II wojna światowa we Francj

francjaDo jednego z najbardziej rozpowszechnionych mitów należy antyfaszystowska postawa Komunistycznej Partii Francji. Niepodważalny jest fakt, że przed II wojną zgodnie z zaleceniami Kominternu, francuscy komuniści zaangażowani byli w ruch antyfaszystowski i działalność na rzecz „światowego pokoju”. Po podpisaniu paktu Ribbentrop –Mołotow, komuniści stali się naturalnymi sojusznikami nazistów.

Przegrana kampania 1940 r. przeniosła przedwojenne podziały polityczne na grunt okupowanej Francji. Podzielony na mocy rozejmu kraj na strefę północną będącą pod okupacją Niemców i południową „wolną” rządzoną przez rząd z Vichy. Jak miało się okazać podział ten nie był wyłącznie administracyjny a dotykał sedna przedwojennego konfliktu politycznego. Różne w poszczególnych strefach były formy oporu, ale jeszcze częściej sposoby kolaboracji. Dotyczyły one praktycznie wszystkich elit środowiskowych; bankierów, przemysłowców, prawników czy handlowców. Szczególnie wymiar miała jednak kolaboracja przedwojennych elit intelektualnych. Ci, którzy się na nią nie zgadzali mogli wybrać milczenie, dołączyć do „Wolnych Francuzów” w Anglii a w późniejszym okresie do Ruchu Oporu lub kończyli w obozach koncentracyjnych.

Sytuacja Vichy była dość jasna. Marszałek Philippe Petain prawo do swojej władzy czerpał z legalnych aktów prezydenta i parlamentu. Francja Vichy, to państwo posiadające wiele atrybutów niepodległości i utrzymujące niezależne stosunki dyplomatyczne. Posiadało też kontrolę nad zamorskimi koloniami. Odpowiedzią na przedwojenne kłopoty miała być revolution nationale i realizacja postanowień rozejmu. Mocno podzielona, ale skupiona wokół osoby marszałka prawica, wykorzystuje w swoich działaniach tendencje centralistyczne i etatystyczne silnie istniejące w społeczeństwie francuskim, kierując się konserwatyzmem społecznym i socjalizmem w gospodarce. Według francuskiego historyka J.D. de Bayaca „między Vichy a nazistami istniała wspólnota nienawiści do Żydów, demokratów i komunistów”. Zgadzając się z tymi słowami warto pamiętać jednakże, że rząd Petaina, równie zawzięcie zwalczał faszystowskich radykałów z Paryża, tworzących Francuski Legion Antybolszewicki, czy też francuskie formacje Waffen SS.

Bezpośrednio po zajęciu Francji przez Niemców w 1941 roku w strefie okupowanej rozpoczęły się „łapanki” Żydów. Hitlerowcy założyli, iż francuska policja zatrzyma około 22 tys. Żydów na terenie Paryża, a następnie wywiezie ich do obozów umieszczonych wokół Paryża jak Obóz w Drancy, Compiègne, Obóz koncentracyjny w Pithiviers i Obóz przejściowy w Beaune-la-Rolande. Akcja została jednak zrealizowana w mniejszym wymiarze i ostatecznie 16 lipca aresztowano 12 884 osoby, w tym 5082 kobiety oraz 4051 dzieci.

Kolaboracja obejmowała również zorganizowany współudział policji francuskiej, francuskiej milicji faszystowskiej (kierowanej przez Josepha Darnand) i cywilnej administracji francuskiej (Rene Bousquet) w ustalaniu list proskrypcyjnych i organizowaniu deportacji Żydów (np. znana jedyna w okresie 1940-1942 na terytorium Vichy obława antyżydowska z lipca-sierpnia 1942 – obława Vel d’Hiv w Paryżu)[6], a także współpracę z Gestapo w walce z Resistance.

Jak twierdził nazistowski ambasador w Paryżu, podczas okupacji niemieckiej we Francji ukazało się więcej książek niż w jakimkolwiek innym kraju na świecie. Nawet, jeżeli nie jest to do końca prawda, to według stowarzyszenia wydawców w latach 1940 -1944 we Francji ukazało się prawie trzydzieści trzy tysiące tytułów, z czego tylko 318 było przekładami z języka niemieckiego, a 466 z angielskiego. Sprzyjało temu porozumienie okupantów ze Związkiem Zawodowym Wydawców z września 1940 r., w którym przyjęto, że to wydawnictwa przyjmują na siebie odpowiedzialność – a nie niemiecka cenzura – za publikowane książki. W ten sposób powstaje lista książek zakazanych, na której znajdują się dzieła antyfaszystowskie i antykomunistyczne. Porozumienie parafują tak wydawnictwa prawicowe jak i lewicowe. Czy można sobie coś takiego wyobrazić w okupowanej Polsce?

Ruch Oporu rodzi się w bólach. W pierwszych latach są to głównie siatki wywiadowcze w tym Brytyjczyków i Polaków. Sytuację zmienia wybuch wojny sowiecko-niemieckiej. Nowe dyrektywy międzynarodówki komunistycznej są jasne – walczyć ze wspólnym wrogiem. Tak rodzi się mit komunistycznego podziemia, równoważony przez działalność grup „Combat” z południa Francji. Jednak elity komunistyczne pracują na dwie strony. W dzień w oficjalnych gazetach, rozgłośniach i wydawnictwach. Nocą drukując podziemne pisma zapełniając je wzniosłą patriotyczną frazeologią. Ruchu Oporu pierwszych dwóch lat okupacji przypomina pewien stary dowcip. Otóż spotyka się trzech kombatantów; Jugosłowianin, Polak i Francuz. Jugosłowianin mówi; ja podczas wojny zabiłem 10 Niemców, Polak na to – ja piętnastu, a Francuz z melancholią w oczach patrzy i mówi – wy to mieliście dobrze, u nas to nie było w modzie.

Po wojnie z intelektualistów tylko Brassilach zostaje skazany i zabity, la Rochelle najpierw ukrywa się, następnie popełnia samobójstwo, Maurras odbywa karę więzienia, a Celin, publikujący antysemickie pamflety, przez pewien czas jest otoczony ostracyzmem środowiskowym. Lewicowcy mają się znacznie lepiej. Nikt już nie chce pamiętać o ich kolaboracji, więc chodzą w glorii bohaterów Ruchu Oporu.

Sam generał de Gaulle, dążył do tego, by przekonać świat i Francuzów, iż Francja nigdy się nie poddała i z wyjątkiem nielicznych zdrajców walczyła u boku aliantów.

Charles de Gaulle ze względu na to, że większość społeczeństwa francuskiego w okresie 1940 – listopad 1942 uważała nieokupowane Vichy za legalne państwo francuskie uznawane przez społeczność międzynarodową, odwołał się do popularnej we Francji tezy o uzupełniających rolach: swojej w Londynie i Philippe’a Pétaina w Vichy. Wszystkie te zabiegi ułatwiały Francuzom zapomnienie, że większość Francuzów – deputowanych parlamentu francuskiego, jak i większość społeczności międzynarodowej w okresie 1940-1942 uważała Vichy za legalne państwo francuskie. Wzmacniały próby rehabilitacji Pétaina, podejmowane co jakiś czas nie tylko przez dawnych podwładnych, ale też przez wojennych towarzyszy Charles’a de Gaulle’a oraz młodsze pokolenie francuskiej skrajnej prawicy. Świadomość, że nieokupowane Vichy było państwem, w którym w okresie 1940-1942 można było żyć w miarę spokojnie, bez deportacji, pacyfikacji i wywózek na roboty przymusowe wykluczała praktycznie możliwość ścigania francuskich zbrodniarzy wojennych oraz pamięć zarówno o współudziale urzędników francuskich w Holocauście, jak i o bohaterach Résistance, nierzadko katowanych i zabijanych przez funkcjonariuszy organów policyjnych Vichy.

Francja jest przykładem klasycznym. Jej istnieniu nie zagroził bezpośrednio nazizm – z nim jak widać powyżej można się było porozumieć – lecz przedwojenne odrzucenie idei republikanizmu, osłabianie państwa i głęboki podział polityczny. Wolność Francji przyniosła dopiero koalicja amerykańsko-brytyjska, gdyż sami Francuzi w swojej masie byli pogodzeni z istniejącym status quo, kultywując w tych mrocznych dla nich czasach swój styl życia i swoje nienawiści polityczne.

Facebook ” historia o ktorej sie nie mowi ”

One Response to “II wojna światowa we Francj”

  1. Cenne sprostowania do pewnie nie tylko moich niezbyt jasnych wyobrazen, czy pamieci, na temat jak widac wieloznacznych aspektow, tak oporu jak i kolaboracji, we Francji. Osobiscie, nie zdawalem sobie sprawy, i do glowy by mi to nawet nie przyszlo, ze przez ponad rok po wejsciu Hitlera do Francji, tamtejsi komunisci byli w gruncie rzeczy jego sojusznikami, jako oczywiste nastepstwo paktu Molotowa z Ribentroppem. Totalna cisza

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: