
Autor: Amy Spiro
Holandia, Hiszpania, Irlandia i Słowenia wycofują się
Organizatorzy konkursu twierdzą, że „znaczna większość” poparła tę decyzję; Belgia i Islandia nie podjęły jeszcze decyzji o udziale; Herzog: Izrael „zasługuje na reprezentację na każdej scenie”
Izrael będzie mógł wziąć udział w Eurowizji 2026 r. po tym, jak członkowie Europejskiej Unii Nadawców (EBU) zdecydowaną większością głosów opowiedzieli się za przyjęciem szeregu reform zamiast przeprowadzania referendum w sprawie wykluczenia tego kraju z konkursu w związku z gniewem wywołanym wojną z Hamasem w Strefie Gazy.
W odpowiedzi na tę decyzję nadawcy publiczni z Hiszpanii, Holandii, Irlandii i Słowenii natychmiast ogłosili, że zrealizują swoje groźby wycofania się z konkursu w ramach protestu.
Głosowanie i decyzja były zwieńczeniem dramatycznego posiedzenia zgromadzenia ogólnego EBU w Genewie, podczas którego członkowie dyskutowali za i przeciw udziałowi Izraela oraz konsekwencjami każdej z tych decyzji.
Ostatecznie EBU stwierdziła, że „znaczna większość członków” jest zadowolona z pakietu reform Eurowizji ogłoszonego w zeszłym miesiącu i „uzgodniła, że nie ma potrzeby przeprowadzania dalszego głosowania” w sprawie udziału Izraela.
„Głosowanie to oznacza, że wszyscy członkowie EBU, którzy chcą wziąć udział w Konkursie Piosenki Eurowizji 2026 i zgadzają się przestrzegać nowych zasad, są uprawnieni do udziału” – dodała EBU w swoim oświadczeniu.
Według doniesień, nadawcy z Niemiec i Ukrainy publicznie poparli udział Izraela podczas debaty zgromadzenia, podczas gdy nadawcy z Hiszpanii, Belgii, Słowenii i Turcji – która jest członkiem EBU, ale nie bierze udziału w konkursie Eurowizji – wezwali do wykluczenia tego kraju.

Yuval Raphael reprezentujący Izrael piosenką „New Day Will Rise” paraduje z izraelską flagą podczas próby generalnej przed finałem Konkursu Piosenki Eurowizji 2025 w hali St. Jakobshalle w Bazylei 16 maja 2025 r. (Fabrice COFFRINI / AFP)
W ostatecznym głosowaniu 738 głosów opowiedziało się za przyjęciem reform bez głosowania nad udziałem, 264 były przeciw, a 120 wstrzymało się od głosu (każdy kraj otrzymuje 24 głosy rozdzielone między swoich nadawców). Oznacza to, że tylko 11 krajów zagłosowało za wymuszeniem bezpośredniego głosowania nad udziałem Izraela.
Izrael był reprezentowany na zgromadzeniu przez dyrektora generalnego Kan Golana Yochpaza i adwokat Ayala Mizrachi, którzy argumentowali, że bojkot kulturalny Izraela jest nieuzasadniony i stanowi niebezpieczny precedens.
„Próba wykluczenia Kan z konkursu może być rozumiana wyłącznie jako bojkot kulturalny” – powiedział Yochpaz członkom EBU, według Kan.
„Bojkot może rozpocząć się dzisiaj od Izraela, ale nikt nie wie, gdzie się zakończy i komu jeszcze może zaszkodzić… Czy członkowie EBU są gotowi uczestniczyć w działaniach, które szkodzą wolności twórczości i wolności słowa?” – powiedział Yochpaz. Dodał, że Kan jest dumny z piosenek i artystów, których wysyłał na Eurowizję przez lata, i „nie będzie stał tutaj i przepraszał za nasz sukces”.
Podkreślił również, że Kan nie był zaangażowany w żadną zabronioną kampanię mającą na celu wpłynięcie na wyniki tegorocznego konkursu.
Wiele krajów wyraziło gniew po tym, jak Izrael osiągnął wyjątkowo dobre wyniki w głosowaniu publiczności w 2024 i 2025 roku, a kilka z nich zarzucało oszustwa wyborcze w głosowaniu telefonicznym. EBU odrzuciło te zarzuty, ale w zeszłym miesiącu ogłosiło szereg reform mających na celu rozwiązanie tych problemów, które zostały przyjęte w czwartkowym głosowaniu EBU.
W ramach reform liczba głosów na osobę zostanie ograniczona do 10 zamiast 20; EBU będzie „zniechęcać” rządy do prowadzenia publicznych kampanii na rzecz swoich uczestników i zabroni uczestnikom koordynowania takich kampanii; a do półfinałów powrócą profesjonalne jury, które będą współpracować z głosowaniem publiczności.
Ludzie wiwatują, oglądając finał Konkursu Piosenki Eurowizji 2025 transmitowany w centrum społecznościowym w Tel Awiwie w Izraelu 17 maja 2025 r. (Maya Levin / AFP)
Prezydent Isaac Herzog, który brał udział w działaniach mających na celu zapewnienie Izraelowi możliwości pozostania w Eurowizji, świętował decyzję EBU.
„Izrael zasługuje na to, aby być reprezentowanym na każdej scenie na całym świecie, co jest sprawą, w którą jestem w pełni i aktywnie zaangażowany” – powiedział Herzog w oświadczeniu wydanym w czwartek wieczorem. „Cieszę się, że Izrael ponownie weźmie udział w Konkursie Piosenki Eurowizji i mam nadzieję, że konkurs ten pozostanie wydarzeniem promującym kulturę, muzykę, przyjaźń między narodami i transgraniczne zrozumienie kulturowe”.
Herzog podziękował „przyjaciołom, którzy stanęli w obronie prawa Izraela do dalszego udziału i rywalizacji w Eurowizji. Decyzja ta jest wyrazem solidarności, braterstwa i współpracy oraz wzmacnia ducha więzi między narodami poprzez kulturę i muzykę”.
EBU poinformowała w czwartek, że nadawcy będą musieli teraz potwierdzić swój udział w przyszłorocznym konkursie w Wiedniu, a pełna lista uczestników zostanie ogłoszona przed świętami Bożego Narodzenia.
Podczas gdy Irlandia, Hiszpania, Słowenia i Holandia natychmiast potwierdziły, że wycofują się z konkursu, wielu krytyków Izraela nadal rozważa tę decyzję.
Islandzki nadawca publiczny poinformował w czwartek, że jego zarząd omówi tę decyzję w przyszłym tygodniu. Konkurs Piosenki Eurowizji cieszy się ogromną popularnością w Islandii, gdzie ponad 96% widzów ogląda go co roku.

Izraelski piosenkarz Yuval Raphael, reprezentujący Izrael piosenką „New Day Will Rise”, idzie po turkusowym dywanie obok ratusza w Bazylei, a za nim protestujący z palestyńskimi flagami, podczas ceremonii otwarcia konkursu piosenki Eurowizji 2025 w Bazylei w Szwajcarii, 11 maja 2025 r. (Fabrice COFFRINI / AFP)
Belgijska stacja RTBF oświadczyła, że w najbliższych dniach podejmie decyzję o udziale w konkursie w 2026 r.
Dwie publiczne stacje telewizyjne tego kraju – francuska i flamandzka – co roku reprezentują kraj w konkursie. Podczas gdy flamandzka stacja VRT zdecydowanie poparła bojkot Izraela, francuskojęzyczna stacja RTBF, która ma reprezentować kraj w 2026 r., była mniej ostry w swojej krytyce Kana i Izraela.
Ogłaszając swoją decyzję o bojkocie, holenderska stacja publiczna stwierdziła, że „po rozważeniu wszystkich perspektyw, AVROTROS doszedł do wniosku, że w obecnych okolicznościach udział w konkursie jest nie do pogodzenia z wartościami publicznymi, które są fundamentalne dla naszej organizacji”.
Irlandzka stacja RTE stwierdziła, że „uważa udział Irlandii za nie do przyjęcia, biorąc pod uwagę przerażające straty w ludziach w Strefie Gazy” i że nie weźmie udziału w przyszłorocznym konkursie ani nie będzie go transmitować.
Przedstawiciel słoweńskiej stacji RTV SLO stwierdził podczas zgromadzenia, że Eurowizja stała się „zakładnikiem interesów politycznych rządu izraelskiego”, jak podaje nadawca.
Dyrektor hiszpańskiej stacji RTVE powiedział członkom EBU, że uważa pakiet reform za „niewystarczający” i że Izrael wykorzystuje „to wydarzenie do celów politycznych”.
Hiszpania jest członkiem „Wielkiej Piątki” krajów Eurowizji, które wraz z Francją, Niemcami, Wielką Brytanią i Włochami wnoszą największy wkład finansowy do konkursu.
Izraelska jury oddaje głosy podczas wielkiego finału konkursu piosenki Eurowizji w Malmö w Szwecji, 11 maja 2024 r. (AP Photo/Martin Meissner)
Chociaż EBU ogłosiła we wrześniu, że planuje głosowanie członków w sprawie tego, czy Izrael będzie mógł pozostać w konkursie, wkrótce po wejściu w życie obecnego zawieszenia broni w Strefie Gazy odwołała głosowanie.
Zamiast tego przesunęła decyzję na czwartkowe walne zgromadzenie i wyraziła nadzieję, że członkowie przyjmą pakiet reform jako wystarczający do rozwiania wszelkich obaw.
Chociaż aktywiści bojkotujący Izrael od lat domagają się wykluczenia tego kraju z Eurowizji, kampania osiągnęła punkt kulminacyjny w ciągu ostatnich dwóch lat, od czasu masakry dokonanej przez Hamas 7 października 2023 r., która wywołała dwuletnią wojnę w Strefie Gazy.
Jednak EBU konsekwentnie odrzucała takie apele, utrzymując, że Eurowizja jest konkursem między krajowymi nadawcami, a nie krajami, i że Kan nadal spełnia wszystkie kryteria udziału w konkursie. Żadne państwo nie wycofało się z udziału w konkursach w 2024 i 2025 r. z powodu udziału Izraela.
Niemniej jednak antyizraelska furia znacznie przyćmiła dwa ostatnie konkursy piosenki, a nagłówki gazet zdominowały protesty, groźby, gwizdy i dramatyczne wydarzenia. Furia ta wywołała sprzeciw wśród proizraelskiej opinii publicznej, która zmobilizowała się, aby głosować na Eden Golan w 2024 r. i Yuval Raphael w 2025 r., co spowodowało gwałtowny wzrost ich popularności w głosowaniu publiczności i jeszcze bardziej rozgniewało antyizraelskich fanów.
Izrael zadebiutował w konkursie Eurowizji w 1973 r. w Luksemburgu i od tego czasu opuścił konkurs tylko trzy razy – w 1980, 1984 i 1997 r. – kiedy to terminy kolidowały z Dniem Pamięci lub Dniem Pamięci o Holokauście.
Izrael wygrał konkurs cztery razy, a tylko sześć innych krajów wygrało więcej konkursów w historii Eurowizji. Izrael wygrał w 1978 r. piosenką „A-ba-ni-bi” Izhara Cohena, w 1979 r. piosenką „Hallelujah” Gali Atari, w 1998 r. piosenką „Diva” Dany International oraz w 2018 r. piosenką „Toy” Netta Barzilai.
Izrael dopuszczony do udziału w Eurowizji 2026 po głosowaniu EBU
Kategorie: Uncategorized

