontu
7 października 2023 r., gdy świat wciąż próbował pojąć ogrom tragedii, ratownicy MDA byli już na miejscu. Biegli w stronę strzałów, podczas gdy inni uciekali. Udzielali pomocy pod ostrzałem i z godnością ewakuowali ciała ofiar. Wielu wolontariuszy i pracowników zginęło na służbie. Od tamtego dnia zespoły MDA pracują nieprzerwanie, ryzykując życie pod ostrzałem rakietowym.
W 2025 roku Magen David Adom odpowiedział na 1,38 mln wezwań alarmowych. To średnio jedno zgłoszenie co 7,3 sekundy. Średni czas reakcji? Zaledwie dwie sekundy. Za tymi liczbami stoi 39 200 osób, z czego 90% to wolontariusze. W zeszłym roku przepracowali oni łącznie 6,3 mln godzin. Żydowscy ratownicy ratują Arabów, arabscy – Żydów. Druzowie, chrześcijanie, osoby świeckie i religijne – MDA odpowiada na wezwanie każdego człowieka.
Krew: Najcenniejszy zasób
Izrael dysponuje potężną flotą 1716 pojazdów, w tym mobilnymi oddziałami intensywnej terapii, motocyklami ratunkowymi i helikopterami. Jednak fundamentem ratownictwa jest krew.
W maju 2022 r. otwarto Narodowe Centrum Usług Krwiodawstwa im. Marcusa. To unikalny obiekt o wartości 135 mln dolarów, zbudowany 15 metrów pod ziemią. Poprzednia placówka z lat 80. była nowoczesnym, przeszklonym budynkiem, co czyniło ją skrajnie narażoną na ataki. Podczas ostrzałów proces przetwarzania krwi musiał być przerywany, a zapasy przenoszone do schronu, który na co dzień służył za synagogę.
Nowe centrum, ufundowane m.in. przez Berniego Marcusa (współzałożyciela Home Depot), rozwiązuje ten problem:
- Trzy poziomy podziemne: Odporne na uderzenia pocisków balistycznych, ataki chemiczne, biologiczne oraz cyberataki.
- Bezpieczeństwo: Najcięższe drzwi przeciwwybuchowe w kraju i systemy filtracji powietrza pozwalają na niezakłóconą pracę nawet podczas wojny.
- Wydajność: Obiekt podwoił zdolność przetwarzania krwi do 540 000 jednostek rocznie.
Bank Mleka Kobiecego
W tym samym kompleksie mieści się coś równie wyjątkowego: Bank Mleka Kobiecego Fundacji Rodziny Sussmanów. W Izraelu około 10% dzieci rodzi się przedwcześnie. Dla wcześniaków o niskiej wadze mleko matki to nie tylko pokarm, ale kluczowe lekarstwo.
Po 7 października bank nie przerwał pracy. W ciągu pierwszych trzech tygodni dostarczył ponad 600 litrów mleka niemowlętom, których matki zostały zamordowane, porwane lub ranne. Setki kobiet zgłosiły się jako dawczynie w samym środku wojny, by pomóc dzieciom, których nigdy nie spotkają.
Współpraca ponad podziałami
Praca MDA wykracza poza granice państwa. Organizacja współpracuje m.in. z chrześcijańską grupą Samaritan’s Purse, budując nową stację medyczną w Shlomi przy granicy z Libanem. Szkoli również młodych Druzów z Syrii, przygotowując ich do pracy w straży pożarnej w ich rodzimym regionie.
Magen David Adom nie jest organizacją polityczną ani kampanią w mediach społecznościowych. To tysiące ludzi, którzy wierzą, że życie ma najwyższą wartość, a krew nie ma religii. Budują podziemne schrony dla krwi i zbierają mleko dla osieroconych niemowląt, ponieważ wierzą, że w obliczu tragedii nie można przestać nieść pomocy.
Tak właśnie wygląda społeczeństwo, które nade wszystko ceni życie.
Co robi Izrael, gdy nikt nie patrzy
Kategorie: Uncategorized


Glupota. Biedna Pani Silver ktora latami czekala na kobiety z Gazy kolo granicy by je zawiesc do izraelkich szpitali zostala zamordowana w tunelach po porwaniu z kibucu .
To jest rasistowskie myslec ze Syryjczycy so rozni od palestyncow z Gazy, odplaca sie tak samo.
Ze robia to bezinteresownie to nieistotne,Pani Silver naprawde to robila, ale te ambulance i zespoly medyczne sa oplacane przez podatnikow izraelskich.