Uncategorized

W Jedwabnem powstaje centrum informacyjne podważające zbrodnie Polaków dokonywane na Żydach

Autor Maciej Chołodowski

Kontenery stanęły obok pomnika upamiętniającego ofiary zbrodni w Jedwabnem.

Kontenery stanęły obok pomnika upamiętniającego ofiary zbrodni w Jedwabnem. (Fot. Kamil Mrozowicz)

Dwa kontenery-pawilony, w których ma się mieścić centrum informacyjne kwestionujące udział Polaków w mordowaniu Żydów w Jedwabnem, ustawiono w katolicką Wielką Sobotę i żydowskie święto Pesach.

Kontenery zostały zainstalowane 4 kwietnia z pomocą dźwigu przy głazach z kontrowersyjnymi, także z antysemickimi, napisami. To teren obok pomnika, który upamiętnia ofiary jedwabieńskiej zbrodni: mordu dokonanego 10 lipca 1941 roku przez polskich sąsiadów – z inspiracji hitlerowców – na co najmniej 340 Żydach.

Jedwabne. Skandaliczne treści na głazach

Na jednym z kontenerów znajduje się napis „Ziemia nie kłamie”. Jest też taki z ubiegłorocznego komunikatu działaczy prawicowych skupionych wokół Komitetu dla Rzeczypospolitej (komunikat był upowszechniany wówczas m.in. przez Instytut Ordo Iuris): „Wołyń, Jedwabne, komunistyczne zbrodnie – ustalenie prawdy historycznej jest zawsze polską racją stanu. Prawda jest wyrazem najwyższego szacunku dla ofiar. Nieskrępowane poszukiwanie prawdy o historycznych zbrodniach jest najwyższą formą czci oddanej pomordowanym. Zobowiązanie do zapewnienia warunków poszukiwania i obrony prawdy historycznej spoczywa na całej wspólnocie narodowej i jest polską racją stanu”.

Kontenery stanęły obok pomnika upamiętniającego ofiary zbrodni w Jedwabnem.

Kontenery stanęły obok pomnika upamiętniającego ofiary zbrodni w Jedwabnem.Fot. Kamil Mrozowicz

Jak pisaliśmy, głazy z tablicami, których treść między innymi kwestionuje udział Polaków w mordzie żydowskich sąsiadów, pojawiły się w pierwszej dekadzie lipca ubiegłego roku. Ustawiły je środowiska prawicowe, skupione wokół Wojciech Sumlińskiego, współautora trylogii „Powrót do Jedwabnego”, w której też kwestionuje się udział Polaków w jedwabieńskiej zbrodni. Patronował temu „upamiętnieniu” zainicjowany przez Sumlińskiego Ruch Obrony Polaków.

Głazy z tablicami o skandalicznych treściach w Jedwabnem.

Głazy z tablicami o skandalicznych treściach w Jedwabnem.Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Na głazach zawierających antysemickie tezy można przeczytać między innymi:

Chcesz wiedzieć, czym żyje Białystok?

Zapisz się na nasz newsletter lokalny, a nic Cię nie ominie!

Administratorem danych osobowych podanych przy zapisaniu się na newsletter jest Wyborcza sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (00-732), ul. Czerska 8/10. Podane dane osobowe będą przetwarzane przede wszystkim w celu wysyłki zamówionego newslettera, który może zawierać treści marketingowe.Więcej

• „Dowody i relacje świadków zadają kłam twierdzeniom o polskim sprawstwie mordu na Żydach w Jedwabnem 10 lipca 1941 r. W rzeczywistości zbrodni tej dokonał niemiecki oddział pacyfikacyjny pod dowództwem Hermanna Schapera.”,

• „W wyniku rozbiorów Polska w 1795 roku na 123 lata znika z mapy Europy. To, co dla Polaków jest niewyobrażalną tragedią, dla wielu Żydów okazuje się źródłem zadowolenia”.,

• „Na terenach polskich okupowanych przez Niemców Żydzi cieszyli się z uzyskanej – jak uwierzyli – autonomii. I żyli z Niemcami w symbiozie.”,

• „W tym czasie [w okresie międzywojennym – przyp. red.] wielu Żydów jawnie sympatyzowało z komunizmem utożsamianym z wrogimi Polsce Sowietami. To też Polakom i Żydom nie pomogło w zbliżeniu.”,

Naczelny rabin Polski: To hańba!

Odsłonięcia tych obiektów dokonano 10 lipca 2025 roku w czasie, kiedy obok rozpoczynały się obchody z okazji 84. rocznicy jedwabieńskiej zbrodni. W trakcie tych uroczystości Grzegorz Braun wielokrotnie określał naczelnego rabina Polski: „szachrajem Schudrichem”, a później – wraz z grupą swoich zwolenników – zablokował drogę, którą rabin usiłował wyjechać.

Przeciwko treściom na głazach zaprotestował między innymi Instytut Yad Vashem, izraelska instytucja zajmująca się upamiętnianiem ofiar Holokaustu. Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie napisała w oświadczeniu, że jest „oburzona postawieniem obok pomnika w Jedwabnem kamieni z inskrypcjami fałszującymi historię”.

Jedwabne, 10 lipca 2025 r.

Jedwabne, 10 lipca 2025 r.Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

Ambasada Izraela w Polsce w wydanym oświadczeniu odsłonięcie głazów nazwała „gorszącym widowiskiem”. Oburzenie wyraziło także polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Naczelny rabin Polski Michael Schudrich, jeszcze przed odsłonięciem głazów z tablicami, w rozmowie z „Wyborczą komentował zamieszczone na nich treści:

– To hańba! To przejaw choroby, jaką jest antysemityzm. Trzeba z nim walczyć, trzeba walczyć z tą chorobą!

I dodawał:

– To bardzo smutne, że wciąż ktoś chce na tej zbrodni uprawiać politykę i dokonywać prowokacji. Ci, który nie chcą wiedzieć o tej zbrodni, i tak nie będą widzieć.

Zarówno głazy, jak i teraz kontenery stanęły na prywatnym polu, odkupionym od prywatnego właściciela przez Ruch Obrony Polaków.

To „pogarda dla katolików i Żydów”

Na montaż kontenerów natrafił w Wielką Sobotę natrafił Kamil Mrozowicz – aktywista, animator kultury, koordynator grupy podlaskiej „Liderów Dialogu”. Jeden z nielicznych miejscowych, który stoi na straży pamięci o tutejszych Żydach.

Kamil Mrozowicz.

Kamil Mrozowicz.

Mrozowicz dba o teren w pobliżu pomnika, który upamiętnia ofiary jedwabieńskiej zbrodni. W rozmowie z „Wyborczą” nie ma wątpliwości:

– Tacy ludzie jak Sumliński myślą, że działania niezgodne z prawdą i etyką na fali antysemityzmu w Polsce im się upieką, ale mocno się rozczarują. Sprawę nielegalnych pomników w Jedwabnem bada łomżyńska prokuratura. Stoją na działce, na którą Sumliński zebrał ponad 417 tys. zł, a kupił ją za ok 20 tys. zł.

Mówi:

– Kontenery montowano w Wielką Sobotę i święto Pesach, pokazując tym samym pogardę dla katolików i Żydów.

Dodaje:

– Tacy ludzie jak Sumliński udają polskich patriotów, aby nabrać na swoją hucpę jak najwięcej ludzi. Tymi działaniami jest jednak wstrząśnięta spora grupa osób w kraju i w samym Jedwabnem, a także potomkowie ocalałych z Jedwabnego, którzy też nie zamierzają przejść obojętnie obok takich działań.

Sam Sumliński „stan przygotowań do posadowienia w Miejscu Pamięci pawilonów (centrum informacyjnego)” osobiście sprawdzał w Jedwabnem w Wielki Czwartek. Działalność centrum, jak zapowiedział, ma być zainaugurowana w sobotę 11 kwietnia. Na jednym z portali społecznościowych Sumliński zamieścił relację z tych odwiedzin. Oświadczył, że ma być ono „miejscem oporu, być może jedną z naszych ostatnich linii oporu przed tym, co nam szykują, przed wizją Polin, przed wprowadzaną przez ministra Żurka strategią do spraw wspierania życia żydowskiego i przeciwdziałania antysemityzmowi”.

Wywodził: 

– Przed tym szaleństwem, które organizuje nam Konferencja Episkopatu Polski, mówiąc, że mamy chodzić do synagogi, a Żydzi byli, będą i są narodem wybranym. Absolutne szaleństwo, herezja, by nie powiedzieć, że jest to po prostu schizma. To wszystko służy przygotowaniu w kontekście wojny na Bliskim Wschodzie naszego kraju do końcowego etapu realizacji wizji Polin.

Kontenery stanęły obok pomnika upamiętniającego ofiary zbrodni w Jedwabnem.

Kontenery stanęły obok pomnika upamiętniającego ofiary zbrodni w Jedwabnem.Fot. Kamil Mrozowicz

Zaraz potem utrzymywał:

– To miejsce jest miejscem, gdzie rozstrzygnie się przeszłość naszych przodków: czy przejdą do historii świata jako naziści, którymi nie byli, i czy nasze dzieci będą płacić za rzekomy nazizm naszych przodków, nie tylko zresztą pieniędzmi, ale wizją Polin.

Zapowiedział, że do kontenerów-pawilonów przy głazach kwestionujących zbrodnie dokonane przez Polaków na Żydach będą organizowane wycieczki, w tym szkolne. Mają się tu odbywać spotkania i prelekcje, docelowo – jak mówił – nawet parę razy w miesiącu.

Podniósł:

– Będziemy tu tak długo, jak będzie trzeba, do samego końca i jeden dzień dłużej, jeśli będzie tak potrzeba. Wymuszamy ekshumacje. Skoro władze polski boją się, pękają przed Żydami, skoro godzą się, by przypisywać nam nazizm, skoro godzi się na to cały aparat hierarchów kościelnych, trzeba wykonać pracę organiczną, pracę od podstaw i po to tu jesteśmy.

Wystąpienie zakończył pozdrowieniem: „Z Panem Bogiem!”.

Zbrodnia w Jedwabnem

10 lipca 1941 roku w Jedwabnem grupa polskiej ludności zamordowała co najmniej 340 żydowskich sąsiadów – ustalił w śledztwie Instytut Pamięci Narodowej. Większość – kobiety, mężczyźni i dzieci – została spalona żywcem w stodole. Ich mieszkania rozgrabili miejscowi Polacy. W lipcu 1941 roku do pogromów doszło też w innych okolicznych miejscowościach.

W ocenie IPN zbrodnia w Jedwabnem została dokonana z niemieckiej inspiracji (świadkowie wskazali na przybyłych w tym dniu do Jedwabnego umundurowanych Niemców), ale jej wykonawcami było co najmniej 40 polskich mieszkańców Jedwabnego i okolic.

W 2003 roku IPN umorzył śledztwo dotyczące zbrodni w Jedwabnem. Uzasadniono wówczas, że nie udało się znaleźć wystarczających dowodów na udział osób innych niż osądzone za to już po II wojnie światowej.

10 lipca 2025 r. Naczelny rabin Polski Michael Schudrich w Jedwabnem.

10 lipca 2025 r. Naczelny rabin Polski Michael Schudrich w Jedwabnem.Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Wyborcza.pl

W związku z mordem w Jedwabnem słowo „przepraszam” Żydzi usłyszeli dopiero w 2001 roku. Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział: – Dzisiaj jako człowiek i obywatel, jako prezydent Rzeczpospolitej Polskiej przepraszam za te wszystkie bolesne wydarzenia, które rzucają ponury cień na historię Polski. Odpowiedzialność ponoszą ich sprawcy i inspiratorzy. Ale czy wolno nam powiedzieć: to było dawno, to byli inni?

Podkreślił, że państwo polskie w tamtych dniach nie było w stanie obronić swoich obywateli przed mordem „dokonanym z hitlerowskim przyzwoleniem, z hitlerowskiej inspiracji”.

W 2017 roku do przeprosin dołączył biskup Rafał Markowski, ówczesny przewodniczący Rady ds. Dialogu Religijnego i Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem Konferencji Episkopatu, Polski: – To jest wielki ból i wyrzut sumienia, za który to ból wszystkich braci i siostry narodu żydowskiego przepraszamy.

Na pomniku upamiętniającym Żydów nie ma informacji o sprawcach zbrodni.

W Jedwabnem powstaje centrum informacyjne podważające zbrodnie Polaków dokonywane na Żydach

Przyslal Jaroslaw J. Szczepanski

Kategorie: Uncategorized

1 odpowiedź »

  1. W cywilizowanym kraju taka inicjatywa bylaby nie do pomyslenia. Ale Polacy nie sa cywilizowanym spoleczenstwem, wybrali sobie na prezydenta faszyste i zdeklarowanego antysemite, co dziesiaty polski wyborca popiera kolejnego faszyste i antysemite Grzegorza Brauna.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.