
Ahmed Fouad Alkhatib, człowiek, który zna Gazę jak własną kieszeń, napisał ostatnio rzecz oczywistą, lecz nadal w świecie tabu: przez dwadzieścia lat „sprawa palestyńska” była jednym z najbardziej dochodowych interesów w świecie arabskim. Nie dla zwykłych Palestyńczyków, lecz dla tych, którzy mówili w ich imieniu. Kwoty liczone w miliardach przechodziły przez prywatne ręce, znikały w fundacjach, przepadały w sieciach Bractwa Muzułmańskiego, były przejmowane przez Hamas i Fatah jak łup wojenny. A kiedy Alkhatib pisze o „pół miliarda dolarów skradzionych datków”, choć liczba ta pochodzi z wewnętrznych arabskich przepychanek, to opisany mechanizm kradzieży jest w stu procentach prawdziwy – tak samo prawdziwy jak ruiny Gazy, w których nie wybudowano niczego, co nie służyłoby Hamasowi. Świat przez dwie dekady finansował szkoły, szpitale i infrastrukturę. Hamas przez dwie dekady finansował siebie. Zamiast kanalizacji – tunele. Zamiast inwestycji – prywatne konta. A zamiast instytucji – milicja. I nikt nie udawał, że tego nie widzi. Bank Światowy mówił o „niezidentyfikowanych przepływach finansowych”. Unia Europejska o „całkowitym braku przejrzystości”. ONZ o „utrudnionym monitoringu”. W dosłownym tłumaczeniu: środki znikały jak piasek przez palce. Nic dziwnego, że dziś, gdy Hamas oskarża Bractwo o kradzież pieniędzy dla Gazy, wygląda to jak bójka kieszonkowców, w której jeden nagle odkrył, że drugi ma bardziej sprawne ręce.
I właśnie w tej chwili, w tej operetce cynizmu, rusza najstarsza propaganda świata – propaganda, która zawsze wraca jak zacinająca się płyta: „Izrael blokuje pomoc humanitarną”.
To zdanie nie ma nic wspólnego z faktami, ale ma wszystko wspólnego z wygodą. Fakty natomiast – te najbardziej uparte z ludzkich wynalazków, których nikt nie lubi – mówią zupełnie co innego. USAID po kilkunastu miesiącach żmudnego audytu stwierdziło jasno: „Nie znaleziono dowodów, że Izrael systemowo blokował pomoc humanitarną.”
Departament Stanu USA: to samo. Unia Europejska: to samo. ONZ: kilkukrotnie potwierdziła, że największą przeszkodą w dostawach był Hamas.
UNRWA, instytucja, która publicznie rzadko zgadza się z Izraelem w jakiejkolwiek kwestii, została zmuszona do przyznania, że Hamas przejmował paliwo, generatory, żywność i namioty. Są zdjęcia ONZ – nie izraelskie, ONZ-owskie – na których uzbrojeni mężczyźni zatrzymują konwoje i rozkradają pomoc w biały dzień. Ciężarówki czekają na parkingach nie dlatego, że Izrael je blokuje, lecz dlatego, że ONZ nie ma kierowców, nie ma paliwa, nie ma logistyki, a Hamas wykorzystuje każdą minutę zwłoki. A Egipt? Egipt zamknął Rafah i nadal kontroluje przejazdy w sposób uznaniowy. To oficjalne stanowisko Kairu. Ale świat woli nie słyszeć, bo przecież łatwiej oskarżyć Izrael niż kraj, który ma klucz do bramy, a bramy nie otwiera. I w ten sposób powtarza się stary rytuał: ci, którzy przez lata rozkradali pomoc, krzyczą o blokadzie. Ci, którzy budowali tunele zamiast mieszkań, płaczą nad ruinami. Ci, którzy żyli z cierpienia, grają ofiary. A Izrael, jedyne państwo, które faktycznie przepuszcza ciężarówki, zostaje oskarżone, bo jest najłatwiejszym celem dla tych, którzy nie zadają sobie trudu sprawdzenia źródeł.
Dlatego trzeba powtarzać – głośno, natarczywie, bez litości – to, co powiedział Alkhatib: „Sprawa palestyńska wzbogaciła niewyobrażalną liczbę ludzi – poza Palestyńczykami.” I dlatego każda próba odbudowy Gazy z Hamasem u steru jest jak wlewanie wody do przeciekającego wiadra: można wlewać w nieskończoność, ale efekt będzie zawsze ten sam. Pomoc zniknie, pieniądze rozpłyną się w powietrzu, a ludzie zostaną w tych samych ruinach, z których nie pozwolono im wyjść.
Handlarze biedą: komu naprawdę służy obraz głodu w Gazie?
Mit o „blokadzie Izraela” to ostatnia deska ratunku dla tych, którzy nie chcą, by ktokolwiek zapytał, gdzie są miliardy, które miały zbudować Gazańczykom przyszłość. A odpowiedź na to pytanie jest znana od dawna – ukryta w willach, kontach i tunelach tych, którzy potrafią krzyczeć najgłośniej.
Kategorie: Uncategorized


jak nalezy rozumieć rozkaz gen Gallant?
Times of Izrael
« II have ordered a complete siege on the Gaza Strip. There will be no electricity, no food, no fuel, everything is closed,” declared Israeli Defense Minister Yoav Gallant on October 9, 2023 at the outbreak of the war. »
Calkowita blokada trwala parę miesięcy.dlaczego nawet izraelskie lotnictwo zrzucalo pomoc zywnosciowa do Gazy?
Warto czytać izraelskie gazety np Jerusalem Post.