
Wbrew powszechnym twierdzeniom, nic w działaniach Izraela w ciągu ostatnich 22 miesięcy nie wskazuje, że ma on zamiar wyrządzić krzywdę ludności cywilnej.
W czerwcu prezydent Hiszpanii Pedro Sanchez dołączył do chóru bezwstydnych oszczerców Izraela, fałszywie twierdząc, że Gaza znajduje się w „katastrofalnej sytuacji ludobójstwa”.
Wrogowie Izraela – radykalni studenci, media głównego nurtu, organizacje pozarządowe, urzędnicy ONZ, celebryci, a nawet głowy państw – rzucają oskarżenia o ludobójstwo w trwającej wojnie w Strefie Gazy z taką samą zaciekłością, z jaką ryż jada się na weselu. Pomimo częstotliwości, oskarżenia te są wierutnymi kłamstwami, obalonymi przez twarde, niepodważalne fakty.
Te kłamstwa można obalić, posługując się dwiema istotnymi prawdami. Po pierwsze, nic w sposobie prowadzenia wojny przez Izrael z Hamasem nie wskazuje na zamiar wyeliminowania ludności Gazy. Wręcz przeciwnie, polityka Izraela świadczy o wręcz przeciwnym, niezwykle skutecznym działaniu na rzecz ochrony ludności cywilnej Gazy.
Po drugie, nic w danych demograficznych dotyczących liczby ofiar śmiertelnych w Strefie Gazy nie wskazuje na to, że Izrael faktycznie atakował niewinnych Palestyńczyków. Wręcz przeciwnie: fakty pokazują, że liczba ofiar śmiertelnych w Strefie Gazy jest silnie przesunięta w kierunku walczących. Co więcej, ogólna liczba ofiar śmiertelnych w tym konflikcie wskazuje, że jest to jedna z najmniej śmiercionośnych wojen dla ludności wroga w porównaniu z jakimkolwiek wcześniejszym konfliktem w ubiegłym stuleciu. Wreszcie, większość szacunków zdrowia publicznego wskazuje, że liczba urodzeń w Strefie Gazy podczas wojny była znacznie wyższa niż liczba zgonów związanych z wojną, co wcale nie oznacza spadku populacji.
Co oburzające, zamiast chwalić wysiłki Izraela na rzecz ratowania życia cywilów, coraz więcej członków „społeczności międzynarodowej” oczernia państwo żydowskie, wykorzystując oskarżenie o ludobójstwo w ten sam sposób, w jaki oszczerstwa o mordach rytualnych były wykorzystywane do dyskredytowania, delegitymizacji i fizycznych ataków na Żydów przez wieki. Jednocześnie ci wrogowie bezlitośnie powtarzają fałszywe statystyki Hamasu dotyczące ofiar, ignorując zbrodnie wojenne Hamasu i jego własną ludobójczą strategię składania ofiar z ludzi.
Działania Izraela całkowicie nie potwierdzają oskarżenia o zamiar wyeliminowania lub osłabienia narodu palestyńskiego. Należy pamiętać, że kluczowym wymogiem prawnym zbrodni ludobójstwa jest zamiar sprawcy zdziesiątkowania wrogiej ludności.
Niezaprzeczalnym jest jednak fakt, że Siły Obronne Izraela atakują wyłącznie terrorystów. W rzeczywistości, aby uniknąć krzywdzenia niewinnych, Siły Obronne Izraela konsekwentnie ostrzegają cywilów przed zbliżającymi się atakami. Wykorzystują do tego rozmowy telefoniczne, SMS-y, ulotki, media społecznościowe i tzw. „dachowanie”, czyli odpalanie przez izraelskie siły powietrzne niewybuchowego pocisku rakietowego lub hukowego w dach lub górną krawędź wybranego budynku na kilka minut przed atakiem.
Siły Obronne Izraela (IDF) również wydają ostrzeżenia o ewakuacji dla palestyńskich cywilów, zachęcając ich do przeniesienia się na obszary, gdzie będą narażeni na mniejsze zagrożenie ze strony działań wojennych. Na przykład, w połowie października 2023 roku, Siły Obronne Izraela wydały ostrzeżenia o ewakuacji dla około 1,1 miliona mieszkańców północnej Strefy Gazy, nakazując im udanie się na południe, gdzie będą bezpieczniejsi. Izrael również planuje ostrzec ludność cywilną przed zbliżającą się ofensywą. Skrupulatne wysiłki Sił Obronnych Izraela mające na celu oddzielenie ludności cywilnej od bojowników są sprzeczne z ludobójstwem.
Ponadto Siły Obronne Izraela zezwoliły na masowe dostawy pomocy humanitarnej, około 2 milionów ton, mające na celu ratowanie życia cywilnego. John Spencer, kierownik wydziału studiów nad walką w mieście w West Point, napisał o izraelskich działaniach humanitarnych w Strefie Gazy: „Nie ma historycznego precedensu, aby wojsko zapewniało wrogiej ludności bezpośrednią pomoc na takim poziomie, jaki Izrael zapewnił Strefie Gazy”.
Jak kraj, który zapewnia swojemu wrogowi tak wielką pomoc humanitarną, może być racjonalnie oskarżony o ludobójstwo?
Wreszcie, Izrael stanowczo twierdzi, że jego wojna jest skierowana przeciwko Hamasowi, a nie Palestyńczykom z Gazy, choć sondaże pokazują, że wielu z nich popiera tę organizację terrorystyczną. Izrael konsekwentnie deklaruje, że jego celem jest: a) zniszczenie potencjału militarnego i politycznego Hamasu; b) uwolnienie wszystkich zakładników; oraz c) zapewnienie, że Gaza nigdy więcej nie zagrozi Izraelowi. Co więcej, jak zauważył premier Izraela Benjamin Netanjahu: „Gdybyśmy chcieli dopuścić się ludobójstwa, zajęłoby nam to dokładnie jedno popołudnie”.
Rzeczywista liczba ofiar śmiertelnych potwierdza, że Izrael obierał za cel bojowników Hamasu, a nie palestyńskich cywilów. Izraelowi udało się zminimalizować liczbę ofiar śmiertelnych wśród niebiorących udziału w walkach mieszkańców Gazy w porównaniu z uzbrojonymi bojownikami. Badanie przeprowadzone przez grupę badawczą Tamaror, zajmującą się badaniami nad konfliktem izraelsko-palestyńskim, wskazuje, że podczas tej wojny „odsetek (potencjalnych) ofiar wśród żołnierzy wzrósł o ponad 45%, co wskazuje na coraz bardziej precyzyjne celowanie i związaną z tym redukcję ofiar wśród ludności cywilnej”. Nic więc dziwnego, że stosunek liczby cywilów do liczby walczących w Strefie Gazy jest znacznie niższy niż w porównywalnych wojnach. Podczas gdy stosunek liczby cywilów do liczby walczących w Strefie Gazy szacuje się na 1,5:1, średni stosunek w wojnach miejskich, według Organizacji Narodów Zjednoczonych, wynosi 9:1 liczby cywilów do liczby walczących. Już samo to obala argument o ludobójstwie.
Pomimo wojny, populacja Gazy, mierzona liczbą urodzeń w stosunku do zgonów gwałtownych, faktycznie wzrosła. Szacunki organizacji takich jak Fundusz Ludnościowy Narodów Zjednoczonych (UNF) szacują liczbę urodzeń w Gazie od 7 października 2023 r. do chwili obecnej na około 124 245. Dla porównania, liczba zgonów gwałtownych w tym samym okresie, szacowana przez niezależne badanie śmiertelności w Gazie, wyniosła 75 200. Analizując stosunek urodzeń do zgonów gwałtownych, można stwierdzić, że terytorium odnotowało wzrost populacji netto, co jest efektem odwrotnym do ludobójstwa.
Wreszcie, jak ogólna liczba ofiar śmiertelnych w Gazie wypada w porównaniu z innymi wojnami w ubiegłym stuleciu? Weźmy pod uwagę, że w I wojnie światowej zginęło od 16 do 17 milionów ludzi; w II wojnie światowej od 70 do 85 milionów; w wojnie koreańskiej od 3 do 4 milionów; w wojnie wietnamskiej od 2,5 do 3,5 miliona. Ostatnio szacuje się, że w wojnie domowej w Syrii zginęło od 500 000 do 600 000 osób. Co ciekawe, żaden z tych konfliktów nie został określony mianem „ludobójstwa”. Natomiast według kontrolowanego przez Hamas Ministerstwa Zdrowia Gazy i innych, w obecnej wojnie zginęło od 62 000 do 75 000 Gazańczyków, spośród szacowanej populacji 2,1 miliona. Ponownie, liczby te nie zbliżają się do rozmiarów ludobójstwa; są raczej wynikiem brutalnej wojny miejskiej, którą rozpoczął Hamas i w której wykorzystuje swoich obywateli jako żywe tarcze.
Krótko mówiąc, pomimo niezliczonych, bezpodstawnych twierdzeń mediów, organizacji pozarządowych, Organizacji Narodów Zjednoczonych, radykalnych lewicowców i nieświadomych celebrytów, wszystkie twarde dane dotyczące ofiar śmiertelnych w Strefie Gazy bezsprzecznie obalają oskarżenia o ludobójstwo Izraela. Prawda jest taka, że Izrael podejmuje nadzwyczajne środki w celu ograniczenia ofiar cywilnych, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że Siły Obronne Izraela dysponują siłą militarną, która mogłaby spowodować znacznie więcej ofiar bez takich środków ostrożności.
Możemy walczyć z tymi wrogami Izraela, posługując się twardymi faktami, aby demaskować oszczerstwa o ludobójstwie za każdym razem, gdy są wypowiadane, potępiając ich kłamstwa i przeklinając ich bezwstydną niemoralność.
Wolne tłumaczenie: Zosia Braun. Tel Aviv
Kategorie: Uncategorized

