Nie wydrze nam Trump pierwszenstwa


jak przypomniał mój sąsiad z witryny, jerzy klechta, znana dziennikarka telewizyjna, bobbie battista wyraziła w programie CNN opinię, że w przypadku wygranej trumpa, ameryka upodobni się do polski. wymieniono trzy kraje, stanowiące obecnie zagrożenie dla demokracji – rosję putina, turcję erdogana i polskę kaczyńskiego.

proroctwo brzmi efektownie i dobrze się sprzedaje widowni CNN. stacja ta żyje z błyskawicznej reakcji na wydarzenia i serwuje swym widzom sensacje upozowane na poważną publicystykę.
gdyby miało tak być, jak przepowiada dziennikarska gwiazda, to donald trump musiałby się bardzo napracować. którykolwiek, choćby najbardziej żądny wpływów i posłuchu amerykański prezydent nie może nawet zamarzyć o takim zakresie władzy, jaką dysponuje dziś kaczyński. nie wisi na nim w dodatku groźba impeachmentu, który pozbawił richarda nixona prezydentury i o mało co nie dotknął również billa clintona.

kaczyński nie sprawuje bowiem żadnego urzędu w administracji centralnej. jest tylko liderem partii i jednym z 460 posłów do niższej izby parlamentu. pełni on funkcję, jak należałoby to określić, nadprezydenta i nadpremiera. model państwa, w którym pełnia władzy idzie w parze z całkowitym brakiem odpowiedzialności za skutki jej sprawowania nigdy w ameryce nie istniał i nie ma szans na to, by mógł kiedykolwiek się pojawić.

amerykański system polityczny nie ma też narzędzi do takiego sprawowania władzy, jakie zapanowało w polsce po zeszłorocznych wyborach. amerykańska administracja nie może sterować mediami publicznymi. bo takie nie istnieją. sądownictwo jest niezależne, sędziowie wybieralni. prezydent mianuje wprawdzie sędziów sądu najwyższego (który bada również zgodność aktów prawnych z konstytucją), ale nie może ich już odwołać, bo kadencja trwa dożywotnio. minister sprawiedliwości (secretary of justice) nie ma możliwości takiego sterowania sądami i prokuraturą, jakiej dopuszcza się ziobro.

ekipa sprawująca rządy nie dysponuje też możliwościami nagradzania swych zwolenników synekurami, bo nie istnieją spółki skarbu państwa, które mogłyby zatrudniać takich nominatów.
administracja nie może również utykać swoich ludzi na stanowiska gubernatorów stanów (tak jak polski rząd mianuje wojewodów), bo władze stanowe wszystkich szczebli pochodzą z wyboru, a ponadto zakres kompetencji administracji centralnej w stosunku do stanów jest precyzyjnie zdefiniowany w przepisach prawa.

w przeciwieństwie do polski w USA operuje się priorytetami w przypadku kolizji regulacji prawnych. kiedy więc zawarowana w konstytucji swoboda wypowiedzi popada w sprzeczność z ochroną tajemnicy państwowej, korzysta ona z nadrzędności (z nielicznymi wyjątkami) wobec utajniania informacji. dzięki temu afera watergate mogła zostać wywleczona na światło dzienne przez washington post, a new york times zdołał wymusić prawo na opublikowanie tajnych dokumentów pentagonu na temat wojny wietnamskiej.

polska jest do granic śmieszności przeczulona na każdy przejaw krytyki pod swym adresem, nawet w zagranicznych mediach. polscy ambasadorzy mają obowiązek reagowania na nieprzychylne wobec polski wypowiedzi. gdyby krytyka wobec USA miała podobne reperkusje ze strony departamentu stanu, nie miałby on czasu na zajmowanie się czymkolwiek innym, jak tylko prostowaniem informacji, uznanych za nieprawdziwe i krzywdzące. tyle tylko, że departament stanu nigdy nie wdaje się w polemikę z nieprzychylnymi ameryce opiniami.

w czasach prezydentury george’a busha jr. roiło się od dowcipów na temat kwalifikacji intelektualnych bushie boya. żadnej instytucji publicznej nie zaświtała nawet myśl, by zająć się ściganiem sprawców spotwarzania najważniejszej osoby w państwie.

w polsce, za prezydentury lecha kaczyńskiego prokuratura wszczęła dochodzenie przeciwko niemieckiemu dziennikowi der tagesspiegel z powodu niewybrednych dowcipów pod adresem prezydenta i jego brata-bliźniaka. szef prezydenckiej kancelarii, informując o tym dziennikarzy, mówił z pełną powagą, że mieliśmy do czynienia z zagraniczną próbą podważenia inteligencji pana prezydenta…

szanowna bobby battista, możesz być całkowicie spokojna. trump, choćby nawet wyłaził ze skóry, nigdy nie dorówna naszemu kaczyńskiemu.

Wszystkie wpisy Natana TUTAJ

http://studioopinii.pl/natan-gurfinkiel-nie-wydrze-nam-trump-pierwszenstwa/

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: