
Autor: Alan Dershowitz
Działania militarne podjęte przeciwko Iranowi w celu powstrzymania go przed zbudowaniem arsenału jądrowego są najpoważniejszą operacją tego typu od czasów II wojny światowej.
Gdyby w latach 30. XX wieku podjęto podobne prewencyjne kroki przeciwko reżimowi nazistowskiemu, mogłoby to uratować nawet 50 milionów istnień ludzkich. Jeśli obecne uderzenie na Iran skutecznie zablokuje mu drogę do broni atomowej, również może zapobiec milionom ofiar – choć nigdy nie dowiemy się dokładnie, ilu. O skali potencjalnej tragedii przekonalibyśmy się bowiem tylko wtedy, gdyby atak zakończył się niepowodzeniem, a Iran zdołał opracować i rozmieścić głowice jądrowe.
Wojna prewencyjna zawsze budzi kontrowersje i rzadko cieszy się popularnością, ponieważ historia nie rejestruje scenariuszy, które się nie wydarzyły. Jeśli zapobieganie okaże się skuteczne, nigdy w pełni nie docenimy jego korzyści. Jeśli jednak zawiedzie – poznamy jego koszty w najbardziej bolesny sposób.
Brak działań wyprzedzających przed II wojną światową przyniósł straszliwe skutki, które dziś są nam znane. Gdyby Wielka Brytania i Francja zdecydowały się na wojnę prewencyjną i zniszczyły Trzecią Rzeszę, zanim ta zdążyła się w pełni uzbroić, operacja ta prawdopodobnie kosztowałaby życie tysięcy ludzi. Odpowiedzialni za nią zostaliby zapewne potępieni przez opinię publiczną. Nikt nie chwaliłby ich za ocalenie milionów, które zginęły w późniejszych latach, ponieważ te ofiary po prostu nigdy by nie zaistniały w powszechnej świadomości.
Podobny dylemat prognostyczny towarzyszy kontrowersyjnej decyzji prezydenta Trumpa i premiera Netanjahu o rozpoczęciu trwającej obecnie akcji militarnej. Znamy tragiczny bilans: życie straciło 13 Amerykanów, dziesiątki Izraelczyków i tysiące Irańczyków. Wielu zostało rannych. Każda śmierć to tragedia, ale nie wiemy – i być może nigdy nie będziemy wiedzieć – ilu ofiarom udało się dzięki temu zapobiec.
Prezydent Trump stwierdził, że gdyby Stany Zjednoczone nie zbombardowały irańskich instalacji jądrowych w czerwcu, Teheran dysponowałby już bombą i byłby gotów jej użyć. To twierdzenie może być prawdziwe, choć nie mamy co do tego absolutnej pewności. Pytanie brzmi: czy USA i Izrael mogą pozwolić sobie na podjęcie takiego ryzyka? Czy narody te mają prawo – a może wręcz obowiązek – wyeliminować zagrożenie poprzez uderzenie wyprzedzające? Czy powinny czekać, aż niebezpieczeństwo stanie się nieuchronne, co często oznacza moment, w którym na skuteczną reakcję jest już za późno?
Wielka Brytania i Francja zwlekały zbyt długo. Gdyby nie czekały, aż agresja uderzy bezpośrednio w nie – a konkretnie do momentu inwazji na Polskę – mogłyby oszczędzić światu hekatomby II wojny światowej.
Obecnie pojawiają się głosy o możliwym porozumieniu kończącym działania zbrojne. Jeśli dyplomacja pozwoli osiągnąć te same cele, co operacja militarna, byłoby to rozwiązanie korzystniejsze niż czysto wojskowe zwycięstwo – pod warunkiem, że nie będzie to kapitulacja w stylu monachijskim, która jedynie zachęca agresora do dalszych kroków.
Według zapewnień Trumpa, Iran zgodził się porzucić dążenia do posiadania broni atomowej. Oczywiście deklaracja na papierze to za mało. Teheran już wcześniej obiecywał, że nie przekroczy „nuklearnej czerwonej linii”, co okazało się nieprawdą. Realne porozumienie musiałoby wiązać się z całkowitym pozbyciem się materiałów rozszczepialnych oraz zgodą na inwazyjne inspekcje, dające absolutną gwarancję bezpieczeństwa.
Jeśli ten cel zostanie osiągnięty i Iran faktycznie zostanie pozbawiony możliwości zdobycia broni jądrowej w dającej się przewidzieć przyszłości, akcja prewencyjna okaże się sukcesem o fundamentalnym znaczeniu. Będzie nim nawet wtedy, gdy poboczne cele, takie jak zmiana reżimu, nie zostaną zrealizowane.
Samo wyeliminowanie irańskiego zagrożenia nuklearnego jest wystarczającym powodem do uznania operacji za zwycięską. Taki sukces, wypracowany kombinacją siły militarnej i dyplomacji, byłby ostatecznym potwierdzeniem słuszności koncepcji wojny prewencyjnej prowadzonej w imię wyższych, konkretnie zdefiniowanych celów bezpieczeństwa.
Obecna wojna z Iranem może zapobiec znacznie większemu rozlewowi krwi
Kategorie: Uncategorized

