BOJĘ SIĘ POLITYKÓW

Natan Gurfinkiel

 

zamach w nicei napawa mnie lękiem. udo­wad­nia on jesz­cze raz (tak jakby w ogóle potrzebny był dowód), że w dzi­siej­szym świe­cie nie ma już bez­piecz­nych miejsc. boję się więc ter­ro­ry­stów. jesz­cze bar­dziej boję się poli­ty­ków, bo trudno się po nich spo­dzie­wać roz­sąd­nych reak­cji.

oto  buł­gar­ski pre­mier bojko bory­sow skry­ty­ko­wał oświad­cze­nie pre­zy­denta fran­cji hol­landa, że naloty na pozy­cje IS w iraku i syrii będą kon­ty­nu­owane. zda­niem buł­gar­skiego pre­miera pro­wa­dzi to do nowych aktów ter­roru i nowych ofiar. moty­wa­cja pro­wa­dząca do aktów ter­roru rzadko układa się w pro­ste pra­wi­dła aryt­me­tyki: 10 nalo­tów — jeden zamach, 100 nalo­tów — dzie­sięć zama­chów, zero nalo­tów — ani jeden zamach.

w pol­sce oznaj­miono, że poli­cja jest w sta­nie wzmo­żo­nej goto­wo­ści. czy oświad­cze­nie to ozna­cza, że do tej pory poli­cjanci zajęci byli wyłącz­nie tro­pie­niem kie­szon­ko­wych zło­dziei? jeżeli nie, to afi­szo­wa­nie się wzmo­żoną goto­wo­ścią jest czy­stym pusto­sło­wiem. chyba że ma ono być efek­tow­nym szta­fa­żem dla zapew­nie­nia mini­stra wnę­trza, mariu­sza błasz­czaka: nie damy się zastra­szyć, nie odwo­łamy świa­to­wych dni mło­dzieży — silni, zwarci, gotowi…

nasi poli­tycy będą uda­wali współ­czu­cie dla ofiar tra­ge­dii, ale kro­ko­dyle łzy wyle­wane nad ofia­rami ofia­rami zama­chu mało kogo mogą prze­ko­nać. prze­ko­ny­wu­jące (przy­najm­niej w opi­nii poli­ty­ków) jest dal­sze zaostrza­nie rygo­rów, bo tylko one dają upra­gniony  kom­fort rzą­dze­nia nie­sforną z natury lud­no­ścią. nad­mier­nie roz­bu­do­wane swo­body oby­wa­tel­skie ska­zują nato­miast poli­ty­ków, a w ślad za nimi całą machinę pań­stwową, na ciężką pracę.

poli­tycy usi­łują więc wmó­wić wylęk­nio­nym wybor­com, że można stwo­rzyć stu­pro­cen­towo szczelny sys­tem zabez­pie­czeń przed ter­ro­ry­zmem. wystar­czy tylko wyeli­mi­no­wać prze­szkody w postaci wybu­ja­łych upraw­nień jed­nostki.

swo­body demo­kra­tyczne — piękna rzecz,  ale żeby zaraz je sto­so­wać? wyborcy nie będą umie­rać za demo­kra­cję.

jeżeli już, to prę­dzej za 500+

Artykul ukazal sie na portalu Studio opinii

natan gurfinkiel: boję się polityków

One Response to “BOJĘ SIĘ POLITYKÓW”

  1. Viktoria Korb 27/07/2016 at 19:06

    policja w Polsce zajmuje sie glownie pobieraniem forsy za mandaty wydane falszywie parkujacym. I w Niemczech jest tez podobnie. Viktoria Korb

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: