George Soros. Magik, spryciarz, wywrotowiec

Jest biegłym i groźnym graczem na rynkach finansowych. Ale specjalizuje się w działaniach na rzecz obalenia władców, którzy dławią demokrację.

Czasami porównują go z Rothschildem, co zapewne poczytuje sobie za komplement. Rzeczywiście, mają wiele wspólnego. Nathan Rothschild też był Żydem i niezrównanym magikiem od pomnażania pieniędzy. Jego także oskarżano o to, że siecią zakulisowych wpływów oplótł cały świat. I – jeśli wierzyć legendzie – podobnie jak George Soros dorobił się fortuny kosztem starej dobrej Anglii.

Jego informatorzy towarzyszyli armii księcia Wellingtona w 1815 r.; zaraz po zwycięstwie pod Waterloo wskoczyli na konie i galopem ruszyli do Calais, przeprawili się przez kanał La Manche i rozpuścili w Londynie plotkę, że Napoleon rozgromił brytyjską armię. Akcje i inne papiery wartościowe na giełdzie poleciały w dół, na co Rothschild oczywiście tylko czekał i wykupywał je na masową skalę. Kiedy kilka godzin później okazało się, że to Napoleon został pokonany, giełda wróciła do normalnego poziomu. I tym sposobem cwany bankier zarobił miliony.

Czyż powyższy fortel nie jest zdumiewająco podobny do czarnej środy z 1992 r., kiedy Soros jednoosobowo wywołał gwałtowny spadek kursu funta i zarobił na tym coś około miliarda dolarów? Różnica jest chyba tylko taka, że czarna środa zdarzyła się naprawdę, a opowieść o fortelu pod Waterloo jest najpewniej tylko legendą.

Najbardziej zaciekli krytycy Sorosa wymieniliby jeszcze jedną różnicę: wcielenie Rothschilda jest jeszcze podlejsze, bardziej chciwe i bezwzględne niż pierwowzór z pierwszej połowy XIX wieku.

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: