Uncategorized

Moi ludzie: greccy Żydzi i partyzanci, o których zapomniała historia

Film Anny Rezan dociera do widzów w Grecji i na całym świecie . Obrazy były wstrząsające. Przez następne pięćdziesiąt lat kobieta unikała wszystkiego, co miało związek z obozami. Nie mogła oglądać filmów o Holokauście ani patrzeć na zdjęcia. Nawet samo słowo „Auschwitz” wywoływało u niej fizyczny dyskomfort.

Potem obejrzała dokument swojej córki.

„Zamknęła ten rozdział” – powiedziała mi niedawno Rezan. „Była w stanie stawić temu czoła. Wszyscy byliśmy w stanie”. Film zainicjował rozmowy, które pozostawały tabu przez trzy pokolenia. To, co zaczęło się jako osobiste poszukiwania prababci przez jedną kobietę, stało się kluczem, który przełamał milczenie całej jej rodziny.

My People, dokument Rezan o greckich Żydach podczas II wojny światowej, miał swoją premierę na festiwalu filmowym w Vail w 2023 roku. Zdobył nagrody, poruszył widzów i rzucił światło na ten rozdział historii Zagłady, o którego istnieniu większość ludzi nie miała pojęcia. Obecnie jest dostępny na platformach Amazon, Apple TV i YouTube, a 27 stycznia – w Międzynarodowym Dniu Pamięci o Ofiarach Holokaustu – po raz pierwszy trafi do kin w całej Grecji.

Wraz z przejściem filmu z pokazów festiwalowych do szerokiej dystrybucji, opowieść ta wkracza w sferę publiczną, w której historie dawniej ograniczone do uroczystości rocznicowych są dziś coraz częściej kwestionowane. Czas ma znaczenie. Rezan twierdzi, że od 7 października temat tożsamości żydowskiej, na którym skupia się film, nabrał nowego znaczenia. „Niepokojące jest obserwowanie ponownego wzrostu antysemityzmu” – przyznaje. „Czuję, że odgrywam swoją rolę”.

Historia, o której mało kto wie

Przed wojną w Grecji mieszkało około 75 000 Żydów. Saloniki, niegdyś znane jako „Matka Izraela”, były domem dla jednej z największych społeczności sefardyjskich na świecie. Spośród 50 000 żydowskich mieszkańców tego miasta przeżyło zaledwie około tysiąca osób.

Rezan dorastała ze świadomością, że jest wnuczką ocalałych z Holokaustu, ale szczegóły pozostawały mgliste. Jej dziadek mówił tylko, że jego matka została wywieziona do Auschwitz. To wszystko. Milczenie trwało przez dziesięciolecia.

Na początku swojej międzynarodowej kariery aktorskiej Rezan odkryła coś jeszcze: poza Grecją większość ludzi nawet nie wiedziała o istnieniu greckich Żydów. Ta niewiedza stała się punktem wyjścia dla projektu, który trwał siedem lat. Aktorka pojechała do Auschwitz-Birkenau, aby dowiedzieć się, jak zginęła jej prababcia. Wróciła z determinacją, by opowiedzieć szerszą historię.

Film łączy zeznania ocalałych z materiałami archiwalnymi, podkreślając epizody ruchu oporu, które pozostają w dużej mierze nieznane. Na wyspie Zakintos, kiedy naziści zażądali listy lokalnych Żydów, biskup i burmistrz podali tylko dwa nazwiska: własne. W Atenach szef policji wydał tysiące fałszywych dokumentów tożsamości. Dziadek Rezan ze strony matki otrzymał takie dokumenty i dołączył do partyzantki. Jej dziadek ze strony ojca służył w Królewskiej Marynarce Wojennej.

Ocaleni, z którymi Rezan przeprowadza wywiady, mówią jasno, z humorem i siłą. Nie są przedstawiani jako ofiary, lecz jako ludzie niezłomni.

Co oznaczał ruch oporu

Rola Grecji w II wojnie światowej cieszy się mniejszym zainteresowaniem niż np. historia Francji, częściowo dlatego, że grecki ruch oporu był w dużej mierze kierowany przez ugrupowania o ideałach socjalistycznych i komunistycznych. Po wojnie w Grecji wybuchła krwawa wojna domowa, a mocarstwa zachodnie starały się zmarginalizować zasługi lewicowej partyzantki. „Ale jeśli spojrzymy na to z perspektywy czasu” – mówi Rezan – „wiara w idee komunistyczne oznaczała wtedy dla wielu dążenie do równości i zaspokojenia podstawowych potrzeb ludzi”.

Film podkreśla również sprzeciw Greckiego Kościoła Prawosławnego wobec żądań okupanta. Arcybiskup Aten, Damaskin, wystosował formalny protest podpisany przez 27 prominentnych greckich przywódców. Kiedy grożono mu śmiercią za odmowę wydania Żydów, odpowiedział: „Greckich hierarchów nie rozstrzeliwuje się, lecz wiesza”. Księża w całym kraju byli aresztowani za pomoc Żydom, partyzantom i innym osobom prześladowanym przez nazistów.

Jedna z rozmówczyń Rezan, Nina, straciła 27 członków rodziny. Rezan najbardziej poruszyło to, że Nina po tym wszystkim postanowiła żyć pełnią życia. „Byli potwornie straumatyzowani. Straty są znacznie większe niż tylko liczba sześciu milionów, o której mówimy” – zauważa, odnosząc się do zniszczenia całych struktur rodzinnych i społeczności. „Dla mnie najbardziej inspirujące jest to, że po przejściu przez takie piekło, ci ludzie zdecydowali się wieść dobre, godne życie”.

„Osoba świata”

Rezan opisuje siebie jako w równym stopniu Greczynkę, co Żydówkę, choć preferuje określenie „osoba świata”. Jej drzewo genealogiczne to mozaika: sefardyjscy i aszkenazyjscy Żydzi ze strony matki oraz chrześcijanie wygnani ze Smyrny ze strony ojca. „Ukształtowali mnie ci, którzy przeżyli nazistów, i ci, którzy przeżyli Turków” – mówi.

Dorastała, towarzysząc ojcu w długiej chorobie; straciła go wiele lat temu. Jako osiemnastolatka padła ofiarą gwałtu ze strony osoby z branży filmowej. Dzieli się tymi bolesnymi doświadczeniami nie po to, by szokować, ale by nakreślić kontekst swojego zrozumienia dla losów ocalałych. „Nie powinniśmy pozwalać, by źli ludzie nas definiowali” – twierdzi. „To nie oni mogą decydować o kształcie naszego życia”.

To podejście widać w sposobie prezentacji bohaterów dokumentu. Rezan inspiruje nie sam fakt przetrwania, ale wybór budowania sensownego życia po traumie. Przyjaciele nazywają ją czasem „uzdrowicielką” – mówi to pół żartem, łącząc to z pracą emocjonalną, którą wykonała nad sobą, oraz z rodzajem opowieści, które wybiera jako twórczyni.

Co dalej?

Choć My People pokazano na festiwalu w Salonikach wkrótce po ukończeniu produkcji, premiera 27 stycznia będzie pierwszym pokazem dla szerokiej publiczności w greckich kinach. Rezan ma nadzieję, że wywoła on dyskusje, na które zabrakło miejsca wcześniej. Jest głęboko świadoma, że film wkracza w świat inny niż ten, w którym powstawał. Jej niepokój dotyczy globalnej sytuacji, w której antysemityzm znów przybiera na sile.

„Miłość naprawdę pokonuje wszystko” – powiedziała mi na koniec. „To miłość sprawiła, że ludzie walczyli, bo wierzyli, że świat można zmienić”. Ta wiara przenika cały film. Żydzi i nie-Żydzi są tu pokazani jako ludzie podejmujący trudne decyzje w warunkach okupacji, często ryzykując życie. To właśnie w tych wyborach tkwi moralny fundament historii.

Zapytałam Annę, co jej zdaniem powiedziałaby jej prababcia, gdyby mogła obejrzeć ten film.

„Mam nadzieję, że podziękowałaby za pamięć i uhonorowanie jej losów. Że powiedziałaby po prostu: dobra robota”.


Informacje o filmie:

Film My People został wyprodukowany, napisany, wyreżyserowany i opowiedziany przez Annę Rezan. Współautorem scenariusza jest Pantelis Kodogiannis. Producentem jest Zafeiris Haitidis wraz z nagrodzonymi Oscarem Mitchellem Blockiem i Kimem Magnussonem oraz Victorem Restisem. Muzykę skomponował Billy Nikolopoulos. Film jest dostępny na Amazon, Apple TV i YouTube.


Moi ludzie: greccy Żydzi i partyzanci, o których zapomniała historia

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.