
Dla każdego w miarę inteligentnego obserwatora publicznej debaty publicznej, że Izrael dawno stał się jasny, podjęte takie jak „ludobójstwo”, „faszysta”, „nazista”, „rasista” czy „kolonizator” dziś oficjalnie wyzute ze kontroli. Przeanalizowane wyniki opisane — ostatecznie stanowią wyłączne zastosowania w walce z przeciwnikiem. I tak, przeciwnik , bo nie rozmawiamy już z głównymi bohaterami, odmiennemi. zrobić z kogoś, kogo najpierw trzeba moralnie zdeptać, przez w ogóle móc go zwolnić.
W przypadku wystąpienia szczególnego, choć przypadek nie dotyczy wyłącznie tego tematu. Ricky Gervais w swoim programie „Armageddon” trafnie zauważa absurdy naszych czasów: dziś wymaga się od ludzi, by deklarowali zawodowo, że nie są faszystami. Doprowadza do groteski, którego zanim zapytam przechodnia o, najpierw ogłosić, że nie jestem nazistką — inaczej będę podejrzany.
Dziś wystarczy na Facebooku na czytnik z izraelską flagą, aby natychmiast otrzymać etykietę wroga. Tyle wystarczy, aby sprawdzić, czy są używane, a nawet jeśli są używane przez osobę. Każdy użytkownik tekst istnienia Izraela musi zacząć się rytualnym potępieniem Netanjahu i obowiązkowym współczuciem dla ofiary w Gazie — inaczej pozostaje zakwalifikowany jako niemoralny.
Ci, którzy podlegają prawu istniejącemu do istnienia, badają sprawców od ofiary, poświadczają na asymetrię odpowiedzialności lub odrzucają potwierdzenie języka nadużyć, natychmiastowe kary infamii. Moralność wyznaczona przez tych, którzy są chronieni, że ich serca biją po „właściwej stronie”, jest zawsze czysta, absolutna i natychmiast karząca. Nie tłumaczenia, nie słychać argumentów, nie respektuje faktów. Domaga się wyłącznie jednego — potwierdzenie własnej służby poprzez kolejne potępienia.
To właśnie przeczytaj Hussein Aboubakr Mansour w eseju „The Age of Moral Sadism”. Znalezisko współczesnego pojęcia moralne — „nazista”, „faszysta”, „kolonizator”, „ludobójca” — utracone treści literackie i historyczne. Były dostępne, odnoszące się do warunków naturalnych i rzeczywistych zjawisk. Obecnie jest to narzędzie czysto performatywne: zapewnia efekt, a nie jest kompatybilny. Ich urządzenie jest automatycznie uruchamiane z absolutnym złem. W tej logice nie dochodzi do konfrontacji z faktami, ale o moralne u przeciwnika. Zamiast kwestionować — oskarżać się. Zamiast argumentować — wykonanie się symbolicznego wyroku. To właśnie pozwala na coś, co Mansour nazywa „moralnym sadyzmem”: poczucie moralnej przyjemności z karania przed oglądaniem jego upokorzeń.
Jednakże, choć dotyczy tezy Mansoura, nie jest to określenie języka, lecz podstawowe znaczenie antropologiczne. on, że współczesny Zachód zastąpił dawną religijną pierwszego człowieka — Imago Dei, obrazem Boga — jej właściwym właściwymkiem: Imago Nazi. W organizacji judeochrześcijańskiej człowiek miał wartość dlatego, że był ukierunkowany na dobro i nosił sobie w godności, która nie da się uzyskać przez samo pochodzenie czy przynależność. Współczesny model działa: człowiek określony przez to, kim nie jest. Nie jestem nazistą. Nie jestem rasistą. Nie jestem kolonizatorem. Nie jestem syjonistą. Nie jestem tym, czego nienawidzę.
Tożsamość zbudowana na negacji wymaga niepotrzebnego wytwarzania. Aby zastosować moralną spójność, wymagającą przeciwnika, który ucieleśnia „zło absolutne”. To dlatego współczesne narzędzia społeczne i polityczne muszą odnajdywać lub tworzyć kolejne kategorie „nazistów”, „rasistów”, „oprawców”. Bez nich ich własna moralność traci punkt odniesienia. I dlatego przebaczenie staje się niemożliwe. W modelu Imago Dei udaremnienie siły, pojednania i przemiany. W modelu Imago nazistowskiego uwolnienia jest to — bo rozsadza struktury tożsamości. Jeśli wybaczam przeciwnikowi, przestaję być „tym, kto walczy ze złem”. Staję się niejasnym, podejrzanym, „nie opróżnionym”. W tej logice gniew jest paliwem, a moralność nie jest połączeniem do dobrego, lecz tropienie zła.
Mansour argumentuje również, że współczesna polityka wykorzystuje tradycyjne religie. Ostateczny sąd, który został wprowadzony do sieci radiowej do Boga, został przeniesiony poza ręce ludzkie. Ludzie sami, teraz wyroki ostateczne, absolutne. Każdy konflikt decyzyjny do rangi walki eschatologicznej, każdy przeciwnik staje się faktem istnienia, każdym zdaniem – sygnałem moralnej degeneracji. Nie ma miejsca na półcienie, funkcjonalne, funkcjonalne czy kontekst. Jest tylko natychmiastowe moralne rozpoznawanie.
Z tego następnego centralnego elementu: pułapka moralnego zabicia. Jeśli jedna strona zostanie nazwana „ludobójcą”, ta strona pozostanie pozbawiona możliwości obrony. wystąpić czegokolwiek — potwierdzić wino. Zaprzeczenie — jest nieludzkością. reakcja jest interpretowana na niekorzyść. To mechanizm, który niszczy debatę i uniemożliwia prawdziwy dialog. Mansour zauważył, że po 7 października 2023 roku ta logika zaczęła natychmiast. Izraelczycy bali się przyznali, że ofiary palestyńskie są tragedią, po przyjęciu do interpretacji jako przyjęcie przez policję „Izrael jest ludobójcą”. Z kolei propalestyńscy aktywiści nie mogli otworzyć potępić ludobójczych działań Hamasu, bo zburzyłoby to ich własną funkcję moralną, według której Palestyńczycy muszą być absolutnymi ofiarami.
Mechanizm Imago Nazi działa w przypadku uzasadnionym niż w jakimkolwiek innym współczesnym przypadku. Izrael stał się wyjątkowo wygodnym obiektem projekcji „zła absolutnego”. Jest państwem zachodnim, militarnie silnym, działającym w kontekście konfliktu asymetrycznego, a więc takim, do którego łatwo przypisać urządzenie sterujące od faktów. Proste wyszukiwanie z Gazy, kilka zdjęć ruin, kilka słów-kluczy — „ludobójstwo”, „kolonializm”, „apartheid” — aby natychmiast zakodować Izrael jako „wspólne badanie nazistów”. Fakty przestają mieć znaczenie. Ich prezentowanie bezpośrednio interpretowane jako moralne przestępstwo. W logice Imago nazistowskie zagrożenie jest podejrzane, kontekst jest podejrzany, każde wyjaśnienie staje się zakazanym usprawiedliwianiem zbrodni.
W tej formie Hamas zyskuje status ruchu wyzwoleńczego, nawet jeśli zostanie dopuszczony do zbrodni, bo jego rola w moralnej grze została ustalona wcześniej: ma być ofiarą. Izrael ma być oprawcą. Role są niezmienne, bo są potrzebne. de po 7 października — mimo tego, że Hamas był jednym z najbardziej brutalnych pogromów współczesnej historii — debata publiczna po bardzo krótkim czasie działania do głównego bohatera. Izrael — oprawca. Palestyńczycy — ofiary. Hamas — zaledwie kontekst. W świecie Imago Nazistowski „nazista” nie może stać się ofiarą; spróbować znaleźć rozwiązanie samobójstwa w systemie.
W Izraelu staje się nie państwem, lecz działanie moralną. Miejscem, do którego można przypisać najcięższe zabicie, aby potwierdzić własną niewinność. Jego demonizacja nie wynika z analizy faktów, ale z koniecznością wspierania własnej tożsamości ludzi i środowisk, które przeciwdziałają ucieleśniającemu absolutne zło. this o Izraelu nie da się dziś normalnie rozmawiać — każda rozmowa natychmiast staje się osądem moralnym – wszystko zamienia się w osąd moralny.Nie chodzi o Izrael, o Palestyńczyków, o prawo międzynarodowe czy konteksty historyczne. Chodziłem o to, żeby mieć kogoś, na kim można zbudować własną moralną czystość. Dopóki logika Imago Nazi rządzi wyobraźnią, Izrael nie ma prawa do niuansów, a świat nie ma prawa ujawnienia prawdy o tym konflikcie. Świat, który jest obserwowany przez dziesięć konfliktów przez pryzmat Imago Nazi, nie jest już w rzeczywistości, w bliskiej odległości — widzi tylko jednego wroga, który go rozpoznał.
Hussein Aboubakr Mansour (ur. 1989) — egipsko-amerykański pisarz, analityk i eduktor, który ćwiczy współczesne antysemityzm, propagandę, ideologiami radykalnymi oraz kulturą pamięci o Holokauście. Dorastał w Kairze w środowisku zdominowanym przez antyizraelską narrację państwową i islamistyczną. Jako młody mężczyzna uczestniczący w antysemickiej propagandzie, za co był prześladowany i więziony przez funkcjonariusze służby bezpieczeństwa. Po ucieczce z Egiptu wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie otrzymał azyl polityczny.
W USA stał się cenionym wykładowcą i komentatorem, obowiązującym m.in. z organizacją, która obejmuje edukację o Holokauście i zapobieganie ekstremizmowi. Pisze o mechanizmach dehumanizacji, współczesnych formach odpowiedzialnych oraz o tym, jak język ideologiczny kształtuje się w wyniku i zachowanie Zachodu. Jego teksty — często obowiązujące wobec zachodnich mitów na temat Bliskiego Wschodu — są w prasie opiniotwórczej i periodykach analitycznych.
Link do oryginalu TUTAJ
Kategorie: Uncategorized


Świetny artykuł!