Uncategorized

Przejście do Izraela zamknięte

Przetlumaczyla z hebrajskiego i przyslala

Olga Degani

reunion 69 .1

 

?????????????????????????????????????????????

przejście do Izraela zamknięte

Pokażę w tym artykule jak dziwna jest rzeczywistość beduińska na Synaju, pokażę układ z Egiptem o parcelacji ziemi – ogromnie różniący się od układu z Izraelem, także co się dzieje w wyniku zamknięcia granicy z Synajem, oraz jak można odprawić infiltrujących Afrykańczyków do ich rodzinnych krajow.

Lizanie gorącej patelni: co się dzieje na pustyni synajskiej? Jak odprawimy infiltrujących z powrotem do Afryki?

„Przysięgam na Boga, widzącego skryte, Króla Dnia Sądnego; wiem że spadną na mnie piekielne kary jeśli kłamię i na dowód mego świadczenia przesuwam tę gorącą patelnię po moim języku – po raz pierwszy” .

1. Własność ziemi na Synaju: porównajcie z Izraelem.

Od czasu gdy półwysep synajski powrócił pod władzę Egiptu, określono jego 61 000 km kw. jako ziemię we własności państwa („miri”), której żaden człowiek nie może być właścicielem. Dlatego wiele Beduinów zostało zmuszonych do pracy w usługach albo w przemycie, z braku możliwości dzierżenia ziemi dla rolnictwa czy turystyki. Tak panował reżim Mubaraka nad Beduinami, aż do rządów „Bractwa Muzułmańskiego” w roku 2012.

Gdy w konsekwencji zamieszek w Kahirze także Beduini zaczęli podnosić głowę, podpalać rurociąg gazowy, otwarcie atakować armię egipską, rząd egipski poddał się i po raz pierwszy zgodził się na oddanie terenów Beduinom. Było to pod koniec roku 2012, decyzją premiera Hiszam Kandil (prawo nr 14 w roku 2012)

Czy to Wam przypomina osadnictwo Beduinów w Izraelu – zupełnie nie.

W Egipcie nie uznaje się do dzisiaj prawa dzierżawy, czy uprawiania, czy jakichkolwiek praw użytkowania przez Beduinów. Więc co uregulowało nowe prawo (art. w angielskim) ? To prawo odnosi sie do 680 000 dunam (170 000 akrów) na południowym Synaju, na pólnocnym Synaju i w okolicy Ismailia i Port Said; tym Beduinom, którzy udowodnią że są Egipcjanami, że ich obydwoje rodzice są Egipcjanami (aby Palestyńczycy broń boże nie mieli praw do terenów, cóż za okrucieństwo) i będą zobowiązani uprawiać tę ziemię albo rozwijać na niej turystykę. Te 680 000 dunam wygląda na wiele, ale z 61 milionów dunam na Synaju jest to jeden procent.

W Izraelu Beduini mają pretensję do rzekomej własności i przydzielone im procenty są ogromne, w porównaniu z sytuacją w Egipcie. Jeszcze nie jest za późno z tym nieproporcjonalnym nadaniem w stosunku do wielkości Izraela.

Dowód, że Egipt nie uznaje jakiegokolwiek użytkowania (אינתיפאע) : w zarządzeniu z grudnia egipskiego ministra obrony Abdel Fatacha al-Sisi, zabroniono Beduinom mieszkać(art. w angielskim) w odległości 5 km od granicy Izraela oraz w okolicy kanału Sueskiego, z obawy przed terrorem. Mowa o 10 000 rodzin na granicy Izraela, które będą wysiedlone i to się obecnie rozważa. Egipcjanie także nie wzdragają się przed burzeniem kempingów turystycznych należących do Beduinów wzdłuż wybrzeży, aby budować na tych miejscach hotele.

2. Kim są Beduini na Synaju?

 

Bardzo wątpliwe, czy Beduini uważają się za Egipcjan, bo są synami pustyni, dumni ze swego dziedzictwa, a Egipcjanie są synami doliny rzeki Nil i nie ma między nimi wielu powiązań. Jedni są koczownikami z natury a drudzy od tysięcy lat są przywiązani do Delty. Dla przykładu, w ostatnich wyborach do parlamentu egipskiego Bediuni nie specjalnie trudzili się aby uczestniczyc, a jeśli już głosowali, to na swoich przedstawicieli. Nie istnieje u nich pojęcie „państwa” beduińskiego, lecz władza samodzielna nad samymi sobą owszem istnieje. Na ile wojsko egipskie traci władzę nad Synajem, na tyle wzrasta rola plemion z czynnika niewidzialnego do władającego, tak, że teraz już można wykreślić schematyczną mapę ich granic.

żółtą linią nakreślony jest rurociąg gazu.

dla porownania mapa z łacińskimi literami

Na Synaju mieszka około 600 000 Beduinów (w Izraelu, dla porównania, około dwustu tysięcy), podzieleni na 12 duże klany, i w każdym z klanów są podrzędne rozgałęzienia. Rozdział pomiędzy nimi utrzymywany jest do dzisiaj, chociaż obcy go nie zauważy, lecz Beduini doskonale wiedzą kto należy do jakiego klanu. Wątpliwe czy Egipcjanie rozrożniają pomiędzy nimi, tak jak my ich nie rozróżnialiśmy w latach władzy izraelskiej na Synaju.

Dwa najznaczniejsze klany na pustyni synajskiej to Legat (אליגת) i Sawalhah (סוואחלה), które przywędrowały z półwyspu arabskiego. Część ludności z tych plemion powędrowała w głąb Egiptu (jest około pól miliona Beduinów w okolicy Kahiru) a inna część nawet wyszła poza granice Egiptu. Wielu z tych plemion pracują jako kierowcy w miejscowym przemyśle i wielu w „przemyśle” przemytu.

Klan Uzbalije (אוזבליה) przybył w piątym wieku i usadowił się na w przełęczach górzystych Synaju, koło klasztoru Santa Katerina, potem w tej okolicy usadowił się klan Muzeinah (מוזיינה) i zajmuje się przede wszystkim tanią turystyką, biwakując w okolicach wybrzeża Dahab i Szarm-el- Szejk. Izraelczycy znali ich doskonale. Przed trzystu laty przybył klan Tarabin (טראבין)do północnego Synaju i przeszedł do południowego Izraela. Mowa o jednym plemieniu i dlatego członkowie Tarabina z Egiptu mogli przechodzić potajemnie do Izraela i z powrotem, aż do czasu wybudowania potężnego muru granicznego.

Na północnym Synaju także znajduje się klan Bnei Hasan (בני חסן), a klan Awelad Said (קוואלד סעיד) jest umiejscowiony pomiedzy Wadi Faran (najwieksza oaza na Synaju.O ) i Al Tur na południowym zachodzie Synaju. Na zachodzie skupia się klanHaweitat (Hwetat – חווויתאת) są przede wszystkim taksówkarzami, szoferami ciężarówek i autobusów. Członkowie klanuHamadah (חמאדה) są rozgałęzieniem z klanu Legat (אליגאת), klan Dżiardża (גירארז’ה) koło Tur są znani z handlu piaskiem i kamieniem. Klan Ayadah ( איאיידה) usadowił się kolo Kanalu Sueskiego, a klan Tayaha (טיאחה) ma ogromny obszar w środku półwyspu synajskiego. Ten klan współpracuje z Tarabinami. Plemię Sawarkah (סווארקה) jest na północy Synaju, koło Morza Środziemnego i władali rurociągiem gazu z Jordanii do Izraela, aż zaprzestał przeprowadzać gaz.

Jeszcze jest klan Rashida (רשידה) bardzo zaplątani w przemyt, przybyli z półwyspu arabskiego, jego członkowie rozeszli się po Iraku, Jordanii i Synaju. Mają także swe rozgałęzienie w Sudanie, koło Erytrei i dlatego oni stanowili pomost dla pierwszych emigrantów z Afryki do Izraela. Członkowie klanu Raszida, a także innych klanów zajmują się w przemytem do Strefy Gazy, także Beduini należący do innych klanów. Klany Ayadah i Haweitat są w stanie kontrolować bezpieczeństwo – terror nad Kanalem Sueskim, ta silna pozycja może się jeszcze uzewnętrznić.

Egipcjanie już zarzucali, że wystrzelono rakietę w kierunku okrętu na Kanale Sueskim, może to doprowadzic do zniszczenia tego potężnego szlaku handlowego.

3. Jak to się dzieje że klany przechodzą na nowe tereny?

zazwyczaj dzieje się to drogą kolektywnej wendety, po morderstwie, (gdy dziesiątki dostojników plemienia przysięgają kolektywnie, że morderca nie jest z ich plemienia) i wówczas cały klan przenosi się do zupelnie innego miejsca. Synaj uważany był zawze za okręg odległy od jakiejkolwiek cywilizacji i dlatego plemiona zwykłe były emigrować na ten połwysep w ciężkich sytuacjach i tam też pozostawały. Czy granice pomiedzy klanami są wykreślone? Nie, ale oni je znają dokładnie. Wolno przejść przez terytorium innego klanu, ale oazy należą do określonych klanów, włącznie z ich źródlem wody.

Wielu z Beduinow nie osiedliło się, nie mają stałych domów i rząd egipski tego od nich nie żąda gdy i tak władza nad nimi jest tylko częściowa. Nie ma zapisu gruntów i tylko starszyzna klanowa pamięta co nalezy do kogo.

4. Ogromną rolę odgrywa parkan graniczny.

Parkan zakończył okres izraelski na Synaju i powiązania zostały faktycznie rozerwane. Aż do zakończenia budowy parkanu klany zarabiały doskonale na przemyśle przemytniczym do Strefy Gazy i do Izraela, a gdy zamknięto granice miedzy Gazą a Izraelem, rozkwitnął przemysł tunelowy do Gazy.
[ Już w 2007 roku ten portal żądał zamknięcia otwartej granicy (art. po angielsku) miedzy Izraelem a Egiptem ]. Co przemycano? Wszystko. Narkotyki, na przykład marihuanę, którą Beduini sami hodują koło Arisz (oczywiście, z ogromnym zyskiem), papierosy, prostytucję przede wszystkim z Ukrainy, broń, terror, afrykańczyków przede wszystkim z Erytrei. Opłata płacona Beduinom za przemyt ludzi przez granicę do Izraela: od 3 000 do dziesiątek tysięcy dolarów na człowieka. Przemyt Erytrejczyków był przemysłem osiągającym wiele milionów dolarów.

Zakończenie budowy granicznego ogrodzenia sprowadziło na te klany ogromne nieszczęście: szlak do Izraela, tej dojnej krowy, zamknięty i skończona historia. Granica między Izraelem a Egiptem ma 230 km od Kieren Szalom do Eilat-Taba i jest to obszar na którym nigdy nie było parkanu granicznego a był to tylko szlak przemytniczy. Poniewaz armia panuje nad Kanałem Sueskim, gaz już nie przepływa rurociągiem i Izrael się oddzieliła – z czego będą żyć Beduini? To problem.

5. Jak można odesłać około stu tysięcy Afrykańczyków, znajdujących się w Izraelu? (80 000 z nich mieszka w Tel Avivie, według ostatnich raportów z Kneset)

Sudan: wojna cywilna między Sudanem północnym i południowym zakoczyła się pokojem całkowitym i podpisanym. W tym miesiącu prezydent Sudanu Omar Hasan Ahmad al-Baszir przybył do stolicy południowego Sudanu Dżuby i otrzymał królewskie przyjęcie(art. po angielsku). W rezultacie otworzono osiem przejść granicznych pomiędzy dwoma przyjaznymi państwami i niedługo otworzą następne przejścia.Także ustanowiono, z gwarancją Organizacji Zjednoczenia Afryki, „System Bezpieczeństwa i Pokoju” (JPSM) dla swobodnego tranzytu ludzi i towarów pomiędzy dwoma państwami. Relacje między nimi są zupełnie normalne.

Okręg Darfuru w Sudanie: Także tutaj, w lipcu 2011 roku podpisano umowę pokojową w Ad-Dausze pod nazwą ” porozumienie pokojowe Ad-Dausze ” pomiędzy rządem w Chartumie i organizacją „Synowie Darfuru” ( oczywiście, często nie dotrzymywana).Według porozumienia pokojowego w Ad-Dausze ustanowiono „Fundusz Odszkodowań dla Ofiar Konfliktu”, postanowiono że zastępca prezydenta w Sudanie będzie zawsze z Darfuru i ten okręg otrzyma pełną autonomię aż do plebiscytu narodowego, który zadecyduje czy ten okręg przekształci się w samodzielne państwo.

„Uchodźcy”, jakżeśmy ich określili, muszą i powinni powrócić do swych domów. Dlaczego to się nie dzieje? Dlatego, że izraelskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych unika zgłaszania do Sądu tego co tutaj napisalem, a „organizacje” naciskają aby pozostawić tutaj tych infiltrujących nielegalnie bo, jak twierdzą, jest zła sytuacja ekonomiczna w Sudanie. Sytuacja ekonomiczna wszystkich obywateli afrykańskich jest zła. Wiec przyjmiemy ich do nas? Sytuacja gospodarcza w Sudanie już nie jest tak zła, przeciwnie, cały czas się poprawia w porównaniu do innych państw, z powodu zysków z nafty, które wciąż rosną.

Możemy oświadczyć z pełną odpowiedzialnością – już nadszedł czas powrotu tysięcy infiltrantów z Sudanu, wojny tam się skończyły i nie ma żadnej konieczności „kolektywnej ochrony”. Bezpośredni przelot do Dżuby a stamtąd – każdy do swojego domu, na południu i na północy.

Co do Erytrei: to państwo ma pełne stosunki dyplomatyczne z Izraelem; tutaj potrzebna jest pomysłowość; dziesiątki tysięcy Erytrejczyków powrócą do Erytrei bezpośrednimi lotami, według umowy z rządem Erytrei; zbuduje się nowe miasto w Erytrei. Miasto to wybuduje rząd izraelski razem z rządem miejscowym, i będzie to miasto wzorcowe, dla rolnictwa i rozwoju okolicy. Powracający nie będą wcieleni do wojska erytrejskiego i tak w większości już przeszli wiek poborowy. Zyski z handlu w nowym mieście rozdzielą między sobą Erytrea i Izrael i samo miasto będzie modelem rozwoju podobnych projektów izraelskich w następnych państwach afrykaskich. Każda strona będzie zadowolona.

Mam podstawę do przypuszczeń, że rząd w Asmarze zgodzi się na to z radością, oraz rządy Izraela, Erytrei, ONZ i Organizacja Zjednoczenia Afryki – oni wszyscy będą gwarantami tej bezprecedensowej, tej nie do odrzucenia umowy.

Czy ta królowa organizacji, organizacja „praw czlowieka” zgodzi się na takie wypuszczenie z rąk soczystego owocu infiltracji, który wikła Izrael (art. po polsku)? To jest problem.

„Przysięgam na Boga, widzącego skryte, i szyfry swiata w jego rękach, Króla tego i tamtego świata; wiem że spadną na mnie piekielne kary jeśli kłamię, straszniejsze w przyszłym świecie niż kary oczekujące mnie na tym świecie; na dowód mego świadczenia przesuwam tę gorącą patelnię po moim języku – po raz drugi” .

6. Beduini kontra Egipt:

Napięte stosunki, jedni pogardzają drugimi i widzą jedni drugich jako tych gorszych. Egipcjanom trudno przyjąć to patrzenie na nich z wyższością, ale nie mają obecnie czasu żeby się tym zająć. Synaj jest u nich na niskim priorytecie, ale z powodu wrażliwości i napięcia z Izraelem, starają się władać jak najlepiej na tym terenie. Na ogół Beduini nie pozwalają Egipskim siłom bezpieczeństwa zbliżać się do stref przemytniczych, czy do Rafach, czy do Asz-Szajch Zuwajjd w stronę Izraela i policjanci oraz żołnierze egipscy starają się nie mieć za bardzo czynienia z Beduinami. W sierpniu 2011 roku Beduini zaatakowali stację policji w Arisz jako odwet za dręczenie ich przez Egipt w przeszłości i ośmiu wojujących zabito.

Część Beduinów zawarła z Egiptem ugodę według której będą pilnować rurociągu gazu (wykreślony na mapie) pomiędzy Egiptem, Jordanią i Izraelem za opłatą haraczu, ale rządowi egipskiemu zabrakło pieniędzy i spóźniali się z opłatami dla Beduinów. Każdy wybuch rurociągu gazu oznaczał brak zapłaty haraczu Beduinom, nie było w tym wiele powiązań z Izraelem.W końcu władze miały tego dosyć i zupełnie unieruchomiły rurociąg. Mówili o Izraelu, ale chodziło im o Beduinów. Dlaczego tak łatwo było ugodzić w ten rurociąg? Bo jest widoczny, na ziemi w prawie w całej jego długości. Nie trzeba nawet kopać aby go odkryć i uszkodzić. Przyczepiają mały ładunek wybuchowy, a wybuch jest potężny, z płomieniami sięgającymi nieba.

W ostatnim roku władze egipskie postanowiły otworzyć nową karte w stosunkach z Beduinami. Członkowie Najwyzszej Rady Wojskowej zwołali przywodców klanów w El-Arisz, oni żalili sie na dyskryminację. W odpowiedzi armia egipska postanowiła:
1. wcielić Beduinow do armii i do policji (do dzisiaj Beduini nie służyli w armii egipskiej)
2. otworzyć mozliwości przyjęcia młodych Beduinów do służby państwowej
3. zamknąć teczki śledztwa i postępowania karnego przeciw Beduinom.
4. zainaugurować 15 projektów na Synaju, na przykład przedsiębiorstwo cementu, zakłady odsalania wody i inne.
5. zezwolić na kupowanie nieruchomości, pod warunkami jak wyżej.

7. Zjawisko salafizmu.

W ostatnich latach, szczególnie w ostatnim roku, pojawiło się wśród Beduinów nowe, potęgujące się zjawisko: zwrot młodzieży beduińskiej do salafizmu, w koordynacji z duchownymi salafistycznymi z Kahiru, przybywającymi do nich, na Synaj. Beduińscy salafiści ubierają się na czarno i oni uczestniczyli w ataku na stację policji w Arisz i w ataku na innych policjantów. Częściowo oni także należą do niebezpiecznych tajnych organizacji terrorystycznych i to oni posyłają od czasu do czasu rakiety na Eilat. Zarówno rząd w Egipcie jak i miejscowa ludność nie przejawia zbytniej sympatii do tych ludzi, poniewaz wikłają ich z czynnikami obcymi spoza Synaju.

Władze egipskie już uruchomiły system setek donosicieli z klanów, aby zbierać informacje. Także oni są zaskoczeni rozzuchwaleniem pokornych do niedawna Beduinów.

Ci salafiści beduińscy pomagają terrorowi Hamasu w Gazie, posyłają rakiety na Eilat i na Izrael, nie z powodu niepłacenia im, jak na przykładzie z rurociągiem, lecz z powodu ich religijnego anty-żydowskiego fanatyzmu. Sprawiają kłopot wszystkim: Egiptowi, tradycjonalnemu przywódctwu beduińskiemu, Izraelowi i nawet Hamasowi, który nie jest zainteresowany w ich obecności w Gazie i podburzaniu ludności przeciw Hamasowi.

Gdy atakowany jest Eilat wydaje się, że to z powodu Izraela, ale w pewnych przypadkach, choć nie we wszystkich, jasne jest, że jest to droga nacisku czynników terrorystycznych częściowo palestyńskich, częściowo beduińskich, na Egipt. Nacisk najskuteczniejszy i najwrażliwiejszy jest poprzez Izrael. Strony arabskie przyzwyczaiły się do porozumiewania się pomiędzy sobą poprzez Izrael. To zjawisko spotkaliśmy także w innych przypadkach.

Zjawisko salafizmu stawia przed Beduinami także ogromne możliwości nowych więzów: od Mali do Synaju, od Algeru, poprzez Tunezję aż do Maroka. Czynnik religijny zwyciężył poczucie narodowości, a nawet przynależności etnicznej.

8. Beduini kontra Palestyńczycy.

Jednym z paradoksów pokazujących jak sztuczne jest pojęcie „narodu palestyńskiego” wiąże się z Beduinami. W Jordanii te same klany beduińskie są najzagorzalszymi wrogami Palestyńczyków i jeśli dojdzie do konfrontacji rzeź będzie straszna – jak w Syrii. Na Synaju Beduini zupełnie są oddzieleni od Palestyńczyków i jednocześnie współpracują ze sobą. Tylko organizacje arabskie w Izraelu twierdzą że „Beduini są Palestyńczykami”.

9. Prawo zwyczajowe (urf).

Gdy prawo egipskie nie jest szanowane na Synaju, a prawo islamskie jest poważane ale w pewnym sensie teoretycznie, to to, co spaja mimo wszystko system beduiński, to prawo zwyczajowe, „urf” . Przywódcy klanów od czasu do czasu zbierają się i podejmują decyzje, które należy wykonywać, inaczej nieposłuszny może być ugodzony przez decydujący kolektyw. Sędzia jest rodzajem arbitra, którego kompetencja jest uznawana przez wszystkich i obowiązuje. Zemsta krwi, honor rodzinny, brutalność, przestępstwa kryminalne – sędziowie wolą okup pieniężny, (ktorego wysokość określa rodzina poszkodowanego), jak widzimy w urywku z filmu Ajami (2009, napisy po hebrajsku ) o procesie przeprowadzonym w plemieniu Tarabin na Negevie. Niczym się to nie różni u ich braci z tego samego klanu i także w innych klanach, na Synaju.

http://www.youtube.com/watch?v=9VazF7Pn … r_embedded

Obrazek

10. Jednym ze zwyczajowych sposobów szeikow beduińskich na sprawdzenie prawdomówstwa, ktory jest stosowany także wśrod plemion na Negewie jest sąd boży hebiszah* , czyli lizanie żelaznej patelni rozpalonej do białości.

„Przysiegam na Boga, widzącego skryte, i szyfry swiata w jego rękach; spodziewając się piekielnych kar, które na mnie spadną jeśli kłamię, kar straszniejszych na tamtym świecie od wszystkich kar na tym świecie; i na dowód mego świadczenia przesuwam tę gorącą patelnię po moim języku – po raz trzeci i ostatni ” .

Jeśli język liżącego nie jest uszkodzony, powiedział prawdę, ale jeśli język jest oparzony, mamy do czynienia z kłamcą. Patelnia jest czerwona bo jest rozżarzona, dotyka języka trzy razy. Jeśli człowiek nie krzyczy z bólu i język wygląda normalnie to znaczy, że ten czlowiek, który także przysięgał, mówi prawdę. Jest to bardzo rozpowszechniony zwyczaj na Synaju w sporach, które w ogóle nie docierają do sądów egipskich, do których Beduini nie mają zaufania. Akurat do tego klanowego poligrafu mają ogromne zaufanie.

„Oświadczam niniejszym, że język tego człowieka przeszedł trzykrotny sprawdzian hebiszah*, po sprawdzeniu przeze mnie osobiście, że jego język nie jest czerwony ani spuchnięty, dodatkowo po złożeniu przez niego zeznań w imię Allaha, niech bedzie pochwalony. Dlatego więc oświadczam – on nie skłamał”.

„Teraz niech przeciwna strona tego świętego sądu będzie uprzejma położyć tę palącą patelnię na swoim języku”.
Obrazek
Dr Guy Bechor

Tłumaczenie z hebrajskiego – Olga Degani

http://fzp.net.pl/forum/viewtopic.php?f=4&t=9460

 

Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.