Autor: Ruthie Blum

Odwołując swoje występy w Izraelu w akcie protestu przeciwko polityce Netanjahu wobec „sprawy palestyńskiej”, szanowany dyrygent hipokrytycznie twierdzi, że muzyki nie da się oddzielić od polityki.
W wywiadzie udzielonym 15 stycznia Rajdeepowi Sardesaiowi z magazynu India Today, dyrygent Zubin Mehta z dumą ogłosił, że odwołał wszystkie zaplanowane na nadchodzący rok występy w Izraelu. Jako powód podał „sprzeciw wobec sposobu, w jaki premier Benjamin Netanjahu traktuje całą kwestię palestyńską”.
89-letni Mehta, który przez pół wieku pełnił funkcję dyrektora Izraelskiej Orkiestry Filharmonicznej, dodał: „Mam nadzieję, że w następnych wyborach zostanie on odsunięty od władzy. Nie wydaje się to jednak prawdopodobne, ponieważ dysponuje ogromną większością w parlamencie, składającym się głównie z religijnych Żydów”.
Jakby to krzywdzące i uogólniające stwierdzenie nie było wystarczająco niefortunne, maestro ani słowem nie wspomniał o okrucieństwach Hamasu z 7 października 2023 roku – czynach świętowanych przez dżihadystów na całym świecie, w tym w Autonomii Palestyńskiej.
Należy mu jednak oddać, że był szczery w kwestii swojego aktywizmu. Zapytany, czy można oddzielić muzykę od polityki, odpowiedział stanowczo: „Cóż, ja nie potrafię i nigdy tego nie robiłem. Mam wielu kolegów, którzy myślą podobnie”.
Wśród nich jest Daniel Barenboim, którego Sardesai przywołał w rozmowie: „W przeszłości głośno wyrażał Pan sprzeciw wobec okupacji Palestyny przez Izrael. Brał Pan w obronę Barenboima – swojego przyjaciela, urodzonego w Argentynie izraelskiego dyrygenta i pianistę. Krytykował Pan izraelskich prawodawców, którzy zakazali mu występów, ponieważ wykonywał kompozycje Richarda Wagnera – twórcy kojarzonego z nazizmem i ulubionego kompozytora Hitlera. Często odwiedzał Pan Ramallah, współpracował z arabskimi muzykami. Czy wierzył Pan, że nadejdzie dzień, w którym poprowadzi Pan orkiestrę złożoną z Izraelczyków i Palestyńczyków?”.
Mehta przerwał mu, mówiąc: „O tak, mam ją teraz. Właśnie przygotowuję trasę koncertową po Hiszpanii, Włoszech i Austrii z orkiestrą West-Eastern Divan, założoną przez Barenboima. Przejmuję po nim pałeczkę. W tym zespole Izraelczycy i Palestyńczycy siedzą obok siebie, grają muzykę i doskonale się dogadują”.
Biorąc pod uwagę, że orkiestra ta została założona w 1999 roku przez Barenboima oraz profesora Edwarda Saida – zagorzałego i agresywnego krytyka Izraela – można założyć, że owo „doskonałe dogadywanie się” wynika ze wspólnego manifestowania niechęci do państwa żydowskiego w ogóle, a do Netanjahu w szczególności.
Nic nowego. To kolejna odsłona zjawiska, w którym „artyści” wyznają modne, lewicowe idee, by poczuć wyższość moralną i – oczywiście – lepiej sprzedać bilety na swoje koncerty.
Irytująca jest jednak niewdzięczność Mehty wobec Izraela – kraju, który przez całą jego karierę darzył go niemal nabożną czcią. Warto też sprostować sugestię Sardesaia: wykonywanie utworów Wagnera w Izraelu nigdy nie było prawnie zakazane. Było to raczej kulturowe tabu wynikające z empatii i solidarności z ocalałymi z Holokaustu. Gdy w 1981 roku Mehta podczas koncertu Filharmonii Izraelskiej zagrał utwór Wagnera na bis, publiczność zareagowała okrzykami oburzenia.
Jak na ironię, zwolennicy takich wykonań argumentowali wówczas, że „sztukę należy oddzielać od artysty i jego ideologii”. Zadziwiające, że Mehta potrafił stosować tę zasadę wobec kompozytora-antysemity, a dziś odmawia występów w Izraelu z powodu polityki rządu, która mu nie odpowiada – twierdząc przy tym, że muzyki od polityki oddzielać nie wolno.
Itzik Bonzel – izraelski prawnik, którego 22-letni syn Amit, spadochroniarz, poległ 6 grudnia 2023 roku w walkach z Hamasem w Strefie Gazy – ostro skrytykował Mehtę za jego postawę. W liście otwartym opublikowanym w mediach społecznościowych napisał:
„Panie Mehta,
Pańskie oświadczenie o odwołaniu projektów w Izraelu z powodu rządu Netanjahu nie budzi we mnie smutku, lecz głęboką pogardę. Jako ojciec w żałobie, który oddał to, co najcenniejsze dla dobra tego narodu, pytam Pana: skąd bierze Pan tę zuchwałość?
Tysiąc razy wolałbym widzieć maestro Netanjahu dyrygującego skomplikowaną orkiestrą naszego przetrwania niż kogoś takiego jak Pan – człowieka oderwanego od rzeczywistości, pozbawionego korzeni, gotowego grać utwory Wagnera w sercu Jerozolimy, pozostając głuchym na krew naszych synów.
Porozmawiajmy o Pańskiej moralności:
- Wy, którzy raniliście dusze ocalałych z Holokaustu, próbując narzucić im muzykę ulubionego kompozytora Hitlera, śmiecie pouczać innych o etyce? Wy, których ręka nie zadrżała, gdy w izraelskiej sali koncertowej próbowaliście przywołać dźwięki towarzyszące naszym przodkom w drodze do krematoriów? Ktoś, kto depcze godność ofiar w imię „wolności artystycznej”, nie ma prawa mówić o wartościach.
- W 2026 roku, gdy Izrael dumnie trwa po walce o przetrwanie, większość naszych obywateli nawet nie wie, kim Pan jest. Żyje Pan w złudzeniu, że Pana bojkot ma znaczenie. Prawda jest taka, że stał się Pan jedynie nieistotnym przypisem. Pański dorobek został wymazany w dniu, w którym zaatakował Pan naród walczący o życie.
- Prawdziwymi dyrygentami Izraela nie są ludzie we frakach z batutami. Są nimi bohaterowie, którzy polegli na froncie – nasi synowie. To oni stworzyli arcydzieło zwycięstwa. W obliczu ich poświęcenia jest Pan jedynie żałosną postacią, której wydaje się, że uciszy melodię naszego życia.
- Podczas gdy premier staje naprzeciw hipokryzji świata, by zapewnić, że „Nigdy Więcej” stanie się faktem, Pan zajmuje się pustymi gestami. On niesie odpowiedzialność za los narodu; Pan jest turystą, który nigdy nie zrozumiał, co to znaczy być Izraelczykiem.
Proszę odejść w pokoju. Pańska nieobecność to nie kara, lecz moralne oczyszczenie. Izrael będzie grał i triumfował dalej. Nasza melodia w 2026 roku będzie silniejsza niż kiedykolwiek dzięki tym, którzy naprawdę należą do tej ziemi. Poradzimy sobie bez Pana.
Z głęboką pogardą,
Pogrążony w żałobie ojciec,
Dumny obywatel Państwa Izrael.”
Amen dla każdego słowa Bonzela. To jest prawdziwa muzyka dla naszych uszu.
Dlaczego Zubin Mehta odwraca się od Izraela?
Kategorie: Uncategorized


Przykład pędu, aby dołączyć do scjalistycznej antysemickiej swołoczy. No cóż, antysemityzm to skrajna forma kompleksu niższości.
Stary pozer .. :
”Zubin Mehta has visited China multiple times, notably in July 2025 with the Maggio Musicale Fiorentino Orchestra and in February/March 2025 with the West-Eastern Divan Orchestra, continuing a long tradition of performing in the country, including tours in 2024, 2011, and earlier. His recent visits highlight his enduring connection with Chinese audiences, with performances in major cities like Beijing, Shanghai, Hangzhou, and Chongqing, often featuring beloved classical repertoire. ”