Uncategorized

Sojusz, na którego zniszczenie pozwalamy

Samantha Ettus

Martin Luther King Jr., partnerstwo Czarnych i Żydów oraz sztuczne podziały

Obecne dążenie do skłócenia społeczności czarnoskórej i żydowskiej pod hasłem „Wolnej Palestyny” nie jest zjawiskiem naturalnym. To działanie celowe, sztuczne i oparte na historycznej amnezji.

Wspólne korzenie

Od najwcześniejszych dni istnienia Stanów Zjednoczonych czarnoskórzy Amerykanie i amerykańscy Żydzi zajmowali podobną pozycję społeczną – byli outsiderami w społeczeństwie zdominowanym przez chrześcijan. Podczas gdy czarnoskórzy Amerykanie byli zniewoleni, segregowani i terroryzowani, Żydzi borykali się z systemowymi ograniczeniami (numerus clausus), dyskryminacją mieszkaniową, pogromami za granicą i antysemityzmem w kraju. Obie społeczności rozumiały, czym jest odmowa pełnego uznania ich człowieczeństwa. Te doświadczenia położyły podwaliny pod głęboką solidarność.

Dorastałam w duchu tej historii. Moi rodzice uczestniczyli w marszach na rzecz praw obywatelskich, a mój ojciec chrzestny jest Afroamerykaninem. W moim domu idea, że nasze społeczności mogłyby być naturalnymi wrogami, była nie do pomyślenia.

W czasach walki o prawa obywatelskie zaangażowanie Żydów było nieproporcjonalnie duże w stosunku do ich liczebności. Żydowscy prawnicy odegrali kluczową rolę w przełomowych sprawach, w tym w słynnym procesie Brown przeciwko Board of Education. Organizacje żydowskie finansowały obronę prawną i akcje rejestracji wyborców na Południu, działając często w skrajnie niebezpiecznych warunkach. Rabini maszerowali ramię w ramię z liderami ruchu, traktując walkę o równouprawnienie rasowe jako moralny i religijny obowiązek.

Lato Wolności i męczeństwo

W 1964 roku żydowscy studenci przyłączyli się do akcji „Lato Wolności” (Freedom Summer) – kampanii rejestracji wyborców w stanie Mississippi. Trzech spośród ponad tysiąca młodych wolontariuszy zapłaciło za to najwyższą cenę: James Chaney (czarnoskóry mieszkaniec Mississippi) oraz Andrew Goodman i Michael Schwerner (obaj pochodzenia żydowskiego). Zostali porwani i brutalnie zamordowani przez członków Ku Klux Klanu przy współudziale lokalnej policji. Ich śmierć wstrząsnęła krajem i zmobilizowała opinię publiczną do poparcia ustawy o prawach obywatelskich z 1964 roku oraz ustawy o prawach wyborczych z 1965 roku.

Dziedzictwo Martina Luthera Kinga Jr.

Dr King otwarcie potępiał antysemityzm i wielokrotnie potwierdzał nierozerwalną więź między społecznością czarną a żydowską. Symbolem tej epoki stał się jego marsz u boku bliskiego przyjaciela, rabina Abrahama Joshui Heschela. Ich relacja opierała się na wspólnych wartościach i przekonaniu, że sprawiedliwość nie może być wybiórcza.

Nawet w okresach napięć – jak debaty nad akcją afirmatywną czy wzrost radykalnego nacjonalizmu czarnych – współpraca trwała na polach sprawiedliwości ekonomicznej i sprzeciwu wobec apartheidu. Ten sojusz nie był idealny, ale zawsze opierał się na twardych zasadach.

Ruchy powodujące podziały

Black Lives Matter Od samego początku istnienia ruchu w 2016 roku retoryka antyizraelska była wpisana w oficjalne postulaty niektórych struktur BLM. Wiele grup żydowskich protestowało, jednak ich głosy zostały przytłoczone i zapomniane po śmierci George’a Floyda w 2020 roku i następującym po niej „rozrachunku rasowym”. Doprowadziło to do powstania licznych inicjatyw na rzecz różnorodności, równości i inkluzywności (DEI), które w większości… pominęły społeczność żydowską. To wykluczenie było subtelne i często niezauważane, nawet przez samych Żydów.

„Wolna Palestyna” jako narzędzie podziału Wraz z ekspansją ruchu finansowanego przez zagraniczne podmioty pod hasłem „Wolnej Palestyny”, ukryte dotąd uprzedzenia przerodziły się w otwartą wrogość. Ruch ten celowo przedstawia Żydów nie jako mniejszość, lecz jako „ciemiężców”, co całkowicie wymazuje historię wspólnej walki o prawa obywatelskie. Obecnie Żydzi są rutynowo wykluczani z programów DEI, mimo że statystycznie padają ofiarą największej liczby przestępstw z nienawiści w USA (w przeliczeniu na mieszkańca). Przed 7 października wielu Żydów – w tym ja – naiwnie wierzyło, że DEI obejmuje również nas. Jako aktywistka występująca przed grupami DEI nie byłam świadoma, że w ramach tych struktur Żydzi nie są uznawani za mniejszość wymagającą ochrony.

Walka o pamięć

Dr King ostrzegał, że raz znormalizowana nienawiść nigdy nie daje się utrzymać w ryzach. Mówił o antysemityzmie jako o moralnej porażce. Dziś jednak jego dziedzictwo jest zniekształcane. Jak zauważa Roger Baumann w książce Black Visions of the Holy Land, różne grupy rywalizują dziś o „prawo własności” do ruchu praw obywatelskich, forsując sprzeczne wersje moralnej wizji Kinga. Baumann dokumentuje, jak ta walka o znaczenia rozgrywa się w instytucjach i wspólnotach religijnych.

Na tym właśnie polega niebezpieczeństwo zapominania o historii.

Sojusz między Czarnymi a Żydami nigdy nie opierał się na doskonałości, lecz na moralnej jasności. Kiedy współczesne ruchy domagają się, aby jedna mniejszość wymazała swoją tożsamość, by uznać prawa innej, zdradzają zasady, które rzekomo wyznają.

Podziały, których dziś doświadczamy, nie są nieuniknione – są sztucznie wykreowane. I odniosą sukces tylko wtedy, gdy pozwolimy na pogrzebanie naszej wspólnej historii. Dr King to rozumiał. My również musimy to zrozumieć.

Sojusz, na którego zniszczenie pozwalamy


Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.