Uncategorized

Yehuda Prokopowicz o Konkursie Chopinowskim

Marta Gruszecka

Mam własną wizję Chopina i żaden film jej nie zmieni

Yehuda Prokopowicz, niezwykle utalentowany i optymistyczny pianista, nagrodzony na Konkursie Chopinowskim za wykonanie mazurków

Yehuda Prokopowicz, niezwykle utalentowany i optymistyczny pianista, nagrodzony na Konkursie Chopinowskim za wykonanie mazurków (Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl)

Przed koncertami na Konkursie Chopinowskim nie czułem stresu – wiedziałem, że jestem dobrze przygotowany i nie ma możliwości, że nagle zapomnę utwory. Jestem jeszcze młody, może stres przyjdzie z wiekiem? – mówi Yehuda Prokopowicz, laureat nagrody Polskiego Radia za najlepsze wykonanie mazurków.

Marta Gruszecka: „Zawsze jestem uśmiechnięty i zadowolony. Oczywiście, że mogło być lepiej, ale mogło też przecież być gorzej” – powiedziałeś po pierwszym etapie XIX Konkursu Chopinowskiego. Publiczność pokochała Cię za piękne wykonania muzyki Chopina, ale i za dobrą energię. Skąd w Tobie tyle optymizmu?

Yehuda Prokopowicz: Jestem jeszcze młody, czym miałbym się przejmować? Urodziłem się optymistą. W wieku 7 lat powiedziałem podobno: po co się martwić, skoro można się cieszyć? Nadal się tego trzymam. 

Grasz od czwartego roku życia. Pamiętasz początki? Sam chciałeś spróbować gry czy raczej namówili Cię na nią rodzice?

Yehuda Prokopowicz, niezwykle utalentowany i optymistyczny pianista, nagrodzony na Konkursie Chopinowskim za wykonanie mazurków

Yehuda Prokopowicz, niezwykle utalentowany i optymistyczny pianista, nagrodzony na Konkursie Chopinowskim za wykonanie mazurkówFot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

– Starsza siostra jest pianistką. Zaproponowała, żebym spróbował, a kiedy mi się spodobało, uczyła mnie i motywowała. Naukę podjęły też moje dwie inne siostry, ale tylko ja złapałem bakcyla. Dziewczyny nie mają już nic wspólnego z muzyką – jedna z sióstr jest artystką na ASP i słucha muzyki klasycznej podczas malowania. Poza tym ich relacja z fortepianem ogranicza się do kibicowania mi na koncertach. 

Nauka gry na instrumencie jest bardzo wymagająca i czasochłonna. Jak przebiegała edukacja kilkuletniego Yehudy? 

– Najbardziej nie mogłem doczekać się wakacji. Nareszcie będę miał więcej czasu na grę! – myślałem i, jako uczeń normalnej, jeszcze nie muzycznej szkoły, odliczałem dni do końca semestru. Ale kiedy wakacje już nadeszły, wcale nie grałem jednak tak często, jak zakładałem.

Na ćwiczenia często chodzili ze mną rodzice, co bardzo mobilizowało mnie do nauki. Ich obecność pomagała mi się skupić. Na początku liczyłem czas gry, grałem do momentu, aż czasomierz nie zakomunikował „stop”. Im byłem starszy, tym więcej czasu spędzałem przy fortepianie, już nie patrzyłem na zegarek. Dziś potrafię grać cały dzień. Niektórych to dziwi – ze zdumieniem pytają: nie masz żadnej innej pasji? No nie, moja codzienność to siedzenie przy fortepianie. Ale nie tylko po to, żeby ćwiczyć poważne rzeczy, lubię wygłupiać się podczas gry. 

Jak wyglądają wygłupy na fortepianie?

– Uwielbiam improwizować albo wynajdywać nuty do Queen, Michaela Jacksona czy ABBY i grać przeboje. Zdarza mi się też sięgnąć do utworów Mozarta, otworzyć przypadkową stronę i czytać nuty a vista. Nawet Chopina, którego ćwiczę, czasem gram zupełnie inaczej. Wygłupy mnie relaksują. 

Da się zrelaksować przed występem na Konkursie Chopinowskim?

Yehuda Prokopowicz, niezwykle utalentowany i optymistyczny pianista, nagrodzony na Konkursie Chopinowskim za wykonanie mazurków

Yehuda Prokopowicz, niezwykle utalentowany i optymistyczny pianista, nagrodzony na Konkursie Chopinowskim za wykonanie mazurkówFot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

– Tak, wystarczyło zajrzeć do grupy „XIX Konkurs Chopinowski (2025) i muzyka Chopina” na Facebooku, poczytać sobie komentarze albo pooglądać zdjęcia czy rysunki, które tam publikowano. Przed koncertami nie czułem stresu – wiedziałem, że jestem dobrze przygotowany, znam wszystkie utwory i nie ma możliwości, że nagle ich zapomnę. Zatem, czym się tu martwić? Granie Chopina w Filharmonii Narodowej to przyjemność, przywilej i duma! 16-letnia Tianyao Lyu też się nie stresowała. Jesteśmy jeszcze młodzi, może stres przyjdzie z wiekiem? Pianiści koło trzydziestki pewnie go odczuwają, bo wiedzą, że to ostatni konkurs, w którym mogą wziąć udział. Niestety, limit wieku to właśnie trzydzieści lat. Zwiększyłbym go do czterdziestu. 

Żeby po koncertach oczyścić głowę z nadmiaru wrażeń, spotykałem się ze znajomymi. Oczywiście, dużo ćwiczyłem, ale nie spędzałem całego wolnego czasu przy fortepianie, bo chyba bym oszalał. A człowiek szalony nie powinien siadać do grania Chopina, co zresztą mówił sam Fryderyk. 

Twórczość artysty zdradza jego osobowość. Znasz niemal każdą nutę napisaną przez Chopina – jakim według Ciebie był człowiekiem?

– Choć nie robiłem wnikliwych badań na temat Chopina, bo nie czuję takiej potrzeby, mam swoją wizję. Fryderyk był elegancki, szarmancki, trzymał klasę. Być może miał kompleks związany ze swoim pochodzeniem – w towarzystwie nie mógł pochwalić się przecież majątkiem czy zamożnymi krewnymi tak jak na przykład jego przyjaciel Franz Liszt. Chopin kreował swoją postać, aspirował do wyższych klas, z którymi przebywał. 

Niektórzy twierdzą, że był szalony, ale z tą opinią się nie zgadzam. Przecież Chopin spotykał się z ludźmi z najwyższych sfer, kochały się w nim księżne, księżniczki, zamożne kobiety. Która chciałaby oddać serce szaleńcowi? Te zauroczenia nie brały się znikąd – moim zdaniem Chopin był bardzo romantyczny. Nie tylko w stosunku do kobiet, romantyzm pojawia się też w muzyce. Słyszę w niej jeszcze niebywałą wrażliwość na każdą najdrobniejszą rzecz. Każda nuta jest dokładnie tam, gdzie ma być. Inni powiedzą, że to perfekcjonizm, ja zostałbym przy wrażliwości. 

W młodszym okresie życia Chopin był wesołym człowiekiem, który lubił się wygłupiać, wpadać gdzieś znienacka i improwizować przy fortepianie. 

Gdyby znał wtedy przeboje ABBY…

– Dla niego rozrywką były mazurki. Tętniące zabawą, ludowością, energią. Chopin uwielbiał ludzi, a oni jego, był bardzo znaną postacią we francuskim środowisku artystycznym. W bliższej relacji mógł być natomiast niełatwy i wybuchowy. Dlatego nie miał wielu przyjaciół. 

Pianista jest samotnikiem?

Yehuda Prokopowicz, niezwykle utalentowany i optymistyczny pianista, nagrodzony na Konkursie Chopinowskim za wykonanie mazurków

Yehuda Prokopowicz, niezwykle utalentowany i optymistyczny pianista, nagrodzony na Konkursie Chopinowskim za wykonanie mazurkówFot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

– Znam takie osoby, ale ja nie unikam ludzi. Relacje międzyludzkie mnie wzbogacają, rozwijają wrażliwość i, jeśli to znajomość z muzykiem, poprzez wzajemne inspirowanie się ulepszają moją grę. Jestem studentem Akademii Muzycznej im. Krzysztofa Pendereckiego w Krakowie, lubimy się tutaj, często spotykamy i rozmawiamy, omawiamy sprawy muzyczne i nie tylko. Nie wiem, czy prowadzimy dyskusje na poziomie Chopina i jego znajomych, ale… Jest życie poza muzyką.  

Przy okazji konkursu czułeś wsparcie od uczelni i innych studentów?

– Tak, wszyscy byli dla mnie bardzo kochani i życzliwi. Nawet Mateusz Dubiel i Michał Basista, którzy odpadli po pierwszym etapie, w drugim trzymali za mnie kciuki, to było miłe. Choć w środowisku muzycznym może pojawić się zazdrość albo zawiść, ja ani trochę ich nie odczułem. Owszem, konkurujemy, ale zdrowo. Uczymy się od siebie, motywujemy do nauki. Kiedy na przykład spotykam się z kolegą, który fantastycznie gra Prokofiewa, nie zazdroszczę mu, a inspiruję jego grą. 

Konkurs Chopinowski to w znacznym stopniu rywalizacja. Można konkurować muzyką? Co myślisz o tegorocznej, nowej formule konkursu?

Yehuda Prokopowicz, niezwykle utalentowany i optymistyczny pianista, nagrodzony na Konkursie Chopinowskim za wykonanie mazurków

Yehuda Prokopowicz, niezwykle utalentowany i optymistyczny pianista, nagrodzony na Konkursie Chopinowskim za wykonanie mazurkówFot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

– Traktuję konkurs jako festiwal niezwykłych spotkań. Nie czułem tam rywalizacji, raczej zabawę twórczością Chopina. 

A nawiązując do formuły – muzykę tworzą matematyka, logika i to coś, wyjątkowy faktor, który dodaje od siebie pianista. Jedni mogą grać znakomicie, ale dali z siebie tylko pięćdziesiąt procent „tego czegoś”, podczas gdy inni dołożyli sto. Wiadomo wtedy, że matematycznie wygrywa ten drugi. 

Zatem matematyka jest w stanie obiektywnie wskazać zwycięzcę? Taką formułę przyjęło tegoroczne jury pod przewodnictwem Garricka Ohlssona.  

– Jurorzy mieli trudną pracę. Na pewno starali się, by ich ocena była jak najbardziej sprawiedliwa, a w tym matematyka była bardzo pomocna. Z drugiej strony, zabrakło mi obecnej w poprzednich edycjach oceny „tak” lub „nie”, która wzmacniała decyzję o kwalifikacji do kolejnych etapów i była chyba najbardziej obiektywna. Gdyby nie ta zmiana, być może lista finalistów byłaby inna. 

Zgadzasz się z werdyktem? Eric Lu był najlepszym pianistą XIX edycji Konkursu Chopinowskiego?

– Nie śledziłem jego występów, słyszałem zaledwie jeden utwór, a to za mało, by stwierdzić, czy ktoś zasłużył na nagrodę, czy nie. Wiem na pewno, że Eric jest fantastycznym pianistą i należą mu się wysokie noty. Kibicowałem Kevinowi Chenowi z Kanady, laureatowi drugiej nagrody, którego bardzo lubię i Vincentowi Ongowi z Malezji, z którym zaprzyjaźniłem się podczas konkursu. Trzymałem też oczywiście kciuki za Piotra Alexewicza. 

Zgłosisz się do jubileuszowego XX. Konkursu Chopinowskiego w 2030 roku? 

Yehuda Prokopowicz, niezwykle utalentowany i optymistyczny pianista, nagrodzony na Konkursie Chopinowskim za wykonanie mazurków

Yehuda Prokopowicz, niezwykle utalentowany i optymistyczny pianista, nagrodzony na Konkursie Chopinowskim za wykonanie mazurkówFot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

– Raz jeszcze zasmakować tej przyjemności i grać ludziom Chopina w pięknym miejscu? Pewnie! Ale po drodze są inne konkursy, w których chciałbym wziąć udział, a te wymagają chwilowego rozstania z Chopinem. Dlatego jeszcze nie planuję, wolę skupić się na tym, co tu i teraz. 

– Tylko zwiastun i nie planuję więcej. Po filmie „Amadeusz”, który pokazał Mozarta w niekoniecznie dobrym świetle, ludzie zaczęli postrzegać go przez pryzmat obrazu zaproponowanego przez reżysera. Obejrzałem film i potem sam zastanawiałem się, czy może Mozart rzeczywiście tak się zachował albo powiedział to, czy tamto. Mam swoją wizję Chopina i nie chcę, żeby ktoś narzucił mi inną.

Zapraszam natomiast do obejrzenia serialu „Pianoforte” w reżyserii Jakuba Świątka, który pokaże z bliska, jak wyglądała codzienność i przygotowania uczestników tegorocznego Konkursu Chopinowskiego. Premiera planowana jest na 2027 rok, czyli stulecie konkursu. 

98 lat temu nagrodę za najpiękniejsze wykonanie mazurków otrzymał Henryk Sztompka, wybitny pianista, niegdyś profesor Państwowej Szkoły Muzycznej w Krakowie. Niemal na setną rocznicę powstania konkursu laur trafił do Ciebie, studenta tej uczelni. Chopin łączy pokolenia.

Yehuda Prokopowicz, niezwykle utalentowany i optymistyczny pianista, nagrodzony na Konkursie Chopinowskim za wykonanie mazurków

Yehuda Prokopowicz, niezwykle utalentowany i optymistyczny pianista, nagrodzony na Konkursie Chopinowskim za wykonanie mazurkówFot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

– Jestem dumny, że mogę reprezentować Akademię Muzyczną im. Krzysztofa Pendereckiego w Krakowie oraz szkołę śp. prof. Stefana Wojtasa. Profesor uczył mnie w okresie mojego największego rozwoju i pokazał mi drogę do mazurków – to dzięki niemu tak brzmią. „Graj pięknie!” – mówił mi przed każdym koncertem, tak jak Krzysztofowi Książkowi, którego uczniem dziś jestem. Krzysiu również fantastycznie gra mazurki, jest laureatem nagrody specjalnej za ich najlepsze wykonanie podczas I Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego na Instrumentach Historycznych. 

W Krakowie klucz do mazurków przekazujemy sobie zatem z pokolenia na pokolenie. Kiedy już będę miał swoich uczniów, będę ich motywował hasłem: „Graj pięknie”. 

Yehuda Prokopowicz o Konkursie Chopinowskim

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.