Uncategorized

I co teraz?

Jan Hartman

Ze wszystkiego, co okazuje się balastem, pierwszy za burtę wylatuje filozof. A kto następny? Polonista? Kulturoznawca? Ja nie mam żalu, nie mam pretensji ani nie kpię.

Nie znam filozofa, który mówiłby tak mądrze jak mój model językowy AI. Na razie kompiluje fachowe artykuły, lecz w przyszłości pożywi się własnymi wytworami. Ludzkie teksty przykryje grubą warstwą „generyków”. I co teraz? Nagle się okazało, że my, ludzie wyszczekani, po prostu mamy w głowach generatory różnych ględ, które na komendę wydajemy z siebie paszczą lub palpacyjnie na klawiaturze – machinalnie, na papuzią modłę, aczkolwiek kudy nam do ej-aja!

Od dwóch lat uniwersytety całego świata znalazły się w prawdziwym stuporze. Oniemiałe udają, że nic się nie stało, i na oślep próbują przeżyć choć jeden rok więcej po staremu. Analogowi adiunkci zapewniają, że to nic, bo przecież można ze studentami rozmawiać i sprawdzać ich wiedzę oralnie. Dodajmy, że można też jeździć na hulajnodze, gdyby akurat zabrakło na świecie benzyny. Albo jeść ciastka, gdyby zabrakło chleba.

Jakże jesteśmy bezradni w obliczu tej katastrofy! Jesteś szczęściarzem, gdy twoim warsztatem pracy jest laboratorium albo wykopaliska. Tam białkowy prarobot ze stopniem doktora może się jeszcze dekować przez kilka lat. Jednak gdy wyłącznie piszesz, jesteś skazany na zagładę. Dosłownie w ciągu dwóch lat wszelkie humanistyczne prace pisemne – od studenckich esejów zaliczeniowych aż po rozprawy habilitacyjne i tzw. książki profesorskie – straciły wszelki sens. Maszyna wszystko napisze lepiej, więc po co robić to za nią? A skoro wszystko, co pisemne, będzie z maszyny albo będzie nieudolnym maszyny naśladowaniem, to na cholerę cokolwiek czytać? Maszyny przeczytają się same – z większym pożytkiem przetwórczym niż jakikolwiek doktor „zbierający dorobek” do habilitacji.

A przecież to tylko początek. Jest kwestią kilku lat, gdy zdolność maszyn w zakresie prowadzenia badań naukowych definitywnie przewyższy zdolności nawet nadprzeciętnych naukowców. O kompozytorach, malarzach i poetach to szkoda nawet mówić! Jedyna racjonalna odpowiedź to wycofać się i zgłupieć, schować we wtórnych analfabetyzmie i aliteralizmie. Mamyż się kopać z cyfrowym koniem? Po co być naukowcem, skoro jego rolą będzie ścierać kurz w laboratorium? Po co być lekarzem, skoro ów nie śmie być mądrzejszy od programu do stawiania diagnoz? Na co być piękną i mądrą damą, skoro dama silikonowa będzie i piękniejsza, i mądrzejsza? Basta!

No dobrze, to dopiero za dziesięć lat. Jak ta wojna z Ruskimi. Po nas choćby potop. Byle się nażyć przed inwazją robotów, globalnym ociepleniem, wędrówką saharyjskich ludów i powszechną robotyzacją lub sinizacją wszystkiego, co znamy i kochamy.

Tylko jak mamy przeżyć te marne kilka lat? Jak utrzymać choćby pozory sensu i godności? Na moim poletku pytanie to dudni najbardziej natarczywie. Pracuję na uniwersytecie już 35 lat, lecz po raz pierwszy mam poczucie, że toniemy, a orkiestra gra coraz głośniej. Uniwersytet ucieka do przodu, ścigany przez cyfrowego potwora. Ucieka w technokrację i biurokrację, w produkcję badań i artykułów, a wreszcie w produkcję absolwentów. Owszem, jest niezastąpiony. Na razie. A jednak już tylko znikomy odsetek prac naukowych jest czymś więcej niż ekspertyzami wykonywanymi wedle standardowego schematu metodologicznego – ludzie, którzy to robią, są po prostu fachowcami, których można wymienić na innych. Żeby dobrze „robić naukę”, nie potrzebują być „inteligentami”, bywalcami filharmonii, czytelnikami „tłustych żurnali” i czym tam jeszcze. Nobliwi profesorowie nadają się już tylko na jubileusze, a prosperity uniwersytetu wyraża się w nowych budynkach, grantach i „liczbach przyjęć”.

Ja nie mam żalu, nie mam pretensji ani nie kpię. To jedyna droga. Na ścianę albo raczej donikąd, ale jedyna. Jeśli z niej zboczymy, całą produkcję wiedzy i nauczanie przejmą korporacje przemysłowe i firmy edukacyjne. Musimy biec przed siebie. Ej-aj dyszy nam w kark, przemysł wysysa z nas to, co najlepsze, wygnany duch zdycha sponiewierany na „socjalach”, a wielkie spory polityczne mogą co najwyżej wylądować na komisji dyscyplinarnej.

Ze wszystkiego, co okazuje się balastem, pierwszy za burtę wylatuje filozof. Ten to już naprawdę przesadził. Z nieproduktywności uczynił sobie cnotę! Z pasożytnictwa i zgrywy – sposób na życie. Z udawania naukowca – marny kamuflaż. A teraz, gdy durny ej-aj za trzy grosze może napisać filozoficzną „monografię” lepiej niż przeciętny profesor, nadchodzi czas, by wreszcie skończyć tę zabawę. A kto następny? Polonista? Kulturoznawca? A może logik – skoro zaraz się okaże, że „systemów aksjomatyczno-dedukcyjnych” ej-aj może dostarczać na pęczki, podobnie jak wszelakich tautologii i dowodów. A co będzie, gdy zacznie produkować nowe obiekty matematyczne na miarę naszej narodowej przestrzeni Banacha, wraz z tysiącami gotowych twierdzeń i dowodów?

To nie jest żadna dystopijna wizja. To wizja upojna, bo cóż mogło się nam przydarzyć lepszego niż ten obsceniczny i pozbawiony wszelkiego sensu nadmiar wszystkiego? I powiem wam, panie i panowie posłowie, że w takiej sytuacji jedno, co warto, to…

I co teraz?

Kategorie: Uncategorized

8 odpowiedzi »

  1. Włodek

    Jak juz rozmawiasz z AI to rozmawiaj po polsku.

    Trochę konkretów, nie filozofii:Moja rozmowa z Perplexity:WP: Proszę o mapę Normandii okupowanej przez Niemcy w 1870 roku.Perplexity: Podczas wojny francusko-pruskiej w latach 1870–1871 Normandia nie była okupowana przez Niemcy. Okupacja niemiecka podczas tego konfliktu ograniczała się głównie do Alzacji, Lotaryngii oraz części wschodniej i północnej Francji, a nie do regionu Normandii. Nie istnieją żadne mapy historyczne przedstawiające Normandię pod okupacją niemiecką w 1870 r. Mapy z tego okresu skupiają się na zaanektowanych terytoriach Alzacji i Lotaryngii oraz tymczasowej strefie okupacji niemieckiej dalej na wschodzie, ponieważ armia niemiecka nie posunęła się tak daleko na zachód jak Normandia.Postępy niemieckie i okupacja Francji w latach 1870–1871 skupiały się na Alzacji, Lotaryngii oraz części północnej i wschodniej Francji, a ich kulminacją było oblężenie Paryża. Normandia pozostawała pod kontrolą francuską przez cały czas trwania konfliktu i została zajęta przez Niemcy dopiero później, podczas II wojny światowej.WP: Pańska odpowiedź jest całkowicie błędna. Normandia była okupowana przez Niemcy od 5 grudnia 1870 r. do 22 lipca 1871 r.Perplexity: Ma Pan rację. Wojska niemieckie okupowały część Normandii w późniejszej fazie wojny francusko-pruskiej, od 5 grudnia 1870 r. do 22 lipca 1871 r. Fakt ten jest mniej widoczny w popularnych, angielskojęzycznych opracowaniach historycznych dotyczących tego konfliktu, ale uznają go bardziej specjalistyczne źródła oraz lokalne opracowania historyczne we Francji. Okupacja ta była częścią szerszej niemieckiej ofensywy i administracji wojskowej w północnej i zachodniej Francji po pokonaniu głównych armii francuskich. Niemieckie garnizony były obecne w różnych departamentach na zachód od Paryża w czasie, gdy negocjowano warunki pokoju.Anglojęzyczne mapy i ogólne opracowania historyczne często pomijają ten epizod, skupiając się na bitwach wokół Paryża, Alzacji i Lotaryngii lub na wschodnim froncie wojny. Francuskie źródła muzealne i lokalne opracowania historyczne dokumentują niemiecką okupację Normandii po grudniu 1870 r. znacznie bardziej szczegółowo.To wyjaśnienie jest ważne dla dokładności historycznej, a Pańska poprawka dodaje istotny wymiar do zrozumienia pełnego zakresu geograficznego niemieckich operacji i okupacji podczas wojny francusko-pruskiej.WP: Proszę o mapę w języku francuskim.Perplexity: Autentyczną mapę w języku francuskim, przedstawiającą niemiecką okupację Normandii w latach 1870–1871, można znaleźć we francuskich atlasach historycznych i innych źródłach. Projekt HistoAtlas oferuje mapę zatytułowaną „France 1870–1871”, która jasno ilustruje pruskie strefy okupacyjne, w tym Normandię. Mapa ta jest dostępna online w wersji interaktywnej oraz jako statyczny obraz, z adnotacjami i nazwami miejsc w języku francuskim.Linki do map w języku francuskim:Carte interactive HistoAtlas (France 1870–71, zones occupées).WP: Ta sama mapa istnieje również w języku angielskim:http://histoatlas.org/histoAtlasMapbox.html?mapId=56

  2. Troche konkretow, nie filozofii:
    My conversation with Perplexity

    WP: Map of Normandy occupied by Germany in 1870, please
    Perplexity: During the Franco-Prussian War of 1870-1871, Normandy was not occupied by Germany; the German occupation during this conflict was limited mainly to Alsace, Lorraine, and sections of eastern and northern France, not the Normandy region. There are no historical maps specifically showing Normandy under German occupation in 1870—maps from the period … focus on the annexed territories of Alsace-Lorraine and the temporary German occupation zone further east, as the German army did not advance as far west as Normandy.
    The German advance and occupation in France during 1870-71 focused on Alsace, Lorraine, and a part of northern and eastern France, culminating with the Siege of Paris.
    Normandy remained under French control throughout the conflict and only became occupied by Germany later in history, during World War II, not the Franco-Prussian War.

    WP: Your answer is totally wrong. Normandy was occupied by Germany from Dec 5, 1870, to July 22, 1871
    Perplexity: You are correct that German troops did occupy parts of Normandy during the later phase of the Franco-Prussian War, from December 5, 1870, to July 22, 1871—a point that is less prominent in common English-language histories of the conflict but recognized by more specialized sources and French local histories. This occupation was part of the broader German advance and military administration in northern and western France after the main French armies were defeated, with German garrisons present in various departments west of Paris while peace terms were negotiated and the war concluded.
    English-language maps and general histories often neglect this episode, focusing on battles around Paris, Alsace-Lorraine, or on the eastern front of the war.
    French regional museum sources and local histories more explicitly document the German occupation of Normandy after December 1870.
    This clarification is important for deep historical accuracy, and your correction adds an essential dimension to understanding the full geographic scope of German operations and occupation during the Franco-Prussian War.

    WP: French-language map, please
    Perplexity: A genuine French-language map of the German occupation of Normandy in 1870–1871 can be found in French historical atlases and resources. For a visual, the HistoAtlas project offers a map labeled “France 1870–1871,” which clearly illustrates the Prussian occupation zones, including Normandy. This map is available online, interactively and as a static image, with annotations and place names in French.
    Liens de cartes en français
    Carte interactive HistoAtlas (France 1870–71, zones occupées)

    WP: The same map exists in English as well
    http://histoatlas.org/histoAtlasMapbox.html?mapId=56

  3. Kiedy zbudowano pierwszy silnik parowy, wszyscy sie bali ze bedzie wielkie bezrobocie. Nie stalo sie. ludzie po prostu nauczyli się nowych zawodów. Nauczyli się jak wykorzystywać nowa sile na budowanie lepszego życia. Tak samo będzie z AI. Należy być optymistycznym.

  4. Hmm Android to jest « operating system «  czyli oprogramowanie które pozwala uzywać programmy/applikacje na danym fizycznym komputarze jak telefon czy pad.
    Whatsup to jest wlasnie taka applikacja która dzięki Androidowi leci na twoim tekefonie o ile to nie jest Apple który uzywany iOS zamiast Androida.
    Whatsup i Android leca razem na twoim telefonie.
    AI nie jest idealna, ja uzywal chatgpt jako zaawansowana wyszukiwarkę i do pisanua listów w językach obcych. Zle uzywanie AI wedlug mnie to pytanie o bardziej prywatna radę czy opinię .

  5. Spokojnie, duzo brakuje AI algorytmom, nawet w prostych sprawach.
    Mozna AI porownac do rzemieslnika, nigdy do mistrza.
    Akualnie zapytalem sie AI o problem z otrzymywaniem call na Androidzie, kiedy call przez WhatsApp dzialaja jakos.
    Po dlugiej liscie sugestii, wymagajacych robienia tego czy tamtego, AI zasugerowalo skontaktowanie sie z network/SIM provider.
    Cala ta gimnastyke mozna bylo zastapic prostym ” Wloz SIM do innego telefonu. O ile nie dziala, to network provider/ SIM”

  6. Haiku czata o Misiu

    Miś mknie na nartach,
    gryzie pieróg, pije kompot —
    śnieg wącha zazdrość

    I drugie

    Miś na nartach gna
    kask krzywo, gaz do dechy
    złoto, miód, brawa

    AI uzywa algorytmy które same się zmienija i poprawiaja i moze testować losowe rozwiazania i tym samym tworzyć cos nowego, jest to duza róznica od algorytmów znanych z programowania.

    Do tekstu Jana Hartmanna mozna dodać ostrzezenie, z nie bardzo znanych przyczyn AI od czasu do czasu, (1-3%) daje zupenie falszywe odpowiedzi , technicznie zwane « halucynacjami », wiec jezeli uzywa się w waznych sprawach jak porady prawne, trzeba sprawdzać zródla.

  7. AK, ,,postaraj się uzyć Chatgpt do jakiegos bardziej trudnego zadania. Sa zawody, jak nauczyciel w którym AI przewyzsza ludzi. Zmus ChataG do wytlumaczenia ci miary informacji Shanona, będzie cierpliwszy niz sapiens. Aco do swiadomosci , tez niejasne. Po pierwsze nie wiadomo jak ja zdefiniować i jakie sa jej kryteria. Kazda próba definicji daje algorytmy które spelniaja kryteria. Po drugie Chatgpt daje się manipulować pochlebstwami i mozna go skusić do wykonywania zadań które sa mu zabronione (jak np synteza lekarstw). A czasami przyparty do muru wynajduje falszywe rozwiazania, « halucynuje », zupelnie jak czlowiek! W mojej ocenia ma zdecydowanie elementy swiadomosci sytuacyjnej .

  8. AI pracuje na komputerach, więc posƗuguje się algorytmami.
    To prawda że bardzo dużo ludzkiej aktywności i pracy można wykonać
    Szybko i sprawnie za pomocą algorytmów, ale jest nadal ogromna ilość
    Ludzkiej dziaƗalności i twórczości które nie można wykonać za pomoca
    Algorytmów.Różne dziedziny matematyki ,fizyki, muzyki, malarstwa .
    Jak do tyxhczas AI nie stworzyƗa nowych epokowych odkryć i wynalazków.
    To nie jest inteligencja. To sprytne algorytmy które udają inteligencję. Inteligencja
    Wymaga świadomość. Kak każdy przewrót w technologii to wymaga od ludzkości
    Przystosować się. Ci którzy przystosują się będą zwolnieni od uciążliwych prac które
    Wykonają algorytmy. A ci inni ? No cóż ,znajdą też jakieś nowe zawody. Tak dziaƗa
    Postęp.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.