
Autor: Yaakov Lappin
26 grudnia 2025 r. premier Izraela Benjamin Netanjahu uznał Somaliland za niepodległe państwo.
Byli urzędnicy ds. obrony powiedzieli JNS, że izraelska baza w Rogu Afryki mogłaby znacznie ułatwić operacje przeciwko Iranowi i Huti.
Ogłoszenie przez premiera Izraela Benjamina Netanjahu 26 grudnia decyzji o oficjalnym uznaniu niepodległości Somalilandu może stworzyć doskonałą okazję do obejścia irańsko-hutyckiej osi, która zakłóciła ruch morski do Ejlatu.
Somaliland, region, który odłączył się od Somalii, położony jest w Rogu Afryki, bezpośrednio nad Zatoką Adeńską, z widokiem na podejścia do cieśniny Bab el-Mandeb. Dla izraelskich sił zbrojnych, borykających się z blokadą morską Huti, położenie geograficzne tego nowego sojusznika oferuje rozwiązania, które wcześniej nie były dostępne.
Wiceadmirał (w stanie spoczynku) Eliezer Marom, który w latach 2007–2011 pełnił funkcję dowódcy izraelskiej marynarki wojennej, powiedział JNS, że szczegóły nowych relacji nie są jeszcze jasne, dodając, że „w tej chwili słyszymy tylko wiele plotek”. Marom nakreślił jednak potencjalnie znaczące korzyści strategiczne wynikające z położenia Somalilandu.
„Somaliland znajduje się u ujścia Morza Czerwonego. Jest stosunkowo blisko cieśniny Bab el-Mandeb i dość blisko Jemenu – kilkaset kilometrów – a w każdym razie znacznie bliżej niż Izrael” – stwierdził.
Były szef marynarki wojennej zauważył, że strategiczna cieśnina Bab el-Mandeb stała się punktem newralgicznym, w którym wspierani przez Iran Huti „sparaliżowali ruch do Izraela przez Morze Czerwone”, skutecznie zmuszając większość statków płynących do i z Izraela do opływania kontynentu afrykańskiego. Marom zwrócił uwagę, że Huti wykorzystują informacje z otwartych źródeł do namierzania jednostek.
W tym kontekście przyczółek w Rogu Afryki mógłby zmienić kalkulacje operacyjne. „Jeśli powstanie tam izraelska baza, z której żołnierze będą mogli prowadzić działania, nie trzeba będzie za każdym razem płynąć z Ejlatu do cieśniny Bab el-Mandeb, która znajduje się w odległości tysiąca mil” – powiedział Marom.
Marom rozwinął temat potencjalnego zagrożenia, jakie stanowi to dla głównego przeciwnika Izraela, Iranu:
„Należy również spojrzeć na dalsze kręgi, takie jak Iran. Zasięg znacznie się skraca, gdy operuje się z Somalilandu. Jeśli powstanie tam baza logistyczna, w której będzie można obsługiwać statki, uzbrajać je, tankować i zaopatrywać, będzie to bardzo znaczące wydarzenie, które może wpłynąć na całą dynamikę sił morskich w regionie”.
Marom zgłosił jednak zastrzeżenie dotyczące obecnych możliwości marynarki wojennej: „Chcę z całą ostrożnością zaznaczyć, że nie mamy informacji, aby rząd Somalilandu zaprosił nas do siebie” – podkreślił. Argumentował również, że obecna flota jest niewystarczająca do takiej ekspansji i będzie musiała znacznie się rozrosnąć, aby chronić zarówno Morze Śródziemne, jak i południowe Morze Czerwone.
Ocena dr. Karmona
Dr Ely Karmon, starszy pracownik naukowy Międzynarodowego Instytutu ds. Zwalczania Terroryzmu (ICT) na Uniwersytecie Reichmana w Hercliji, powiedział JNS, że posunięcie to należy postrzegać przez pryzmat koalicji wymierzonej w obecność Huti w Jemenie.
Powiązał on tę decyzję z wpływami Zjednoczonych Emiratów Arabskich. „Wiąże się to ze współpracą z Emiratami na wyspie Sokotra” – zauważył Karmon. Według niego postęp wpływów ZEA w południowym Jemenie może stworzyć podstawę do działań lądowych przeciwko Huti.
Karmon zwrócił również uwagę na rywalizację z Turcją: „Punkt oparcia w Somalilandzie to skuteczny ruch antyturecki, biorąc pod uwagę, że Somalia od pewnego czasu stanowi ważną bazę dla tureckiej penetracji Afryki”. Wspomniał również o doniesieniach dotyczących testów tureckich rakiet balistycznych w Somalii.
Na froncie dyplomatycznym Karmon postrzega to jako kontynuację sukcesów Izraela, choć podchodzi sceptycznie do przedstawiania tego przez Netanjahu jako elementu „ducha porozumień Abrahama”, ponieważ Somaliland nie jest uznawany przez świat arabski, co może rozgniewać Arabię Saudyjską.
„Najważniejsza trampolina”
Oded Ailam, były szef Wydziału ds. Zwalczania Terroryzmu w Mossadzie, opisał uznanie Somalilandu jako kluczowy atut wywiadowczy.
„To najważniejsza trampolina dla Izraela” – powiedział Ailam dla JNS. „Położenie Somalilandu tworzy platformę operacyjną i wywiadowczą w stosunku do Jemenu, a nawet Iranu”.
Ailam zgodził się z Karmonem w kwestii Turcji, postrzegając sojusz jako przeciwwagę dla ekspansjonizmu Ankary. „Taka współpraca z muzułmańskim krajem w tak strategicznym miejscu stanowi odpowiedź na imperialistyczne aspiracje Erdogana” – podsumował, łącząc to z nowym sojuszem morskim Izraela, Grecji i Cypru.
Kategorie: Uncategorized

