Uncategorized

Izraelczyk w Radzie Pokoju

Autor: Etgar Lefkovits

Miliarder Yakir Gabay dołącza do wspieranej przez Trumpa inicjatywy odbudowy Strefy Gazy

Kiedy jesienią ubiegłego roku izraelski miliarder i potentat rynku nieruchomości Yakir Gabay odebrał w swoim domu na Cyprze telefon od Jareda Kushnera z propozycją dołączenia do Rady Pokoju prezydenta USA Donalda Trumpa, przyjął ją jako wielkie wyróżnienie.

60-letni jerozolimczyk i ojciec siedmiorga dzieci od dawna działał za kulisami, wykorzystując swoje globalne kontakty. Jako odnoszący sukcesy przedsiębiorca z majątkiem szacowanym na 4 miliardy dolarów, prowadzący interesy na Cyprze, w Londynie, Berlinie i Izraelu, Gabay angażował się w poszukiwanie rozwiązań dla Strefy Gazy po wyniszczającej, dwuletniej wojnie, wywołanej masakrą Hamasu z 7 października 2023 roku.

Dzieląc się swoimi wizjami dotyczącymi długoterminowej przyszłości Strefy, chętnie przyjął prestiżową ofertę wejścia do zarządu Rady Pokoju. Organ ten, utworzony przez Trumpa, ma nadzorować odbudowę i administrację terytorium. W skład Rady wchodzą dwaj najbliżsi powiernicy prezydenta – Jared Kushner i specjalny wysłannik Steve Witkoff – a także były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair, sekretarz stanu USA Marco Rubio, prezes Banku Światowego Ajay Banga oraz przedstawiciele kilku rządów państw bliskowschodnich.

Inauguracyjne posiedzenie Rady Pokoju odbędzie się 19 lutego w Waszyngtonie. Oczekuje się, że zapadną tam decyzje o przekazaniu 5 miliardów dolarów na odbudowę oraz o wysłaniu tysięcy pracowników w ramach międzynarodowych sił stabilizacyjnych i policyjnych. Izraelski rząd, na polecenie premiera Benjamina Netanjahu, będzie reprezentował minister spraw zagranicznych Gideon Sa’ar.

„Dajmy temu szansę”

„Wszystko zależy od całkowitego rozbrojenia i demilitaryzacji Hamasu” – powiedział w tym tygodniu serwisowi JNS izraelski urzędnik, zastrzegając anonimowość. „Albo to zrobią, albo nie ma o czym rozmawiać”. Według jego słów, „w ciągu kilku tygodni” wyjaśni się, czy Hamas ugnie się pod żądaniami społeczności międzynarodowej. „To nie Izrael stoi w opozycji do świata, lecz Hamas. Nie musimy zgadywać wyników – dajmy tej inicjatywie szansę”.

Urzędnik przyznał, że druga faza planu wciąż budzi wiele pytań, a wielu Izraelczyków wątpiło w uwolnienie wszystkich zakładników, co zakładał pierwszy etap planu pokojowego prezydenta Trumpa. „Jak dotąd, patrząc na suche fakty, plan ten zrealizował swoje cele w 100 procentach. Czasami po prostu trzeba zmienić taktykę. Wyniki mówią same za siebie” – dodał.

Działania Rady Pokoju budzą jednak niezadowolenie wielu rządów europejskich, głównie dlatego, że organizacja ta skutecznie omija struktury ONZ, postrzeganej przez Izrael jako podmiot tradycyjnie mu niechętny.

„Właściwy człowiek” i „miłość do ojczyzny”

Urodzony w Jerozolimie Gabay dorastał w elitarnej dzielnicy Talbiya w rodzinie wysokich rangą urzędników państwowych. Jego ojciec był dyrektorem generalnym Ministerstwa Sprawiedliwości, komisarzem służby cywilnej oraz prezesem Trybunału Administracyjnego ONZ. Matka kierowała departamentem ułaskawień w resorcie sprawiedliwości.

Ciężka choroba stawów, na którą Gabay zapadł w wieku 11 lat i która pozostawiła u niego trwałe utykanie, uniemożliwiła mu służbę wojskową, ale zaszczepiła w nim niezwykłą hart ducha. Jest absolwentem Uniwersytetu Hebrajskiego, gdzie ukończył ekonomię i rachunkowość (licencjat) oraz finanse i przedsiębiorczość (magisterium).

Jeszcze jako student Gabay pracował w dziale prospektów emisyjnych Izraelskiego Urzędu Papierów Wartościowych. Później piastował stanowisko dyrektora generalnego bankowości inwestycyjnej w Banku Leumi oraz prezesa Gmul Investments, zarządzającego środkami izraelskich funduszy emerytalnych. Dwie dekady temu przeniósł się do Berlina, budując tam imperium nieruchomościowe, natomiast Cypr wybrał na swoją bazę operacyjną ze względu na korzystny system podatkowy i bliskość Izraela.

„Yakir to rzadkie połączenie biznesmena, erudyty i naturalnego dyplomaty. To izraelski patriota i człowiek o trzeźwym osądzie sytuacji” – ocenił Zvi Heifetz, były ambasador Izraela w Chinach i Wielkiej Brytanii. „Te cechy, wsparte dogłębną znajomością regionu i tamtejszej mentalności, czynią go idealnym kandydatem do Rady Pokoju”.

„Mimo oszałamiającego sukcesu Yakir pozostał skromnym człowiekiem, wiernym swoim zasadom” – mówi jego przyjaciel, włosko-izraelski biznesmen Yoyo Allalouf. „Chce zaangażować wszystkie siły, by to przedsięwzięcie się udało – robi to z czystej miłości do Izraela”.


Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.