
Europa coraz wyraźniej odsłania pęknięcia, które miały być już tylko wspomnieniem. W Niemczech powstaje ustawa, która po raz pierwszy od dekad nie udaje, że problem da się zagłaskać dialogiem. Ma karać tych, którzy podpalają nastroje wobec Żydów, nie pośrednio ani nie metaforycznie, ale dosłownie. Wzywasz do nienawiści? Płacisz. Rozpowszechniasz oszczerstwa o Izraelu? Płacisz. Wprowadzisz do obiegu język, który ma w historii konkretną temperaturę? Płacisz.
Niemcy rozumieją coś, czego inni wciąż udają, że nie słyszą: że zło zaczyna się od słowa.
W USA i Kanadzie jest jeszcze szybciej i bezkompromisowo. Społeczności żydowskie mają stałe szkolenia, mechanizmy ochrony, współpracę z policją, systemy alertów. Tam nie czeka się na tragedię, żeby zrozumieć, że sygnał ostrzegawczy już wybrzmiał. Jeśli ktoś sprowadza do kraju kłamstwa podszyte nienawiścią, nie zostaje wpuszczony. Jeśli pojawia się ryzyko, że wydarzenie stanie się areną podżegania, jest zamykane. To państwa, które wiedzą, że antysemityzm nie znika, kiedy się go ignoruje. On tylko rośnie szybciej.
I teraz, nieuchronnie, Polska.
Kraj, który powinien być moralnym epicentrum Europy. Kraj, którego historia powinna reagować szybciej niż jakikolwiek alarm. Kraj, który powinien być wzorem w obronie prawdy o Zagładzie.
A co mamy? Oświęcim. Listopad 2025. Konferencja pod tytułem, którego nie powstydziłby się żaden agitator z lat trzydziestych: „Oświęcim – niemiecka zbrodnia, żydowskie kłamstwo, polska historia”.
Arkadiusz Rakoczy mówi publicznie o potrzebie „odjudeizowania Polski”. Tak, w Oświęcimiu. W mieście, które powinno być nienaruszalnym fundamentem pamięci. Młodzi działacze dokładają swoje: że Żydzi byli kapo, że „współpracowali”, że „prawdziwa historia jest inna”. To nie są lapsusy. To jest ideologia. A potem wchodzi Grzegorz Braun – człowiek, który nazywa komory gazowe „fejkiem”. Polityk, który od lat jedzie na paliwie resentymentu, manipulacji i ordynarnej prowokacji. Zapowiada spotkanie w Domu Weselnym „Lejla”, osiem kilometrów od Birkenau. Bez cienia wstydu. Bez strachu przed konsekwencjami. Bo w Polsce polityk może dzisiaj powiedzieć wszystko i nic mu się nie stanie. To tu jest sedno: antysemici w Polsce funkcjonują tak, jakby byli ponad prawem. Pomyślicie, że dlatego, że są przebojowi? Skądże znowu – dlatego, że państwo nie reaguje. A milczenie państwa, jak wiemy, jest zgodą. A zgoda państwa jest już legitymizacją. A legitymizacja jest politycznym aktem, który zawsze uderza w najsłabszych.
A co z lewicą? Tu nie ma niewinnych. Lewica robi to samo, tylko w innym języku. Zamiast „odjudeizować” mówi o „dekonstrukcji syjonizmu”. Zamiast insynuacji o kapo używa akademickich fraz o „dominujących narracjach”. Zamiast podważania historii wprost, robi to niby naukowo. Jakież to akademickie ugłaskanie jest fałszywe, bo mechanizm jest ten sam: Żyd ma stać się figurą winy. Izrael, przykładem opresji. Jedni wrzeszczą, drudzy cedzą przez sito. Ale kierunek jest identyczny.
Tymczasem świat patrzy na Polskę i widzi coś, co trudno zrozumieć: To państwo pozwala, by kilka kilometrów od obozu nawoływano do „odjudeizowania” kraju.
Pozwala, by manipulowano historią ofiar. Pozwala, by politycy robili kampanię na miejscu, które powinno być absolutnie wyjęte z polityki.
I tu jest miejsce na słowa, których nikt w Polsce nie mówi głośno: to nie Braun jest problemem. Problemem jest państwo, które nie reaguje. Bo jeżeli instytucje przestają bronić prawdy, robią miejsce dla tych, którzy budują swoje kariery na kłamstwie.
A teraz – najmocniejsze i najbardziej bolesne zdanie, które trzeba wypowiedzieć bez zająknięcia:
Państwo, które nie potrafi obronić prawdy o Auschwitz we własnych granicach, nie obroni niczego. Ani pamięci. Ani godności. Ani siebie.
Bezkarność ma twarz antysemity
Wszystkie wpisy Ani TUTAJ
Kategorie: Uncategorized


Rozzalony Chroniony Zyd cos p.. o ”neaktualnych..”, mimo ze to ja pisalem ze Macron cos tam pisnal.Po fakcie, i ” nie pamieta” co zrobiono z policjantami przysluchujacymi sie torturowaniu tej kobiety nic nie robiac.
Przypomina Satmar Rebe ktory oswiadcyl swym zwolennikom ” Wszystko jest jak nalezy, spokojnie”-i czmychnal sam z WW2 Wegier do Ameryki.
Jakichs tam ma widocznie zwolennikow Chroniony Zyd, moze tych z Neturei Karta , ten sam tok myslenia
ml, masz nieaktualne informacje, uznanie tego mordercy za niepoczytalnego wywolalo skandal i z inicjatywy Macrona zmieniono prawo. Zachowanie policjantów bylo skandaliczne , nie pamiętam czy byly jakies sankcje. Twoje wycieczki osobiste mówia więcej o tobie niz mnie.
”Nie rozumiem o co chodzi”,To normalne widocznie we Francji ze Policja nie interweniuje gdy Zyda(/Zydowke torturuje sie przez 10 minut przed wyrzuceniem z balkonu.Gdyby kat wyraznie powiedzial ” Ja cie nienawidze, Zydowko!”, o to by bylo co innego, Policja by zaainterweniowala.
Nawiasem mowiac sprawce wlasciwie uniewinniono, bo ” byl pod wplywem narkotykow”.
Jak Ustawowo Chroniony Zyd bedzie prowadzil samochod z narkotykami we krwi i przejedzie kogos, to go tez lagodnie potraktuja we Francji, jasne
Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi, w jaki sposób ustawy o mowie nienawisci mialy chronić czy uratować pania Knoll.
Dwóch 13 letnich gwalcicieli zostalo skazanych na 9 i 7 lat więzienia. Sad apelacyjny skrócil jednemu karę do 7 lat.
Trzeci i byly boy friend ofiary mial 12 lat i nie mógl być skazany na więzienie.
Wyroki sa bardzo surowe, sad uznal charakter antysemicki gwaltu jako okolicznosć obciazajaca.
większosci krajów UE granica wieku odpowiedzialnosci karnej to 15-16 lat.
Te bardzo surowe kary pokazuja ze francuskie sady i wladze surowo i przykladowo ukaraly antysemickie przestępstwa.
”Chroniony Zyd” z Francji . nie zaszczycil nas wyjasnieniem dlaczego z tymi wspanialymi ustawami nic nie zrobiono tym policjanom ktorzy przez 10 minut czekali za drwiami toryrowanej Zydowi w Paryzu, zanim kat nie wyrzcil ja na bruk z bakonu.
Tak, tak, Marcron cos o tym pisnal, ale nic pozniej..
To bylo iles lat temu, ale niedawno wspanialy sad francuski skrocil kare jenemu z gwalcicieli tej 12- latki,( bo ”byla Zydowka” wg, gwalcicieli) by go ” reintegrowac..”
W USA antysemickie wypowiedzi czy jakakolwiek mowa nienawiści jest chroniona przez I poprawkę do Konstytucji, o wolności słowa, co nie raz było potwierdzone przez Sad Najwyższy USA. Kanada, podobnie jak Francja ma prawo zabraniające „mowę nienawiści”. Nestor francuskie skrajnej prawicy, Jean-Marie LePen był skazany parę razy z tego paragrafu.